Witam mam problem z ojcem mojego dziecka.Wnioslam pozew do sadu o pozbawienie go praw do dziecka i o pdwyzszenie alimentow uzasadniajac tym iz ojciec nie widzial sie z dzieckiem od ponad 4lat nie utrzymuje nawet kontaktu telefonicznego,alimenty sa mu odciagane z pensji przez komornika.Gdy widzi na ulicy jak ja ide z dzieckiem to udaje ze nas nie zna.Dostalam wczoraj z sadu jego odpowiedz na moj pozew z tym ze jemu pisal adwokat ten dokument i byl zaadresowany do mojej 5 letniej corki.W tej odpowiedzi bylo ze jestem agresywna,ze ja mu sie zabraniam widywac z dzieckiem gdzie tak naprawde nie bylo on nie wykazuje nawet checi by zobaczyc sie z dzieckiem.Rowniez w tym pismie od niego bylo ze mam wspolne gospodarstwo z konkubentem i mam tylko jedno dziecko na utrzymaniu gdzie wogole z nim nie mieszkam a mam dwoje dzieci na utrzymaniu on nawet nie ma pojecia(moj byly maz ojciec dziecka ktoremu zalozylam te sprawy)czyli tak sie interesowal sprawami swojego dziecka,malo tego napisal zeby moj konkubent placil na jego dziecko bo ma wyższe dochody od niego mi sie to wydaje troche smieszne.Jaka ja mam szanse w sadzie wygrac obie te sprawy
Podobne tematy
Po pierwsze owy konkubent nie ma obowiązku płacić na Twoje dziecko - i takie roszczenia są niezgodne z prawem i nawet nie będą brane pod uwagę w rozstrzygnięciu.
Skoro masz dwoje małoletnich na utrzymaniu, to łatwo to udowodnić. Poza tym to czy mieszkasz z konkubentem, nie ma nic do rzeczy
i nie wpływa na wysokość alimentów jakie mają mu być zasądzone.
Jeżeli chcesz wygrać, skompletuj dokumenty zaświadczająca, iż koszty utrzymania dziecka wzrosły przez te lata, np koszty wysłania dziecka do szkoły itp itd.
Na brak kontaktu z dzieckiem musisz mieć świadków. Zaznacz również iż ojciec dziecka nie chciał płacić dobrowolnie alimentów na dziecko, został zmuszony egzekucją komorniczą.
Witam. Mam 2letnie dziecko. Walcze z ojcem o alimenty rozprawa sie ciagnie juz prawie rok, nie chce placic, zarabia ok 3000 tysiecy ma stalą prace bez zobowiązań typu kredyty. Ja studiuję i nie mam mozliwosci pracowac, chcialabym wiedziec ile moge dostac? mieszkam z dzieckiem sama. Chcialabym zeby moje dziecko mialo jak najwiecej alemoja ogromna milosc do niego to nie wszystko.Ostatnio sad zaproponowal 400 zł a ja sie niezgodzilam bo to za mało na wydatek na dziecko.
I jeszcze sprawa z widzeniami. Bierze ja kiedy chce i o ktorej chce kiedy znajdzie czas jesli ja sie nie zgodze to wyzywa mnie, srednio raz w tygodniu czasami dwa i tylko w obecności swojej matki nigdy nie opiekuje sie dzieckiem sam. Wszystkie swoje pieniadze przeznacza na swoje zachcianki imprezy, ciuchy i alkohol. Często pije, mial nawet prawo jazdy zabrane na pół roku, spowodowal kolizje pod wplywem. Jestem niespokojna kiedy dziecko jest z nim. Wiem ze ma takie prawo je widywac ale tez raz na jakis czas np na dwa miesiace pyta nie na noc czy moze a ja nie chce dawac przy mnie ma dom i swoje łóżko, swoje srodowisko w nocy gdy sie budzi zawsze jest mama. Boje sie ja na noc dawac czy mam takie prawo? Jak sprawa z widzeniami wygląda? dodam ze podczas moich wykladów na uczelni dzieckiem zajmuje siemoja babcia w naszym domu i chcialabym zeby tak pozostalo. jestem wtedy spokojna.
mama:
Na chwilę obecną ojcu przysługują identyczne prawa i obowiązki względem dziecka jak Tobie. Jeżeli dziecko może nocować u Ciebie, tak samo może u niego. Proponuję uregulować kontakty córki z jej ojcem sądownie. Wniosek składasz do sądu rejonowego właściwego miejscowo ze względu na miejsce zamieszkania dziecka, do wydziału rodzinnego. Proponujesz w nim częstotliwość, czas, miejsce spotkań, a nawet to, kto ma być przy tych kontaktach obecny. Powołujesz się na dobro dziecka (wyłącznie; stosunki między Tobą a byłym nie będą sądu interesowały), wyjaśniasz dlaczego ich spotkania w kształcie zaproponowanym przez Ciebie będą najlepsze dla córki. Dobrze skorzystać z pomocy świadków zachowania ojca dziecka w czasie spotkań. Nie gwarantuję, że sąd uwzględni żądanie w całości, zdanie ojca Małej też będzie się liczyło. Ale warto spróbować, jeśli faktycznie potrzebne jest to by chronić dziecko (nie Ciebie).
Co do alimentów - nikt poza Tobą nie będzie wiedział ile wynoszą wydatki na Waszą córkę - podlicz wszelkie koszty jedzenia, ubrania, transportu, leków, mieszkania, pozbieraj jak najwięcej przykładowych rachunków i paragonów i walcz o kwotę jaką uważasz za słuszną z racji potrzeb dziecka i możliwości ojca. Pamiętaj jednak, że jeżeli on potem będzie uchylał się od płacenia to ewentualne świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego nie wyniesie więcej niż 500 zł.
skoro moze spac na zmiane tu i tam to to jest dobro dziecka?? to ze nie bedzie swiadome gdzie jest jej kąt? ale to prawo jest głupie... nie pozwole na to bede walczyla o swoje nie zabraniam widzen ale nie na noc zreszta jak na poczatku szla na noc to on w nocy imprezowal a mama z dzieckiem byla.
Dobrem dziecka jest kontakt z obojgiem rodziców, a przepisy nie faworyzują władzy rodzicielskiej ani matki ani ojca. Podałam wyżej narzędzie, które możesz zastosować aby kontakty z ojcem służyły dobru dziecka w Twojej konkretnej sytuacji, jeśli uważasz, że obecnie nie służą.
Czy ja mówię, żebyś nie walczyła? Jak najbardziej, walcz, ale nie o "swoje", tylko o to, co będzie najlepsze dla dziecka.
Pozdrawiam i powodzenia.
Witam. Chcę odebrać prawa rodzicielskie ojcu mojego dziecka. Od dłuższego czasu jest bardzo agresywny w stosunku do mnie i dziecka. Nie opiekuję się dzieckiem wogóle, co chwilę mu przeszkadza że głośno się bawi itp. Od miesiąca wpadłam na pomysł aby nagrywać jego zachowanie. Proszę mi uwierzyć że w ciągu miesiąca nagrałam ok.50 różnych sytuacji w których on krzyczy do dziecka ,, Bo Ci wyje... " , ,, Przypier... mu jak sie nie uspokoi" itd. Dzisiaj miałam sytuacje wktórym ściskał z całej mocy dziecko na nagraniu mam krzyk dziecka moją interwencję w której na koniec groził mi słowami ,, Wyje.. Ci zaraz w zęby" ,, Wypierdl... do Polski nie chcę znać Ciebie ani dziecka". Nie będe wymieniała więcej ponieważ jest tego bardzo dużo. Dodam że ciągle przeklina w towarzystwie małego, mówi do niego że znajdzie mu nową mamę. Bardzo się już męcze z tym, niestety czekam na paszport dla małego i odrazu wracam do Polski. Chcę się odrazu zabrać za odebranie mu praw. Czy poprzez takie nagrania mam jakiekolwiek szanse? Aa i najważniejsza sprawa ostatnio odkryłam że za czasów jak się jeszcze nie znaliźmy przebywał 3 miesiace w Zakładzie Psychiatrycznym spowodu agresywnego zachowania. Niestety dokument ten schował po tym jak go znalazłam i spytałam co to ma znaczyć. Czy Zakład Psychiatryczny może wystawić do Sądu jakieś pismo poświadczające że tam przebywał? Jest to dla mnie straszne że ukrył przedemną taką znaczącą prawdę. Zaczynam się bać o siebie i dziecko. Proszę o porade. Dziękuje.
Myślę, że masz duże szanse na wygraną. We wniosku napisz również o pobycie ojca dziecka w zakładzie psych. i o tym że się dopiero dowiedziałaś. Jak dla Sądu będzie to istotne to szpital takie pismo do Sądu może wystosować.
Oczywiście masz bardzo duże szanse i jeszcze ten pobyt w zakładzie psychiatrycznym, właśnie z powodu agresji, duże szanse... A czy on się nadal leczy w związku z agresją?
nie leczy się właśnie. W tych papierach było napisane że wymaga on dalszego leczenia.
Witajcie;) Dziś wniosłam pozew o ograniczenie praw rodzicielskich ojcu nad nasza maloletnia córka.Mam pytanie czy na jednej rozprawie to sie zakączy czy będzie ich więcej?
Witajcie;) Dziś wniosłam pozew o ograniczenie praw rodzicielskich ojcu nad nasza maloletnia córka.Mam pytanie czy na jednej rozprawie to sie zakączy czy będzie ich więcej?
Zależy od DOWODÓW jakimi dysponujesz. Zdaje się, że 1 to zbyt mało.
Anhedonia
jeden dowod to grozby karalne sprawa jest aktualnie w toku
Witam , mam syna który w czerwcu tego roku ukończy 10 lat , od września tam tego roku do tego września minie rok kiedy go nie widział , a we wrześni jeszcze podwyższyłam alimenty o 50 zł , wsumie płaci po 400 zł pocztą regularnie .. oczywiście nie o to tu chodzi tylko o mojego syna i jego przyszlość , myślę że najwyższy czas pomysleć o odebraniu mu jakie kolwiek prawa do naszego dziecka , nie jestem z ojcem dziecka od 2004 roku , teraz jestem w małżeństwie i mam kolejne dzieci z mężem , ten sym mam za panny .. co bym chciala zrobić , to dla mojego syna , gdysz od 2004 roku ojciez zawsze przedstawia przed sądem że nie ma pracy mija kolejny rok on wciąz przedstawia papierek o bezrobotnym człowieku , myślę i nie wiem jak to sąd odbierze ale moim zdanie dziś prawo jest chore i za kilkanaście lat mój syn bedzie musiał płacić swojemu tacie alimenty gdyż on nigdy nie pracuje , choć wiem żę poprasty pracuje bo ma rodzinęe jak ja podobnie , więc na czarno napewno , gdyż płaci alimenty ... chodzi ty o mojego 10 letniego syna , jak to bedzie po pary nasty latach wole starać sie o pozbawienie go praw do syna, niz on kiedyś musiałby utrzymywać swoje ojca , który sporadycznie od tylu lat go odwiedza i teraz wogóle , najpierw mówił śnieg , póżniej że deszcz a teraz pewnie upał bedzie mu przeszkadzał w dojeżdzie do syna , chodż wiem że bywa w tej miejscowości codziennie on nie ma zamiaru go zobaczyć ,... hmmmmm jak to jest z takimi ojcami .,,a co wy myślicie ?? ja jestem pewna odebrania mu praw a najlepszy dowód bedzie samo to co przedstawia w sądzie od 2004 roku BEZROBOTNY,,
WITAM WSZYSTKICH!!!
MAM TAKI PROBLEM Z KTÓRYM NIE WIEM JAK SOBIE PORADZIC - CHODZI O TO ZE MAM SYNA 5 LAT I Z OJCEM SYNA ROZSTALAM SIE W MAJU 2014 MIALAM ROZPRAWĘ O ALIMENTY ,ROZPRAWĘ O USTALENIE WIDZEŃ NO I CHCIAŁABYM OGRANICZYC OJCU PRAWA PONIEWAZ HM....ALIMENTY PLACI MI DO RĘKI KAZDEGO 10-TEGO MIESIĄCA A WIDZENIA MA USTALONE PRZEZ SĄD W KAZDĄ ŚRODĘ OD 15-00 DO 18-30 I CO 2 WEEKEND ALE TU SIE WŁASNIE SPRAWA ROZPOCZYNA BO OJCIEC DZIECKA NIE PRZYCHODZI W ŚRODY BO NAJCZĘSCIEJ NAPISZE SMS A ZE DŁUZEJ PRACUJE ALBO WYMYSLA ZE JEST W SZPITALU RAZ NAWET NAPISAL SMS-A ZE "JESTEM W SZPITALU MAM PĘKNIĘTA KOMORĘ SERCA!!"A CO WEEKENDÓW TO PRZYCHODZI CZASEM NP TERAZ W PAZDZIERNIKU CO BYL TO BYL U SYNA TYLKO 2 RAZY TZN SZCZERZE RAZ BO 1 TO CHWILE POD PRZEDSZKOLEM BO DAWAŁ ALIMENTY NO A POD KONIEC PAZDZIERNIKA ZABRAL SYNA W ŚRODĘ BO MIALO DZIECKO URODZINY ALE TAK TO MA TO GDZIEŚ OJCIEC DZIECKA JEST ZŁY ZE JA MAM NOWEGO FACETA JAK ON GO NAZYWA "FAGASA" I NIE JEDEN RAZ MI GROZIL I MOWIL ZE "ON NIE ZEZWALA NA TO BYM JEGO SYN SIE SPOTYKAL Z OBCYMI OSOBAMI!!" OSTATNIO SYN BYL LEKKO PRZEZIEBIONY I ZOSTAL W DOMU POD OPIEKA MOJEGO FACETA A JA POSZLAM DO PRACY- WIEDZIALAM ZE DZIECKO JEST POD DOBRA OPIEKA I ZADNA KRZYWDA MU SIE NIE DZIEJE - NO ALE JAK OJCIEC DZIECKA SIE DOWIEDZIAL ZE SYN JEST Z MOIM :"FAGASEM" TO ZNOWU MNIE INFORMOWAL ZE "ON NIE ZEZWALA ON JEST OJCEM -JAK MOJ FAGAS CHCE MIEC DZIEDZCKO TO MAMY SOBIE UPIERDOLIC BACHORA A OD MOJEGO SYNA WARA".OJCIEC DAJE ALIMENTY ALE TAK ZEBY SIE INTERSOWAC BARDZO DZIECKIEM TO NIE I DLATEGO CHCIALABYM OGRANICZYC MU PRAWA TYM BARDZIEJ ZE Z OBECNYM PARTNEREM PLANUJEMY SLUB I PARTNER BY CHCIAL BYC OJCZYMEM DLA MEGO SYNA PORADZCIE MI CZY MAM JAKIES SZANSE ODEBRAC OJCU PRAWA- DODAM ZE WSZYSTKIE WIZYTY DZIECKA Z SYNEM NOTUJE W ZESZYCIE -MAM TEZ SMSY KTORE TATA PISZE JAK NIE MOZE PRZYJSC PO SYNA W SWOJ DZIEN TJ W SRODE!!!.
POMOZCIE PROSĘ!!!