netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mogłabym mieć faceta, ale...

11 odpowiedzi2 363 wyświetleniazałożony przez firedeer, 03.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mogłabym mieć faceta, ale...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Mogłabym mieć faceta, ale...

Cześć wszystkim, może zacznijmy od początku. Mam pewien problem, mianowicie.. nigdy nie byłam w prawdziwym związku. Było kilku takich, co zapowiadali się na "tych na dłużej", jednak gdy przychodziło co do czego i zaczynała się faza "jesteśmy razem więc zachowujmy się jak para" NAGLE coś się działo i.. tak jakoś utknęłam. Do jakiego momentu doszłam najdalej w którymkolwiek z tych związków? Cóż, jeden chłopak odbierał mnie przez tydzień z uczelni + buzi na pożegnanie na przystanku. To tyle. Nigdy jeszcze nie przyprowadziłam żadnego do domu, bo po prostu nie było na to czasu. Rozumiecie - zapowiadało się dobrze, jednak zanim do czegokolwiek doszło, już było po wszystkim. Dodam że zerwania nie były z mojej winy, po prostu im coś pyknęło w tych móżdżkach i po wszystkim (przysięgam, nic nie zrobiłam - jeden przykładowo okazał się gejem udającym hetero, po czym po 2 tygodniach 'chodzenia' zwiał gdzie pieprz rośnie. po co udawał i na co był ten cyrk? nie wiem, nawet nie zdążyłam zapytać).

Mój problem polega na tym, że chyba mam za wysokie wymagania(?). Niee, raczej mam PRZECIĘNE wymagania, ale nikt się na te przeciętne nie łapie. Miałam wielu adoratorów, wydaje mi się że jestem pod względem wyglądu całkiem ok, w głowie też mam raczej poukładane i żart się mnie na co dzień trzyma wink Jednak ci moi adoratorzy byli po prostu.. głupi. Nie ten poziom co trzeba, nie wyobrażam sobie pseudo związku na siłę z jakimś łysym dresem, piszącym 'Miśku ;** <3 Co tam u CB bo u mnie SPK, bóziaczki miśia <33' w dodatku z 20 na karku.
Błagam.
Tak, były takie przypadki.
Albo to społeczeństwo głupieje, albo mam wyjątkowego pecha do poznawania wartościowych facetów z odrobiną oleju w głowie. Co mogę poradzić? Gdybym tylko chciała - miałabym partnera (bardzo tego pragnę, bo ta samotność mnie dobija). Większość moich koleżanek biega ze swoimi gołąbeczkami, a mi się zbiera na płacz. Czemu ja nie mogę doświadczyć tego ciepła? Nie mogę obejrzeć filmu wtulona w silne ramiona? Nie mogę zimowym wieczorem usiąść przy kominku, z kubkiem gorącej czekolady i porozmawiać na ciekawe tematy?

2

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

może masz po prostu pecha przy poznawaniu facetów, cierpliwości dziewczyno może kiedyś poznasz kogoś fajnego

3

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

Jasne, "Szczęście i pech" moje ulubione wyjaśnienie z pupy.


Ja bym się przyjrzała najpierw sobie i energią, którą emanujesz.. Podobne przyciąga podobne, sorry wink
I nie chodzi tu o to, że sama jesteś głupia czy jeszcze jakaś inna. Po prostu zachowujesz się w określony sposób, pewnie sama sobie nie zdając sprawy do końca, który przyciąga do Ciebie jak magnes określone typy męskie, a określone inne typy - odrzuca.

Jak zaczniesz tą korelację dostrzegać i eliminować cechy, zachowania, którymi odrzucasz tych, o których Ci chodzi to zobaczysz jak te proporcje gamoni do fajnych, ciekawych osobników płci męskiej zmieniają się..
Ale tylko wtedy.

Nie szukaj powodu w tych facetach, tylko zacznij od siebie.

4

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...
MyNombress napisał/a:

może masz po prostu pecha przy poznawaniu facetów, cierpliwości dziewczyno może kiedyś poznasz kogoś fajnego

Wydaje się że mogłabym czekać w nieskończoność, ale wiadomo nic na siłę, bo przecież nie o to w tym chodzi. To chyba ludzki odruch że potrzebuję trochę ciepła od drugiej osoby

5 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-03 16:27:47)

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

A ja zaryzykuje pytanie:
Gdzie szukasz?
W jakim srodowisku?
Czy to znajomi znajomych?
Ze szkoly/pracy?
Z internetu?
Z ulicy/pubu, disco?

Bo, wiesz...na ulicy 99% podrywajacy to takie cudaki wlasnie...
( z jedna wspolna cecha: nie boja sie podrywac, i najczesciej sa po prostu bezczelni)
Na portalach 90% to " niepismienni"
Itd....

6 Ostatnio edytowany przez firedeer (2015-08-03 16:31:42)

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...
Elle88 napisał/a:

Jasne,  Podobne przyciąga podobne, sorry wink
.

Z tym się akurat nie zgodzę, albo przynajmniej częściej się mówi o tym, że to przeciwieństwa się przyciągają tongue (i tu by się też trochę zgadzało...)
Nie zadaję się raczej z takimi typkami, którzy z góry mnie nie zainteresują (czy to chodzi o kumplowanie, czy o flirt). Te wymienione wyżej znajomości to przypadkowi ludzie, którzy czy to nawiną się na imprezie u kolegi/koleżanki (bądź co bądź mój kolega przedstawi mi swojego kolegę no i juz - znam się z typkiem, który nie trafia w moje gusta, ale za to on myśli że fajnie byłoby się zakumplować), czy też znajdą mnie w sieci i próbują zagadać

7

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

Sluchaj- moze sprobuj to ty byc wybierajaca?

Nie chodzi mi o to, zebys to ty zaczepiala, podrywala, inicjowala...
Tylko raczej...hmmmm, wystaw sie na potencjalny podryw w miejscu, gdzie jest najwieksze " zageszczenie" tych, co ciebie interesuja....

Jasne, ze jak jestes bierna, i atrakcyjna, to ci sie " kupa do buta przylepi", bo.....jest lepka....

Caly myk polega na tym , zeby byc calkowicie niedostepna dla tych, co nie sa tego warci...robiac kolo siebie miejsce tym, ktorych chcesz...

8

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...
oldorando napisał/a:

A ja zaryzykuje pytanie:
Gdzie szukasz?
W jakim srodowisku?
Czy to znajomi znajomych?
Ze szkoly/pracy?
Z internetu?
Z ulicy/pubu, disco?

Bo, wiesz...na ulicy 99% podrywajacy to takie cudaki wlasnie...
( z jedna wspolna cecha: nie boja sie podrywac, i najczesciej sa po prostu bezczelni)
Na portalach 90% to " niepismienni"
Itd....

1. szukam na imprezach ze znajomymi - ale nie na zasadzie że ktos mi kogos przedstawi i wciśnie. sama się rozglądam, jesli gość wygląda na sympatycznego, to warto zwrócić na niego uwagę i przekonać się czy rzeczywiście jest taki, jakie sprawia wrazenie
2. Środowisko.. hm, ww spotkania ze znajomymi czy to w domu czy podczas wyjścia + uczelnia
3. Zazwyczaj są to znajomi znajomych (wtedy jestem wcześniej poinformowana na kogo ewentualnie zwracać uwagę, a kogo omijać szerokim łukiem), ale nie tylko - zdarzają się całkiem obce, zagadujące typki wink
4. Uczelnia, nie tylko
5. Zdarzali się tacy z internetu, jednak się na tym przejechałam i powiedziałam dość
6. Nie, z ulicy nie

9

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...
oldorando napisał/a:

Sluchaj- moze sprobuj to ty byc wybierajaca?

Nie chodzi mi o to, zebys to ty zaczepiala, podrywala, inicjowala...
Tylko raczej...hmmmm, wystaw sie na potencjalny podryw w miejscu, gdzie jest najwieksze " zageszczenie" tych, co ciebie interesuja....

Jasne, ze jak jestes bierna, i atrakcyjna, to ci sie " kupa do buta przylepi", bo.....jest lepka....

Caly myk polega na tym , zeby byc calkowicie niedostepna dla tych, co nie sa tego warci...robiac kolo siebie miejsce tym, ktorych chcesz...

Mówisz całkiem z sensem i nareszcie coś konkretnego. Podoba mi się i w sumie masz dużo racji wink

10

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

Problem polega na tym że coraz mniej jest na rynku mężczyzn i kobiet, którzy nadają się na poważną relacje. Wzory otrzymane z mass mediów mają prosty przekaz - maksymalizacja przyjemności, minimum odpowiedzialności. Najlepsze aktywa na rynku już są zajęte, wśród pozostałych porządnych sporo nieśmiałych lub osób z niższym poczuciem wartości, do takiej osoby warto samemu zainicjować kontakt, w zamian mogą zaoferować całkiem sporo. Druga sprawa nie skazuj się tylko na środowisko najbliższego otoczenia, warto poszukać kogoś na kursie językowym, zajęciach sportowych, wolontariacie, tam już masz pewną selekcję, bo to są osoby, którym się coś chce robić i to już dużo...

11

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

Też miałam taki problem. Wszystkie koleżanki miały już chłopaków, a mi w każdym coś nie odpowiadało. Z perspektywy czasu cieszę się ogromnie, że nie zdecydowałam się na siłę ciągnąć tej szopki, bo patrząc na koleżanki  widzę, że uniknęłam łez, dziecinady, użerania się z niedojrzałymi emocjonalnie chłopakami itd. Wiem, że nic ciekawego mnie nie ominęło. Niespodziewanie poznałam faceta, z którym załapałam temat od pierwszej chwili i miałam ogromny niedosyt w poznawaniu go. Różnica między nami to 5 lat i uważam, że to zasługa naszej pomyślności, która trwa już 4 lata wink Jesteśmy oboje dojrzali i wiemy czego chcemy.

12

Odp: Mogłabym mieć faceta, ale...

Jak Twoje koleżanki tak biegają za facetami, to zaraz zaczną tego żałować. Masz 19 lat, jesteś bardzo młoda... Zastanów się może co tak naprawdę Cię kręci w facetach i puść jakiemuś oczko;).

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mogłabym mieć faceta, ale...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026