Kobitki prosze was o porade. Pol roku temu przeprowadzilam sie, dosc szybko sie odnalazlam i poznalam nowych ludzi. Poznalam tez dwuch braci ,ktorzy niedaleko mieszkaja i dosc czesto sie widywalismy. Od niedawna zaczelismy widywac sie czesciej. No i co tu ukrywac bardzo podoma mi sie jeden z nich. Swietnie sie z nim dogaduje ,myslimy podobnie ,ma swietne poczucie humoru a do tego jest strasznie przystojny. Jego brata tez lubie , jest fajny ale jednak inny ,mniej dojrzaly. W czym problem ,wlasnie on jest we mnie zakochany. Caly czas prawi mi komplementy ,zaprasza ,pisze slodkie SMSy ,dzwoni... Jak juz pisalam lubie go naprawde ale jako kumpla. Przez jego ''zaloty'' gorzej dogaduje sie z jego bratem. Stal sie taki inny ,mniej ze mna rozmawia ,stoi zawsze dalej ode mnie... Nie wiem co robic. Pomozcie kobiety ,prosze.
Podobne tematy
Spotkań się z tym drugim bratem i porozmawiajcie. Wyjasnij mu, ze owszem lubisz go, ale nic więcej, bo traktujesz jak zwyklego kumpla. Natomiast spróbuj odbudować swoja relacje z bratem, który Ci się podoba. Pozdrawiam.
A bracia to blizniaki ? Jesli nie, to jaka jest roznica wiekowa? I czy ty wolisz tego starszego czy mlodszego ? ![]()
Obawiam się, że masz marne szanse na zacieśnienie znajomości z tym bratem, który Ci się podoba. Bardzo prawdopodobne, że ten zakochany zwierza się swojemu baratu, lub ten po prostu widzi co się dzieje i nie chce wchodzić bratu w paradę. Jest jeszcze jeden problem, to, że on Ci się podoba, nie znaczy, że Ty jemu też.
Mlodszy ma 21 lat a starszy 24. To ten starszy mi sie podoba. Josz wlasnie sie tego obawiam... Ale chyba szczera rozmowa bedzie potrzebna. Najgorzej obawiam sie tego ,ze zepsuja sie nasze stosunki. A na dodatek on sie tak stara. Ehhh...
Mlodszy ma 21 lat a starszy 24. To ten starszy mi sie podoba. Josz wlasnie sie tego obawiam... Ale chyba szczera rozmowa bedzie potrzebna. Najgorzej obawiam sie tego ,ze zepsuja sie nasze stosunki. A na dodatek on sie tak stara. Ehhh...
Kobiet nie pyta się o wiek więc pochwal się
na spotkaniu jest bardzo szybko widoczne czy nadajemy na tych samych falach i rozumiemy sie bez słów czy trzeba ciagnac kogos za język by coś powiedzial.....
Mam 20 lat
Powiedzcie mi jeszcze jak powiedziec mu to zeby go nie zranic