netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Geneza chorób cywilizacyjnych

42 odpowiedzi4 765 wyświetleńzałożony przez zmierzch, 30.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Geneza chorób cywilizacyjnych

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: Geneza chorób cywilizacyjnych

Od kilkudziesięciu lat w ramach zdrowej diety mocno promowana jest hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa, w myśl której w naszej codziennej diecie powinniśmy ograniczać ilość spożywanych szkodliwych tłuszczy, uważanych za przyczynę większości rozpowszechnionych dzisiaj chorób cywilizacyjnych (nowotwory, choroby serca, choroby autoimmunologiczne, cukrzyca, miażdżyca,...), na rzecz - najlepiej złożonych - węglowodanów.

Jestem po lekturze wielu opeacowań naukowych, które dowodzą jednak, że teoria o szkodliwości tłuszczów i cholesterolu w diecie de facto przyczynia się do wzrostu zachorowań na choroby cywilizacyjne, choroby serca oraz może odpowiadać za wzrost epidemii otyłości w nowoczesnych społeczeństwach sad
Im więcej informacji ogarniam w tym temacie, tym bardziej przekonuję się, że upowszechnianie tego paradygmatu zawdzięczamy mechanizmom polityczno-gospodarczym, będącym pod wpływem korporacji, koncernów spożywczych i farmacetycznych, które odnoszą korzyści z promowania teorii tłuszczowo-cholesterolowej jako alternatywnej lub wręcz przeciwstawnej dla teorii o szkodliwości węglowodanów (tzw. hipoteza węglowodanowa), która w latach 70tych przgrała walkę o prymat jako dogmat dietyczno-żywnościowy. Po prostu uznano  tłuszcze w diecie odpowiadzialne za choroby cywilizacyjne, choroby serca oraz otyłość a żywieniowym sposobem na ich zapobieganie stała się  dieta uboga w tłuszcze a bogata w węglowodany.

Nie chcę tutaj nikogo przekonywać do spiskowej teorii dziejów w zakresie obowiązujących zaledeń żywieniowych, ale skłonić do zastanowienia się nad tym, że prawdą może być pogląd, iż wraz ze wzrostem ilości spożywanych węglowodanów we współczesnej diecie wzrosła liczba zachorowań na choroby cywilizacyjne a my ślepo wierząc w zalecenia żywieniowców narażamy się na cierpienia spowodowane chorobami cywilizacyjnymi.

Do większości osób przemawiają argumenty, pozwalające zachować szczupłą sylwetkę, więc może ten aspekt Was zainteresuje.
Z nowadebata.pl:
"Hipoteza węglowodanowa jest stosunkowo prosta. Opiera się na fakcie, dobrze znanym i opisanym w literaturze naukowej, że insulina jest hormonem, który reguluje akumulację tłuszczu w organizmie, tj.  określa zawartość tłuszczu w naszej tkance tłuszczowej. Inny, równie dobrze znany i opisany w literaturze fakt jest taki, że stężenie insuliny we krwi zależy w dużym stopniu od ilości węglowodanów w naszej diecie. Zatem „hipoteza węglowodanowa” tylko łączy ze sobą te dwa fakty: skoro węglowodany wpływają  na poziom insuliny w surowicy, a insulina na gromadzenie się tłuszczu w tkance tłuszczowej, to – ogólnie rzecz ujmując – oznacza to, że spożywane węglowodany przyczyniają się do rozrostu tkanki tłuszczowej i tym samym sprawiają, że tyjemy.

Do ważnych dowodów na poparcie tej teorii zaliczyć można obserwacje populacji, które nigdy nie jadły zachodnich pokarmów, nie spożywały cukru i przetworzonych węglowodanów, które najmocniej stymulują wydzielanie insuliny. Populacje te są zwykle szczupłe. Jednak kiedy w ich diecie pojawi się cukier, mąka i przetworzone węglowodany, zaczynają one tyć i chorować na cukrzycę oraz choroby serca. Jak na korelacje, obserwacje te są bardzo przekonujące."

Co Wy sądzicie na ten temat?
Dzielicie moje wątpliwości odnośnie promowanego sposobu odżywiania jako prawdy naukowej i diety najlepszej dla ludzi, w której dominują węglowodany i ograniczane są tłuszcze, czy bezkrytycznie ufacie dominującym, mainsteamowym poglądom i zaleceniom żywnościowy-dietetycznym?
Czy uważacie, że wkrótce czeka nas rewolucja żywieniowa, konieczna aby odwrócić rosnący trend w zakresie liczby osób chorujących na metaboliczne choroby cywilizacyjne czy jeszcze przez wiele lat będziemy jako społeczeństwo "testować wysokowęglowodanową i niskotłuszczową zdrową dietę", bo koncerny farmaceutyczne i spożywcze mają zbyt dużo do stracenia (dieta wysokowęglowodanową to czysty biznes dla branży spożywczej i farmaceutycznej)?



P.S. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tym poście tylko ogólnie nakreślony został temat teorii dietetycznych i ich złożoność. Ale mam nadzieję, że będzie to wstęp do dyskusji.

2 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-01 08:18:13)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Czy to jest temat zbyt trudny na to forum?

3

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Nie, nie jest ;P
tylko wszyscy tutejsi maniacy diety niskoweglowodanowej produkuja sie w innym temacie, a innym to zwisa tongue

4

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Temat nie jest zbyt trudny, ale raczej zbyt rozległy...

Ja się nie opowiadam za słusznością jakiejkolwiek teorii żywieniowej z prostego powodu - one się ciągle zmieniają. Dlaczego więc wierzyć, że ta, o której się najwięcej mówi w danym czasie jest słuszną?
Chociaż akurat mogę przychylić się do teorii, że spożywanie dużej ilości węglowodanów może być szkodliwe. Przecież w naturze jest stosunkowo niewiele węglowodanów gotowych do spożycia... Węglowodany ze zbóż, ziemniaków itp. wymagają obróbki, żeby można było je jeść. To jest pomysł człowieka, nie natury. Natura wymyśliła białko i tłuszcze do odżywiania organizmów (w dużym uproszczeniu). Sensowne wydaje się być również to, że np. Eskimosi nie chorują na choroby cywilizacyjne. Z tym, że Eskimosi nie korzystają też z żywności pełnej sztucznych dodatków, konserwantów, barwników, której ja osobiście bardzo się boję i w nich dopatrywałabym się przyczyny wielu kłopotów ze zdrowiem.

5 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-01 10:39:11)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Może po prostu jeść wszystko ale z umiarem? A ograniczyć albo odrzucić typowo już "chemiczne"jedzenie: zupki w proszku, gotowe dania typu spaghetti do mikrofali, przekąski typu chipsy, ciastka, kolorową, barwione wodę  I sztuczne soki.
W diecie moim zdaniem powinny się znaleźć i tłuszcze i węglowodany i białko.
Proporcje mogą być tylko różne.
Można zjeść talerz kartofli do tego jajko sadzone i surówka. Albo wielkiego schabowego z surówką i dwoma ziemniaczkami.
Czytałam, ze tych dwóch grup nie po wino się łączyć ze sobą, ale nigdy tego nie stosowalam.

6

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Otyłość i cukrzyca to problem złożony. Nie można ich upatrywać tylko w złej diecie. Ma na to wpływ cała cywilizacja.
Pewnie, że koncerny starają  się wypromować własne produkty, najczęściej pod hasłem: zdrowa żywność.  Mam pytanie. Czy dzisiejsza mąka jest taka sama, jak dawniej? Czy pszenica z tej mąki, jest taka sama, jak dawniej? Czy w taki sam sposób jest przechowywana? Dlaczego w żywności są pochodne orzechów arachidowych? Tych pytań,w związku z dietą, może być mnóstwo.  Ogólnie mięso i  tłuszcze są łatwo dostępne. Spożywa się ich więcej niż kiedyś. Pewnie ma to wpływ na zdrowie konsumentów. Jednak byłabym ostrożna w formułowaniu teorii, co jest lepsze. Wszystko jest dobre, ale  w  miarę.

7

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
vinnga napisał/a:

Temat nie jest zbyt trudny, ale raczej zbyt rozległy...

Ja się nie opowiadam za słusznością jakiejkolwiek teorii żywieniowej z prostego powodu - one się ciągle zmieniają. Dlaczego więc wierzyć, że ta, o której się najwięcej mówi w danym czasie jest słuszną?
Chociaż akurat mogę przychylić się do teorii, że spożywanie dużej ilości węglowodanów może być szkodliwe. Przecież w naturze jest stosunkowo niewiele węglowodanów gotowych do spożycia... Węglowodany ze zbóż, ziemniaków itp. wymagają obróbki, żeby można było je jeść. To jest pomysł człowieka, nie natury. Natura wymyśliła białko i tłuszcze

Niezupełnie. A owoce? Jabłka, banany, śliwki... od wieków ludzie je spozywali. Oprócz białka i tłuszczów.

8

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Dlaczego w mace sa pochodne orzechow arachidowych? Bo w tym samym miejscu moga byc one mielone i niewielkie ilosci moga pozostawac na maszynach lub unosic sie w powietrzu i osiadac na pobliskich mazynach. Aeachidy to jedne z najsilniejszych alergenow, dla bezpieczenstwa ludzi uczulonych na nie informacje o mozliwosci zanieczyszczenia arachidami produktu jest na nim wyraznie podawana. Nie dlatego, ze taka maka zawiera arachidy, ale dlatego, ze istnieje takie ryzyko i jezeli ktos uczulony na arachidy zmarlby z powodu szoku anafilaktycznego po zjedzeniu mąki to proces gotowy. A tak to jego wina, bo ryzykowal.

Dlatego wszedzie tam, gdzie uzywa sie arachidow i produkuje zywnosc na reszcie produktow umieszcza sie napis o mozliwej zawartosci arachidow.

9

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Rossanko, tyle ze wieki temu owoce byly malutkie i nie byly dostepne caly rok - nawet w dzungli drzewa owocuja sezonowo.

Sliwki sa dostepne okolo 2 miesiecy, wisnie miesiac, jedynie jablka i troche gruszek da sie w naszym klimacie przetrzymac dluzej. kilkaset lat temu (tzn 500 i wiecej) najwieksze odmiany jablek mialy rozmiar najmniejszych obecnie.

To samo banany - dzisiejszy banan to efwkt selektywnej uprawy - takie banany nie istnialy kilkaset lat temu. Miazsz dzikiego banana to ilosc wielkosci kciuka, a nie 150 gram wysokoskrobiowego produktu.

Jeszcze 200 lat temu ludzie wykorzystywali owoce jarzebiny, glogu, dzikiej rozy bo innych owocow, tych smacznych, nie wystarczalo.

10

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Iceni napisał/a:

Rossanko, tyle ze wieki temu owoce byly malutkie i nie byly dostepne caly rok - nawet w dzungli drzewa owocuja sezonowo.

Sliwki sa dostepne okolo 2 miesiecy, wisnie miesiac, jedynie jablka i troche gruszek da sie w naszym klimacie przetrzymac dluzej. kilkaset lat temu (tzn 500 i wiecej) najwieksze odmiany jablek mialy rozmiar najmniejszych obecnie.

To samo banany - dzisiejszy banan to efwkt selektywnej uprawy - takie banany nie istnialy kilkaset lat temu. Miazsz dzikiego banana to ilosc wielkosci kciuka, a nie 150 gram wysokoskrobiowego produktu.

Jeszcze 200 lat temu ludzie wykorzystywali owoce jarzebiny, glogu, dzikiej rozy bo innych owocow, tych smacznych, nie wystarczalo.

I tak uważam, ze bardziej zaszkodzi chemia w bananie niż to, że  jest on dziś większy i bardziej  pożywny.
I zanieczyszczenie powietrza i wody też robi swoje.
Chociaż jakby tak się przyjrzeć, teraz mamy choroby cywilizacyjne a kiedyś były choroby inne: pandemie dżumy, grypy, ospy (bo brak szczepien), angina była, zapalenia plucc też. Reumatyzm tez. Nowotwory też. I wyższa śmiertelność. Zwłaszcza wśród dzieci i starszych ludzi.
Dzisiejsze choroby związane z naszymi czasami to choroby kręgosłupa, wady wzroku, alergie, cukrzyc, choroby krążenia.
Zastanawiają mnie te alergie. Z roku na rok jest ich więcej. I czy to wina chemii w jedzeniu? Czy tego, że rodzą się coraz słabsze pokolenia, czy w końcu tego, że żyjemy coraz bardziej sterylnie. Kiedyś dzieci chowały się przy chłopskich chatach (już takie ekstremum), albo w miastach, gdzie nikt nie dezyfekowal zabawek czy przedmiotow w pobliżu dziecka. Teraz wyparza się smoczki, butelki, kocyki i co tam jeszcze. Może dziecko nie może nabrać odporności i później jest podatne na choroby i alergie?
Z czegoś to musi wynikać.
U mnie w klasie (w podstawowce)był jeden chłopiec uczulony na trawę, wełnę i niektóre Art spożywcze. Teraz jest multum takich dzieci i nikogo specjalnie to nie dziwi.

11 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-01 12:05:24)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
rossanka napisał/a:

Chociaż jakby tak się przyjrzeć, teraz mamy choroby cywilizacyjne a kiedyś były choroby inne: pandemie dżumy, grypy, ospy (bo brak szczepien), angina była, zapalenia plucc też.

I co zaszczepilas sie juz na dzume? tongue
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale wiekszosc epidemii w Europie, zostalo opanowanych - nie dzieki szczepionkom - ale dzieki zabiegom higieniczno-sanitarnym. Przyczyna wszelkich pandemii, nie byl tez brak szczepien, ale kompletny brak higieny, oraz powszechne w tamtych czasach: wychodki i rynsztoki. Nie trzeba chyba dodawac, ze plynace ulicami scieki emitowaly okropny smrod, bedac przy tym siedliskiem zarazkow i szczurow.
Nic dzwnego, ze w sredniowiecznych miastach wybuchaly epidemie. Dziwne by bylo, gdyby nie wybuchaly.

12 Ostatnio edytowany przez femte (2015-08-01 12:26:09)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

O ile wiem to Yersinia pestis jest na swobodzie, nie tylko w krajach Azji i Afryki, ale w Stanach. Jakies gryzonie sa rezerwuarem. Chyba wiewiorki.
oczywiscie skrot myslowy - cos co sie wiewiorka nazywa.

13

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Chociaż jakby tak się przyjrzeć, teraz mamy choroby cywilizacyjne a kiedyś były choroby inne: pandemie dżumy, grypy, ospy (bo brak szczepien), angina była, zapalenia plucc też.

I co zaszczepilas sie juz na dzume? tongue
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale wiekszosc epidemii w Europie, zostalo opanowanych - nie dzieki szczepionkom - ale dzieki zabiegom higieniczno-sanitarnym. Przyczyna wszelkich pandemii, nie byl tez brak szczepien, ale kompletny brak higieny, oraz powszechne w tamtych czasach: wychodki i rynsztoki. Nie trzeba chyba dodawac, ze plynace ulicami scieki emitowaly okropny smrod, bedac przy tym siedliskiem zarazkow i szczurow.
Nic dzwnego, ze w sredniowiecznych miastach wybuchaly epidemie. Dziwne by bylo, gdyby nie wybuchaly.

Zaszczepilam się na  ospe i gruźlicę. I na rozyczke nawet smile
Higiena jest ważna tylko nie wystarczy. Możesz myć ręce i sterylizowac naczynia. A i tak zachorujesz jak kto n ciebie kichnie.

14

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
femte napisał/a:

O ile wiem to Yersinia pestis jest na swobodzie, nie tylko w krajach Azji i Afryki, ale w Stanach. Jakies gryzonie sa rezerwuarem. Chyba wiewiorki.
oczywiscie skrot myslowy - cos co sie wiewiorka nazywa.

Przypadki zachorowan na dzume zdarzaja sie, ale jest to obecnie margines marginesu. Nie podam dokladnych danych WHO, ale zachorowan w skali roku odnotowuje sie miedzy 1000 a 2000 i to w regionach ponoc slabo rozwinietych.
Ps. Pochodze z Azji zachodniej i nie znam ani jednego przypadku chorych na dzume w tym regionie.

15

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Chociaż jakby tak się przyjrzeć, teraz mamy choroby cywilizacyjne a kiedyś były choroby inne: pandemie dżumy, grypy, ospy (bo brak szczepien), angina była, zapalenia plucc też.

I co zaszczepilas sie juz na dzume? tongue
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale wiekszosc epidemii w Europie, zostalo opanowanych - nie dzieki szczepionkom - ale dzieki zabiegom higieniczno-sanitarnym. Przyczyna wszelkich pandemii, nie byl tez brak szczepien, ale kompletny brak higieny, oraz powszechne w tamtych czasach: wychodki i rynsztoki. Nie trzeba chyba dodawac, ze plynace ulicami scieki emitowaly okropny smrod, bedac przy tym siedliskiem zarazkow i szczurow.
Nic dzwnego, ze w sredniowiecznych miastach wybuchaly epidemie. Dziwne by bylo, gdyby nie wybuchaly.

Zaszczepilam się na  ospe i gruźlicę. I na rozyczke nawet smile
Higiena jest ważna tylko nie wystarczy. Możesz myć ręce i sterylizowac naczynia. A i tak zachorujesz jak kto n ciebie kichnie.

Nigdy w calym swoim zyciu nie bylem szczepiony i nigdy tez powaznie nie chorowalem. No...chyba ze z milosci - ale na to nie ma szczepionki tongue

16

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Fakhir
odrozniasz wystepowanie w przyrodzie od zachorowan ludzi?

17

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Czy gorsze skutki ma chemia w zywnosci i srodowisku niz przeladowanie diety weglowodanami?

Oczywiscie nie potrafie odpowiedziec na to pytanie jednoznacznie - wiem natopiast, ze moj stan zdrowia i ogolna kondycja poprawily sie znacznie od kiedy weglowodany z diety wykluczylam do minimum.

Oczywiscie nie kazdemu dieta z tak mala iloscia weglowodanow bedzie sluzyc, ale ze weglowodany maja niekorzystny wplyw na ogolne zdrowie spoleczenstw zauwazono juz ponad 100 lat temu, kiedy o chemii w zywnosci i srodowisku nie bylo mowy.

Zauwazyl to Price, zauwazyl to Lutz po czym swiat bez mrugniecia okiem zignorowal te dane.

I to nie bylo tak, ze zalecenia zywieniowe sie co chwile zmienialy - piramida zywieniowa zostala ofloszona raz, po czym swiat ja lykna i z niewielkimi modyfikacjami zaczal propagowac od lat 60. Mody, o ktorych ktos wspomnial dotyczyly rodzajow produktow maslo kontra margaryna, olej czy smalec, mieso czerwone czy biale itp. Sama piramida sie nie zmieniala.  Dopiero "rewolucja low carbs" to jest zmiana zywienia, bo stawia te piramide niemal do gory nogami.

Nie jestem zwolenniczka teorii spiskowych, ale to, ze piramida zywieniowa zostala ustalona pod rozwoj rolnictwa w USA nie jest zadna tajemnica. To nie mialo byc zdrowe big_smile to mialo byc tanie i nakrecac rolnictwo.

Nie jest zadna tajemnica, ze nie da sie miesem i tluszczem zwierzecym wykarmic wszystkich ludzi na ziemi. Zaden kraj nie ma takich zasobow (No, moze poza malenki wyspami na Paxyfiku zyjacymi z rybolostwa). Ogloszenie publicznie, ze zdrowa dieta powinna sie opierac na tluszczu i bialku (glownie zwierzecym!) oznaczaloby, ze panstwo musialoby zapwwnic takie menu we wszystkich jednostkach zywienia zbiorowego co oznacza ogromny wzrost wydatkow.

To jest ekonomiczne samobojstwo - wzrost wydatkow  na zywnosc i spadek wplywow z leczenia chorob - no jakie panstwo na to pojdzie?

Ludzie nie chca miec swiadomosci, ze sa oszukiwani, ze to co im sie wciska to nieprawda, bo wtedy musieliby przyznac, ze reszta zdrowia jakie im pozostala zalezy tylko od nich. Skoro maja juz wiedze to pozostaja tylko czyny. Dziesiatli tysiecy ludzi na swiecie porzuca wiare w bzdury o cholesterolu, szkodliwosci tluszczu zwierzecego, czerwonegoiesa itp. i zaczyna czuc sie lepiej.

200 lat twmu kasza to byl pokarm biednych chlopow na wsi, a nie zdrowe jedzenie z panskiego stolu big_smile

Ludzie od tysiecy lat walczyli o dostep do terenow lowieckich - znacznie wczesniej niz o tereny rolnicze - po co walczyli o tereny mysliwskie skoro niby owoce i rosliny dostarczaly jedzenia w brod?

Dlaczego w dzunglach afrykanskich ludzie cierpia na niedobor bialka skoro roslin jadalnych kest pod sostatliem, a oni MIMO TO wola jesc larwy owadow niz soczyste, slodkie mango?

18

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

femte, wiem ze paleczka dzumy istnieje w niektorych regionach swiata. Moja wypowiedz odnosila sie do tego, ze obecnie nie grozi nam zadna epidemia dzumy (mimo istnienia bakterii Yersinia pestis).

19

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Czarna Śmierć, która pustoszyła Europę w średniowieczu, nie przeszła do historii. W ciągu ostatnich 20 lat każdego roku zabijała 100-200 osób na świecie. To niewiele, jednak ostatnio zauważono wzrost liczby zachorowań. Uczeni przestrzegają, że dżuma wyjątkowo łatwo się rozprzestrzenia, jest bardzo zaraźliwa i śmiertelna. Jeśli wymknie się spod kontroli możemy być świadkami epidemii.

Dżumę przenoszą głównie gryzonie, może też rozprzestrzeniać się drogą kropelkową. A populacji gryzoni ani ich przemieszczania się nie jesteśmy w stanie kontrolować w skali globalnej.

Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że od wielu lat liczba chorych utrzymuje się na poziomie 1-3 tysięcy. Większość przypadków zachorowań ma miejsce na Madagaskarze, w Tanzanii, Mozambiku, Malawi, Ugandzie i Demokratycznej Republice Konga. Ale i w Stanach Zjednoczonych zdarzają się przypadki dżumy. Choruje tam 10-20 osób rocznie.

Specjalistów martwi jednak fakt, że po dziesięcioleciach spokoju znowu zanotowano wzrost liczby chorych.

20

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:

I co zaszczepilas sie juz na dzume? tongue
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale wiekszosc epidemii w Europie, zostalo opanowanych - nie dzieki szczepionkom - ale dzieki zabiegom higieniczno-sanitarnym. Przyczyna wszelkich pandemii, nie byl tez brak szczepien, ale kompletny brak higieny, oraz powszechne w tamtych czasach: wychodki i rynsztoki. Nie trzeba chyba dodawac, ze plynace ulicami scieki emitowaly okropny smrod, bedac przy tym siedliskiem zarazkow i szczurow.
Nic dzwnego, ze w sredniowiecznych miastach wybuchaly epidemie. Dziwne by bylo, gdyby nie wybuchaly.

Zaszczepilam się na  ospe i gruźlicę. I na rozyczke nawet smile
Higiena jest ważna tylko nie wystarczy. Możesz myć ręce i sterylizowac naczynia. A i tak zachorujesz jak kto n ciebie kichnie.

Nigdy w calym swoim zyciu nie bylem szczepiony i nigdy tez powaznie nie chorowalem. No...chyba ze z milosci - ale na to nie ma szczepionki tongue

Nie zachorowales, bo szczepionki wyeliminowaly niektóre z groźnych chorób. To nie miałeś się od kogo zarazić bo ten ktoś nie chorował i nie był nosicielem.
Zobacz jakie żniwo zbierała kiedyś ospa.

21

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Co wy sie tak uwzieliscie na te choroby zakazne? tongue
One byly i beda. Nie te, to inne.

Ale czy istnienie anginy jest argumentem przeciwko istnieniu racjonalnej diety?

22

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Iceni napisał/a:

Co wy sie tak uwzieliscie na te choroby zakazne? tongue
One byly i beda. Nie te, to inne.

Ale czy istnienie anginy jest argumentem przeciwko istnieniu racjonalnej diety?

Jakoś tam zeszła rozmowa; )
Za racjonalną dietą to jestem za. Ale też nie dajmy się zwariować. Wszystko dla ludzi, ale w rozsądnych ilościach. No i wiadomo lepiej jednak najmniej przetworzone rzeczy, bez dodatków konserwujących.

23

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Alez nikt nie zaleca rezygnacji z weglowodanow w ogole wink ale rozsadna ilosc to tak 50-100 g na dzien, a nie jak teraz zalecaja 250 big_smile

24

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Iceni napisał/a:

Alez nikt nie zaleca rezygnacji z weglowodanow w ogole wink ale rozsadna ilosc to tak 50-100 g na dzien, a nie jak teraz zalecaja 250 big_smile

Nawet nie wiem ile zalecają sad
A co powiecie na choroby cywilizacyjne związane z trybem życia?
Np z brakiem ruchu-praca za biurkiem, albo odwrotnie-praca stojaca-w sklepie?
Ale w sumie kiedyś też tak było
Chłop nosił, woził, tyral w polu a urzędnik albo baron siedział sobie. Przecież ludzie chorowali. Albo robotnicy 100 lat temu w fabrykach. Czy wtedy tele choroby tez można było określić mianem cywilizacyjnych?

25

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Tłuszcz jest potrzebny, a węglowodany są fe, koniec kropka coś o tym wiem wink Moja dieta to głównie jajka, twarogi, serki wiejskie, mięso (kiedyś nie jadłam dziś staram się to zmienić) oraz warzywa i owoce o niskim IG, prawie wcale nie jem ziemniaków, makaronów, pieczywa (raz na kilka miesięcy zjem ziemniaki), pieczywo i tylko razowe raz w tygodniu może dwa. Czasami muszę zjeść coś z cukrami prostymi, bo mam cukrzycę i miewam spadki cukru, ale normalnie unikam i jest mi z tym dobrze. No dobra, ziemniaków mi potwornie brakuje, ale co robić wink

26

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Małpa69 napisał/a:

Tłuszcz jest potrzebny, a węglowodany są fe, koniec kropka coś o tym wiem wink Moja dieta to głównie jajka, twarogi, serki wiejskie, mięso (kiedyś nie jadłam dziś staram się to zmienić) oraz warzywa i owoce o niskim IG, prawie wcale nie jem ziemniaków, makaronów, pieczywa (raz na kilka miesięcy zjem ziemniaki), pieczywo i tylko razowe raz w tygodniu może dwa. Czasami muszę zjeść coś z cukrami prostymi, bo mam cukrzycę i miewam spadki cukru, ale normalnie unikam i jest mi z tym dobrze. No dobra, ziemniaków mi potwornie brakuje, ale co robić wink

Bo masz cukrzycę. To co innego musisz specjalnie na siebie uważać.

27

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Ja sie nie uwzielam na choroby zakazne, to Fakhir napisal ze dzuma jest juz wytepiona.
Nie jest ona zreszta zbyt grozna, bo mozna leczyc antybiotykami.

28

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Rossanko, ale naprawdę nikt ci nie każe w to wierzyć. big_smile
Nprawde możesz jeść chudego kurczaka z ryżem jezei taki twój wybór.

Cukrzyca typu 2 jest choroba cywilizacyjna wywołana nadmiarem weglowodanow w diecie. 200 lat temu ta choroba  istniała w pojedynczych przypadkach.  Nikt nie twierdzi, ze nadmiar węglowodanów zabija każdego. Nie! Zabija jedynie 2/3 społeczeństwa. Powoli i systematycznie. Pozostała 1/3 może jesc węgle bezpiecznie. I dla nich zalecenia piramidy nie maja żadnego znaczenia.  Tyle ze ja jestem w tych 2/3 i dla MNIE ma to znaczenie, ze się mnie celowo oszukuje.

29 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-08-01 15:06:47)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Rossanko moja cukrzyca jest ustabilizowana, generalnie nic by się nie stało gdybym odpuściła, ale nie chcę, ta dieta na tyle mi odpowiada że stała się dla mnie codziennym odżywianiem. U mnie cukrzyca to również sprawa genetyczna, ale także nadmiar węglowodanów w diecie, ja nie jadłam kiedyś jakoś koszmarnie, ale przy genetycznych predyspozycjach nie trzeba było wiele, no i jeszcze przytyłam kiedy brałam leki na astmę i dodatkowo okazało się że mam niedoczynność tarczycy, tyłam dalej z powodu niezdiagnozowanej cukrzycy, cukier którego organizm nie może spożytkować idzie w tłuszcz, ważyłam ponad 130 kilo, dziś ważę 60 kilo mniej tylko dzięki diecie, nie brałam żadnych suplementów, nie głodziłam się, nie byłam pod opieką dietetyka. Czuje się lepiej, mniej choruję, antybiotyków nie brałam już ponad 7 miesięcy gdzie kiedyś większą część roku leciałam na nich bo a to zapalenie płuc, a to co innego. Byłam chora w marcu, ale tym razem mój organizm sam sobie poradził (pierwszy raz od wielu lat). Uważam że warto smile

30

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Iceni napisał/a:

Nie, nie jest ;P
tylko wszyscy tutejsi maniacy diety niskoweglowodanowej produkuja sie w innym temacie, a innym to zwisa tongue

Nie produkuje się w żadnym temacie. Po prostu nie chce mi się pisać w tym temacie bo bez sensu jest zagłębiać się szczegółowo w kwestie, które wymagają rozległej wiedzy z zakresu biochemii, fizjologii, dietetyki. Od tego są strony i fora poświęcone tylko i wyłącznie diecie niskowęglowodanowej, gdzie rozmówcy przychodzą z konkretną wiedzą na ten temat.
Jak trafnie zauważyła Vinnga, jest to temat bardzo rozległy.
Nie dość że rozległy to jeszcze bardzo złożony. Tutaj naukowe ględzenie raczej nikogo nie zainteresuje.

Natomiast samo zastosowanie się do zasad diety niskowęglowodanowej jest bardzo proste. Rzekłbym że dziecinnie proste. Chociaż jest to rzecz względna bo choć w temacie "schudnę do wakacji" są wskazówki najprostsze z możliwych to i tak na prawej ręce pilarza można policzyć zainteresowane osoby z tego forum, które te wskazówki zrozumiały.
Po co więc rozwijać stukrotnie bardziej skomplikowane zagadnienia? Żeby popisać sobie a muzom?
Bez sensu.
Nie mam ani czasu ani chęci nie tylko na pisanie w tym ale i w innych tematach. Chcesz to się produkuj ale przepychanie tak skomplikowanego tematu na kobiecym forum nie ma większego sensu.

31 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-01 21:39:26)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zaszczepilam się na  ospe i gruźlicę. I na rozyczke nawet smile
Higiena jest ważna tylko nie wystarczy. Możesz myć ręce i sterylizowac naczynia. A i tak zachorujesz jak kto n ciebie kichnie.

Nigdy w calym swoim zyciu nie bylem szczepiony i nigdy tez powaznie nie chorowalem. No...chyba ze z milosci - ale na to nie ma szczepionki tongue

Nie zachorowales, bo szczepionki wyeliminowaly niektóre z groźnych chorób. To nie miałeś się od kogo zarazić bo ten ktoś nie chorował i nie był nosicielem.
Zobacz jakie żniwo zbierała kiedyś ospa.

A zdajesz sobie sprawe, ze np. wspominana wczesniej dzuma ustapila samoistnie z terenow Europy, zanim ktos zdazyl wynalezc szczepionke przeciwko niej.
Ps. Nie jestem lekarzem, wiec nie bede sie wypowiadal nt skutecznosci szczepionek, bo nie mam o tym pojecia. Fakt jednak jest taki, ze ludzie z mojego regionu, generalnie sie nie szczepia.

32 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-01 21:20:27)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
femte napisał/a:

Ja sie nie uwzielam na choroby zakazne, to Fakhir napisal ze dzuma jest juz wytepiona.
Nie jest ona zreszta zbyt grozna, bo mozna leczyc antybiotykami.

Sorry, ale nic takiego nie napisalem.
Napisalem ze epidemia dzumy (zreszta nie tylko dzumy) zostala w Europie opanowana. Przypadki smiertelne zdarzaja sie sporadycznie, przede wszystkim jako skutek nieprawidlowego rozpoznania tej choroby. Powrot epidemii dzumy w Europie, takiej jak w XIV wieku, jest w dzisiejszych czasach niemozliwy.
Zastanow sie tez - dlaczego skutki dzumy byly znacznie mniejsze w Polsce, niz na zachodzie Europy.

33

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Nie znam przyczyny, która spowodowała, ze ktoś zdecydował o przeniesieniu niniejszy wątek do działu o zdrowiu. Co prawda w tytule wątku nawiązano do chorób cywilizacyjnych, ale jest to temat szerszy ńiż zagadnienia z dziedziny zdrowia, gdyż dotyka problemów społeczeństwa, jego indoktrynacji, "wszczepiania" wadliwych koncepcji.

Bardzo dziękuję za wypowiedzi osób, które zechciały podzielić się swoimi opiniami, podlądami, spostrzeżeniami i - co dla mnie bardzo istotne - doświadczeniami (ukłon w stronę Iceni i Małpy69 smile ).

Iceni napisał/a:

twszyscy tutejsi maniacy diety niskoweglowodanowej produkuja sie w innym temacie, a innym to zwisa

Udało mi się znaleźć ten wątek. Faktycznie jest tam sporo interesujących informacji, ale głównie dla osób pragnących zrzucić nieco kilogramów, a mnie bardziej interesuje PRAWDA i zdrowy styl życia, zdrowe społeczeństwo. Ale będę tam chętnie zaglądać smile

rossanka napisał/a:

Zastanawiają mnie te alergie. Z roku na rok jest ich więcej. I czy to wina chemii w jedzeniu? Czy tego, że rodzą się coraz słabsze pokolenia, czy w końcu tego, że żyjemy coraz bardziej sterylnie. Kiedyś dzieci chowały się przy chłopskich chatach (już takie ekstremum), albo w miastach, gdzie nikt nie dezyfekowal zabawek czy przedmiotow w pobliżu dziecka. Teraz wyparza się smoczki, butelki, kocyki i co tam jeszcze. Może dziecko nie może nabrać odporności i później jest podatne na choroby i
alergie?�
Z czegoś to musi wynikać.

Przede wszystkim dzisiaj nadużywane jest określenie "alergia" na tzw. nietolerancje pokarmowe, wziewne,...
Ale słusznie zauważasz, że coś musi kryć się za wzrostem tychże alergii i nietolerancji. Jest szereg badań, wskazujących na duży udział nieszczelności jelit w rozwoju alergii i nietolerancji pokarmowych. Nieszczelność śluzówki jelit może powstać na skutek wielu czynników, z których można wymienić dietetyczne wybory takie jak cukier, zboża, przetworzone produkty, ale także leki, pestycydy i ogólne zanieczyszczenia środowiska.�

rossanka napisał/a:

Za racjonalną dietą to jestem za. Ale też nie dajmy się zwariować. Wszystko dla ludzi, ale w rozsądnych ilościach. No i wiadomo lepiej jednak najmniej przetworzone rzeczy, bez dodatków konserwujących.

Problem w tym, że zgodnie z propagowaną piramidą żywieniową, zaleca się spożywanie dużych ilości węglowodanów (sterujących mechanizmem insulinowym) i ograniczanie tłuszczów, szczególnie nasyconych tłuszczy zwierzęcych, co jest niezgodne ze sposobem żywienia, który ludzkość praktykowała przez miliony lat ewolucji.

Summerka napisał/a:

Mam pytanie. Czy dzisiejsza mąka jest taka sama, jak dawniej? Czy pszenica z tej mąki, jest taka sama, jak dawniej? Czy w taki sam sposób jest przechowywana?

Summerko, dzisiejsza mąka jest zmodyfikowaną genetycznie hybrydą, nie mającą zbyt wiele wspólnego z tą pszenicą, którą pamiętają nasi dziadkowie. W celu zwiększenia upraw z tej prawdziwej 14-chromosomowej płaskunki mamy dzisiaj 47-chromosomową pszenicę karłowatą. Jeśli interesują ciebie zagadnienia związane z pszenicą polecam książkę o wpływie pszenicy na zdrowie człowieka., autorstwa amerykańskiego kardiologa Williama Davisa "Dieta bez pszenicy". Podsyłam link do znalezionego w sieci książki,
ale jej jakość jest bardzo marna: http://przeklej.org/file/download/fsZuQ6AtboV4xEPl2qKY

Rumpelstiltskin napisał/a:

Nie mam ani czasu ani chęci nie tylko na pisanie w tym ale i w innych tematach. Chcesz to się produkuj ale przepychanie tak skomplikowanego tematu na kobiecym forum nie ma większego sensu.

Tu nie chodzi o przepychanki, wyklócanie się, kto ma rację, a kto nie.�
Dzieląc się wiedzą i swoimi własnymi (z tego powodu unikatowymi) punktami widzenia oraz prawdziwie słuchając równie unikatowych obserwacji innych, jestem w stanie poszerzyć swoje horyzonty i przybliżyć się do PRAWDY.

34

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Fahkir
ja sie nie musze zastanawiac, ja to mialam na studiach. Zastanow sie raczej dlaczego sie wciaz o dzumie uczy?

35 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-05 16:28:33)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
femte napisał/a:

Fahkir
ja sie nie musze zastanawiac, ja to mialam na studiach. Zastanow sie raczej dlaczego sie wciaz o dzumie uczy?

A podzielisz się swoją wiedza?
Mnie kiedyś wpadła w ręce pewna lektura, traktująca o dżumie. Przykro mi, ale nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Książka była bardzo interesująca a jej autor przedstawiał teorię, że epidemia dżumy tak naprawdę nie była "zwykłą" chorobą a zarazą, która pojawiła się na ziemi wraz z kometą. I to kometa, która trafiła na ziemię z kosmosu, była przyczyną zdziesiątkowania ludzkości.

36 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-05 17:34:32)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
zmierzch napisał/a:
femte napisał/a:

Fahkir
ja sie nie musze zastanawiac, ja to mialam na studiach. Zastanow sie raczej dlaczego sie wciaz o dzumie uczy?

A podzielisz się swoją wiedza?
Mnie kiedyś wpadła w ręce pewna lektura, traktująca o dżumie. Przykro mi, ale nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Książka była bardzo interesująca a jej autor przedstawiał teorię, że epidemia dżumy tak naprawdę nie była "zwykłą" chorobą a zarazą, która pojawiła się na ziemi wraz z kometą. I to kometa, która trafiła na ziemię z kosmosu, była przyczyną zdziesiątkowania ludzkości.

Moze chodzi Ci o ksiazke Johannesa Nohla „Czarna smierc. Kroniki plagi”.

Dzuma jest bakteryjna choroba gryzoni wywolana bakteria yersinia pestis. Ta choroba przenoszona jest na czlowieka, m.in poprzez pchly (glownie szczurze).
Nic dziwnego, ze do dzisiaj uczy sie o dzumie. Trudno sobie wyobrazic rozmiary tego kataklizmu. Europa w II WS stracila ok. 5% ludnosci, a przeciez jest to symbol krwawego konfliktu. Tymczasem Czarna Smierc zabrala do 50% populacji kontynentu, a niektore miasta stracily do 90%. Tylko wojna nuklearna moglaby przyniesc porownywalne zniwo. Jeszcze bardziej uderza fakt, iz owczesni medycy zupelnie nie rozumieli etiologii choroby, a nawet jesli stosowano intuicyjnie prawidlowa profilaktyke (kwarantanny, inspekcje), to przeprowadzano ja w sposob brutalny i nieludzki.

37 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-06 14:28:16)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Fahkir napisał/a:
zmierzch napisał/a:
femte napisał/a:

Fahkir
ja sie nie musze zastanawiac, ja to mialam na studiach. Zastanow sie raczej dlaczego sie wciaz o dzumie uczy?

A podzielisz się swoją wiedza?
Mnie kiedyś wpadła w ręce pewna lektura, traktująca o dżumie. Przykro mi, ale nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Książka była bardzo interesująca a jej autor przedstawiał teorię, że epidemia dżumy tak naprawdę nie była "zwykłą" chorobą a zarazą, która pojawiła się na ziemi wraz z kometą. I to kometa, która trafiła na ziemię z kosmosu, była przyczyną zdziesiątkowania ludzkości.

Moze chodzi Ci o ksiazke Johannesa Nohla „Czarna smierc. Kroniki plagi”.

Dzuma jest bakteryjna choroba gryzoni wywolana bakteria yersinia pestis. Ta choroba przenoszona jest na czlowieka, m.in poprzez pchly (glownie szczurze).
Nic dziwnego, ze do dzisiaj uczy sie o dzumie. Trudno sobie wyobrazic rozmiary tego kataklizmu. Europa w II WS stracila ok. 5% ludnosci, a przeciez jest to symbol krwawego konfliktu. Tymczasem Czarna Smierc zabrala do 50% populacji kontynentu, a niektore miasta stracily do 90%. Tylko wojna nuklearna moglaby przyniesc porownywalne zniwo. Jeszcze bardziej uderza fakt, iz owczesni medycy zupelnie nie rozumieli etiologii choroby, a nawet jesli stosowano intuicyjnie prawidlowa profilaktyke (kwarantanny, inspekcje), to przeprowadzano ja w sposob brutalny i nieludzki.

Nie, to nie była książka, którą wskazałeś. Nie wiem, czy została ona wydana w Polsce, ale jej oryginalny tytuł to "New light on the Black Death" autor Mike Baillie,

Jak się tak z ciekawości poszuka informacji nt. dżumy, to okazuje się, że jest wiele hipotez podważających mainstreamowy pogląd.
Tutaj ciekawy artykuł:
http://www.sott.net/article/145683-New- … Connection
https://pracownia4.wordpress.com/2008/0 … owiazanie/

Ale dalej nie wiem, dlaczego Polska nie ucierpiała tak bardzo, jak reszta chociażby Europy wink

38

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

Wyizolowano material genetyczny Y.pestis z miazgi zebow zmarlych w czasie zarazy. Wiec raczej nie ma watpliwosci co do glownej przyczyny, choc moze i dolaczyly sie inne choroby.
Polska lezala na uboczu. Dzuma zostala przyniesiona przez statki handlowe ze wschodu i rozprzestrzeniala sie wzdluz Morza Srodziemnego. Do Polski tez zostala przywieziona przez statki, tyle ze juz po wybuchu epidemii w Europie, co ulatwilo opanowanie.
Ludnosc w Polsce zyla w rozproszeniu. Dzuma jest "cieplolubna" i zimy hamuja jej rozprzestrzenianie. W taka pogode nie przemiesczaja sei ani ludzie, ani szczury.
Polska majac duzo lasow (opalu) holdowala raczej potrawom gotowanym. No i kultura alkoholowa...

39 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-10 23:02:34)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
zmierzch napisał/a:
Fahkir napisał/a:
zmierzch napisał/a:

A podzielisz się swoją wiedza?
Mnie kiedyś wpadła w ręce pewna lektura, traktująca o dżumie. Przykro mi, ale nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Książka była bardzo interesująca a jej autor przedstawiał teorię, że epidemia dżumy tak naprawdę nie była "zwykłą" chorobą a zarazą, która pojawiła się na ziemi wraz z kometą. I to kometa, która trafiła na ziemię z kosmosu, była przyczyną zdziesiątkowania ludzkości.

Moze chodzi Ci o ksiazke Johannesa Nohla „Czarna smierc. Kroniki plagi”.

Dzuma jest bakteryjna choroba gryzoni wywolana bakteria yersinia pestis. Ta choroba przenoszona jest na czlowieka, m.in poprzez pchly (glownie szczurze).
Nic dziwnego, ze do dzisiaj uczy sie o dzumie. Trudno sobie wyobrazic rozmiary tego kataklizmu. Europa w II WS stracila ok. 5% ludnosci, a przeciez jest to symbol krwawego konfliktu. Tymczasem Czarna Smierc zabrala do 50% populacji kontynentu, a niektore miasta stracily do 90%. Tylko wojna nuklearna moglaby przyniesc porownywalne zniwo. Jeszcze bardziej uderza fakt, iz owczesni medycy zupelnie nie rozumieli etiologii choroby, a nawet jesli stosowano intuicyjnie prawidlowa profilaktyke (kwarantanny, inspekcje), to przeprowadzano ja w sposob brutalny i nieludzki.

Nie, to nie była książka, którą wskazałeś. Nie wiem, czy została ona wydana w Polsce, ale jej oryginalny tytuł to "New light on the Black Death" autor Mike Baillie,

Jak się tak z ciekawości poszuka informacji nt. dżumy, to okazuje się, że jest wiele hipotez podważających mainstreamowy pogląd.
Tutaj ciekawy artykuł:
http://www.sott.net/article/145683-New- … Connection
https://pracownia4.wordpress.com/2008/0 … owiazanie/

Ale dalej nie wiem, dlaczego Polska nie ucierpiała tak bardzo, jak reszta chociażby Europy wink

Ta ksiazka, o ktorej wspomnialem chyba tez nigdy nie zostala wydana w Polsce. Po prostu tytul podalem w jezyku polskim (oryginalnie nazywa sie: "The Black Death. A Chronicle of the Plague")

40 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-10 23:24:25)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
femte napisał/a:

Ludnosc w Polsce zyla w rozproszeniu. Dzuma jest "cieplolubna" i zimy hamuja jej rozprzestrzenianie. W taka pogode nie przemiesczaja sei ani ludzie, ani szczury.
Polska majac duzo lasow (opalu) holdowala raczej potrawom gotowanym. No i kultura alkoholowa...

To w takim razie, jakim cudem dzuma historycznie dotarla do Szwecji skoro niskie temperatury nie sprzyjaja jej wylegowi, rozprzestrzenianiu czy migracja ludzkim. Poza tym, popularnosc wysokoprocentowych trunkow nie byla az tak popularna w owczesnej Polsce - mocne alkohole dopiero wowczas raczkowaly (w przeciwienstwie do poludnia, gdzie spozycie alkoholu - ze wzgledu na cieplo i brak zaufania do biezacej wody bylo wysokie- praktycznie nie pijano wody, a wino). Po drugie uchronily sie i Czechy i spory kawalek Cesarstwa i pojedyncze miasta jak Liege, Mediolan etc. Tak naprawde nie wiadomo dlaczego.
W kazdym razie dzuma przyszla po kilkudziesieciu latach i wowczas Polska ucierpiala bardzo powaznie, a i kolejne stulecia pokazaly, ze nie była wolna od jej skutkow.

41

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych

No tak, węglowodany te proste szkodą organizmowi. Łatwo uzależniają, a nawet bywają niestety reklamowane jako źródło energii i to niby zdrowej, a tak nie jest. Coraz więcej może jednak ludzi będzie świadomych dzięki książkach, blogach, programach o zdrowym żywieniu. Węglowodany złożone są lepsze, choć wiadomo najlepiej wszystko z umiarem. Ja przesadzałam tutaj, bo jadłam za dużo, niezdrowo, mam jeszcze nadwagę, teraz niedużą - 76 kg przy 170 i teraz staram się jeść zdrowiej. Warzywa, owoce itd warto wybierać z zaufanego źródła, a jak ktoś ma swój ogródek czy mieszka na wsi i tam ma warzywa, owoce to świetnie, ale warto też pamiętać, że w dzisiejszych czasach to mam wrażenie, że i tak nic nie jest całkiem zdrowe. No bo gleba chyba i tak jest skażona, prawda? Tak mi się wydaje, dlatego nawet ktoś hodując sam zdrowo owoce i warzywa, to i tak gleba może być skażona, bo to wszystko przechodzi łatwo i te owoce w jakimś stopniu też mogą być przez to niezdrowe, ale nie ma co też dać się zwariować. Spaliny z wielu samochodów pewnie też wpływają na jakość jedzenia, bo przejeżdżają, to na owoce i warzywa pewnie też ma wpływ. No i wiadomo najlepiej kupować jak najmniej przetworzonych produktów, robić samemu co się da, w sumie czasem jestem leniwa i sporo też kupowałam, ale jednak w sumie czasem zrobienie czegoś zdrowego nie zajmuje dużo czasu, więc lepiej i to zmienić jak najbardziej. Tłuszcze, białka faktycznie są raczej zdrowe, bo są bardziej naturalne po prostu. No i owoce, warzywa właśnie, najlepiej te sezonowe po prostu i te co rosną w naszym kraju, ale i zagraniczne lubię, to czasem kupię.

42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-08-11 00:35:59)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
Rumpelstiltskin napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie, nie jest ;P
tylko wszyscy tutejsi maniacy diety niskoweglowodanowej produkuja sie w innym temacie, a innym to zwisa tongue

Nie produkuje się w żadnym temacie. Po prostu nie chce mi się pisać w tym temacie bo bez sensu jest zagłębiać się szczegółowo w kwestie, które wymagają rozległej wiedzy z zakresu biochemii, fizjologii, dietetyki. Od tego są strony i fora poświęcone tylko i wyłącznie diecie niskowęglowodanowej, gdzie rozmówcy przychodzą z konkretną wiedzą na ten temat.
Jak trafnie zauważyła Vinnga, jest to temat bardzo rozległy.
Nie dość że rozległy to jeszcze bardzo złożony. Tutaj naukowe ględzenie raczej nikogo nie zainteresuje.

Natomiast samo zastosowanie się do zasad diety niskowęglowodanowej jest bardzo proste. Rzekłbym że dziecinnie proste. Chociaż jest to rzecz względna bo choć w temacie "schudnę do wakacji" są wskazówki najprostsze z możliwych to i tak na prawej ręce pilarza można policzyć zainteresowane osoby z tego forum, które te wskazówki zrozumiały.
Po co więc rozwijać stukrotnie bardziej skomplikowane zagadnienia? Żeby popisać sobie a muzom?
Bez sensu.
Nie mam ani czasu ani chęci nie tylko na pisanie w tym ale i w innych tematach. Chcesz to się produkuj ale przepychanie tak skomplikowanego tematu na kobiecym forum nie ma większego sensu.

Skąd te nerwy? Czy każdy musi chcieć odżywiać się niskowęglowodanowo? Myślę, że sposób odżywiania najlepiej dostosować do siebie. Ja np wiem, że przy PCOS, wcześniejszej wyższej insulinie mam większe ryzyko cukrzycy, ale ja po prostu wiem, że jedząc bardziej złożone węglowodany, ale z umiarem i najwięcej mięsa, warzyw, owoców mogę być zdrowsza. No z tym, że pewnie zjem więcej niż tych 50 g węglowodanów, czyli więcej niż na typowym low carb, bo to jest jednak dla mnie po próbach za mało, więc ja naprawdę uważam, że to trzeba dostosować do siebie, no bo nie każdemu będzie to odpowiadać. A ogólnie jeść mniej węglowodanów, ale bez dokładnych wyliczeń, nawet jak więcej niż 50 g to myślę, że też ok.

Niechcący post pod postem.

43 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-11 16:54:25)

Odp: Geneza chorób cywilizacyjnych
zmierzch napisał/a:

Jak się tak z ciekawości poszuka informacji nt. dżumy, to okazuje się, że jest wiele hipotez podważających mainstreamowy pogląd.
Tutaj ciekawy artykuł:
http://www.sott.net/article/145683-New- … Connection
https://pracownia4.wordpress.com/2008/0 … owiazanie/

Uczono mnie, ze do epidemii doszlo poprzez przeistoczenie sie dzumy dymienicznej - zwiazanej z padaniem szczurow ( nie az tak groznej dla ludzi) w dzume plucna- roznoszona droga kropelkowa, grozaca milionami ofiar.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Geneza chorób cywilizacyjnych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026