Zamy się przeszło 4 lata, od 1,5 roku umawiamy czasami, w zeszłym roku byliśmy na wspólnym tygodniowym wyjeździe, wychodziliśmy razem do jego znajomych, raz gdy zaprosił mnie do siebie poznałam jego mamę. W tym roku plan był ten sam, mielismy wyjechać na wspólne 2 tygodnie, jednak ja się wycofałam, bo wydaje mi się, że on nie chce się angażować w te relację. Nie wyraża uczuć,nie chce mówić nic o sobie, o własnych odczuciach,potrzebach chociaż zdarzają mu się komplementy w moim kierunku. A ja mam dużo własnych zainteresowań i zwyczajnie szkoda mi czasu brnąć w coś , co nie rokuje. Prosiłam go aby do mnie nie pisał , ani nie dzwonił, a on codziennie smsa do mnie wysyłał z pytaniem: "jak mi minął dzień?"Teraz jest na 5 dniowym rejsie z kolegami, a my piszemy sobie od godz 13.00 smsy.
Ja: udanego rejsu
ON: Dzięki, wypłynęlismy z .........., Przyjedziesz z Ewą?
Ja: Ewa jest zajęta, pracuje.
On: To z inną koleżanką
Ja: Pisałam Ci, ze moje kolezanki męzów mają, albo przyszłych meżów
ON: A tęsknisz?
Ja: A ładna pogoda dzisiaj na rejs :-) (specjalnie nie w temacie)
On: To Mykonos czy Karpathos?
Ja: ...tutaj decyzja juz zapadła, informowałam Cię o niej. (odmówiłam mu wyjazdu w tym roku)
ON: Z kim innym jedziesz?
Ja: Ani z Tobą ani z nikim innym nie jadę. Narazie o tym nie myślę. Chciałabym do Malagi na tydzien , może we wrześniu się uda.
ON: A czemu nie ze mna?
Ja: Otwarty wobec mnie nie jesteś. Bryza jest przyjemna, ale w upalne dni i od morza:-) Zamiłowanie do kompaktowości ;-) dwa w jednym też nie przejdzie. (chodziło mi o koleżankę na sex)
ON: A gdzie w ten weekend jestes?
Ja: Spędzam go w domu.
ON; A kiedy do Druskiennik? (przegrałam z nim zakład wiosną i jestem mu dłużna wyjazd)
Ja: Na basen? Możemy w przyszłą sobotę czy niedzielę.
On: Z noclegiem?
Ja: Ok
ON: To zrobimy sobie dzidzię na Litwie.
Ja: ... dziecko to zobowiązania.
On: Nie boję się ich. A Ty?
Ja: Z dzieckiem nie, z Tobą tak.
On: To spróbujemy?
Ja: O co Ty mnie pytasz w smsie? Zazwyczaj bywa to tak, że ludzie do rozmów używają języka i robią to w 4 oczy.
On: To chciałabyś miec?
Ja: ... ja mogę miec i jedno i dwoje, lubię dzieci zwłaszcza te małe, więc pewnie chciałabym miec jesli się na nie zdecyduję.
On: To trochę tesknisz?
Ja: To ognisko wieczorem będzie? (znowu specjalnie nie w temacie, bo nie wiem czy mnie on nie podpuszcza)
On: Tęsknisz?
Ja: A Ty?
On: Ja tak, a Ty?
Ja: Tak, ale to nie zmienia tego co napisałam :-) (chodziło o wspólne wakacje w tym roku, 2 krotnie mu mówiłam, ze nie pojade)
On:Wiesz na co miałbym chęć?
Ja: Na co?
On: Żeby pokochać się z tobą.
Ja: To kochaj ..... kogo masz wokół.
On; :-) 5 kolegów, to lubisz jak sie kochamy?
Ja: Wiesz jak mnie rozzłościć na koniec. To co 2 pokoje w Druskiennikach?
On:Czemu Cię złoszczę?
Ja: Bo ja o niebie, a Ty o chlebie. To temat na 4 oczy, a nie na smsy. to chcesz koleżanki do sexu?
ON: U Ciebie wszystko na 4 oczy. (chodziło mu o moje okulary)
Ja; Nie przejmuj się ..., Ciebie widzę doskonale, tylko z daleka nie dowidzę.
I tak sobie posmsowaliśmy. Zastanawia mnie to czy on chce abym była koleżanką do seksu? Czy on się zgrywa ze mnie? czy nie umie powiedzieć normalnie czego on chce.