Cześć. W ostatnia sobota wylądowałam z chłopakiem w łóżku, nie chcieliśmy uprawiać seksu. No ale było blisko, tzn byliśmy oboje nadzy i ja ze tak powiem usiadłam na jego penisie i "poruszałam się w górę i w dół" ale nie doszło do penetracji. Rozumiecie o co mi chodzi?
Trochę się boję że w jakiś sposób jeśli z jego penisa wydostalo się trochę spermy mogłaby ona dostać się do mojej waginy...
Myślicie że to możliwe?