.. Poznalam go w szpitalu..na izbie przyjec,ponad 2,5mies temu ..jedno spotkanie wystarczyło bym nie mogla o nim zapomniec. Zwykly przecietny mezczyzna.jednak zaprzata moje mysli do tej pory. Nieco arogancki.przecietnej urody 3O paroletni lekarz. Nie jestem nawet pewna czy jest wolny.obraczki nie mial. Troszke ze mna flirtowal i patrzyl. zalotnie w oczy itp teraz jak tak sie zastanawiam jego gesty swiadczyly o tym ze jest mna zainteresowany.moze mi sie tylko wtdaje ale byla wyczuwalna medzy nami chemia..to cos co przyciaga.problem w tym ze on pracuje w szpitalu ponad 20km. Od mojego miasteczka i raczej sie juz nie spotkamy bo narazie niemam powodow by do niego isc. Ktos mial podobnie?
Podobne tematy
Dziewczyno daj sobie spokój. Lekarz był po prostu miły, nawet jeśli flirtował to myślisz, że jesteś jedyną pacjentką, która robi do niego maślane oczy? Lekarze wiedzą, że kobiety do nich wzdychają, czy też raczej brutalnie mówiąc po prostu lecą na ich kitel. "była wyczuwalna miedzy nami chemia"... hmm na tej izbie przyjęć ta? Za dużo harlequinów...
Dziewczyno daj sobie spokój. Lekarz był po prostu miły, nawet jeśli flirtował to myślisz, że jesteś jedyną pacjentką, która robi do niego maślane oczy? Lekarze wiedzą, że kobiety do nich wzdychają, czy też raczej brutalnie mówiąc po prostu lecą na ich kitel. "była wyczuwalna miedzy nami chemia"... hmm na tej izbie przyjęć ta? Za dużo harlequinów...
Ale tu wcale nie chodzi o 'kitel 'jak to nazwales. Jestem kobieta samodzielna z dobrym wyksztalceniem i potrafie o siebie zadbac. W dodatku nie skromnie powiem ze jestem atrakcyjna i podobam sie faceta.bylam nawet jakis czas fotomodelka.a on zwyczajnie Ujal mnie swoja osoba .. Rzadko zdarzaja mi sie tego typu zauroczenia.. Wogole po rozstani z bylym partnerem mialam problemy emocjonalne i dosc dlugo jestem sama ..nie potrafilam sie zakochac.Mialam do czynienia z wieloma lekrzami ale zaden nie zrobil na mnie takiego wrazenia.. Wiem ze najlepiej odpuscic bo przeciez nie pojade do szpitala i nie powiem ze nie moge sie wyleczyc z fascynacji do niego:) ha haa
Ja nie napisałam, że lecisz na kitel, ale że ogólnie lekarze są przyzwyczajeni do tego, że kobiety na nich lecą i robią maślane oczy w gabinecie. Po prostu z perspektywy lekarza jesteś kolejną pacjentką i nie możesz wykluczyć, że flirtuje z wszystkimi atrakcyjnymi kobietami. Jeśli on Ci nic wprost niczego nie zasugerował, a jedynie skończyło się na "zalotnym spojrzeniu" to ja bym sobie dała spokój, bo to tak naprawdę nic nie znaczy. Jak sama zauważyłaś nawet nie wiadomo czy jest wolny. Sensowni 30latkowie są zazwyczaj zajęci, a tym bardziej lekarze. Nie kwestionuje tego, że jesteś samodzielna, ale w kontekście stylu Twojej wypowiedzi do tego "dobrego wykształcenia", które odpowiadałoby aspiracjom pana doktora mam lekkie obiekcje.
A może właśnie dlatego, że jesteś byłą fotomodelką przyzwyczajoną do uwagi facetów, to każdy przejaw uprzejmości, żartu czy sympatycznego zachowania odbierasz od razu w kategoriach, że ktoś jest Tobą zainteresowany na płaszczyźnie damsko-męskiej.
Był po prostu miły, wierz mi.
Musi być miły dla każdej kobiety, bo inaczej więcej do niego nie przyjdzie. Proste.
Nigdy nie używam określenia "wyczuwam chemię" bo to jest zwykłe zauroczenie i źle się kończy. Trzeba się poznawać stopniowo przez dłuższy czas, kilka miesięcy, i dopiero potem można powiedzieć czy charakter tej osoby nam pasuje.
8 2015-06-23 14:18:20 Ostatnio edytowany przez Marisa (2015-06-23 14:24:50)
Na pewno mu sie spodobalas, co nie oznacza zaraz, ze bylby zainteresowany zwiazkiem z Toba.
Moze lubi flirtowac z atrakcjnymi kobietami, moze jest bawidamkiem.
Nie bierz tego niewinnego flirtu powaznie.
Nawiasem mowiac, nie swiadczy o nim dobrze to, ze jak piszesz - BYL NIECO AROGANCKI. To nie jest pozytywna cecha charakteru. Wrecz przeciwnie, arogancja moze swiadczyc o jego zarozumialosci i braku szacunku do innych. Tacy ludzie czesto nie maja skrupulow, zeby uzywac innych do swoich celow.
9 2015-06-23 18:12:58 Ostatnio edytowany przez to tylko jaaa (2015-06-23 18:15:13)
.. Dziekuje dziewczyny za odzew. Powoli sprowadzacie mnie na ziemie.. moze rzeczywiscie zle zinterpretowalam jego intencje. Moze po prostu ma taki sposob bycia a byc moze ..jednak cos bylo na rzeczy ,nie dowiem sie tego juz. Widzialam jaki ma stosunek do innych pacjentow stad wniosek ze jest nieco arogacki. Nie bede podawala szczegolow bo to teraz i tak malo istotne..
Dodam tylko tyle ze czytalam opinie na jego temat w internecie i wypowiedzi wsrod pacjentow nie sa zbyt przychylne . Na mnie natomiast zrobil bardzo dobre wrazenie i nie mam tu tylko na mysli jego wiedzy medycznej.
I jak teraz stoi sytuacja?