netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kretyn, dinozaur czy coś innego?

125 odpowiedzi9 546 wyświetleńzałożony przez MFG, 19.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

1

Temat: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Witammm,

Chciałem poruszyć dość zapewne standardową tutaj sprawę. Natomiast każdy przypadek jest inny, a mój to podejrzewam, że już w ogóle. Całe życie żyłem w kłamstwie. Okłamywałem mianowicie sam siebie. Dziwiłem się, jakimi chujami są faceci i współczułem kobietom. Wynikało to zapewne z towarzystwa w jakim się obracałem. Zapragnąłem być inny.

Nie chcę wyjść na kogoś, kto popadł w samouwielbienie, bo zapewniam, że tak nie jest. Chcę zobrazować sytuację jak najlepiej. Jestem facetem, który zawsze podobał się kobietom, bardzo różnym, sporo młodszym, sporo starszym. Miałem mnóstwo koleżanek i przyjaciółek, poznawanych to w szkole, to na uczelni, na imprezach. Byłem w kontaktach z nimi zawsze śmiały, pewny siebie, ale też serdeczny. Dość spora grupa z nich musiała stosunkowo kończyć ze mną znajomość, bo się bidulki zaczynały podkochiwać. No i jako, że z niektórymi z nich bywałem blisko, to miałem okazję poznać naprawdę zróżnicowaną gamę charakterów. To co mnie przeraziło, to to, że żadna z nich nie jest taka, jak bym chciał. O co chodzi? Ano o to, że marzyłem całe życie, by mieć tylko jedną kobietę. Pierwszą i ostatnią. Stąd odrzucałem wszelkie zaloty, nie interesowało mnie to. No i niestety nie wyszło. Nie udało mi się spotkać takiej dziewczyny jak ja. Byłem głupi, bowiem dopiero niedawno spostrzegłem, że dziewczyny są jeszcze gorsze niż faceci, jeżeli chodzi o intymne sprawy (wydaje mi się, że za to facetom odbija na starość). Poznawałem dalej dziewczyny, ale naprawdę nie umiem im zaufać... Nie chcę z nikim dzielić kobiety. Ja nie szukam seksu, a uczucia. Może to dziwne, może jestem - jak już mówiłem - głupi. Gadałem o takich sprawach z paroma z tych dziewczyn. Wpierw nie mogły uwierzyć, potem mówiły, że to niby wspaniałe, że taki jestem (inna sprawa, że nie znam żadnej, której jakkolwiek wadzi ilość zaliczanych lasek przez ich faceta w przeszłości). Jednocześnie stwierdzały ten fakt, że nie potrafię zaufać kobietom.  Drugą kwestią jest to, że jako facet, który zawsze wokół siebie miał towarzystwo w postaci koleżanek, wyrobiłem sobie opinię bawidamka (a nawet gorzej - niezły paradoks). Nie chcę z nią walczyć, bo przecież czasy są takie, że jak ktoś nie wsadził penisa w pochwę, to nie jest mężczyzną. Nie wiem, czy to ja przyciągam te niewłaściwe kobiety w jakiś sposób, czy naprawdę jestem już stracony. Nie wiem trochę co robić, chyba trzeba zaaplikować sobie coś na zwiększenie pożądania żeby się nie marnować.

Hmm, sam nie wiem czego od Was oczekuję. Możecie się ze mnie śmiać, rzucać kamieniami, spróbować jakoś pomóc, doradzić. Pierwszy raz o czymś takim piszę w internecie. Nie chcę już na żywo rozmawiać o takich rzeczach, bo wyjdę na frustrata, a przecież wg opinii innych jestem takim szczęśliwym człowiekiem.

2

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Witammm,

Chciałem poruszyć dość zapewne standardową tutaj sprawę. Natomiast każdy przypadek jest inny, a mój to podejrzewam, że już w ogóle. Całe życie żyłem w kłamstwie. Okłamywałem mianowicie sam siebie. Dziwiłem się, jakimi chujami są faceci i współczułem kobietom. Wynikało to zapewne z towarzystwa w jakim się obracałem. Zapragnąłem być inny.

Nie chcę wyjść na kogoś, kto popadł w samouwielbienie, bo zapewniam, że tak nie jest. Chcę zobrazować sytuację jak najlepiej. Jestem facetem, który zawsze podobał się kobietom, bardzo różnym, sporo młodszym, sporo starszym. Miałem mnóstwo koleżanek i przyjaciółek, poznawanych to w szkole, to na uczelni, na imprezach. Byłem w kontaktach z nimi zawsze śmiały, pewny siebie, ale też serdeczny. Dość spora grupa z nich musiała stosunkowo kończyć ze mną znajomość, bo się bidulki zaczynały podkochiwać. No i jako, że z niektórymi z nich bywałem blisko, to miałem okazję poznać naprawdę zróżnicowaną gamę charakterów. To co mnie przeraziło, to to, że żadna z nich nie jest taka, jak bym chciał. O co chodzi? Ano o to, że marzyłem całe życie, by mieć tylko jedną kobietę. Pierwszą i ostatnią. Stąd odrzucałem wszelkie zaloty, nie interesowało mnie to. No i niestety nie wyszło. Nie udało mi się spotkać takiej dziewczyny jak ja. Byłem głupi, bowiem dopiero niedawno spostrzegłem, że dziewczyny są jeszcze gorsze niż faceci, jeżeli chodzi o intymne sprawy (wydaje mi się, że za to facetom odbija na starość). Poznawałem dalej dziewczyny, ale naprawdę nie umiem im zaufać... Nie chcę z nikim dzielić kobiety. Ja nie szukam seksu, a uczucia. Może to dziwne, może jestem - jak już mówiłem - głupi. Gadałem o takich sprawach z paroma z tych dziewczyn. Wpierw nie mogły uwierzyć, potem mówiły, że to niby wspaniałe, że taki jestem (inna sprawa, że nie znam żadnej, której jakkolwiek wadzi ilość zaliczanych lasek przez ich faceta w przeszłości). Jednocześnie stwierdzały ten fakt, że nie potrafię zaufać kobietom.  Drugą kwestią jest to, że jako facet, który zawsze wokół siebie miał towarzystwo w postaci koleżanek, wyrobiłem sobie opinię bawidamka (a nawet gorzej - niezły paradoks). Nie chcę z nią walczyć, bo przecież czasy są takie, że jak ktoś nie wsadził penisa w pochwę, to nie jest mężczyzną. Nie wiem, czy to ja przyciągam te niewłaściwe kobiety w jakiś sposób, czy naprawdę jestem już stracony. Nie wiem trochę co robić, chyba trzeba zaaplikować sobie coś na zwiększenie pożądania żeby się nie marnować.

Hmm, sam nie wiem czego od Was oczekuję. Możecie się ze mnie śmiać, rzucać kamieniami, spróbować jakoś pomóc, doradzić. Pierwszy raz o czymś takim piszę w internecie. Nie chcę już na żywo rozmawiać o takich rzeczach, bo wyjdę na frustrata, a przecież wg opinii innych jestem takim szczęśliwym człowiekiem.

big_smile.

Szukaj, szukaj, szukaj... Znajdziesz ją. Nie wiem ile masz lat, ale serio są takie dziewczyny na świecie. Sama do nich nie należę, ale moja przyjaciółka tak wink

3

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Może są, nie wiem gdzie, a znam ich dość dużo. Naprawdę o faceta takiego jak ja (i nie obrażając nikogo, nie mówię o pryszczatych nerdach) raczej nie jest tak trudno. A o kobietę? Wszystko bym oddał, to przecież jak wygrana w totka. Naprawdę Was kurde lubię, ale no eh te szczegóły:P. Lat mam trochę ponad 20.

4 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-19 16:46:01)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Wiesz po pierwsze radzę Ci tych dziewczyn nie skreślać. Dziewczyny to albo wstydzą się dziewictwa albo wstydzą się jego braku.
Po drugie po wieczystych melanżowiczkach za dużo się nie spodziewaj.
Po trzecie szukaj wśród lasek nastawionych na karierę. Duża część z nich jest bardziej wymagająca, a dziewicami są z wyboru.
Po czwarte, nie wiem czy myślisz o zachowaniu czystości do ślubu, ale nie wstydź się tego. Jak dziewczyna się zakocha to będzie uważała, że to super pomysł.

5 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-19 16:50:03)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Nie chcę zachowywać żadnej czystości. Chcę BABY, JUŻ!!! big_smile. Dzięki za odpowiedzi. Generalnie jednak... sama chyba nie wierzysz w to co piszesz:). Melanżowniczki jak to ujęłaś, to wiadomo jaki temat, nie jestem głupi, kilka razy także mi się otwarcie oferowały. Problem w tym, że nawet zmiana terenów łowieckich niewiele zmieniła. Ja nawet (znaczy no, przebolałbym) nie wymagam, żeby dziewczyna była dziewicą, chociaż to by było cudowne, ale wymagam rozsądku i charakteru, a nie fajnego tyłka. Może to wina klimatu:P?

6

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Aż takie brednie napisałem, że zasłużyłem na kropkę nienawiści?

To była kropka uwielbienia.
Widocznie Twój urok już nawet przez Internet działa big_smile

7

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

O, a ja już edytowałem swój post. Dzięki za to, że się udzielasz w moim temacie. Piąteczka!

8

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Dobra opisz jeszcze raz czego dokładnie szukasz. Ja zrozumiałam, że jesteś prawiczkiem i dlatego szukasz dziewicy smile

9

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Wierzę w to co piszę. Które niby było takie podejrzane? Podkreślam, że ja taka nie jestem, ale znam takie osoby wink

10

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Bo tak jest! Ja tak wybrałem, ale się przejechałem, byłem ślepy. Atrakcyjna kumpela zaprasza na noc, wpadam z winem, rozbiera się o bielizny, u mnie coś tam się dziwnego w majtkach dzieje i... mówię, że nie. To nie materiał na dziewczynę, znajdziesz odpowiednią, olej te "dupy", kobieta to doceni... A potem się obudziłem.

Dziewica, tak, owszem, padłbym na kolana i bym się do niej modlił. Tylko, że też jestem jednak świadom jak to wygląda. Dlatego przebolałbym jakieś tam ryski na lakierze.

11

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Tak konkretniej, jakiej kobiety szukasz? Co ma mieć w sobie oprócz tego, ze będzie jej przeszkadzała ilość lasek zaliczona przez jej faceta w przeszłości? Ja o takie byłabym zazdrosna, ale myślisz ze warto się przyznawać jak faceci oczekują czasami takich rzeczy ze aż wstyd być sobą? Nie warto wkładać wszystkich do jednego wora... to że któraś dziewczyna lubi imprezy nie znaczy ze jest puszczalska (no dobra, mowie to w swoim imieniu tongue). Może wystarczyłoby skupić się na jednej a nie na 10 i wtedy mógłbyś dokładniej a nie tak powierzchownie ocenić czy jest czy nie jest odpowiednia dla Ciebie?

12

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Czyli dziewica niekoniecznie, ale niezbyt doświadczona koniecznie? Takich jest dużo. Dawaj dalej cechy, które ciężej znaleźć u płci pięknej wink.

13

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

@dziwna ja bardzą duża część tych dziewczyn poznałem BARDZO dobrze. Odrzucały mnie te rzeczy, które opisałem na samym początku. Sam lubię imprezy i jak widzisz zbyt puszczalski nie jestem.

@LunaPARK Ej, ja tu nie będę takich rzeczy pisał, na babskim forum! big_smile zdecydowany props dla kobiety, która jest ciepła, spokojna i miła, jej życie nie kręci się wokół seksu albo mówieniu o nim , a przy tym jest zadbana i jakoś tam atrakcyjna fizycznie. Kobiety dla szpanu mi nie potrzeba, ale pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da. Od X lat mam przyjaciółkę, która jest we mnie zakochana. Ja niestety nic ponad przyjaźń dać jej nie mogę, bo jest nie w moim typie.

Tylko wiesz, skoro ja mogłem się powstrzymać, to czemu jakaś ta jedna też nie mogła.

14 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-19 17:20:07)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

A Ty w ogóle masz potrzebę big_smile? Bez urazu jak coś.
Trzeba wiedzieć czy szukasz dziewczyny z niskim popędem seksualnym czy ze stalowymi zasadami.

Osobiście uważam, że skoroś prawiczek to masz prawo szukać dziewicy smile

15

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Bo np niektóre są w wieloletnim związku i myślą ze to ten jedyny... dlatego po pewnym czasie już nie powstrzymują. Przecież istnieją takie kobiety jak opisujesz... naprawdę takiej nie spotkałeś? czy może jednak nie widzisz?

16 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-19 17:38:00)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

No jasne, że ze stalowymi zasadami. Ja nie jestem jakimś impotentem! Zdecydowanie nie, ani nie mam problemów ze swoją fizycznością. Po prostu zaznaczam, że to nie ma dla mnie AŻ takiego znaczenia. Być może nabierze ogromniastego, jak już spotkam tę dziewczynę.

Z Ciebie Luna to może być niezłe ziółko, piłbym z Tobą piwo. wink

@dziwna, na pewno są, tylko powiedz mi jak mam napisać, żeby żadnej z Was nie zdenerwować? Bo chodzi mi o to, że one wszystkie są... ekstremalnie nieatrakcyjne i po prostu nikt ich nie chciał i są nieśmiałe.

17 Ostatnio edytowany przez majkka (2015-06-19 17:41:57)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Są takie dziewczyny. Jestem tego przykładem, podobnie jak spora liczba dziewczyn w moim otoczeniu wink Też przeraża mnie to, że świat kręci się teraz wokół seksu. Wiadomo, ludzka sprawa, ale uczucia często zostają zepchnięte gdzieś na bok, a tak nie powinno być. Uczucia, później seks, to jest według mnie właściwa kolejność, nigdy na odwrót. Tylko solidna uczuciowa podstawa pozwoli zbudować trwały, udany związek, który zapewne dopełniony seksem będzie pełnowartościowy.
Wielokrotnie zdarzyła mi się już sytuacja, kiedy mężczyzna był zainteresowany jedynie seksem, mi taki układ nie pasuje. Wywołuje to, nie wiedzieć czemu, wielkie zdziwienie, że nie wskakuję ot tak do łóżka. Mój 'były' bardzo dał mi do zrozumienia, że jestem z innej epoki. Być może jestem, ale nie pójdę do łóżka bez miłości, poczucia bezpieczeństwa i jeśli nie widzę, że druga osoba mnie kocha, traktuje poważnie i zależy na mnie jako osobie, a nie na obiekcie pożądania. Mój 'były' szybko się wycofał jak okazało się, że jestem niedoświadczona i że potrzebuję pewnych niezbędnych dla mnie aspektów, żeby pójść do łóżka. Wycofał się, mimo iż twierdził, że jestem świetną kandydatką na żonę. Wiadomo więc, o co mu chodziło smile Także widzisz, są takie dziewczyny jeszcze, ja też czekam na kogoś, kto będzie cenił mnie wyżej ponad seks smile
a i nie jestem 'ekstremalnie nieatrakcyjna' big_smile Dostawałam propozycje sesji zdjęciowych od fotografów, a i na ulicy ktoś potrafi zapytać o numer, więc chyba aż tak bardzo nie odstraszam wyglądem wink Charakter też raczej nie jest najgorszy big_smile

18

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

@dziwna, na pewno są, tylko powiedz mi jak mam napisać, żeby żadnej z Was nie zdenerwować? Bo chodzi mi o to, że one wszystkie są... ekstremalnie nieatrakcyjne i po prostu nikt ich nie chciał i są nieśmiałe.

No to nie spotkałeś faktycznie big_smile Nie wiem jak to napisać żeby nie wyjść na nieskromną.. ale w sumie to forum wiec i nie ma znaczenia. No więc nie narzekam na powodzenie, nie jestem nieśmiała, wręcz przeciwnie a za sobą mam tylko jednego partnera z 5 letniego związku ( i muszę przyznać że musiał trochę sobie poczekać)...
Także życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach:)

19

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Z Ciebie Luna to może być niezłe ziółko, piłbym z Tobą piwo. wink
.

Nie Ty jeden big_smile

Aniołeczku, Ty szukasz jakieś zacnej domatorki!!!! Poza tym wiele dziewczyn jest w głębi ciepła i wrażliwa. Moze rzeczywiście musisz nie oceniać tak powierzchownie smile

20

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
LunaPARK napisał/a:

Aniołeczku, Ty szukasz jakieś zacnej domatorki!!!! Poza tym wiele dziewczyn jest w głębi ciepła i wrażliwa. Moze rzeczywiście musisz nie oceniać tak powierzchownie smile

O to to... też mi się tak wydaje

21

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Wytłumaczcie mi co to znaczy oceniać powierzchownie i odwrotnie. Bo mi się to kojarzyło do tej pory z ocenianiem wyglądu tylko i wyłącznie. No albo z mówieniem "ładna czyli głupia na pewno".

@dziwna, ale miałaś i to jest ta kolosalna różnica między nami big_smile

22

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Po pierwsze wg mnie nie wiesz do końca czego chcesz ciepłą, spokojną, miłą. to czemu nie może być nieśmiała?
Co do związku to nie ma co lamentować. Młody jesteś masz czas. Grunt to jakoś, a nie ilość. Sama mam wymagania z kosmosu odnosie chłopa, ale przynajmniej konkretne big_smile

23

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Bo miałeś na tyle dużo szczęścia że nie zakochałeś się w nieodpowiedniej osobie. Chenie bym cofnęła czas i zmieniła dużo rzeczy, ale to już nie możliwe. I skoro sam nie chcesz czekać do ślubu, to życzę Ci żeby Ciebie to nigdy nie spotkało ..ani podobna sytuacja ani ból z tym związany. Ani żebyś potem nie spotkał kobiety która Ciebie będzie oceniać przez pryzmat Twojej przeszłości w podobny sposób.

I chyba w tym tkwi ta powierzchowność.

24

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Chodzi o to, że te cechy są jakby u kobiet w naturze, ale nie pokazują się od tak. Trzeba lepiej poznać.

25

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
dziwna napisał/a:

Bo miałeś na tyle dużo szczęścia że nie zakochałeś się w nieodpowiedniej osobie. Chenie bym cofnęła czas i zmieniła dużo rzeczy, ale to już nie możliwe. I skoro sam nie chcesz czekać do ślubu, to życzę Ci żeby Ciebie to nigdy nie spotkało ..ani podobna sytuacja ani ból z tym związany. Ani żebyś potem nie spotkał kobiety która Ciebie będzie oceniać przez pryzmat Twojej przeszłości w podobny sposób.

I chyba w tym tkwi ta powierzchowność.

Ależ on napisał, że dziewica to niekoniecznie, ale jego marzenie. Sam jest czysty jak łza i uważam, ze ma do tego prawo.

26

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
LunaPARK napisał/a:

Ależ on napisał, że dziewica to niekoniecznie, ale jego marzenie. Sam jest czysty jak łza i uważam, ze ma do tego prawo.

Ale zaznaczył to "kolosalną" różnice miedzy nami. Więc po co? A prawo może mieć sobie jakie tam uważa, mi chodzi o to co pisze. A już kilka niespójności wypowiedzi zauważyłam. Kombinuje :]

27

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
dziwna napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Ależ on napisał, że dziewica to niekoniecznie, ale jego marzenie. Sam jest czysty jak łza i uważam, ze ma do tego prawo.

Ale zaznaczył to "kolosalną" różnice miedzy nami. Więc po co? A prawo może mieć sobie jakie tam uważa, mi chodzi o to co pisze. A już kilka niespójności wypowiedzi zauważyłam. Kombinuje :]

Osoba, ktora nigdy nie była w związku, boi się go. To normalne. Mu nie chodzi o seks. Chłopak jest pewny siebie, lubiany, boi się kompromitacji, a z drugiej strony nie chce brać byle jakiej. Biorąc dziewicę jest duża szansa, że ona też nie miała żadnych głębszych relacji, więc zarówno ona jak i on będą się powoli odkrywać. Będzie mógł czuć się mężczyzną, a nie niedoświadczonym uczniakiem wink

28

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Może być nieśmiała, ale znasz ładną i nieśmiałą?:)

Generalnie Luna mnie lepiej rozumie. Chyba aż zmienię swoje wymagania!

Niespójności wypowiedzi? Nie wiem gdzie, być może się trochę zamotałem, to prawda, ciężko coś takiego mi trochę opisać.

Cechy, cechy... temat rzeka.

@dziwna, bo jest między nami różnica, bardzo duża. Nie oceniam Cię jako gorszej czy lepszej. Przykre, że Ci nie wyszło, ale myślę, że tym bardziej lepiej powinnaś mnie rozumieć. W sumie i tak myślę, że lepiej, że przeżyłaś miłość. Ja tego szczęścia nie miałem, także uszy do góry. I nie sądzę żeby ktoś Cię negatywnie oceniał w przyszłości.

29 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-19 19:07:43)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Może być nieśmiała, ale znasz ładną i nieśmiałą?:)

Cechy, cechy... temat rzeka.

.

Jasne, że znam wink.

A w sumie gdzie Ty poznajesz te dziewczyny? Studiujesz? Może jakaś biblioteka?

Chodzi mi o te spokojne, niemelanżowe.

30

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Ale ja się wcale nie martwię że ktoś mnie źle oceni. Jak ktoś będzie chciał się do czegoś przyczepić to i tak się przyczepi. Podobnie jak Ty;) A jak boisz się sparzyć...hmmm.. jak nie spróbujesz to się nie przekonasz.

Gdybym miała trochę lepszy dzień to bym Ci wypunktowała te niespójne ze sobą wypowiedzi, ale szczerze, nie chce mi się.. wink

W każdym razie dalej mam wątpliwości czy wiesz dokładnie czego chcesz, i czy "problem" tkwi tylko w Twoich wymaganiach.

31 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-19 20:00:52)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

@dziwna Ciężka trochę jesteś, o nic się Ciebie nie czepiam. Na szczęście tych niespójności musi być na tyle mało, że potrzebujesz aż lepszego dnia by ich szukać. Widzisz, jak nie spróbuję to się nie przekonam. A sama lamentujesz;), wyluzuj!

@Luna Studia, praca to tu, to tam, imprezy, wspólne wyjścia, znajomi znajomych. Raczej normalna sprawa. Czasem jeszcze na ulicy, bo często mnie obcy ludzie zaczepiają by zapytać o coś albo pogadać o pierdołach (dziwne).

Edit: @dziwna, nie chcę śmiecić we własnym temacie, więc edytuję, ale przestań proszę rzucać pustymi słowami jak dziecko. Masz gorszy dzień to proszę nie okazuj tego tutaj.

32

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Własnie jest ich na tyle dużo że nie chce mi się wklejać .. a co do reszty N/C... i to ja jestem ciężka ...:D

33

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Wiesz co, chciałam Ci coś sensownego doradzić, ale w sumie mam bardzo podobnie i sama nie wiem co z tym począć.
Towarzyska, lubiana, inteligentna, z poczuciem humoru... Świetnie flirtuję, mam swoje zdanie, wspieram, toleruję, rozumiem. Nigdy nie narzekałam ani na brak powodzenia ani na brak kontaktów. Osobiście uważam, że jestem przeciętna z wyglądu, ale widocznie na tyle znośna, że dzięki urokowi osobistemu jestem w stanie rozkochać każdego. Podobałam się najfajniejszym i najgorszym. Problem jest taki, że ja się szybko nudzę. Zaczynam, świetnie się bawię, a potem do friendzone'a, bo to chyba nie to... Uwielbiam wolność, ale czasem też myślę, by to zmienić. Nie potrafię się zakochać. Nigdy zakochana nie byłam. Jestem na to zbyt dumna, żeby okazywać komuś swoje uczucia. Jestem zbyt harda na codzień, żeby pokazać innej osobie moje słabe punkty, zaryzykować zranieniem. Taki emocjonalny tchórz hmm. Zawsze wygrywam, zawsze dostaję to czego chcę... Tylko co mi po tym, że chłopak się mną zainteresuje, kiedy ja od razu zaczynam wtedy łapać dystans? Bez sensu.

Kończąc mój ponury wywód, mam nadzieję, że to kwestia, że nie spotkałam jeszcze tej osoby. Aczkolwiek wierzę, że jeszcze się jakoś do mnie zaplącze do mych drzwi wink.

Jak znajdziesz jakiś magiczny sposób na znalezienie osoby, w której warto się zakochać to dawaj znać smile

34

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Zakochasz się w facecie, który nie da się tak łatwo zbajerować, to proste! wink

35

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Bez urazy, ale większość facetów nie jest zbyt odporna nawet na manipulację na poziomie przedszkolaka big_smile
Ale podobno z wiekiem mądrzejecie.

36

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Nie no, niestety zgadzam się. Poza sobą nie znam nikogo takiego. Cóż, kobitki coraz częściej przejmują inicjatywę jak widać. No, ale skoro ja się trafiłem, to może jakiś inny odporny, a z nieco większym bagażem doświadczeń się znajdzie. Pewnie to jakieś mityczne stworzenie, jak te dziewice wyżej wymienione, ale gdzieś przecież musi być!

37

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Hahaha, te dziewice istnieją. Serio polecam Ci dziewczyny skoncentrowane na nauce, karierze. Dobry wygląd, wymagania, brak desperacji... Jak dziewczyna zajęta nauką to nawet nie ma czasu o takich rzeczach myśleć smile

38

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

To chyba trzeba jeszcze raz zdać maturę i iść na medycynę! Innej opcji nie ma. Studiuję ścisły kierunek, ale naprawdę tutaj nikt się za bardzo nie przejmuje. big_smile Temat się trochę rozdmuchał i fajnie, a tylko Wy dwie się wypowiadałyście, nieźle.

Swoją drogą mój status "Na razie czysta sympatia" jest jakiś taki... sarkastyczny lekko. big_smile

39 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-19 22:32:36)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

To chyba trzeba jeszcze raz zdać maturę i iść na medycynę! Innej opcji nie ma. Studiuję ścisły kierunek, ale naprawdę tutaj nikt się za bardzo nie przejmuje. big_smile Temat się trochę rozdmuchał i fajnie, a tylko Wy dwie się wypowiadałyście, nieźle.

Witam w moim świecie smile.  Choć humany też dają radę. Może tam także powyrywaj. Prawo, psychologia...

MFG napisał/a:

Swoją drogą mój status "Na razie czysta sympatia" jest jakiś taki... sarkastyczny lekko. big_smile

A co nie podoba się na forum? big_smile

Mój jest bardziej adekwatny, no nie?
wink

40

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

No faktycznie, Twój też się sprawdza. Prawo, niestety, sam się utrzymuję i mam samochód wart 2000zł. Tyle to studentki z prawa wydają na fryzjera;) (piszę to z lekkim przymrużeniem oka, żeby nie było)

41

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

No faktycznie, Twój też się sprawdza. Prawo, niestety, sam się utrzymuję i mam samochód wart 2000zł. Tyle to studentki z prawa wydają na fryzjera;) (piszę to z lekkim przymrużeniem oka, żeby nie było)

Dobrze, że wyjaśniłeś, bo bym nie zrozumiała big_smile.

A co mają pieniądze do rzeczy jak będzie podrywał ją przystojny, młody, inteligentny człowiek? Bieraj wink

42 Ostatnio edytowany przez daenerys (2015-06-19 22:44:50)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Nie wiem, czy to ja przyciągam te niewłaściwe kobiety w jakiś sposób

MFG napisał/a:

jako facet, który zawsze wokół siebie miał towarzystwo w postaci koleżanek, wyrobiłem sobie opinię bawidamka

Może właśnie przez to przyciągasz takie kobiety ? Może jednak warto byłoby nad tym popracować ?

43 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-19 22:58:31)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

No ale jak można nad tym popracować? Na kogo zwracacie uwagę, na tego, który cieszy się jakimś powodzeniem, czy na szaraczka:)? Trudne jesteście, głowa może rozboleć!

44

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

No ale jak można nad tym popracować? Na kogo zwracacie uwagę, na tego, który cieszy się jakimś powodzeniem, czy na szaraczka:)? Trudne jesteście, głowa może rozboleć!

Jasne, że na z powodzeniem, ale my szukamy przebojowego, pewnego siebie drania, a Ty o ile pamiętam niewinnej, SPOKOJNEJ ślicznotki wink

45

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

No ale jak można nad tym popracować? Na kogo zwracacie uwagę, na tego, który cieszy się jakimś powodzeniem, czy na szaraczka:)? Trudne jesteście, głowa może rozboleć!

Dobre pytanie zadałeś, sama bym się chciała dowiedzieć, bo w pewnym sensie jestem twoim damskim odpowiednikiem. Do tego, żeby było śmieszniej, sama podchodzę z rezerwą do takich facetów.  Musisz się też dać poznać z tej drugiej strony ( wiem, bardzo pomogłam wink ), bo zwyczajnie odstraszasz te miłe i niedoświadczone dziewczyny.

46 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-19 23:13:31)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Na drania też czasem wychodzę jak sytuacja tego wymaga, a tu taki sekret skrywany na boku heh big_smile

@daenerys może masz rację, ale szczerze mówiąc nigdy nie żałowałem, że jakaś się boi do mnie mówić:)

47

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
MFG napisał/a:

Na drania też czasem wychodzę jak sytuacja tego wymaga, a tu taki sekret skrywany na boku heh big_smile

@daenerys może masz rację, ale szczerze mówiąc nigdy nie żałowałem, że jakaś się boi do mnie mówić:)

Ja też ogólnie nie żałuję, choć równocześnie zdaję sobie sprawę z konsekwencji. Gdyby się jednak nawinęła jakaś dobrze rokująca dziewczyna, to możesz spróbować uchylić rąbka tajemnicy. wink

48

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

A co ja mam powiedzieć....stoje, czekam na zajęcia, to jedna mi się kładzie niby niechcący na mnie, druga klepnie w dupe a trzecia niby na kogoś czeka w bliskości 5 cm moich ramion.... WTF...pominę, że najbardziej nakręcają się te zajęte.......

49

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

A co ja mam powiedzieć....stoje, czekam na zajęcia, to jedna mi się kładzie niby niechcący na mnie, druga klepnie w dupe a trzecia niby na kogoś czeka w bliskości 5 cm moich ramion.... WTF...pominę, że najbardziej nakręcają się te zajęte.......

Hahaha, żyć nie umierać big_smile

50

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
LunaPARK napisał/a:
hehe123 napisał/a:

A co ja mam powiedzieć....stoje, czekam na zajęcia, to jedna mi się kładzie niby niechcący na mnie, druga klepnie w dupe a trzecia niby na kogoś czeka w bliskości 5 cm moich ramion.... WTF...pominę, że najbardziej nakręcają się te zajęte.......

Hahaha, żyć nie umierać big_smile

No tyle, że ja mam chyba podobny problem co autor i chcę jakąś normalną, spokojną dziewczynę a nie jakieś klacze zagrodowe co szukają ogiera bez zobowiązań xD

51

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
hehe123 napisał/a:

A co ja mam powiedzieć....stoje, czekam na zajęcia, to jedna mi się kładzie niby niechcący na mnie, druga klepnie w dupe a trzecia niby na kogoś czeka w bliskości 5 cm moich ramion.... WTF...pominę, że najbardziej nakręcają się te zajęte.......

Hahaha, żyć nie umierać big_smile

No tyle, że ja mam chyba podobny problem co autor i chcę jakąś normalną, spokojną dziewczynę a nie jakieś klacze zagrodowe co szukają ogiera bez zobowiązań xD

Ech, ja już tu myślałam, że w czterokątach kolega zacznie się specjalizować, a tu nic... Niewykorzystany potencjał big_smile

52

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Czterokąt to nic byłem w opcji 1+7 ale nie wykorzystałem big_smile

53

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

Czterokąt to nic byłem w opcji 1+7 ale nie wykorzystałem big_smile

7 chłopa i 1 panna? To się nie dziwię, żeś nie wykorzystał big_smile

54

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Bardzo śmieszne big_smile na odwrót wink 
Nie wiem co tym dziewczynom siedzi w głowach, później przez takie coś nie mogę znaleźć normalnej bo myśli, że zaraz chcę ją zaliczyć..... i tak to wygląda wszystko xD

55

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

Bardzo śmieszne big_smile na odwrót wink 
Nie wiem co tym dziewczynom siedzi w głowach, później przez takie coś nie mogę znaleźć normalnej bo myśli, że zaraz chcę ją zaliczyć..... i tak to wygląda wszystko xD

Kurczę, przejrzałeś mnie. Aż mi głupio hmm

56

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Ale pomału się chyba demoralizuje i zastanawiam czy nie warto wykorzystać tego co mi się trafia jak i tak nie ma nikogo normalnego. big_smile

57

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

Ale pomału się chyba demoralizuje i zastanawiam czy nie warto wykorzystać tego co mi się trafia jak i tak nie ma nikogo normalnego. big_smile

Mam rozumieć, ze to w kontekście, że się przyznalam do nienormalnych mysli? Szybki jesteś big_smile

58

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile
Człowiek się wyrabia z czasem z szybkością. big_smile
Ale nie raczej chyba trzeba korzystać  z życia. smile xD big_smile

59

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile
Człowiek się wyrabia z czasem z szybkością. big_smile
Ale nie raczej chyba trzeba korzystać  z życia. smile xD big_smile

Mnie się nie pytaj. Ja nie dostaje tak lukreatywnych propozycji hmm

60

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Za duża ze mnie konserwa moralna, żeby z nich skorzystać. big_smile

61

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
hehe123 napisał/a:

Za duża ze mnie konserwa moralna, żeby z nich skorzystać. big_smile

Życie. Pomyśl, że jesteś na samym początku kolejki do nieba, skoro aż takim pokusom się opierasz big_smile

62 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-06-20 10:11:28)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?
daenerys napisał/a:
MFG napisał/a:

Na drania też czasem wychodzę jak sytuacja tego wymaga, a tu taki sekret skrywany na boku heh big_smile

@daenerys może masz rację, ale szczerze mówiąc nigdy nie żałowałem, że jakaś się boi do mnie mówić:)

Ja też ogólnie nie żałuję, choć równocześnie zdaję sobie sprawę z konsekwencji. Gdyby się jednak nawinęła jakaś dobrze rokująca dziewczyna, to możesz spróbować uchylić rąbka tajemnicy. wink

To wiadomo, że bym spróbował:).

@hehe123 to już widzę ekstremalne sytuacje, ale sam wiem, że się zdarzają. Chyba trzeba wykorzystywać je, bo dziewczynom potem jakoś to nie robi. Ja po prostu czułbym się źle sam ze sobą, wiem to... I co do zajętych, to jest jakaś porąbana prawda! Sam rozbiłem przypadkiem niejeden związek. Do tego mam dobre koleżanki, które mi się czasem zwierzają i... to mnie najbardziej przeraża i odrzuca.

@Luna nieba to może być, a potem smutek, że się na Ziemi tyle lat zmarnowało:P


Edit: Ooo zmiana rangi, to musi być jakiś omen!

63

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Podobno Nieba to jedna wielka "bania" big_smile więc chyba warto przemęczyć się te lata ziemskie żeby potem latać na bani wieczność xD

64

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Szczerze? Dużo gadania o niczym.
Zamiast napisać przyczynę (może później dodałeś, ale nie obchodzi mnie to, jak wstawiasz coś, powinieneś mieć to na uwadze)
Takich wypocin tu jest trochę, radzę przejrzeć więc szybki strzał: Jesteś idiotą.


Pozdrawiam

65 Ostatnio edytowany przez ChloéEstelle (2015-06-20 13:54:32)

Odp: Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Czy dobrze zrozumiałam, że nie jesteś aseksualny, nie chcesz też czekać np. do ślubu, ale po prostu chcesz mieć jedną kobietę na całe życie, w kwestii seksu i nie tylko, a najważniejsze jest dla Ciebie uczucie, a seks tylko jako konsekwencja?
Bo jeśli tak, to właśnie zburzyłeś moje życiowe fundamenty - myślałam, że taki facet jest marzeniem prawie każdej kobiety smile Przecież tyle panowie narzekają, że kobietom romantyczne bzdury w głowie, czekają na księcia z bajki, że zawsze nas głowa boli, że się trzymamy za ręce w nieskończoność, a do łóżka zaciągnąć nie można, a oni by chcieli seksu, urozmaiceń, seks przecież jest najważniejszy itp. big_smile
No serio, nie wiem, skąd Ty bierzesz te kobiety, bo ja znam większość takich, jak ja. Może stąd, że swój ciągnie do swego i zadajemy się z ludźmi podobnymi? Czyli jak masz swoje środowisko, jest duża szansa, że większość ludzi ma podobne podejście do tych spraw, np. grupa koleżanek ma podobne poglądy i może powinieneś całkiem zmienić środowisko, wejść w jakieś nowe?
A może te kobiety nie są takie naprawdę, ale tak się zachowują, bo jesteśmy otoczeni komunikatami, że "trzeba wyluzować", "seks to potrzeba fizjologiczna", "nie ma co czekać" i słabsze psychicznie po prostu idą z owczym pędem, nawet jeśli tak nie uważają? Zobacz choćby na tym forum, jak wyśmiewane jest "czekanie na księcia z bajki", czasem nawet dziewictwo, a dziewczyna, która nie chce pierwszego lepszego, zaraz słyszy "o, księżniczka się znalazła, pewnie brzydka jesteś i nikt cię nie chce". I niestety często są to słowa mężczyzn, więc słabsza kobieta, słysząc cos takiego po raz 1000, w końcu się podda.
Zastanów się, jak z tymi kobietami w Twoim otoczeniu jest. Może przynajmniej część wcale "łatwa" nie jest i nie chciałaby być, tylko robią takie wrażenie, żeby się dostosować, bo są za słabe, żeby być sobą i powiedzieć choćby sobie w lustrze "a właśnie, że ja będę czekać, bo tak chcę i wara wszystkim od tego!" smile

Aha, i jeszcze jedno - cel "jedna kobieta w życiu" nie jest moim zdaniem za dobry, bo niestety zdarzają się rozstania nawet po 10 latach i tego w tej chwili nie przewidzisz. Może załóż sobie po prostu, że pójdziesz do łóżka ze świetną kobietą, którą będziesz kochał, ona będzie kochać Ciebie i z którą będziesz w fajnym, poważnym związku? A czy to będzie jedna na całe życie, czy ułoży się tak, że będą np. 2, to już sprawa drugorzędna. Ja miałam właśnie takie podejście do facetów - nie zależało mi nigdy, żeby mieć koniecznie jednego (choć tak się ostatecznie stało, zmian nie planuję smile ), ale wiedziałam, że ma być to wielka miłość, związek i plany na przyszłość. Gdybym nie miała szczęścia i miała takich związków kilka, bo np. po kilku latach coś by się popsuło, to trudno, byłoby kilku. Ale wiedziałabym, że każdego kochałam, on kochał mnie i mielismy się na wyłączność, i raczej nie miałabym poczucia, że zrobiłam coś źle. Dałbyś rade tak o tym pomyśleć?

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kretyn, dinozaur czy coś innego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026