Witam, Mam 18 lat i pierwszy raz pisze na forum. Zmusila mnie do tego sytuacja z moim chlopakiem a własciwie eks.Zaczne od samego pocztaku. Poznalismy sie przypadkowo na internecie a chodzimy do tej samej szkoly gdzie jest ok 60 uczniów. Na poczatku pisalismy raz wyszlismy na spacer a potem poszlismy na dyskoteke tam zaiskrzylo i zostalismy para. bylo to 8 listopada 2013 roku po 2 tyg chlopak ten stwierdził ze chce byc sam wiec rozstalismy sie na jakis mies po miesiacu wrocil do mnie. sytuacja powatarzala sie pare razy. bylam pewna ze po prostu nie dojrzal bylam jego 1 dziewczyna dodam ze jest rok starszy. cierpialam kilkakrotnie. Jednak najgorsze zaczelo sie wtedy gdy w jego klasie koledzy i koleznki zaczeli konczyc 18 lat. zabawa za zabawa a on nie mial czasu na spotkania rowniez nie moglam isc z nim wiec co jakis czas byla kłotnia. Rowniez kochał jezdzic do klubów ... co bardzo mnie bolalo. nigdy mnie nie zdradził nawet nie calowal sie z inna. jednak to bolalo. Nagle znów mial ciezkie dni i sie poklocilismy zerwal ze mna nie odpisywał zbieralam sie ponad 2 mies bylam klebkiem nerwow ... Jednak wziełam sie i zaczelam spotykac z kim innym jednak po ponad 3 mies bylo to w zeszlym roku na pocztku wakacji chlopak z ktorym sie spotykalam wstawil na fb zdj ze mna... w ten sam dzien moj eks sie odezwał . nadal go kochalam i znow sie zaczelo spotkania itd mowił ze 3 mies wczesniej klamal ze byl niedojrzaly . wrocilismy do siebie . jednak problem klubow i imprez byl nierozwiazany. tylko jak sie pokłocilismy siedzial w jakims klubie z kolegami a ja w domu w lozku plakalam. Jednak nie potrafilam odejsc... z czasem zrobilo sie lepiej wiecej rzeczy robilismy razem w miedzyczasie doszedł seks. Jezdziłam z nim na zawody bo jezdzi w strefie polnocnej na motocrossie. Nawet w zeszly weekend bylismy... i mialam jechac z nim na mistrzostwa w Gdansku. Jednak znow ze mna zerwał powiedział ze nie chce ze mna byc i ma mnie dosc... nic z tego nie rozumiem jestem zalamana. Myslalam ze juz wiecej tak nie zrobi. Gadał ze kocha nawet myslal o naszej przyszłosci... dodam ze jest strasznym pracoholikiem uwiazanym do taty jak tata zadzwoni on biegnie. Czesto koloedzy i znajomi byli wazniejsi niz ja. Olac go raz na zawsze czy byc cierpilwa i czekac ? to nie 1 raz ze tak robi ... prosze o pomoc
Podobne tematy
On wraca do Ciebie jak czuje zagrożenie w pobliżu, lub gdy zapomni o złych chwilach.
Problemy trzeba rozwiązywać, a nie zamiatać pod dywan.
Żadna laska nie lubi, jak jej partner lata do klubu częściej niż spotyka się ze swoją kobietą.
Ja mam dla Ciebie radę.
Przerabiałam już to, więc wiem o czym mówię. ![]()
Jego nie rusza to, co Ty zrobisz, czy nawrzeszczysz na niego, czy zagrozisz mu czegoś, Twój płacz też go nie rusza, wiesz jaki jest powód? ...że czuje się pewny, że Cię ma i co nie zrobi, Ty będziesz wierna jak piesek.
Radzę pokazać mu, że jesteś świetną niezależną kobietą i co nie zrobi - znasz swoją wartość.
Idzie do klubu - ok, niech idzie.. płacz jak musisz, staraj się nie przy nim...
Wtedy zrozumie, że coś jest nie tak, bo nagle jego ukochana ma go gdzieś...
Sama wyłaź, spotykaj się z innymi. Co? nie możesz? ![]()
A dorośli woleliby po prostu porozmawiać i razem rozwiązać problem, ale twój facet jest niedojrzały i niestety musisz zachować się jak on, by zrozumiał jak chamsko się zachowuje.
Zerwie, ok niech zrywa, ale mów, że nie ma już powrotu, bo rani Cię tymi odejściami i odetnij się od niego.
Niestety do takich facetów tak trzeba trafić... ale współczuję, nie lubię dziecinady, ale Ty zachowuj się jak poważna kobieta, a on jak lubi, niech zgrywa wieczne dziecko, niech się bawi.
Ty też masz swoje granice. nie jesteś od nikogo zależna, pamiętaj!
Bądź twarda! w kobiecie siła ![]()
Dziwne jest to ze jak przestaje mu np odpisywac to wariuje dzwoni pisze... Kocham go ale mam wielka chęc dac mu kopa. Jednak po czasie jest mi zle bez niego. Dzis sie z nimn spotkalam. i znow uslyszalam ze nie chce ze mna byc ale martwi sie o mnie ze ,,spieprze sobie zycie z innym,, co w tym za sens ... chyba pojde na piechote do psychiatryka -.-
Nie ma takiej potrzeby.
Po prostu ogranicz kontakty z nim, bo źle to na Ciebie działa.
On zachowuje się jak typowy pies ogrodnika, co to ani sam nie zje, ani innemu nie da ....
Własnie to samo zauwazyłam najlepiej chce mnie zostawic ale zebym nigdzie indziej nie szła
dzis powiedział mi ze znajde lepszego przestalam odpisywac i juz 5 polaczen i 10 smsów ...