Mam problem z którym nie potrafię sobie poradzić . chodzi o mojego mężczyznę , jesteśmy w 5 letnim związku i od dawna jest ten sam problem z porozumieniem z relacja . on jest bardzo zamknięty i nie potrafi rozmawiać . wszystko o czym on się dowie , trzyma w sobie . ją nigdy o niczym nie wiem i dowiaduje się od kogoś . mimo iż zawsze pytam jak dzień jak rozmowa z kimś to co tam słychać itp ... To on odpowiada ale tak że ja i tak nic nie wiem . mamy już dziecko , mieszkańcy razem tworzymy rodzinę , lecz nadal nasz związek nie jest do końca taki jak powinien być .. Chodzi o zwykle codzienne rozmowy . on zamiast porozmawiac nawet o duperelach, siedzi na telefonie , jest zajęty praca badz ma inne zajęcie . brakuje mi takiej szczerej rozmowy . nie raz probowalismt rozmawiać , za każdym razem kończy się tak samo, że ją wyrzucane wszystko z siebie .. On prawie nic nie powie a na moje problemy zawsze odpowiada że wcale tak nie jest ... Wydaje mi się że może jest mało dojrzały i nie przywiązuje wagi do tego co ja mowie ?! No nie wiem ciężko jest mi nad tym zapanować i nie wiem co zrobić. .. Dodam że on ma 24 lata . ją 23. .
Co zrobić żeby poprawić relacje żeby rozmowa była dla niego przyjemnością a nie żebym musiała z niego wyciągać wszystko
Podobne tematy
Ty nic nie zrobisz, taki charakter albo ma jakieś problemy, które tak go kształtują. To on musi chciec cos zrobić, chyba, że mu po prostu tak dobrze i zwyczajnie nie chce, nie ma potrzeby rozmowy. Dziwi mnie tylko, że zdecydowałaś się na dziecko z kimś, kogo tak naprawdę nie obchodzi Twoje życie i Twoje problemy...
Niektórzy po prostu nie potrafią rozmawiać, ani o bzdurach, ani o poważnych sprawach. Często tak jest, gdy nie nauczyli się tego w domu rodzinnym. Jeśli Ty jesteś osobą, która bardzo lubi rozmawiać, to on może czuć się zalewany Twoimi pytaniami, opowieściami i nieświadomie reaguje zamknięciem. Dlatego proponowałabym na początek, byś na jakiś czas odpuściła zadawanie pytań i poszukała sobie rozmówcy wśród koleżanek, znajomych. A w tym czasie obserwuj go. Może jak pokażesz swoją niezależność emocjonalną, to będzie skłonniejszy do rozmowy? Zwróć też uwagę na to, jak rozmawiają ze sobą i ze swoimi dziećmi jego rodzice. Może tu znajdziesz jakąś wskazówkę?
Zawsze też można skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który podpowie Ci, jak obchodzić się z takim partnerem.
Żadna rozmowa z psychologiem? Bo chciał taką podjąć . . tylko zawsze coś .. Opisując to wszystko to naprawdę dziwnie wyglada , i patrzę na ten problem trochę inaczej. .
Chce pomoc mu i naszemu związkowi . bo nie chce się tak poddawać
A znasz jego kolegów? Widziałaś jak z nimi rozmawia, albo ze swoją rodziną?
Znam . właśnie to jest najdziwniejsze że z nimi nie ma oporów i rozmawia normalnie nawet o bzdurach. Ją może robię coś źle że jest zamknięty .. Przedemna .
Czy poza brakiem rozmowy z nim, nic innego Cię nie niepokoi? Mam na myśli, czy jest dobrym ojcem, czy pomaga w domu, czy jest lojalny wobec Ciebie?
Znam . właśnie to jest najdziwniejsze że z nimi nie ma oporów i rozmawia normalnie nawet o bzdurach. Ją może robię coś źle że jest zamknięty .. Przedemna .
A czy Ty go słuchasz, gdy coś mówi? Czy tylko słyszysz dźwięki przez niego wydawane?
Bo należy przyjrzeć się Waszym rozmowom.
Ty mówisz. Mówisz, mówisz...,mówisz.
Co z z tego jest ważne, bądź i interesujące dla niego?
Macie wspólne zainteresowania, podobną wiedzę itp?
Skoro bez problemów rozmawia z kolegami na różne tematy, może po prostu nie rozumiesz, co on mówił niegdyś do Ciebie?Dla Ciebie jego rozmowy ze znajomymi mogą wydawać się dyskusją o pierdołach. Ale dla niego mogą być ważne, bo Ci ludzie słuchają, co on ma do powiedzenia?
Gdy czytałem twój post, z miejsca przyszedł mi na myśl Felicjan Dulski.
Nie wiem, czy można odnosić jego zrezygnowane milczenie do sytuacji Twojego partnera, ale może warto się nad tym zastanowić?
Witaj,
spotkałem się z tym... ojciec przychodzi pijany do domu, matka się nie odzywa bo nie warto albo zabiera dzieci do sąsiadów, starsze rodzeństwo się buntuje i obrywa bo broni młodsze rodzeństwo... a to młodsze (to Twój cichy mężczyzna) nie odzywa się do członków rodziny i tak zostaje już prawie na zawsze. Relacje ze znajomymi są normalne, nawet z dziećmi mogą być normalne, a z żoną czy mężem nie.
Inny przypadek to bardzo zaborcza kobieta/mężczyzna w poprzednim związku - długim związku - z elementami przemocy psychicznej.
I nie ma tu się obrażać na takiego faceta, karać go za takie zachowanie albo zmuszać do rozmowy - to działa odwrotnie.
Ponadto, takie zachowanie nie oznacza, że mu nie zależy, że nie kocha... on po prostu nie potrafi się otworzyć przed Tobą.
Można z tym żyć ale chyba jest to męczące i frustrujące szczególnie w przypadkach kiedy spodziewasz się rady, pomocy, wsparcia - możesz go nie uzyskać.
Poradzić może psycholog ale to trochę chyba musi potrwać
To tylko moja opinia i moje obserwacje - nie jestem psychologiem.
Pozdrawiam
Pomaga w domu że wszystkim innym z dzieckiem . wszystko jest w porządku. Jak już coś mówi zawsze go slucham i odpowiadam nigdy nie ignoruje tego co mówi .
Plotki z rodzina ... To są dla mnie pierdoly..
A on zamyka się na wszystko . rozmawia tylko kiedy on chce a jak ją potrzebje to cisza !. Nie raz potrzebuje wsparcia ... Czy jaki problem to nie mogę z nim porozmawiac .
Dokładnie endriu jak napisales .. Wiem że jego poprzedni związek był nie najlepszy ale szczegółów nie znam bo nigdy nie opowiadał . .. A. Ją właśnie nie raz oczekując zwyklego wsparcia ..bo się czegoś obawiam .. To on mi tego nie da. Odpowie w taki sposób że ją się czuje gorzej bo oczekując wsparcia jestem w gorszym dolku ... Bo on mi go nie daje.
Złości mni to kiedy on jest taki .. Koło zamknięte . bo on. pewnie przez to tym bardziej się zamyka . a ja nie oczekuje wiele . chce naprawić ta relacje . i jeśli będzie trzeba to znaczne od siebie te zmiany. Tylko nie wiem jak ..
13 2015-06-15 14:37:47 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-06-15 18:19:23)
Złości mni to kiedy on jest taki .. Koło zamknięte . bo on. pewnie przez to tym bardziej się zamyka . a ja nie oczekuje wiele . chce naprawić ta relacje . i jeśli będzie trzeba to znaczne od siebie te zmiany. Tylko nie wiem jak ..
Spróbuj iść sama na terapię i z profesjonalistą rozwiązywać swoje bieżące rozterki. Z czasem nauczysz się inaczej widzieć ten problem. Może nawet przestanie Ci to przeszkadzać. No i jest sansa, że chłopak do Ciebie dołączy, skoro już była mowa o terapii i się na nią zgadzał.
Najlepiej jakbyście wspólnie poszli na terapię. Samodzielna praca z takim człowiekiem jest bardzo żmudna i wymaga ogromnej, na prawdę ogromnej cierpliwości i codziennego powtarzania sobie - on mnie kocha, zależy mu, wspiera mnie, nie potrafi tylko o tym mówić.
Jeśli wykazał zainteresowanie jakąś terapią to nie poddawaj się - tutaj chyba można naciskać - namawiaj go i nie poddawaj się.
Ale facet jest taki OD ZAWSZE ! Wcześniej nie przeszkadzało to Tobie, czy miałaś nadzieję, że zmienisz go ?? Jeśli on nie widzi w tym problemu, to raczej nie licz na wielką przemianę.