Witam.
Mam 33 lata i ktoś by powiedział że jakieś doświadczenia za sobą. Owszem. Ale chyba tylko te nieprzyjemne. Przestalam wierzyc w normalne związki. Przynajmniej w moim przypadku. Czy tylko ja trafiam na takich popaprańców? Mój facet ( byly zresztą) okazał się kłamcą, oszustem, zapatrzonym w siebie egoistą i ... dlugo by jeszcze wymieniać. Kochalam go bardzo (niewiem czemu kobiety kochają takich drani). Staram się o nim nie myśleć. Czy któraś z was może powiedzieć że ma normalnego faceta? Powiedzcie ze tacy jeszcze istnieją i że warto go szukać.
Podobne tematy
Mój jest normalny, na swój sposób.
Bo też ma troszkę nie po kolei w główce, ale na szczęście w ten dobry sposób. Uwierz, wielu jest normalnych, dobrych facetów, którzy z chęcią nosiliby Cię na rękach. ![]()
Więc chyba ja go nie znajdę. Ale dobrze słyszeć że ktoś ma szczęśliwy związek. Bo ja to mam chyba pecha w życiu. Fajnie jak ktoś tak podniesie czlowieka na duchu. Dziękuję ci za te słowa otuchy????
Są, ale trafiamy tylko na takich ludzi na których nas stać i odzwierciedlają nasz stosunek do siebie samych.
Gdzieś też spotkałem sie z opinią że wszyscy dobrzy faceci są mniej przebojowi, mniej osiągają, zarabiaja, mają mniej pasji albo wcale. Albo taki typ albo ten drugi, apodyktyczny surowy ojciec, ale mający wszystko czego tamten nie ma.
5 2015-06-11 22:01:55 Ostatnio edytowany przez Nie z tego świata (2015-06-11 22:03:17)
Ojj, z takim podejściem to się tylko dołujesz, tak nie można. Pamiętaj, nadzieja umiera ostatnia. Daj sobie czas, nie szukaj a sam się znajdzie. ![]()
Ale z drugiej strony mój związek nie zawsze był taki piękny.
Ja wlaśnie na takiego typa trafiłam colt47 i uwierz mi wcale nie byl taki dobry. Nie mam zbyt wielkich wymagać ze względu na moje przeżycia (w wieku 24 lat zostalam wdową) i chcę tylko normalnego faceta który mnie nie oszuka. A tak trafilam na człowieka który zyl moim kosztem.
Nie z tego świata wiem że nie kazdy związek jest idealny. Wiem że są wzloty i upadki ale u mnie najczęściej były tylko upadki
Może powinnaś w końcu uwierzyć, że zasługujesz na kogoś lepszego?
Ja wlaśnie na takiego typa trafiłam colt47 i uwierz mi wcale nie byl taki dobry. Nie mam zbyt wielkich wymagać ze względu na moje przeżycia (w wieku 24 lat zostalam wdową) i chcę tylko normalnego faceta który mnie nie oszuka. A tak trafilam na człowieka który zyl moim kosztem.
Bardzo mi przykro, że tak wcześnie straciłaś bliską sobie osobę
.
Życzę Ci abyś spotkała jeszcze kogoś jak to napisałaś ,,normalnego".
Tacy z pewnością są w Twoim otoczeniu i przyjdzie czas, że wasze drogi się spotkają.
Będę trzymał kciuki aby Ci się udało kogoś takiego spotkać.
Spokojnej nocy życzę.
Bardzo dziękuję za mile slowa otuchy. Otrząsnęłam się juz po stracie mojego męża ale nie potrafię pogodzic się z samotnością i boje sie tego że kazdy facet którego poznam okaże się kłamcą. Nie szukam nikogo na silę. Bylam sama przez 6 lat a potem taka porażka
Bardzo dziękuję za mile slowa otuchy. Otrząsnęłam się juz po stracie mojego męża ale nie potrafię pogodzic się z samotnością i boje sie tego że kazdy facet którego poznam okaże się kłamcą. Nie szukam nikogo na silę. Bylam sama przez 6 lat a potem taka porażka
Podobno każda porażka sprawia, że stajemy się silniejsi, mądrzejsi.
Nie załamuj się, jesteś młodą kobietą, przyjdzie czas, że poznasz właściwą osobę.
Z tego co doświadczyłam widzę ze milość czyni nas słabymi. A wydawało mi się że jestem rozsądną kobietą. Tylko ze kiedy poznajemy kogoś to wydaje sie że ten ktoś jest normalny. Dopiero potem wychodzi prawda na jaw. Oczywiście nie twierdze że wszyscy faceci są nienormalni tylko chyba to mnie się tacy trafiają.
Ja też nie szukam nikogo na siłę, ale jakoś nie spotkałam jeszcze mężczyzny który traktowałby naszą znajomość "poważnie". Na początku i owszem, każdy mówi, że mu zależy i pragnie tego samego a i tak zawsze kończy się tak samo - facet okazuje się kłamcą, manipulatorem i do tego jeszcze zero odpowiedzialności. No ale może kiedyś trafi się na tego jedynego, nie ma co tracić nadziei. Mimo wszystko głowa do góry ![]()
Widzisz Lady_Rose z tą odpowiedzialnością trafiłaś w dziesiątkę. Dobrze że tu trafiłam. Psychicznie mi to dobrze zrobilo. Dziękuję wam za wsparcie
Ja znalazłam to Wy też drogie Panie znajdziecie. ![]()
Nie z tego świata chcialabym też kiedyś tak powiedzieć. O niczym innym nie marzę. Tylko gdzie takich szukać
Ja nie szukałam. Miałam 17 lat jak Go poznałam, wolałam w tamtym czasie imprezować i szaleć ze znajomymi - mieszkałam wówczas w mieście u babci, moi rodzice na wsi, pewnego weekendu pojechałam ich odwiedzić a wtedy jeszcze przyszły ukochany prawie mnie rozjechał jak przechodziłam przez ulicę wracając ze sklepu.
Odnoszę wrażenie, że spotkanie w dzisiejszych czasach odpowiedzialnego faceta graniczy z cudem, naprawdę. Ale liczę jeszcze, że jednak się mylę
Trzymaj się doris8 ![]()
A może to raczej kwestia odrobiny szczęścia, a może przypadku. W sumie zwał jak zwał, bo to i tak prawda że takich facetów coraz trudniej znaleźć - albo żonaci, albo mają już chłopaka. Heh.
Ile bym dała, i pewnie jeszcze niejedna tutaj, za taki "przypadek" jak Twój Nie z tego świata. Pozazdrościć ![]()
21 2015-06-12 00:01:02 Ostatnio edytowany przez Nie z tego świata (2015-06-12 00:02:21)
Przy bliższym poznaniu byś uciekła.
Ale na poważnie mimo Jego trudnego charakteru to kocha mnie na zabój, co widać w oczach, jest pracowity - nie trzeba się prosić, żeby coś naprawił, sam wie że musi to zrobić, potrafi zapieprzać po 16 godzin dziennie jak tylko mu brakuje pieniędzy. A co dla mnie najważniejsze - uwielbia dzieci, a one Jego. Podobno po tym można w pewnym stopniu ocenić człowieka czy ma dobre serce. To kawał skurw... a zarazem najwspanialszy facet na świecie. Chyba zaczynam zazdrościć samej sobie. ![]()
Na pewno nie jedna z nas jest samotna. Kobiety są coraz bardziej niezależne a mężczyźni coraz mniej się starają. Chyba wszystko zmierza w odwrotnym kierunku.
Był moment, że też czułam się samotna będąc w związku, a zresztą czasami to chyba każdy nawet w tłumie ludzi jest w stanie poczuć się samotny.
Dokładnie doris8, z tym staraniem to masz rację całkowitą. Facetom nie chce się już wysilać po prostu, niestety.
Nie z tego świata, właśnie znaleźć takiego co szczerze uwielbia dzieci i np. potrafi kochać jak swoje, to jest wspaniała rzecz i po tym chyba można poznać, że facet jest dobrym człowiekiem. ![]()
O tak, na pewno. Wiem, że On będzie wspaniałym ojcem, który pokocha dziecko na zabój i odda się ojcostwu w pełni. Szkoda, że tak mało facetów to potrafi.. ;/ Zresztą niektóre kobiety tak samo..
Właśnie. Ja już tyle razy się nasłuchałam, jak to każdy przepada za dziećmi i już w takie rzeczy nie wierzę. Zresztą słowa nic nie kosztują
A będąc samotną mamą jeszcze ciężej spotkać tego odpowiedniego pana, i tu znów kłania się poczucie odpowiedzialności. Poza tym dziecko samo świetnie wyczuwa czy ma do czynienia z dobrym, szczerym człowiekiem. Tylko czasem tak jest się zaślepioną, że się tego nie słucha. ![]()
To prawda. Ja z małymi dziećmi do lat 16 miałam raczej mało do czynienia, więc szczerze trudno było mi powiedzieć jak bardzo je lubię, ale wtedy urodziła się moja bratanica, kiedy miała kilka miesięcy zostałam jej nianią, czynności wykonywanych przy maleństwach nauczyłam się sama, płacz po kilka godzin pamiętam do dziś a wcale nie mam do niej żalu za tamte bóle głowy
, mimo że sama nie jestem jej matką.
Jest ich mnóstwo, pewnie wszyscy w Twoim friendzone za czasów szkoły średniej/studiów/w pracy/. Bo przecież Ci dranie są tacy kochani ![]()
a po co faceci maja sie starac?
ci fajni zabiegaja o kogos, i sie potykaja, a potem przestaja sie starac- "mamy emancypacje, niech kobieta wychodzi z inicjatywa, niech ona sie stara, zabiega"
a jak nie, to poczekam na taka, ktora bedzie o mnie zabiegac.
30 2015-06-12 01:11:25 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-12 01:13:21)
Właśnie. Ja już tyle razy się nasłuchałam, jak to każdy przepada za dziećmi i już w takie rzeczy nie wierzę. Zresztą słowa nic nie kosztują
A będąc samotną mamą jeszcze ciężej spotkać tego odpowiedniego pana, i tu znów kłania się poczucie odpowiedzialności. Poza tym dziecko samo świetnie wyczuwa czy ma do czynienia z dobrym, szczerym człowiekiem. Tylko czasem tak jest się zaślepioną, że się tego nie słucha.
Czyli teraz nagle szukasz jelenia który weźmie odpowiedzialność za Ciebie i Twój błąd z przeszłości. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Tak samo moge spytać gdzie są odpowiedzialne kobiety, które nie dają tyłka byle draniowi, który wiadomo z góry że je zostawi. Tylko ona nie słucha bo jest zaślepiona.
Chciało się równouprawnienia, to prosze sie starać.
widzisz- colt- w wielu miejscach sie z toba zgadzam...
kazdy jest ukształtowany przez swoje doswiadczenia, kazdy stara sie nie popelnic ponownie tych samych bledow, i kazdy ma troche inne uprzedzenia.
i tym sie kieruje w nowej relacji- zeby ponownie nie zrobic z siebie "jelenia"
czesto woli byc sam, niz byc frajerem.
Między innymi. To tak samo jak w sytuacji gdy kobieta która miała 20 partnerów seksualnych nagle postanawia zostać dziewicą i wziąć prawiczka. To już z założenia jest jeleń. Tak samo kobieta z dzieckiem, która narzeka że nie ma kto wziąć tej odpowiedzialności.
Jeśli znajdzie takiego jak ja, to powiem że dziecko to jest jej wada, bo chciałem mieć kobiete z którą wyłącznie będe miał dzieci.
Jeśli chciałaby mnie, to niestety ale ona ma do zaoferowania nie dość że mniej niż w młodości, gdy była wolna i czysta, to jeszcze ma bagaż.
Czemu miałbym sie dla bagażu starać i jeszcze słuchać, że jestem nieodpowiedzialny gdy nie chce jej dziecka?
33 2015-06-12 01:27:02 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-06-12 01:31:31)
Między innymi. To tak samo jak w sytuacji gdy kobieta która miała 20 partnerów seksualnych nagle postanawia zostać dziewicą i wziąć prawiczka. To już z założenia jest jeleń. Tak samo kobieta z dzieckiem, która narzeka że nie ma kto wziąć tej odpowiedzialności.
Jeśli znajdzie takiego jak ja, to powiem że dziecko to jest jej wada, bo chciałem mieć kobiete z którą wyłącznie będe miał dzieci.
Jeśli chciałaby mnie, to niestety ale ona ma do zaoferowania nie dość że mniej niż w młodości, gdy była wolna i czysta, to jeszcze ma bagaż.Czemu miałbym sie dla bagażu starać i jeszcze słuchać, że jestem nieodpowiedzialny gdy nie chce jej dziecka?
i nikt tego od ciebie nie wymaga...
ja mysle, ze tu chodzi o panow, ktorzy deklaruja, ze zalezy im na niej, ze zalezy im na dziecku, dziecko sie przywiazuje, a on zartował....
a ja zaplacilam swoja cene za emancypacje- przygarnelam misia.
nie myslalam o kasie, nie szukalam opieki, dalam z siebie wszystko- bo wierzylam, ze on to doceni.
ja bylam inicjatorka, finansujaca, wierna- latwo sie przyzwyczaic....
nie docenil- kto chcialby byc z frajerka....?
tez mam swoje uprzedzenia....z ktorymi kazdy potencjalny pan musi sie liczyc....
"Dokładnie doris8, z tym staraniem to masz rację całkowitą. Facetom nie chce się już wysilać po prostu, niestety. Nie z tego świata, właśnie znaleźć takiego co szczerze uwielbia dzieci i np. potrafi kochać jak swoje, to jest wspaniała rzecz i po tym chyba można poznać, że facet jest dobrym człowiekiem.
"
Ej kobietki !!!
Dołujecie siebie i mnie też przy okazji
! Wiecie ile jest porządnych facetów ? Którzy są normalni, zwykli czasem nudni ale jednak, każdy ma swoje odchyły ale każdy z nas je ma i każdy jest w jakiś sposób wyjątkowy
! Zdajecie sobie sprawę że często same wybieracie tego "złego" bo bardziej wydaje wam się męski, bezpieczny i twardy, a skoro taki szalony to pewnie i nie tylko życiu ale też w łóżku nie będziecie się nudzić
Życie ?
Ja byłem partią z pracą, planami, partnerskim podejściem do związku. Praca i dom - to było najważniejsze. Wychowano mnie tak bym umiał zadbać o siebie i o dom w życiu. Taki trochę "bezpieczny nudziarz". I co ? zostałem zostawiony najpierw dla podwójnego rozwodnika, a potem kolejny był o 11 lat od niej młodszy.
Co nazywasz brakiem starania ? Nie zapominanie o rocznicach, staranie się by zawsze wspólne wstać zjeść śniadanie i kawka do łóżka ? Różyczka bez powodu i herbata z cytryna, miodem gdy była chora ? Czym jest tak naprawdę staranie się ? Bo dla mnie masą drobnych rzeczy których nawet nie da się opisać!! Od przygotowania jej gorącej kąpieli do sprzątnięcia po niej brudnych ciuchów gdy zasnęła beze mnie bez słowa dziękuje. Staranie musi mieć człowiek w sobie, musi chcieć czuć i musi to po prostu z niego wychodzić. Jeśli facet olewa was w drobnych rzeczach to oleje też was w dużych, w stresującej lub trudnej sytuacji w takiej której powinien się zachować. Fakt faceci są ślepi i niektórych trzeba porządnie jeb... w główkę bo nie jarzą. Ale pewne rzeczy widać - to jak mężczyzna patrzy na kobietę, widać ten błysk, jak bardzo potrafi być za nią. Za często mylcie to z pożądaniem, zresztą tak samo jak faceci
!
Dzieci - każdy chyba ma inny stosunek do nich. Czasem pewne osoby nigdy nie powinny ich mieć, niestety. Ja byłem ojcem na bardzo, bardzo krótko i nie macie pojęcia jak tęsknie za taką malutką czarnulką - ciemną długowłosą z węlgielkami wpatrzonymi we mnie, biegnącą do mnie krzycząc "tato". Nie doświadczyłem tego i są to tylko moje marzenia. Mam nadzieje że kiedyś jeszcze poczuje to i będę już naprawdę pełny
"Gdzieś też spotkałem sie z opinią że wszyscy dobrzy faceci są mniej przebojowi, mniej osiągają, zarabiaja, mają mniej pasji albo wcale."
WOW znów jakiś schemat ?
Hmm ... ja ćwiczę sporty walki chodź nie tylko ale to wcale nie przeszkadza mi w słuchaniu i pomaganiu, w byciu otwartym i uśmiechniętym. Nie zamykam się na nikogo i nie wiem czym jest wolny czas, nigdy nie odmawiam nikomu pomocy. Za to często zostaje sam z wyboru bo niestety nie każdy potrafi odwdzięczyć się tym samym. Ponoć trzeba stawiać ludziom warunki i wymagać ale jeszcze tego nie opanowałem do końca ...
Zarabiam na siebie i swoje hobby. Stać mnie na wszystko czego potrzebuje by normalnie żyć. Fakt Lexusa nie mam ale czy on byłby mi potrzebny do szczęścia ? Jestem zadowolony z tego co mam i stawiam ludzi, podróże niż materializm. Czasem robię głupie rzeczy, a czasem do późna siedzę na plaży lub spaceruje po pustych ulicach ale zawsze wiem gdzie jest moje miejsce i do niego wracam
! I na tym chyba to wszystko polega. Każdy z nas jest inny i musimy być tego świadomi. Każdy może nad sobą pracować - tylko musi chcieć
! Ponoć jeśli chcesz coś zmienić to musisz zacząć od siebie ![]()
Fajnie napisane, Bart.K
Co do tego schematu, Colt47, to jak każdy schemat pewnie czasem się sprawdza i służy do ułatwienia oceny otaczającej Cię rzeczywistości.
Też spotykałam się z taką opinią, ale moje doświadczenie mówi mi coś innego.
Byłam z tzw. dobrym facetem, ale on był mega niezaradny, z czystego lenistwa moim zdaniem. Może też za mało miał wiary w siebie, ale to chyba była dobra wymówka, bo i ja jej nie miałam, a ciągle coś nowego robiłam, stawiałam sobie wyzwania. Może za bardzo ambitna byłam, ale on to przesadzał w drugą stronę. No i ten dobry chłopak mnie boleśnie zawodził. Był uczciwy i prawdomówny, ale nie można było na nim polegać. Wymagał opieki. A jak nie opiekowałam to i się domagał
. Długo czekałam, aż się to zmieni.
Zresztą jeśli ktoś nie ma pasji, nie chce się rozwijać, nie jest zaradny, to tak naprawdę nie dba o siebie samego. Jeśli nie dba o siebie, to jak ma zadbać o kogoś obok?
Chyba że jest kobietą kochająca za bardzo, bo te to potrafią swoim kosztem dbać o drania. Tyle że są zaradne i tylko przedkładają czyjeś potrzeby nad swoje.
Życie jest bardziej złożone niż schemat dobry i nudny miś vs interesujący dran. Bo ten dran to kaleka emocjonalna, czyli całkiem nieciekawy typ tak naprawdę. Powinien wzbudzać co najwyżej współczucie i niechęć do wchodzenia w bliższe relacje.
Każdy ma swoje priotytety i wartości. Mnie najbardziej boli kłamstwo, oszukiwanie, ranienie z premedytacją. Tego długo nie zniosę nawet dla miłości.
To nie jest to że wszyscy faceci są tacy. Wy po prostu takich lubicie.
38 2015-06-12 12:09:15 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-12 12:10:46)
cb o tym samym mniej więcej mówie, tylko bez wchodzenia w szczegóły. Mysle, że wszyscy wypracowujemy cechy na jakie nas stać.
A to co kobiety lubią jest znane od zarania dziejów i nie zmieni się. Inni są eliminowani, ale istnieją do czasu, aż gnuśnieją. Niektórzy godzą się być tymi frajerami, gdy już danej kobiety nikt inny nie chce.
glupi i seksistowski tekst"wy takich lubicie"- sluzacy tylko po to, zeby komus dowalic.
zupelnie bez sensu...
jestem przekonana, ze kazda z nas - tutaj zeszla sie z innym typem faceta.
kazda z nas gustuje (chcialaby) innego...
ja to troche rozumiem- facet zeni sie w wieku 20+, ma dzieci, zone, dorabia sie czegos, lub wchodzi na gotowe.
w wieku ok 40 sie rozwodzi- wynajmuje kawalerke, wszystko co mial zostawia zonie. zabiera samochod, kredyt, i placi alimenty.
odchodzi, zeby pozyc pelnia zycia, zarabia, chce zycia uzywac...
nie bedzie dodatkowo ograniczal sie finansowo, ani potomstwem na korzyść nowej partnerki...
szuka lokum, z obsluga, a swoje dochody ma na SWOJE potrzeby- nie wspolne...
ja to rozumiem....
a teraz moja strona:
ja inwestowalam w partnera, wszystko bylo moje, on przyszedl z torba z gaciami i wyszedl z torba z gaciami...
nie dorobil sie przez te 10 lat nic- bo tak wygodniej...
mieszkanie moje, problem z naprawa kranu moj, on nic nie ma, za nic nie odpowiada, nic nie ma do stracenia...
dla mnie liczylo sie, ze jest rodzinny, ze chce dzieci, ze angazuje sie w dzieci....
dlaczego ja teraz mam wziac sobie pana do obslugi i do finansowania?
dlaczego mam powielac wlasne bledy?
przeciez samej mi i latwiej i wygodniej...
znam facetow, ktorzy to rozumieja, troche logiki, bez wojny plci- i da sie zrozumiec obie strony...
glupi i seksistowski tekst"wy takich lubicie"- sluzacy tylko po to, zeby komus dowalic.
zupelnie bez sensu...
Nie głupi i seksistowski tylko kobiety poniżej 30 r. życia w miażdżącej większości takich preferują.
oldorando napisał/a:glupi i seksistowski tekst"wy takich lubicie"- sluzacy tylko po to, zeby komus dowalic.
zupelnie bez sensu...Nie głupi i seksistowski tylko kobiety poniżej 30 r. życia w miażdżącej większości takich preferują.
ale my tu nie rozmawiamy z "miazdzaca wiekszoscia kobiet w wieku ponizej 20 lat"
tylko z konkretnymi osobami..
w dyskusji wypadaloby zwracac sie do konkretnych rozmowcow w oparciu o och wypowiedzi, a nie przekonania o wiekszosci
ja nie wiem jakie doswiadczenia maja konkretne osoby , jakie uprzedzenia wyniosly, - pisza o tym, z czym stykaja sie obecnie..
(ze sa zwyczajnie oklamywane i naciagane)
a ty przypisujesz im wine, bo w "miazdzacej wiekszosci mialy zle preferencje"
popatrz- wiekszosc z kobiet - samotnych matek- w wieku ok 20 byla opiekuncza, troskliwa, bezinteresowna, oddana, wierna....
i kiepsko na tym wyszly....to im trzeba dokopac...
inna sprawa, ze wiekszosc sie nie uczy na bledach- wciaz sa takie oddane, ofiarne, wierne, zabiegajace....i wciaz dostaja po doopie...
Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci.
43 2015-06-12 18:23:31 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-06-12 18:25:03)
Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci.
a jak zajeci szukaja- to nie sa fajni:)))
nie- no, serio, sa fajni wolni faceci, wszedzie sa...
"czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?"
Są tylko z reguły kobiety takimi się nie interesują ( ?° ?? ?°)
"Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci."
To chyba jestem nienormalny ( ?° ?? ?°)( ?? ????)
"czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?"
Są tylko z reguły kobiety takimi się nie interesują ( ?° ?? ?°)
"Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci."
To chyba jestem nienormalny ( ?° ?? ?°)( ?? ????)
wypraszam sobie- moi znajomi, wolni faceci sa w porzadku, i owszem, interesuje sie nimi wiele kobiet....
Są normalni faceci na świecie, ale nie za wielu.
"czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?"
Są tylko z reguły kobiety takimi się nie interesują ( ?° ?? ?°)
"Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci."
To chyba jestem nienormalny ( ?° ?? ?°)( ?? ????)
z twojej wypowiedzi wynika że jesteś wolny. Więc dlaczego nikogo nie masz. Skoro jestes "normalny" czy "nienormalny" (zależy w jakim sensie). Też jakieś przejścia?
NeverSurrender napisał/a:"czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?"
Są tylko z reguły kobiety takimi się nie interesują ( ?° ?? ?°)
"Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci."
To chyba jestem nienormalny ( ?° ?? ?°)( ?? ????)
z twojej wypowiedzi wynika że jesteś wolny. Więc dlaczego nikogo nie masz. Skoro jestes "normalny" czy "nienormalny" (zależy w jakim sensie). Też jakieś przejścia?
Bo normalnych kobiet też już za mocno nie ma.
I dlatego lepiej być samemu, niż wiązać się z wariatka lub dusicielka.
NeverSurrender napisał/a:"czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?"
Są tylko z reguły kobiety takimi się nie interesują ( ?° ?? ?°)
"Jezeli sa w miare normalni-niestety,z reguly sa zajeci."
To chyba jestem nienormalny ( ?° ?? ?°)( ?? ????)
z twojej wypowiedzi wynika że jesteś wolny. Więc dlaczego nikogo nie masz. Skoro jestes "normalny" czy "nienormalny" (zależy w jakim sensie). Też jakieś przejścia?
Rozstanie po ponad rocznym związku bez żadnego słowa wyjaśnienia tylko sms. Ale czy to można nazwać "przejściami"? Raczej mocno nadszarpniętym zaufaniem do drugiej osoby ( ?° ?? ?°)
Na Bogów , " czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?" istnieją jednak jest ich coraz mniej. Bo jeśli podcina się normalnemu facetowi kilkakrotnie skrzydła co w finalnym efekcie kończy się całkowitą amputacją owych skrzydeł. To poprostu stają sie źli i cyniczni ... znam takie przypadki .
51 2015-06-12 22:13:17 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-12 22:14:03)
MaciekM napisał/a:oldorando napisał/a:glupi i seksistowski tekst"wy takich lubicie"- sluzacy tylko po to, zeby komus dowalic.
zupelnie bez sensu...Nie głupi i seksistowski tylko kobiety poniżej 30 r. życia w miażdżącej większości takich preferują.
ale my tu nie rozmawiamy z "miazdzaca wiekszoscia kobiet w wieku ponizej 20 lat"
tylko z konkretnymi osobami..
w dyskusji wypadaloby zwracac sie do konkretnych rozmowcow w oparciu o och wypowiedzi, a nie przekonania o wiekszosci
ja nie wiem jakie doswiadczenia maja konkretne osoby , jakie uprzedzenia wyniosly, - pisza o tym, z czym stykaja sie obecnie..
(ze sa zwyczajnie oklamywane i naciagane)a ty przypisujesz im wine, bo w "miazdzacej wiekszosci mialy zle preferencje"
popatrz- wiekszosc z kobiet - samotnych matek- w wieku ok 20 byla opiekuncza, troskliwa, bezinteresowna, oddana, wierna....
i kiepsko na tym wyszly....to im trzeba dokopac...inna sprawa, ze wiekszosc sie nie uczy na bledach- wciaz sa takie oddane, ofiarne, wierne, zabiegajace....i wciaz dostaja po doopie...
Byłuy dobre, ofiarne, wierne i troskliwe - dla tych którzy tego nie potrzebowali. Może nie licząc wierności, bo by wyrok już mieli ![]()
Na Bogów , " czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?" istnieją jednak jest ich coraz mniej. Bo jeśli podcina się normalnemu facetowi kilkakrotnie skrzydła co w finalnym efekcie kończy się całkowitą amputacją owych skrzydeł. To poprostu stają sie źli i cyniczni ... znam takie przypadki .
Prawo dżungli. Kobiety lubią siebie oszukiwać i zadawac pytania, na ktore odpowiedzi są oczywiste tylko nie przyjmują do wiadomości.
52 2015-06-12 23:11:00 Ostatnio edytowany przez Pirx (2015-06-12 23:14:44)
Bart.K -> podaj rękę :-)
Dziewan, w dużej mierze strzeliłeś w 10...
oldorando - Do diaska, generalizujesz jak diabli...:-)
Opisujesz swoją sytuację? Ok.
Tak, rozwiodłem się. Tak, mam córkę z którą spędzam sporo czasu.To moje dziecko i zawsze będzie najważniejsze.Zawsze będzie mogło na mnie liczyć.
Podobnie jak Bart, mam swoją pasję,pracuję, też czasem nie wiem co to wolny czas.W końcu ubrania się same nie wypiorą, nie wyprasują, mieszkanie nie posprząta.Mimo to widuję się z ludźmi, pomagam im.
I co? Jestem nienormalny?
Mieszkam na razie w wynajętym mieszkaniu, i jeśli nie wypada np, weekend z córką , to o ile pozwoli mi na to sytuacja jadę latać.
Widuję się ze znajomymi kiedy mają czas (a są w związkach, w małżeństwie). I jestem nienormalny bo nie zrobiłem z partnerki centrum wszechświata? Bo nie dzwonię 3 razy dziennie? Będąc w pracy wyślę kilka SMS'ów, a jeśli w danym dniu nie możemy się zobaczyć to zadzwonie lub USZANUJĘ że ma zajęcia domowe jeśli np. sama wychowuje dziecko? Bo nie zrezygnuję z pasji lub znajomych tylko dlatego że ona chce aby notorycznie spędzać czas z nią? Jeśli np. wyjedzie na święta do rodziny to nie będę wisiał na telefonie, bo też spędzam je ze swoją. Ale kiedy z nią jestem, to jestem TYLKO dla niej.Tak często jak się da.Trzeba tylko chcieć się porozumieć, a przede wszystkim chcieć zrozumieć drugą stronę.A nie przedstawić listę wymagań i odfajkowywać ptaszki przy każdym punkcie.
Chcesz aby Cię kochał? Kochaj go , jako człowieka, a nie towar który ma spełnić Twoje wymagania.. ;-)
I Astral ma rację.Nieraz podcinacie nam skrzydła.Szczególnie tym z odzysku. Bo musicie się 'podzielić'.
"Jeśli jestem Twoim priorytetem to olejesz znajomych i hobby" -Sorry Winnetou, tak często stawiacie sprawę i jesteście zaskoczone że się normalny facet z wami 'żegna' ;-) Normalny facet da wam priorytet w postaci największego 'kawałka' z tortu jakim jest czas i uwaga,kosztem innych.Lecz nie całkowicie, lub kiedy mu 'pozwolicie'. ;-)
Nie jesteście tylko dodatkiem do życia normalnego faceta, ale elementem.Wśród innych.Najważniejszym ale nadal - elementem.
53 2015-06-12 23:27:21 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-06-12 23:30:05)
Czy tylko ja trafiam na takich popaprańców? Mój facet ( byly zresztą) okazał się kłamcą, oszustem, zapatrzonym w siebie egoistą i ... dlugo by jeszcze wymieniać. .
Czy na domiar złego chciał jeszcze od Ciebie seksu ? Jeśli tak to już kompletna świnia.
z twojej wypowiedzi wynika że jesteś wolny. Więc dlaczego nikogo nie masz.
Przepraszam, ale co to za logika ? Ktoś kto jest normalny musi z kimś być ?
[
doris8 napisał/a:z twojej wypowiedzi wynika że jesteś wolny. Więc dlaczego nikogo nie masz.
Przepraszam, ale co to za logika ? Ktoś kto jest normalny musi z kimś być ?
Dołączam się do pytania: Co ma piernik do wiatraka?
Jak jest normalny to ma być z kimkolwiek? A może nie spotkał jeszcze normalnej kobiety? Albo spotkał ale go nie pociągała?
55 2015-06-13 00:02:05 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-06-13 00:05:22)
Najgorzej jest wpadać w skrajności w skrajność, czyli z aniołka przeistaczać się w cynicznego człeka. Niestety dotyczy to obu płci i gdybanie kto jest bardziej normalny jest licytacją. Znam samotnych facetów (30+)którzy są w porządku, kopnięci w tyłek przez los, niestety przez doświadczenie zamknięci w sobie, nie wychodzą do ludzi, mają swój świat i ciężko jest im kogoś do niego wpuścić. Znam też takich którzy stali się cyniczni a kobiety dla nich to zło wrodzone, odgrywają się na każdej jednej, stają się Panami swoje kobiety mając jedno słuszne zdanie.
Niestety sprawdza się reguła im bardziej jesteś niedostępny/niedostępna, cyniczny/cyniczna tym bardziej przyciągasz ludzi, którzy stawiają Ciebie na piedestał i to jest zagadka jak dla mnie. Trzeba znaleźć równowagę i mieć swoje życie, nie uwieszać się na drugiej osobie, ale też być w potrzebie, tak by druga strona czuła się kochana.
Są normalni faceci jak i kobiety, ale czasem już zrezygnowani i przemęczeni regułami gry. ![]()
Najgorzej jest wpadać w skrajności w skrajność, czyli z aniołka przeistaczać się w cynicznego człeka. Niestety dotyczy to obu płci i gdybanie kto jest bardziej normalny jest licytacją. Znam samotnych facetów (30+)którzy są w porządku, kopnięci w tyłek przez los, niestety przez doświadczenie zamknięci w sobie, nie wychodzą do ludzi, mają swój świat i ciężko jest im kogoś do niego wpuścić. Znam też takich którzy stali się cyniczni a kobiety dla nich to zło wrodzone, odgrywają się na każdej jednej, stają się Panami swoje kobiety mając jedno słuszne zdanie.
Niestety sprawdza się reguła im bardziej jesteś niedostępny/niedostępna, cyniczny/cyniczna tym bardziej przyciągasz ludzi, którzy stawiają Ciebie na piedestał i to jest zagadka jak dla mnie. Trzeba znaleźć równowagę i mieć swoje życie, nie uwieszać się na drugiej osobie, ale też być w potrzebie, tak by druga strona czuła się kochana.
Są normalni faceci jak i kobiety, ale czasem już zrezygnowani i przemęczeni regułami gry.
i o to chodzi..
zeby ta rozmowa miala jakikolwiek sens, trzeba najpierw okreslic, jaki to "normalny" facet.
i przestac sie zwracac do rozmowcy per "wy"
ja rozumiem, ze normalny to taki, ktory nie klamie, nie oszukuje, nie kombinuje- stawia sprawe jasno- i owszem, sa tacy.
Bart.K -> podaj rękę :-)
Astral ma rację.Nieraz podcinacie nam skrzydła.Szczególnie tym z odzysku. Bo musicie się 'podzielić'.
"Jeśli jestem Twoim priorytetem to olejesz znajomych i hobby" -Sorry Winnetou, tak często stawiacie sprawę i jesteście zaskoczone że się normalny facet z wami 'żegna' ;-) Normalny facet da wam priorytet w postaci największego 'kawałka' z tortu jakim jest czas i uwaga,kosztem innych.Lecz nie całkowicie, lub kiedy mu 'pozwolicie'. ;-)
Nie jesteście tylko dodatkiem do życia normalnego faceta, ale elementem.Wśród innych.Najważniejszym ale nadal - elementem.
Podaje
Coś w tym jest bo ja przez 3 miesiące poświęciłem się na tyle byłej, że całkowicie straciłem kontakt z ludzi którzy byli moimi przyjaciółmi. Nie miałem czasu. Nie byli i nie są na mnie źli ale jak sami stwierdzili, poczuli się olani. Wtedy tego tak nie widziałem ale teraz wiem że już więcej do czegoś podobnego nie dopuszczę. Najlepsze że Ci wszyscy ludzie ostrzegali mnie że tak to się skończy, a ja ich nie słuchałem!
"Na Bogów , " czy są jeszcze na tym świecie normalni faceci?" istnieją jednak jest ich coraz mniej. Bo jeśli podcina się normalnemu facetowi kilkakrotnie skrzydła co w finalnym efekcie kończy się całkowitą amputacją owych skrzydeł. To poprostu stają sie źli i cyniczni ... znam takie przypadki"
Zgadzam się bo w naszym popieprzonym świecie i tak trudno żyć a co dopiero jeśli starasz się być szczery, otwarty, prawdziwy. Jeśli któryś raz z rzędu "normalny" facet dostanie w dupę to w końcu czara się przelewa. Po co ma się starać jeśli ciągle ma pod górkę ... i płynie z prądem. Każdy musi odreagować - niektórzy jak my uciekamy w sport, nowych ludzi, podróże ale łatwiej jest w alkohol, fajki i łatwy seks.
Jak czasem was czytam to wydaje mi się że ludzie stają się teraz coraz bardziej konsumpcyjni. Jak w sklepie - chce ? Biorę, płacę i wychodzę, podobnie w związkach. Coś się nie podoba, coś zaczyna się nie układać ? "wiesz to dla mnie za trudne, nie potrafię. Powinniśmy pomyśleć co dalej ?" Pomyśleć ? Chyba zrobić !! A za 3 tyg on/ona jest już z innym. Ludzie coraz mniej naprawiają, wyrzucają do kosza i biorą nowe.
czasem myślę że gdybym był płytszy to miałbym lżej. Naprawdę ... nie musiał bym się tak bardzo przejmować wszystkim i nie miał bym tak mocno zakodowanych pewnych rzeczy.
a ja znam paru takich facetow:
byli w zwiazkach, byli oddani, nie, nie czuli sie "osaczeni"- oni duzo pracowali, zeby bylo na dom, na dzieci, na wakacje, na rodzine....
a znudzona, zadna wrazen zona poleciala na jakiegos dupka z portalu czy innego "dostarczyciela wrazen".
rozstali sie- on zostawil zonie wszystko, czasem zabiera dzieci- bo przeszkadzaja pani ukladac sobie nowe zycie...
wynajmuja sobie kawalerke, slysza na sprawie rozwodowej, (w swoim otoczeniu)- ze sa zli, bo kobieta sie nudzila, bo widocznie nie umieli jej zatrzymac...
mieszkaja sobie sami- i nie chca sie wiazac.
bo czemu mieliby chciec?
czemu mieliby sie angazowac w kolejna kobiete?
czemu mieliby sprawdzac, czy scenariusz sie nie powtorzy?
ludzie sa rozni- niezaleznie od plci- zdradzaja, wykorzystuja, i kochaja niezaleznie od plci...
mysle, ze zamiast zakochiwac sie w kims po 3 tyg znajomosci i wielu pustych deklaracjach, warto kazdego poznac- indywidualnie i to wymaga czasu.
i nie oddajac cala siebie, tylko po prostu "sie zaprzyjaznic", wtedy lepiej sie rozumie intencje i uprzedzenia tej konkretnej osoby.
jak sie komus nie chce poznawac, jak komus szkoda na to czasu, jak ktos zwyczajnie nie lubi "zmozdzac sie "nad innymi- woli kierowac sie stereotypami- bo kobiety, bo wy, bo faceci to sa tacy, a tacy......to znajduje tylko potwierdzenie dla wlasnych rozczarowan.
Witam.
Czy tylko ja trafiam na takich popaprańców?
Jeżeli to w Twoim przypadku zasada, to nie trafiasz na takich , tylko takich podświadomie wybierasz.
Warto się zastanowić dlaczego.
Możesz zacząć od poczytania na temat "kobiet kochających za bardzo".
60 2015-06-13 08:15:42 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-06-13 08:39:58)
Z tymi kobietami kochającymi za bardzo to też racja z reguły właśnie takie kobiety widzą w dupkach marmurowy posąg. Niestety człowiek uczy się latami i jeżeli wyciąga wnioski ze swoich relacji jest na dobrej drodze do stworzenia czegoś prawdziwego. Zgodzę się z oldorando że trzeba siebie dawkować w małych ilościach a poznając kogoś zwrócić uwagę czy dana osoba faktycznie chce o Nas coś wiedzieć. Dlatego też często nie wypalają znajomości internetowe, bo jak nie ten to inny, nie ma czasu na więź, skupienie się na drugim człowieku. No życie
.
P.S i są na świecie normalni faceci, tylko trzeba zacząć ich zauważać. Powiem tak jak miałoby się tą mądrość życiową co ma się teraz a wygląd co 10 lat temu
to można było zwojować świat ...
, ale nie ma co się łamać nic nie jest dane na zawsze.
61 2015-06-13 08:52:14 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-13 08:53:02)
P.S i są na świecie normalni faceci, tylko trzeba zacząć ich zauważać. Powiem tak jak miałoby się tą mądrość życiową co ma się teraz a wygląd co 10 lat temu
to można było zwojować świat ...
, ale nie ma co się łamać nic nie jest dane na zawsze.
To przeczy temu że kobiety szybciej dojrzewają. Wszystko wskazuje na to, że widzicie tych normalnych dopiero po 30. Niektóre nawet później, a niektóre nigdy i tak tułają się ze związku w związek.
redapples napisał/a:Najgorzej jest wpadać w skrajności w skrajność, czyli z aniołka przeistaczać się w cynicznego człeka. Niestety dotyczy to obu płci i gdybanie kto jest bardziej normalny jest licytacją. Znam samotnych facetów (30+)którzy są w porządku, kopnięci w tyłek przez los, niestety przez doświadczenie zamknięci w sobie, nie wychodzą do ludzi, mają swój świat i ciężko jest im kogoś do niego wpuścić. Znam też takich którzy stali się cyniczni a kobiety dla nich to zło wrodzone, odgrywają się na każdej jednej, stają się Panami swoje kobiety mając jedno słuszne zdanie.
Niestety sprawdza się reguła im bardziej jesteś niedostępny/niedostępna, cyniczny/cyniczna tym bardziej przyciągasz ludzi, którzy stawiają Ciebie na piedestał i to jest zagadka jak dla mnie. Trzeba znaleźć równowagę i mieć swoje życie, nie uwieszać się na drugiej osobie, ale też być w potrzebie, tak by druga strona czuła się kochana.
Są normalni faceci jak i kobiety, ale czasem już zrezygnowani i przemęczeni regułami gry.i o to chodzi..
zeby ta rozmowa miala jakikolwiek sens, trzeba najpierw okreslic, jaki to "normalny" facet.
i przestac sie zwracac do rozmowcy per "wy"
ja rozumiem, ze normalny to taki, ktory nie klamie, nie oszukuje, nie kombinuje- stawia sprawe jasno- i owszem, sa tacy.
Większość jest takich, ale kłamcy są lepszymi uwodzicielami, dlatego ich preferujecie. "Z draniem jest ciekawiej", prawda?
I jeszcze jedno: jak mnie cytujesz/parafrazujesz to rób to poprawnie
redapples napisał/a:P.S i są na świecie normalni faceci, tylko trzeba zacząć ich zauważać. Powiem tak jak miałoby się tą mądrość życiową co ma się teraz a wygląd co 10 lat temu
to można było zwojować świat ...
, ale nie ma co się łamać nic nie jest dane na zawsze.
To przeczy temu że kobiety szybciej dojrzewają. Wszystko wskazuje na to, że widzicie tych normalnych dopiero po 30. Niektóre nawet później, a niektóre nigdy i tak tułają się ze związku w związek.
Jak najbardziej kobiety szybciej dojrzewają i szybciej podejmują samodzielne decyzje, szybciej niż mężczyźni. To prawda ale dojrzałość nie oznacza mądrych decyzji
! Każdy śpi jak sobie wcześniej pościeli. Kiedyś mój kumpel stwierdził że kobiety do 30 szukają samców alfa a po statecznego faceta z pracą i własnym mieszkaniem, który przygarnie ją i jej dziecko. Nie do końca się z tym zgadzam bo w mojej odwaliło właśnie przed 30 ale musicie same przyznać że coś w tym jest.
Kobiety zawsze szukają samców alfa, ale nie każdą na takiego stać (z wiekiem coraz mniejsza szansa) więc wybiera innego, a gdy nadarza sie okazja romansuje lub ucieka do alfy
Stąd tyle młodych porzuconych z dziećmi, które poleciały na alfy, a pozniej juz widzą że nikt ich nie chce.
A może obrócimy teraz kota ogonem
! Czy są jeszcze na tym świecie normalne kobiety ? Jak myślicie ? Potem skonfrontujemy oba obrazy