Jestem trochę zagubiona. Mogłybyście mi napisać czym dla was jest miłość, jak wygląda, co się czuje, itp.
Podobne tematy
Moim zdaniem miłość polega na dawaniu ukochanej osobie, a ta osoba daje Tobie. Jak kogoś kochasz to chcesz szczęścia tej osoby, bardziej niż swojego. Dlaczego pytasz?
Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy kocham mojego chłopaka. Wiem, że on mnie bardzo. Myślę, że jestem straszną egoistką. Wiem też, że mam problem z uczuciami bo nigdy nie czułam ich od rodziców. Nie wiem co zrobić, nie chce go stracić, zależy mi na nim. Dlatego nie mam pojęcia skąd są wątpliwości, w poprzednim związku ich nie było, a teraz mimo iż tamten związek skończył się rok temu w pewnym stopniu nie mogę zapomnieć o moim byłym, a w tym związku w pełni zaangażować
Widocznie pragniesz byłego, a tym jesteś z rozsądku.
Ostatnia opcja to idealizujesz byłego, bo go dawno nie masz i to cie boli.
Twój były był Twoją pierwszą miłością? Czasem jest tak, że do osoby do której się czuło coś po raz pierwszy to to "zostaje" jako sentyment... Może masz blokadę?
Mi Miłość kojarzy się niestety z manipulowaniem inną osobą bo będąc zakochanym zrobi się dla kogoś więcej. I druga osoba może to wykorzystywać. Nigdy nie sprawdzisz czy inna osoba jest w Tobie zakochana czy tylko udaje. Nie ma też nigdy pewności czy Miłość nie skończy się z dnia na dzień. Miłość może więc dać dużo szczęścia, gdy się uda; ale gdy jest porzucenie to jest za to dużo cierpienia. To taka gra gdzie można dużo wygrać ale i bardzo dużo przegrać. Gdy ktoś kogo kochasz mówi o Tobie dobrze to jesteś szcześliwy, ale jeśli krytyjuje to mocniej Cie to rozbija. Gdy ktoś kto Cie kocha płacze z Twojego powodu to mocno się cierpi.
Czasem też zbyt wiele rzeczy w zyciu łączy sie moim zdaniem z Miłością i to uzależnia. Np. byle skok na imprezę czy do kina czy nawet seks gdy dłiugo robiło się z kimś tylko z powodu Miłości i te rzeczy miały sens tylko z tą wybraną osobą to po rozstaniu jest dołek i nie ma sie ochoty nic robić choć kiedys dawały przyjemność. To zaburzenie jak uzależnienie.
Trudno jest też w Miłości oddzielić co można robić samemu a co nalezy robić tylko z kimś. Trzeba też non stop uważać by czymś nie zranić innej osoby.
Czyli życzę szczęścia, ale chyba z góry warto się przygotować by jednak zachować pewien dystans nawet w Miłości co pozwala szybciej stać sie sobą po rozstaniu.
Mi Miłość kojarzy się niestety z manipulowaniem inną osobą bo będąc zakochanym zrobi się dla kogoś więcej. I druga osoba może to wykorzystywać. Nigdy nie sprawdzisz czy inna osoba jest w Tobie zakochana czy tylko udaje. Nie ma też nigdy pewności czy Miłość nie skończy się z dnia na dzień. Miłość może więc dać dużo szczęścia, gdy się uda; ale gdy jest porzucenie to jest za to dużo cierpienia. To taka gra gdzie można dużo wygrać ale i bardzo dużo przegrać. Gdy ktoś kogo kochasz mówi o Tobie dobrze to jesteś szcześliwy, ale jeśli krytyjuje to mocniej Cie to rozbija. Gdy ktoś kto Cie kocha płacze z Twojego powodu to mocno się cierpi.
Czasem też zbyt wiele rzeczy w zyciu łączy sie moim zdaniem z Miłością i to uzależnia. Np. byle skok na imprezę czy do kina czy nawet seks gdy dłiugo robiło się z kimś tylko z powodu Miłości i te rzeczy miały sens tylko z tą wybraną osobą to po rozstaniu jest dołek i nie ma sie ochoty nic robić choć kiedys dawały przyjemność. To zaburzenie jak uzależnienie.
Trudno jest też w Miłości oddzielić co można robić samemu a co nalezy robić tylko z kimś. Trzeba też non stop uważać by czymś nie zranić innej osoby.
Czyli życzę szczęścia, ale chyba z góry warto się przygotować by jednak zachować pewien dystans nawet w Miłości co pozwala szybciej stać sie sobą po rozstaniu.
Cała brutalna prawda o miłości. Kilka chwil przyjemności, więcej bólu, zastanawianie się, lub życie życiem drugiej osoby. I wtedy po rozstaniu kaplica. Czyli wygodny układ terminowy, na zasadach tego komu zależy mniej. I duża szansa na to jak w tym temacie, że osoba z nami jest, a nawet nie wie czy kocha, myśli o byłych, o innych, albo są szlabany na łóżko, albo kłótnie. W każdej chwili możliwość zdrady, kłamstwa. Przeplatane dobrymi chwilami których sie nie docenia, gdy są dostane zbyt łatwo.
To jak myślicie, co powinnam zrobić?
Nigdy nie pomyślałabym nawet o tym żeby go zdradzić, niestety zdążyło mi się go skrzywdzić, ale było to pod wpływem emocji i nie przemyślane. Mnie samą bardzo życie skrzywdziło chociaż mam dopiero 18 lat, znajomi w szkole ciągle mnie wyzywali itp. Mój były także bardzo mnie skrzywdził, zerwał ze mną parę razy bo nie widział co czuje a ja byłam w nim bardzo zakocha, mimo iż mnie traktował strasznie. Dlatego sama nie chce i nie potrafię kogoś skrzywdzić bo wiem jak to boli i wolałabym, żeby to ktoś, nawet on, skrzywdził mnie, bo jakby już się przyzwyczaiłam i wiem, że dam radę, a on nie wie co to znaczy i nie chce by kiedykolwiek się dowiedział.
Miłość to dojrzałe uczucie, które pozwala spojrzeć na drugiego człowieka jak na człowieka, ponad własnymi paranojami i kompleksami. Miłość jest spoiwem łączącym rodziców, dzieci, kochanków i przyjaciół. Miłość łączy na całe życie (co nie oznacza, że ludzie muszą ze sobą przez całe życie być razem). Za ludźmi których kochamy tęsknimy, nawet jeśli te osoby dawno poszły ?w las? ścieżką, która była dla nas bolesna i trudna. Miłość, tak jak inne uczucia - ewoluuje razem z nami. Tym lepiej kochamy, im lepszymi i dojrzalszymi ludźmi jesteśmy. Z czasem to uczucie wraz z towarzyszącymi mu emocjami staje się skomplikowane, bo jest wiele osób, które kochasz, i nie zawsze są one blisko. Czasem ich już w ogóle nie ma.
Dziecka chce być kochane. Bo czuje się wtedy bezpieczne. Człowiek dojrzały chce kochać. Bo się czuje przez to człowiekiem.
Cała brutalna prawda o miłości. Kilka chwil przyjemności, więcej bólu, zastanawianie się, lub życie życiem drugiej osoby. I wtedy po rozstaniu kaplica. Czyli wygodny układ terminowy, na zasadach tego komu zależy mniej. I duża szansa na to jak w tym temacie, że osoba z nami jest, a nawet nie wie czy kocha, myśli o byłych, o innych, albo są szlabany na łóżko, albo kłótnie. W każdej chwili możliwość zdrady, kłamstwa. Przeplatane dobrymi chwilami których sie nie docenia, gdy są dostane zbyt łatwo.
To znaczy choć sam napisałem o tej gorszej stronie do czego się odniosłaś, to jednak wierzę też, że ktoś moze miec szczescie lub wlasna praca znalezc te lepszą stronę. Naprawdę.
Chodzi mi tylko o to, żeby jednak tez zawsze, gdzies gleboko, byc gotowym na nagłe zerwanie i pewne przykrości. Tak by nie oddać sie Miłości tak, że po stracie kogos nie mozna sobie i komus wybaczyc wiele miesiecy czy nawet kilka lat. Ja sie kiedys chyba zbyt gleboko w kims zakochałem i po rozstaniu kilka lat nie mialem ochoty na inne znajomości. I takze by nie oddac sie Milosci tak, ze jak ktos zaczyna nas krzywdzic a nawet bić to dla Miłości się z nim zostaje. Trzeba znac granice. Nie kupuje wiec nigdy opini, ze Milosc jest w zyciu najwazniejsza. Jest cenna, ale nie mozna oddac za nią wszystkiego.
Moim zdaniem miłość to uczucie kiedy nie ma nic ważniejszego niż czas spędzony z ukochaną osobą i dążenie do tego by spędzać z nią jak najwięcej tego czasu. Miłość jest wtedy, kiedy potrafisz zrezygnować z wielu rzeczy tylko po to by ukochana osoba czuła się szczęśliwa, a Ty nie widzisz z czego rezygnujesz tylko cieszysz się tym, że dałeś komuś szczęście. Miłość to gotowość zrobienia wszystkiego dla drugiej osoby. Milosc to oddanie swojej bluzy na deszczu partnerce gdy jest zimno, mimo ze ona jest juz cieplo ubrana, milosc to umiejetnosc sluchania drugiej osoby, robienie jej ciaglych niespodzianek, milosc to wiernosc, zdrowa zazdrosc, sporadyczne klotnie hehehe, milosc chec poznania drugiej osoby jak samego siebie....
Myślę, że miłość to wolność.
Kiedy myślisz o nim i na twarzy pojawia się uśmiech, a kiedy o nim mówisz, to chce ci się płakać.
Miłość to piękno w Tobie, które chcesz ofiarować drugiej osobie. Kiedy widzisz go w każdym swoim ruchu. To łączenie się w prawdzie.
Miłość to zapomnienie o sobie. Miłość to przyjaźń. Miłość to czas, to uśmiech. Miłość to uczucie, gdy on jest z tobą zawsze, nawet gdy go nie ma obok i kiedy masz wrażenie, jakby był Twoją rodziną.
Miłość to świadoma decyzja i odpowiedzialność. Miłość to coś jak opiekowanie się małym dzieckiem. Każdy nawet dorosły zasługuje na taką miłość, która sprawi, że poczuje się jak kochane maleństwo.
Miłość to podróż - z dnia na dzień podróżujesz łagodnie z ukochaną osobą, ale nigdy nie wiesz co będzie dalej...