Hej, zakładam taki temat bo podobnego nie znalazłam a wątek o domowych winach to jednak co innego;)
no więc ostatnio się wkręciłam, sporo czytam i poznaję ten klimat
wiem że w Warszawie jest mnóstwo takich miejsc ale może któraś z was mnie pokieruje w sprawdzone miejsce gdzie obsługa doradzi i nie bedzie sapała że kolejny laik przyszedł ![]()
z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi
Podobne tematy
Jest sporo takich sklepów - wystarczy, że przejdziesz się po centrum i znajdziesz wiele takich miejsc np. na Wierzbowej jest sklep znanego (ostatnio głównie z reklamy
) aktora.
Ja raczej patrzę na to, by wino nie było rozlewane w Polsce, tylko oryginalnie zabutelkowane u producenta.
odwiedx Wejmana na ulicy Zgoda 4. wybór ogromny dla koneserów i dla początkujących
obsługa serdeczna i widać że lubią swoją pracę, a ceny? Bo to zawsze ważne
w moim mniemaniu przystepne w porównaniu do innych takich miejsc ![]()
W dobrych dyskontach:PPP
W Legionowie jest takie miejsce ale pewnie nie wybierasz się więc może alkohole świata.
A swoją drogą to fenomen że każdy kto jest w czymś wyspecjalizowany wymaga od innych tej samej wiedzy? O czym to świadcz? chyba o głupocie?
A swoją drogą to fenomen że każdy kto jest w czymś wyspecjalizowany wymaga od innych tej samej wiedzy? O czym to świadcz? chyba o głupocie?
Nie rozumiem - winko było słabe???
Na czym ma polegać fenomen? Gdzie jest ta głupota - jeśli nie ma znaczenia, co pijesz, to idziesz do supermarketu i bierzesz butelkę z ładną etykietką i właściwą ceną. Jeśli masz jakieś większe wymagania, to idziesz do sklepu specjalizującego się w winach, z profesjonalną obsługą personelu. Co jest głupiego, że sprzedawca rozmawia z kupującym, jakby ten wiedział, co chce kupić i znał się na rzeczy? Myślę, że byłoby źle widziane, gdyby koneser wina został potraktowany przez obsługę jak dyletant. Przypuszczam, że jak przyjdziesz do takiego sklepu i od razu powiesz, że nie wiesz, o co chodzi, ale chcesz dobre wino, to zostaniesz obsłużona jak laik, któremu wszystko trzeba wytłumaczyć krok po kroku. Nie widzę w tym, żadnego fenomenu, ani głupoty.