Bardzo proszę o pomoc - znawców psiej natury i zdrowia, może jest tu jakiś weterynasz lub lekarz?
Do pogryzienia doszło 26.04 w twarz - rozcięta warga. Chodzi o moją córeczkę - prawie 3 lata. Zaczynam panikować, bo mówi, że bolą ją usta (miejsce ugryzienia), jest poddnerwowana, w nocy budzi się z krzykiem i płacze z pół godziny. W zesżłym tygoniu miała katar i powyżej 37 gorączki.
Pies był szczepiony, od tej pory podobno zachowuje się normalnie. Nie poszłam do lekarza - teraz pluję sobie w brodę
Czy jest ryzyko zachorowania na wściekliznę po tylu dniach? Czytałam, że jeśli pies przeżyje ponad 15 dni, to w ślinie nie było wirusa.
Zaczynam powoli odchodzić od zmysłów
Idę do lekarza po południu, ale proszę o jakąś odpowiedź, żeby nie zwariować do tego czasu ![]()