Witam od dłuższego czasu czuje się źle samotnie niezrozumiała. ..
moje życie nie ma sensu choruje na depresję mam dzieci męża niestety nie umie się odnaleźć w życiu codziennym. Czuje się niezrozumiana pusta
dlaczego tak jest
Podobne tematy
Płacze czy to coś da gdy czuje się taka niezrozumiana.... marzę żeby napić się i odejść z tego świata
Jakie to przykre że nawet tu nie ma nikogo kto by popisał
Samotnisc nie rób głupstw! Masz męża, dzieci, masz dla kogo żyć ![]()
Jeśli masz doła, weź łopatę i zakop go ![]()
Napisz coś o sobie,jak wygląda twoje życie codzienne,skąd wzięła się depresja?
Na depresję choruje od 10 lat niestety nie miałam dobrego dzieciństwa wychowałam się bez ojca parę lat z ojczymem matka nie okazywała nigdy miłości tylko krzyczała na mnie... nie jestem nauczona miłości nie umiem jej okazywać Dla męża dzieci.
Samotnisc, czym objawia się ta depresja u Ciebie?
Samotnisc, czym objawia się ta depresja u Ciebie?
Moja depresja objawia sie strasznymi huśtawkani emocjonalnym I myślami samobojczymi
jest tu duzo osob z ktorymi mozna popisac
Cześć,chcialam do Ciebie napisać ale masz zablokowaną opcję wysyłania.Może odblokuj albo podaj mi swój adres mailowy jeśli chcesz popisać?Ja mam na imię Kasia ,mam 48 lat,od 25 lat jestem mężatką.Mieszkam w woj.śląskim,w dużym mieście.Nie mam dzieci,bo przed laty,w 1991 roku poroniłam.Tylko raz byłam w ciąży.Bardzo mi brakuje dziecka.Wydaje mi się że może Cię zrozumiem,bo też mam depresję,leczę się od 2009 roku,a więc już 6 lat.Tylko od Ciebie zależy ,czy nawiążemy kontakt,ale liczę na to,że będziesz chciała.Pozdrawiam Cię.
Cześć,chcialam do Ciebie napisać ale masz zablokowaną opcję wysyłania.Może odblokuj albo podaj mi swój adres mailowy jeśli chcesz popisać?Ja mam na imię Kasia ,mam 48 lat,od 25 lat jestem mężatką.Mieszkam w woj.śląskim,w dużym mieście.Nie mam dzieci,bo przed laty,w 1991 roku poroniłam.Tylko raz byłam w ciąży.Bardzo mi brakuje dziecka.Wydaje mi się że może Cię zrozumiem,bo też mam depresję,leczę się od 2009 roku,a więc już 6 lat.Tylko od Ciebie zależy ,czy nawiążemy kontakt,ale liczę na to,że będziesz chciała.Pozdrawiam Cię.
Z chęcią z tobą po pisze podaj mi adres mailowy albo nr gg czy inne jakieś namiary na Skype albo Facebooka
Czuję się samotnie, nie mam parntera i czasami nie mam z kim porozomawiać. Drogie koleżanki zazdroszczę Wam macie rodzinę, męża i dzieci, macie z kim porozmawiać, gdy jest źle. Macie dla kogo żyć, ja czasami mam wrażenie, że nia mam dla kogo żyć i robi mi się smutno.
Czuję się samotnie, nie mam parntera i czasami nie mam z kim porozomawiać. Drogie koleżanki zazdroszczę Wam macie rodzinę, męża i dzieci, macie z kim porozmawiać, gdy jest źle. Macie dla kogo żyć, ja czasami mam wrażenie, że nia mam dla kogo żyć i robi mi się smutno.
Mam męża dzieci i co z tego jak przez chorobę zaniedbuje ich. Z mężem mało co rozmawiam on nie rozumie tej choroby bo mój mąż pochodzi z dobrej normalnej rodziny nie tak jak ja!
...
Ja miałam chłopaka, parntera byłam z nim ponad 2 lata, kochałam go, myślałam, że będzie chciał związać się ze mną na dłużej, jednak nie wypaliło. Jest mi teraz smutno, bo trudno jest mi kogoś fajnego poznać, a jak nawiązuję nową znajmość to się okazuje, że jest coś nie tak, nie pasujemy do siebie, on mnie nie chce lub mi on się nie podoba. Im jestem starsza, tym trudniej kogoś poznać. A mężczyzna, który mi się podoba, dobrze mi się z nim rozmawia i tak dalej, spędza czas. Jest zajęty ma żonę i dziecko i jest nieodpowiedni dla mnie.
A dzisiejsi mężczyźni boją się podejmować decyzji, brać na siebie obowiązków. Nie myślą o tym, zeby założyć rodzinę. Dziwi mnie to, że mężczyźni w wieku po trzydziestce, nie myślą o tym, żeby mieć rodzinę. Nie myślą w ogóle o przyszłości, że nie będzie kto miał ich odwiedzić na starość. Może trafiam na nie odpowiednich facetów.
A dzisiejsi mężczyźni boją się podejmować decyzji, brać na siebie obowiązków. Nie myślą o tym, zeby założyć rodzinę. Dziwi mnie to, że mężczyźni w wieku po trzydziestce, nie myślą o tym, żeby mieć rodzinę. Nie myślą w ogóle o przyszłości, że nie będzie kto miał ich odwiedzić na starość. Może trafiam na nie odpowiednich facetów.
Rozumiem cie . w dzisiejszych czasach mężczyźni żyją chwila nie wszyscy ale wiekszosc wola związki bezobowiazan tak im łatwiej nie chcą dorosnąć bądź boja się odpowiedzialność i. Mój maz jest inny to przeciwieństwo jest bardzo pracowity bardzo... Kochający do ry delikatny rodzinny on dużo czasu spędza z dziećmi i ich uczy bo ja siedze skulona i płacze gdy atakują mnie myśli samobójcze.,. On tego nie rozumie nie umie mi pomóc
Mój adres to - aniolek672@gazeta.pl
Beta1984 napisał/a:A dzisiejsi mężczyźni boją się podejmować decyzji, brać na siebie obowiązków. Nie myślą o tym, zeby założyć rodzinę. Dziwi mnie to, że mężczyźni w wieku po trzydziestce, nie myślą o tym, żeby mieć rodzinę. Nie myślą w ogóle o przyszłości, że nie będzie kto miał ich odwiedzić na starość. Może trafiam na nie odpowiednich facetów.
Rozumiem cie . w dzisiejszych czasach mężczyźni żyją chwila nie wszyscy ale wiekszosc wola związki bezobowiazan tak im łatwiej nie chcą dorosnąć bądź boja się odpowiedzialność i. Mój maz jest inny to przeciwieństwo jest bardzo pracowity bardzo... Kochający do ry delikatny rodzinny on dużo czasu spędza z dziećmi i ich uczy bo ja siedze skulona i płacze gdy atakują mnie myśli samobójcze.,. On tego nie rozumie nie umie mi pomóc
To może powinnaś wybraś się do lekarza, który na pewno pomógłby Ci, jeśli masz myśli samobójcze to powinnaś.
Beta1984 napisał/a:A dzisiejsi mężczyźni boją się podejmować decyzji, brać na siebie obowiązków. Nie myślą o tym, zeby założyć rodzinę. Dziwi mnie to, że mężczyźni w wieku po trzydziestce, nie myślą o tym, żeby mieć rodzinę. Nie myślą w ogóle o przyszłości, że nie będzie kto miał ich odwiedzić na starość. Może trafiam na nie odpowiednich facetów.
Rozumiem cie . w dzisiejszych czasach mężczyźni żyją chwila nie wszyscy ale wiekszosc wola związki bezobowiazan tak im łatwiej nie chcą dorosnąć bądź boja się odpowiedzialność i. Mój maz jest inny to przeciwieństwo jest bardzo pracowity bardzo... Kochający do ry delikatny rodzinny on dużo czasu spędza z dziećmi i ich uczy bo ja siedze skulona i płacze gdy atakują mnie myśli samobójcze.,. On tego nie rozumie nie umie mi pomóc
Coś w tym jest ....
Samotnisc, czy masz rodzeństwo?
Mam brata ale nie mam z nim kontaktu
Szkoda, bo czasem rodzeństwo może dużo pomóc, wesprzeć, tak, że pokonasz chorobę. Nie wiem czy Ty nie chcesz mieć kontaktu z bratem czy on tak zadecydował/czemu? Zawsze to rodzina. Nawet jeśli nie masz kontaktu z bratem to jest mąż, który powinien z Tobą rozmawiać i Ciebie wspierać.
Witaj.
Mój przyjaciel miał podobne zaburzenia i w pewnym momencie nic już nie pomagało. Doradziłam mu pójście do psychiatry. Pomógł mu i wydaje mi się że w tym momencie jakim jesteś Ty, Tobie też by pomógł. Musisz być silna i walczyć o siebie. Spróbuj i daj sobie pomóc.
Pozdrawiam
Sylwia
witajcie dziewczyny, ja również ostatnio przechodzę trudne chwile, może nie nazwałabym tego depresją ale często płaczę i chodzę rozbita. Powodem są niestety ostatnie wydarzenia mianowicie pod koniec zeszłego roku poroniłam moją pierwszą ciążę i to było straszne, obecnie znowu jestem w ciąży to już 15 tydzień ale niejednoznaczne wyniki badań prenatalnych zmusiły mnie do wykonania biopsji kosmówki (podejrzenie Zespołu Downa), obecnie czekam na wyniki i przeżywam osobisty koszmar niestety nie mam zbytniego wsparcia ze strony męża, który nie potrafi wczuć się w moją sytuację, w związku z tym czuję się mega samotna i stąd moje poszukiwania wsparcia na forum
Pozdrawiam was wszystkie
piguła86 są w życiu sytuacje, na które nie mamy wpływu i jest ciężko, zadajemy pytania i nie znajdujemy odpowiedzi dlaczego mnie to spotyka ? odrzucaj czarne myśli ! nie poddawaj się ! Myśl pozytywnie i uwierz, że wszystko będzie dobrze ![]()
wez sie w garsc, bedzie dobrze, nie narzekaj.
takie teksty nie pomogą.
co moge zrobic, aby moje zycie sie zmienilo.
ja bym na początek gdzies pojechala, gdzie jest ladnie i cieplo. a jak nie mam gdzie isc to mogę isc do kosciola nawet.
pozdrawiam
Hej ! glowa do gory . Kobiety czesto czuja sie nierozumiane ale nie wolno sie poddawac i popadac w apatie.
"Wszyscy upadamy..rzecz w tym żeby się podnieść"