Pomóżcie.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Pomóżcie..

Hej,nie wiem czy dobrze robię pisząc tu,ale potrzebuję pomocy jakiejkolwiek,bo już nie daję rady..
zacznę od tego że, mam 20 lat,nie którym może się wydawać że jestem gówniarą co ja mogę wiedzieć o prawdziwej miłości ale jednak trochę wiem..
a więc, dwa lata temu związałam się z chłopakiem,byliśmy razem rok, szczerze byłam jak w klatce,zabraniał mi wszystkiego gdy chodziłam do szkoły to byłam w internacie, nie mogłam nigdzie wychodzić,nic.. ale chciałam w tym trwać,nie chciałam go zostawiać mimo kłótni mimo wszystkiego chciałam tylko jego,
po roku mnie zostawił dla dziewczyny z jego szkoły,twierdząc,że on nie może już być ze mną bo zazdrość go niszczy... chcę zebym była wolna,zaczęła od nowa, ja nie chciałam nikogo oprócz niego.. coś strasznego,
Swoje przecierpiałam, nie ważne nie o tym chcę napisać... Rozstał się z tamtą znów byłam jaa,  jak on to mnie bardzo kocha i jaka jestem ważna, tak jestem naiwna wróciłam do niego, z nikim innym być nie chciałam, a jak chciałam probować to miałam wewnętrzną blokadę i kończyłam zanim się zaczęło...
Zeszliśmy się, sytuacje się powtarzały, po 2/3 miesiąca znów mnie zostawił, znalazł sobie  inna, było ciężko ale już nie tak jak bardzo jak za pierwszym razem, byli razem ok. 4 miesięcy, zerwali.. i co? znów byłam tylko ja i te bajeczki,że jestesmy tylko my, ze on nie moze sobie ułożyć życia z kims,bo ciagle mysli o mnie, chwila słabości i pach,wróciłam..  było dobrze, przez miesiąc, po tym, dosstałam wiadomość, ze to wszystko między nami się skończyło,wszystko sie wypaliło, i on nic do mnie już nie ma..  że lepiej skończyć to teraz niż później, kurde, szczerze Wam powiem,że ja nie wiem jak już mam żyć, jest mi ciężko bo kocham go, serio nie chcę nikogo innego, nie umiem z nikim innym nic, odpychają mnie inni, Pomóżcie mi, nie wiem wbijcie do głowy,że on nie jest dla mnie! cokolwiek, ale proszę pomóżcie. sad

Zobacz podobne tematy :
Odp: Pomóżcie..

Daruj sobie takiego glupka który bawi się twoimi uczuciami. Zacznij żyć na nowo zrób coś dla siebie i pod żadnym pozorem do niego nie wracaj bo zaś Cię tak potraktuje , zaś mu się z nudzisz i pójdzie do innej a ty cały czas będziesz cierpieć od nowa przez niego.. nie warto zaprzatac  nim głowy

3

Odp: Pomóżcie..

Wiesz, osobiście palną bym Cię w ten zakuty łeb....
Facet rzuca cie dla innej, wraca do ciebie, ciągle to samo.... a ty twierdzisz, że go kochasz....
Znalazł głupią idiotkę, która dupy mu da na zawołanie... jak mu się inna znudzi albo inna puści go wolno to czemu nie zadzwonić do idiotki, która przecież bez niego żyć nie może, to zawsze jakaś zapchaj dziura jest...
Ty tak się zeszmacilaś, ze brak słów...
Odpychają cię inni..... a to czemu, nie atrakcyjni... nie , nie , ty jesteś uzależniona od dupka, masz niską swoją wartość poniżej zera...
Nie wiem czy my jesteśmy Ci wstanie coś przetlumaczyć, ale widocznie CI jest potrzebny psycholog i to natychmiast...
Chyba najostrzejszy post jak napisalem... nie mogę zdzierżyć, że są takie głupie dziewczyny...

Odp: Pomóżcie..

Paulo  brutalne ale w 100% się z tobą niestety  zgadzam. Opamietaj się dziewczyno!

5

Odp: Pomóżcie..

Czy on był Twoim pierwszym chłopakiem?
Wiele osób mianowicie idealizuje pierwszego partnera, wierzy w romantyczną miłość "z tym jedynym do końca życia". Tymczasem "ten pierwszy" często nie jest  ostatnim. Tym bardziej młodzieńcze miłości (nie mówię że mniej ważne, czy mniej poważne) rzadko bywają tymi jedynymi. Na początku wszystko jest cudowne, piękne, wręcz idealne. Jednak w miarę poznawania się, w miarę rozwoju związku, dowiadujemy się o wielu rzeczach, zarówno o partnerze jak i o sobie. Wiemy czego chcemy a z czym nie potrafimy się pogodzić. Nie każdy jest w stanie się zmienić, nie każdy będzie pasował do naszych wyobrażeń. Dlatego pozostaje zastanowić się, czy jesteśmy w stanie żyć z czymś (czy chcemy, czy będziemy szczęśliwi) co nas rani, czego nie tolerujemy, co nas męczy, drażni.
Według mnie, czasami trzeba pomyśleć o sobie w perspektywie czasu, co będzie z nami za rok, dwa, pięć...

"Mądrego widać, głupiego słychać."
Odp: Pomóżcie..

Macie raacje i w sumie dziękuję smile

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018