netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

13 odpowiedzi3 147 wyświetleńzałożony przez burzawmózgu, 15.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Witam,
po rozpadzie mojego poprzedniego związku, po 16 latach partner oświadczył mi, że poznał kobietę i za moimi plecami układał sobie z nią życie, aż w końcu był tak pewien, że nie dostanie od niej kosza i postanowił się ze mną rozstać....
ból, cierpienie, żal, rozczarowanie sensem bycia z kimś, bo do końca nigdy się go nie pozna...uporałam się, przynajmniej miałam taka nadzieję....
po kilku miesiącach od rozstania, umówiłam się na spotkanie z nowym facetem....spędzaliśmy sporo czasu razem...decyzja po kilku miesiącach, aby zamieszkać razem...
zamieszkaliśmy u mnie...i szału nie ma, mija rok, a ja znajduje w nim coraz więcej wad, coraz więcej rzeczy, zachowań mi w nim przeszkadza....
obiecywał, że czego on nie zrobi dla mnie, rzuci palenie, wróci do sportu, będzie robił co będę chciała...czas pokazał, że to tylko słowa rzucane na wiatr...
wiele kłótni, nawet moje prośby aby sie wyprowadził...próby łagodzenia sytuacji...
mam wiele obaw, czy to ma sens...
nowy partner pije, nie okazjonalnie, jak na początku wspominał, a codziennie lub co drugi dzień....ja nie unikam alkoholu, ale nie mam z tym problemu, jedno piwko czy wino raz na jakiś czas, ale nie codziennie, z umiarem...
on w przeciwieństwie do mnie nie potrafi zorganizować sobie zajęcia w wolnym czasie...siedzi przez komputerem, czy TV i pije piwko (mocne od 3-5)
zwracam mu uwagę, aby zajął się czymś, aby zrobił cos w domu... zrobi jak mu pokażę co....ręce opadają, to ja myslałam, że wiążę sie z dorosłym facetem, a to gorsze niż dziecko, musze mu wszystko pokazywać, bo sam tematu nie ogarnia...
wszystko na mojej głowie, miałam nadzieję, że będe miała partnera, który pomoże mi od czasu do czasu we wszystkim, a tu pustynia, nic ....
kolejna sprawa, to jego słowa skierowane do mnie w czasie kłótni, sa bardzo bolesne, jak to się mówi, jego słowa sa jak kolec jadowy skorpiona, bo on jest skorpionem....
w przeszłości pomiędzy swoimi związkami miał jak się przyznał sporo kobiet, mam wrażenie że on jest uzależniony od seksu...
nie ukrywam, seks z nim jest fascynujący, ale dla samego seksu z nim nie mam zamiaru być...
czasami mam wrażenie, że sie go czepiam, sama nie wiem, co mam robić
podczas jednej kłótni powiedziałam mu, że to nie ma sensu, żeby sie wyprowadził, bo dla nas nie ma przyszłości, obydwoje mamy ciężki charakter, powiedział, ze nie wyprowadzi się, bo mnie kocha, i nie pozwoli mi odejść, obawiam sie , że dojdzie miedzy nami do rękoczynów...
troche chaotycznie to napisałam, ale nie wiem czy sama to wszystko już ogarniam, mam wrażenie, że sie spalam w tym związku....

2

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

burzawmózgu
Pani dyrektor szukała parobka, ale nie wyszyło. Cóż, bywa...

3

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił
EeeTam napisał/a:

burzawmózgu
Pani dyrektor szukała parobka, ale nie wyszyło. Cóż, bywa...

nie parobka, tylko partnera, ktory również pomaga, a nie jedynie wymaga

4

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Z tego co ja wychwyciłam... Twoje mieszkanie, "partner"-więc nie mąż, o dzieciach nie wspomniane - jaki widzisz problem? Skoro nie pomaga Ci, pije, wyzywa to po co to trzymasz dalej? A mówi, że sie nie wyprowadzi bo pewnie mu u Ciebie wygodnie.. dla mnie to trochę toksyczny związek

5 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2015-04-15 16:35:15)

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił
burzawmózgu napisał/a:
EeeTam napisał/a:

burzawmózgu
Pani dyrektor szukała parobka, ale nie wyszyło. Cóż, bywa...

nie parobka, tylko partnera, ktory również pomaga, a nie jedynie wymaga

i palenie rzuci, i sport będzie uprawiał, i "będzie robił co będę chciała", a tu zonk - krnąbrny jakiś. Naganę mu w akta!

6

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Zupełnie jakbym o swojej znajomej czytała.

Ona - po kilkunastu latach małżeństwa rozwiodła się z facetem nadużywającym alkoholu. Właścicielka małej ale dobrze prosperującej firmy.

On - "zaleczony alkoholik", od wielu lat abstynent, po rozpadzie długiego związku od kilkunastu miesięcy sam.

Częste spotkania, zauroczenie, po kilku miesiącach decyzja o jego przeprowadzce do niej.

A potem z górki: kłopoty w jego firmie, brak zleceń - brak kasy, ona rzuca się w wir pracy, on siedzi przed komputerem i zaczyna pić. Z początku niewiele, potem coraz więcej. Ona wpada w depresję, po kilku miesiącach zaczyna się leczyć. On jej nie wspiera, natomiast twierdzi, że ma jej dość, bo "ona ciągle się o coś czepia". W dodatku oskarża ją, że to przez nią zaczął (po wielu latach) znów pić...

On nie chce się wyprowadzić, bo nie ma dokąd. Ona chce, żeby on się wyprowadził, ale zawsze udaje mu się jakoś ją przekonać, bo ona go kocha... Co nie przeszkadza urządzać awantur sobie nawzajem kilka razy dziennie...

Dziwię się - zwłaszcza znajomej - że nic z tym nie robią.

Nie uważasz, że szkoda Twojego czasu na takiego osobnika?

7

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Macie rację, szkoda czasu...
ale z drugiej strony jak poznać człowieka, jeżeli się z nim nie zamieszka...nie ma możliwości
czasami nawet nie jesteśmy w stanie poznać do końca kogoś z kim jest się 15 lat...

8

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Autorka zrozumiala, ze ten zwiazek nie ma sensu,tylko nie wie, jak sie pozbyc pasozyta.
Jesli nie chce sie wyprowadzic po dobroci,proponuje skorzystac ze wsparcia kogos ze znajomych czy rodziny.Niech zobaczy, ze nie jestes sama.Wtedy nie dojdzie do zadnych rekoczynow.
Gdzie on przedtem mieszkl ? U innej kobiety ???

9

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Łatwo się pisze, jednak życie weryfikuje, że ludzi idealnych nie ma na świecie, ja tez idealna nie jestem...
jestem samodzielna i potrafię zadbać o wszystko, zrobię o wiele więcej niż nie jeden facet w domu, tak nauczyło mnie życie, że w życiu należy liczyć na siebie, ale miło by było mieć oparcie w drugiej stronie i tego oczekuje

czasami mam wrażenie, że faceci celowo się tak zachowują, bo jest im wygodnie...
ale to niestety tez wina wychowania, i wyniesienia pewnych przyzwyczajeń z domu...

tyle, żal dupę ściska, że kolejny raz trafiłam na nie tego faceta co powinnam....

10

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił
verdad napisał/a:

Autorka zrozumiala, ze ten zwiazek nie ma sensu,tylko nie wie, jak sie pozbyc pasozyta.
Jesli nie chce sie wyprowadzic po dobroci,proponuje skorzystac ze wsparcia kogos ze znajomych czy rodziny.Niech zobaczy, ze nie jestes sama.Wtedy nie dojdzie do zadnych rekoczynow.
Gdzie on przedtem mieszkl ? U innej kobiety ???

tak zamieszkiwał u innej
ale tak przemyślałam sprawę i dochodzę do wniosku, że mój ból po rozstaniu z poprzednim partnerem spowodował chyba, że bardzo pragnęłam bliskości drugiej osoby,
i chyba za szybko to wszystko sie potoczyło, życie uczy, cały czas

11

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

" tak, zamieszkiwal u innej"

Hahahahaha......

12

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

To czego Ty chcesz, czego oczekujesz Obrazek dodany przez użytkowniczkę, bo ja nie kumam.

13

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił
oldorando napisał/a:

" tak, zamieszkiwal u innej"

Hahahahaha......

Czyli przeprowadzil sie od jednej do drugie? Czyli kiedy go poznalas byl z dwoma jednoczesnie. Coz silne fundamenty to nie sa. Wtedy musisz poczekac az znajdzie sobie inna albo go wyrzucic. innej opcji chyba nie ma.

14

Odp: Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił
maniek_z_maniek napisał/a:
oldorando napisał/a:

" tak, zamieszkiwal u innej"

Hahahahaha......

Czyli przeprowadzil sie od jednej do drugie? Czyli kiedy go poznalas byl z dwoma jednoczesnie. Coz silne fundamenty to nie sa. Wtedy musisz poczekac az znajdzie sobie inna albo go wyrzucic. innej opcji chyba nie ma.

Ja mialam na mysli, ze to taki typ( bardzo powszechny), jak go wyrzuci, to zainstaluje sie u nastepnej....potem u kolejniej i kolejnej....
On je bedzie kochal, a one beda mu matkowac....( klasyka)

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy, burzliwy związek...nie mam juz sił

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026