Mam może glupie pytanie, ale powiedzcie mi 1. Jak jest z zazdrościąw związku, jak ją wytworzyć, czy zazdrość to także o zaintetesowania, pasje itd? 2. Jak wytworzyć nutkę niepewności? Żeby nie było że się jest oddanym na maksa itp?
1 2015-04-15 11:14:23 Ostatnio edytowany przez didier1et (2015-04-15 11:35:40)
Podobne tematy
2 2015-04-15 11:42:04 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-04-15 11:43:32)
Mam może glupie pytanie, ale powiedzcie jak to jest z tą nutką niepewności, jak ją wytworzyć w związku? Wiem zE w moim związku prprzydałaby się taka niepewność, tylko jak to wytrzorzyc?
Jeśli masz na myśli wzbudzenie zazdrości w niej, uważaj, bo łatwo przedobrzyć, a trudniej odkręcić.
I wtedy pozostanie ta "nutka niepewności", która może zatruć związek.
Wiem, dawniej sama mi napisała, że jestem,jej oddany w 100%, a taka niepewność czy coś takiego się przyda. Spotykamy się codziennie, wiem przesada ale nam to pasuje, przeważnie od 16 do 23 lub krócej. Chodzi mi o to ze nie chce żeby przez to się Skończyło, dlatego myślę czy nie iść po pracy, np. Na siłownię, trening, pouczyć się samemu itD. Czy wtedy taka niepewność się wytworzy?
Wiem zE w moim związku prprzydałaby się taka niepewność, tylko jak to wytrzorzyc?
Może i w Twoim związku przydałoby się..... coś? Ale nie uważam, że chodzi tu o niepewność. Tak jak zaznaczył Excop to jest bardzo niestabilny grunt. A zresztą większość osób "pewność" właśnie wycenia na najwyższą wartość związku.
Znaczy przestales chodzic na silownie bo zaczales spotykac sie z dziewczyna?
No to dobrze to nie wrozy..
Przestałem chodzić na siłownię, trening, ponieważ uprawialismy razem biegalismy, czasami byliśmy na lodowisku, rower, ogólnie aktywności w naszym związku jest dużo, wiadomo nie chce żeby nam się znudziło, wiec zawsze jest jakaś aktywność często jezdzimy w góry, a wieczorkiem siedzimy sobie razem i albo się uczymy albo gramy w.coś, albo lezymy
Albo źle się określiłeś w pierwszym poście albo ja dopiero zrozumiałam (tak myślę) o co Ci chodzi.. z ostatniej wypowiedzi wynika, że ogólnie masz problem z tym, że cały wolny czas spędzacie razem a nie masz nic dla siebie? tak?
Może poniekąd to jest z tym zwiazane. Za bardzo kocham chyba, ale teraz zauważyłem ze ja też muszę mieć trochę czasu dla siebie. Może jej o to chodziło. Może miałem jakieś zaiteresowania, pasje była zazdrosna, a teraz nie mam nic, Wszystko poświęciłem dla niej...
Może poniekąd to jest z tym zwiazane. Za bardzo kocham chyba, ale teraz zauważyłem ze ja też muszę mieć trochę czasu dla siebie. Może jej o to chodziło. Może miałem jakieś zaiteresowania, pasje była zazdrosna, a teraz nie mam nic, Wszystko poświęciłem dla niej...
Uff, wreszcie wyłuskałeś problem. Jeśli dobrze rozumiem, obawiasz się, że dziewczyna może okazać się zaborcza i czuć się urażona, gdybyś nagle postanowił zachować dla siebie jakąś cząstkę życia osobistego.
Lecz w pierwszym poście piszesz, że chciałbyś "wytworzyć" nutkę niepewności i zazdrości.
Więc do czego w końcu dążysz, do odrobiny czasu dla siebie (do czego masz prawo, a nawet dla "zdrowotności"), czy uważasz, że między Wami jest tak dobrze, że aż za słodko i chcesz wrzucić łyżkę dziegciu w nadziei na ożywczy powiew, tylko uważaj żebyś się nie przeliczył.
Spędzanie z sobą każdej chwili, w efekcie może okazać się destrukcyjne dla związku. Zamiast wzbudzać zazdrość i nutkę niepewności, raczej zapewnij ją, że nie ma powodu do obaw, gdy czasami zrobisz coś sam.