Cześć, poznałem fajną dziewczynę, spotkaliśmy się kilka razy, dobrze nam się rozmawia, powiedziała ,że jestem przystojny ja powiedziałem jej ,że mi się podoba. Powiedziałem też jej ,że chciałbym z nią być, ale ona odmawia na początku mówiła ,że się nie znamy na tyle dobrze, teraz kiedy powróciłem do tematu mówi ,że nie chce nikogo bo dobrze czuje się sama. Co mam zrobić, moje namowy nic nie dają. Odpuścić czy może spróbować jeszcze powiedzieć jej w oczy ,że chcę z nią być i spróbować pocałować ? proszę o pomoc
Podobne tematy
Jak dla mnie dzieci w podstawówce pytają się o takie rzeczy. Powinieneś jej powiedzieć, że jest dla ciebie ważna i ją pocałować, i po jej reakcji zobaczysz czy chce związku czy nie. Dziewczyny często mówią jedno a myślą co innego.
Po jakim czasie znajomości (od momentu spotykania się) zaproponowałeś przejście na innym poziom znajomości? Chyba za szybko, a dziewczyna chyba nie poczuła czegoś więcej, najwyżej podobasz się Jej fizycznie - to za mało na poważny związek
.
znamy się około 2 miesiące a zaproponowałem jej to jakiś miesiąc temu. Myślę żeby tak zrobić, pocałować ją i powiedzieć ale ona otwarcie mi teraz mówi ,że nie chce teraz nikogo i żebym o tym zapomniał, więc czy jest sens ? co mam zrobić ?
Nie ma sensu. Są dwie możliwości. Albo wystraszyles ją tak szybką deklaracją albo rzeczywiście nie chce żadnego związku.
To ,że powiedziałem jej ,że chcę być dla niej kimś więcej wyszło przy okazji, bo śmialiśmy się czy zostanę jej kolegą i wtedy powiedziałem ,że wolał bym kimś więcej.
Skoro na początku mówiła, że za słabo się znacie na związek a później zmieniła wersję na: "nie chcę nikogo" to znaczy, że związku Z TOBĄ nie chce. I nie wymusisz tego na niej pocałunkami, jęczeniem, bieganiem i narzucaniem się.
No niby już na początku mówiła żebym sobie niczego nie planował. Ale z nikim innym się nie spotyka a mi mówi ,że dobrze jest jej samej i żeby w najbliższym czasie nie spodziewać się zmiany.
Jakby mnie próbował na siłę całować ktoś, komu jasno i wprost powiedziałam, że go nie chcę, to bym to jak napaść seksualną potraktowała i go pobiła.
Przecież dziewczyna wyraźnie Ci mówi, że jej dobrze samej. To, że się z nikim innym nie spotyka, nie znaczy że chce coś więcej z Tobą.
No niby już na początku mówiła żebym sobie niczego nie planował. Ale z nikim innym się nie spotyka a mi mówi ,że dobrze jest jej samej i żeby w najbliższym czasie nie spodziewać się zmiany.
Od początku widzi, że jesteś desperatem i się asekuruje.
Fakt, że twierdzenie pt. 'dobrze mi samej' jest kłamstwem, w żaden sposób nie zmienia Twojej sytuacji, bo dla niej jesteś bezpłciowym jęczydłem tudzież czasozapychaczem.
Damek5 zdecydowanie Ją WYSTRASZYŁEŚ. Sama po tak krótkim czasie nigdy nie wiedziałam czy chcę z kimś być czy nie - to za krótki okres czasu. Jesteście dla Siebie obcy, a Twoje wyznanie tak naprawdę zamknęło możliwość najpierw poznania się po koleżeńsku (na luzie), bo dziewczyna czułaby presję. W sumie już poczuła przez te wymuszone pocałunki
. Gdy raz nie chciała to powinien to być dla Ciebie sygnał "spokojnie...", a Ty Swoje.
Czy jak nigdy nie jadłeś szpinaku to ciągłe ględzenie kogoś, abyś go spróbował ZMOTYWUJECIE Ciebie do zrobienia tego? Czy wręcz przeciwnie? To, że ta druga strona wręcz go kocha nie oznacza, że ta druga strona musi mieć podobne stanowisko w tej sprawie.
W Twoim przypadku bardzo trudno będzie cokolwiek zmienić, bo pokazałeś się jako nachalny. Najwyżej możesz spróbować zatrzeć złe wrażenie...
Droga do związku, to nie jest wyścig na czas, a maraton.
Nie wiem dlaczego, ale faceci mają z tym straszny problem. Wszystko musi być na "już".
Zamiast budować napięcie powoli i nie rozbić presji na związek, bo nikt nie lubi szybkich zobowiązań, to już na pierwszym spotkaniu chcą sformalizowania związku.
Czasem nie rozumiem mojej płci.
Jeszcze jej nie pocałowałem ani nie próbowałem, tylko 2 razy buziak w rękę ale to jej się podobało. Mówiła ,że z charakteru jestem inny niż wszyscy i w ogóle same komplementy ale i tak chce być sama. Wszystko traktuje po koleżeńsku. Jak spróbować zatrzeć ten mój pośpiech ?
....że nie chce nikogo bo dobrze czuje się sama. Jak to mówiła to nos się powiększał czy nie?
Wiem trochę ironiczne to było z mojej strony.
Słuchaj ja rozumiem, że chłopcom w pewnym wieku powtarza się, że kobiety mówią jedno a myślą drugie ale to jest BAJKA ( no dobra, może czasem zdarzają się takie egzemplarze, ale rzadziej niż byście chcieli). To, że jej się fajnie z Tobą rozmawia i spędza z Tobą dużo czasu w połączeniu z jej deklaracjami "za szybo" i "dobrze mi jest samej" znaczy najprawdopodobniej, że awansowałeś na czasoumilacza z chwilowego braku lepszych perspektyw. Gwarantuje Ci, jak tylko na horyzoncie pojawi się ktoś kto ją zainteresuje szybko zapomni o tym jak dobrze jest jej samej.
podsumowując: nie próbowałabym jej pocałować i zaczęłabym traktować to znajomość jak przyjaźń.
Ale ona chyba na prawdę czuje się dobrze sama, ma bardzo dużo kolegów z którymi bardzo często rozmawia i pewnie gdyby chciała to mogła by być z którymś. Z rozmowy przeprowadzonej z nią wynika ,że ona po prostu nie wieży w te moje deklaracje wobec niej, mówi ,że na pewno do wielu dziewczyn tak mówię, gdy mówię ,że tylko ona mnie interesuje to też nie wieży.
tak tak, wymyślaj i wyszukuj dalej powody dla których ona rzekomo nie przyznaje, że tak naprawdę chce z Tobą być......
No właśnie ona naprawdę dobrze czuje się sama i Twoje utyskiwania tego nie zmienią. Nie powodujesz u niej wscieku macicy. Jesteś sczasoumilaczem.
20 2015-04-15 00:23:45 Ostatnio edytowany przez Arius (2015-04-15 00:24:56)
Ale ona chyba na prawdę czuje się dobrze sama, ma bardzo dużo kolegów z którymi bardzo często rozmawia i pewnie gdyby chciała to mogła by być z którymś. Z rozmowy przeprowadzonej z nią wynika ,że ona po prostu nie wieży w te moje deklaracje wobec niej, mówi ,że na pewno do wielu dziewczyn tak mówię, gdy mówię ,że tylko ona mnie interesuje to też nie wieży.
Może ci koledzy są tak samo ciapowaci w relacjach z kobietami jak Ty. I dlatego są jej kolegami ![]()
Jak już znajdzie wieże, to na nią wejdzie i zapłacze "Gdzie ci mężczyźni?":)
Powiedz nam, jakiej porady oczekujesz, bo na chwilę obecną odrzucasz każda
Ona nie jest taka ,żeby tak bardzo mnie okłamywać. Myślę spróbować z tym pocałunkiem i wyznaniem, bo ona zachowuje się tak jak by na prawdę nie wierzyła ,że jest dla mnie taka ważna.
Jeśli się na to zdecydujesz to daj proszę znać w temacie jaki był efekt. Do złudzenia to przypomina moją wybrankę, tyle że ja rozważam wycofanie się. Życzę powodzenia.
Trudna decyzja, pewnie skończy się źle ale muszę spróbować. Może czegoś się nauczę
Nie rozumiem tej logiki. Po co całować kogoś, kto nas olał.
25 2015-04-16 19:53:55 Ostatnio edytowany przez daenerys (2015-04-16 20:01:23)
Jak w ogóle można próbować pocałować kogoś kto tego nie chce? Chyba, że chcemy szybko zakończyć relację, ale to raczej nie jest najlepszy sposób.
Może po to żeby pokazać jak nam zależy. Myślałem żeby to zrobić przy okazji tańca na imprezie.
Parodia.
Ułóż dywan z róż przed jej domem, bo pocałunek to za mało, żeby zrozumiała jak Ci zależy.
damek5, ile Ty masz lat ?
IMHO jakiś zakochany nastolatek ![]()
Godna pozazdroszczenia determinacja w dążeniu do celu (tzn. przekonaniu samego siebie, że ona za nim szaleje tylko jeszcze o tym nie wie) ![]()
IMHO jakiś zakochany nastolatek
Godna pozazdroszczenia determinacja w dążeniu do celu (tzn. przekonaniu samego siebie, że ona za nim szaleje tylko jeszcze o tym nie wie)
No nie jaki sprytny? Damek całuje się, gdy obu stronom widocznie zależy? Troszeczkę na siłę dopisujesz uczucie. które chciałbyś (!), aby Ona żywiła do Ciebie. Zależy Ci i fajnie, że coś próbujesz zrobić w tym kierunku. Pamiętaj jednak, że Twoim podejściem: popróbuję, aż nie zacznie przeklinać/olewać możesz więcej Sobie szkód narobić, niż pożytku.
Jakbyś się poczuł gdyby dziewczyna z którą tak do końca nie wiesz czy chcesz z Nią być zamiast "rozluźnić" relacje to jeszcze bardziej naciskała? Zapewne zniechęciłaby i odczułbyś. że to brak szacunku. bo chyba Ty wiesz czego chcesz.