netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada emocjonalna

5 odpowiedzi3 454 wyświetleniazałożony przez zaaguubioona, 01.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada emocjonalna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez zaaguubioona (2015-04-01 19:32:59)

Temat: zdrada emocjonalna

Witam, jestem z nim w związku od kilku lat i szczerze mówiąc od początku nie czuję się w 100 procentach szczęśliwa.
Nasze początki były bardzo trudne, jemu jakby nie zależało lub "testował" na ile może sobie pozwolić - nie dzwonił, dopiero po tym, jak ja tego nie robiłam to zaczynał się bać i dzwonił. Później każde z nas przeprowadziło się na dłuższy czas przez co nie widzieliśmy się ponad pół roku - na początku koszmarne kłótnie a na koniec zupełnie inaczej - starał się strasznie, był dla mnie dobry i nareszcie czułam to szczęście. Kiedy wspólnie wróciliśmy do swojego miasta szybko minęło, to co było dobre tylko na chwilę. Kłótnie, sprzeczki, jego niefajne traktowanie itd.
Ale do rzeczy - półtora roku temu był na imprezie, gdzie gdy wszyscy się upili i poszli spać, on spał na brzegu łóżka z jego koleżanką. Powiedział mi o tym i od tamtego czasu nie podoba mi się ich znajomość. Pokłóciliśmy się przed jego kolejną imprezą, mówiłam i prosiłam wyraźnie by z nikim nie rozmawiał o naszych problemach. Po imprezie, mówił, że nie rozmawiał z nikim. Co szybko okazało się kłamstwem.... Nie wierzyłam mu (podobne sytuacje bywały wcześniej i od jednej z jego koleżanek dowiedziałam się, że rozmawiał z kimś o naszym związku) i postanowiłam sprawdzić jego fb i telefon. Tak wiem, że nie powinnam ale... to czego się stamtąd dowiedziałam było straszne....
Okazało się, że na tej imprezie, gdzie spał na brzegu łóżka z nią chciał położyć się obok niej, że na tej drugiej imprezie JEDNAK rozmawiał z nią o mnie, potem przepraszał ją strasznie, że zawraca jej tylko głowę (podczas gdy ja nie mogę się doprosić przeprosin gdy zrobi coś co mnie zaboli, a do niej tak łatwo mu przychodzi to słowo), rozmawiają ze sobą często, on strasznie stara się w rozmowach z nią, po naszych kłótniach pisał do niej a wręcz zasypywał wiadomościami. Jasne było to, że ona do niego zupełnie nic nie czuje ani się nie stara a co więcej - nawet niczego nie zauważa, że mój chłopak się do niej przystawia. Ona wie także o moich dwóch rzeczach (bardzo dla mnie ważnych), gdzie bardzo go prosiłam, żeby nikomu nie mówił o tym bo mówię to tylko do niego jako mojego partnera. A ona... oczywiście o tych rzeczach wie, podczas gdy on kłamał mi prosto w oczy (już wtedy znałam prawdę) że ona o niczym nie wie i że mi przysięga, że nie rozmawiał z nią.
Teraz ona mieszka niedaleko kolegi mojego partnera - pisze jej smsy i dzwoni czy się spotkają bo "akurat" jedzie do kolegi. W ciągu dwóch tygodni takich sytuacji było kilka. Pytałam o to a on... znowu mnie okłamał. Co więcej - prosiłam go by powiedział mi prawdę, mówiłam spokojnie i łagodnie a on znowu się wkurzył i krzyknął, że nie interesuje go czy ona tam teraz jest czy nie.
Ponadto przyłapałam go na kłamstwie - wiem o czym pisał z nią X dnia i chciałam go sprawdzić więc spytałam o tę rzecz, on znowu mnie okłamał ale tym razem chciałam żeby pokazał mi tą wiadomość. Nie zrobił tego a po kolejnych moich naciskach wrzeszczał i urwał temat.
Z jednej strony jest mi cholernie przykro, że jak ona mu mówi o swoich problemach to zawsze jej słucha, pomaga, mówi jaka ona biedna itd. Ze mną jest odwrotnie. Coś tam pomoże ale to jest zupełnie na innej zasadzie niż u niej.
Z drugiej zaś strony mam w sobie tyle złości, że człowiek którego kocham (czasem wydaje mi się, że aż za bardzo...) potrafi mnie tak ciągle okłamywać i to na temat, który mnie strasznie boli. Za każdym razem jak zaczynam ten temat on się wścieka, wrzeszczy i mówi, że ma tego wszystkiego dość (a wieczorem oczywiście pisze do niej).

Z jednej str ciągle mi powtarza jak mnie kocha, przytula, całuje, planuje wspólne wakacje, te i następne, a z drugiej kłócimy się często a teraz doszedł jeszcze temat tej dziewczyny....

Nie mogę z nim o tym porozmawiać, wszystko duszę w sobie bo gdyby się dowiedział, że grzebałam mu w telefonie i na fb rozstałby się ze mną z miejsca (sam wielokrotnie o tym mówił) ale zrobiłam to dlatego, bo jestem świadkiem wielu sytuacji, gdzie okłamuje swoich znajomych i rodzinę. Twierdzi, że tak owszem, ich okłamuje ale mnie nigdy w życiu by nie skłamał - kolejne jego kłamstwo...

Raz się nawet prawie rozstaliśmy i mieliśmy wrócić do tematu rozstania ale gdzieś to wszystko się rozeszło tak więc dalej jesteśmy razem... A ja nie mam tyle odwagi by to zrobić bo nie mogłabym podać mu powodu ( z racji, że przeglądałam jego smsy itd).

Dodatkowo dochodzi fakt, że jakbym się z nim rozstała to zacząłby opowiadać bajki (robił to kilkukrotnie lecz nie na taką skalę jaką mógłby, gdybyśmy zakończyli związek) na mój temat do swoich znajomych i oczywiście do niej, co by skutkowało tym, że on taki dobry, święty itd a to ja jestem cały czas tą złą dziewczyną -> poniekąd takich rzeczy też się naczytałam w jednej z rozmów jego i jakiejś jego koleżanki.

Naprawdę nie wiem jak to wszystko mam rozegrać...

2

Odp: zdrada emocjonalna

Chcesz mieć partnera, który będzie Cię kochał i szanował, to zacznij szanować sama siebie. Facet od początku Cię lekceważy, obmawia, okłamuje, a Ty (niech zgadnę)... kochasz go.
Zastanawiałaś się za co? Co chcesz jeszcze w tej sytuacji rozgrywać? Jedynym słusznym rozwiązaniem jest solidny kop w tyłek, najlepiej wzajemny i od razu ulży Wam obojgu.

3

Odp: zdrada emocjonalna

Josz, gdzie tu się klika "lubię to" pod Twoją wypowiedzią ?
Bardzo trafne, nic dodać nic ująć.

4

Odp: zdrada emocjonalna

Co Ty chcesz rozgrywać bo nie rozumiem. Co do powodu chyba nie musisz mu podawac.

5

Odp: zdrada emocjonalna

Wes go zostaw  on ma cię gdzieś dla niego liczy się ta druga . A będzie ci mowie pewnie dlatego bo nie chce zostać sam . Nie jest ciebie wart. Zasługujesz na kogoś innego ! Daj znać co postanowilas.

6 Ostatnio edytowany przez zaaguubioona (2015-04-13 16:03:40)

Odp: zdrada emocjonalna

Obecnie sytuacja wygląda tak, że nie jesteśmy ze sobą aczkolwiek mamy ze sobą kontakt i od czasu do czasu się widujemy (według mnie to lepsze niż całkowite urwanie kontaktu, z którym bym sobie pewnie nie poradziła).
Czasem bywają gorsze chwile ale na ogół przechodzę to lepiej niż myślałam, a wręcz momentami odczuwam małą ulgę.
Ustaliliśmy że oboje przez pewien czas (niedługi) będziemy trzymać to w tajemnicy (ze względu na trudną sytuację rodzinną byłego partnera, ale to w tej chwili jest poza tym tematem).
Dotrzymałam słowa, spytałam czy on również. Odpowiedział, że tak.
I jak się okazało.... kłamał - powiedział to tej dziewczynie a potem jeszcze jej dodał, że w sumie tak mu pasuje. Później spytałam go o to (czy dobrze mu z taką sytuacją - chciałam zobaczyć czy nawet w takiej sprawie mnie okłamie) i... oczywiście zaprzeczył, podczas gdy jej mówił coś zupełnie innego (zresztą trwa to od ponad roku).
On nie ma pojęcia, że wiem o jego kłamstwie/kłamstwach i tak zostanie zapewne.
Coraz mniej bolą mnie jego kłamstwa (na szczęście) ale gdzieś tkwi myśl, że "jak mógł, tyle razem przeszliśmy a po tym wszystkim dostaję kolejną porcję kłamstw". Na dodatek przychodzi mu to z taką łatwością....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada emocjonalna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026