Witam na wstępie napiszę nie jestem kochanką,żeby uniknąć obrażania mojej osoby, piszę tutaj, ponieważ nie mam tak naprawde z kim porozmawiać, a licze na rade. Wiem jak jest z żonatymi i kochankami,nigdy nie zostawią żony, a kochanki są naiwne i wierzą w każde słowo wypowiedziane przez faceta, więc poznałam go na domówce chemia od samego poznania,nie ukrywał tego,że ma żone więc odpuściłam myślenie o nim w kategoriach "czegoś więcej" poczułam sie źle było mi duszno więc postanowiłam wyjść na zewnątrz, wyszedł za mną kolejna rozmowa, ale nagle pocałował mnie odepchnęłam go i powiedziałam,że nigdy nie ma to sie powtórzyć, przeprosił. Niestety bardzo mi sie spodobał i nadal o nim myśle po upływie roku... przez ten rok on pisze wiadomosci co jakiś czas jak mnie widzi na ulicy, albo w klubie napisze pięknie wyglądasz, co u mnie itd, miło sie wita puszcza oczka, podchodzę do niego z dużym ograniczeniem, bo wiem,że ma żone dziecko a ja zasługuje na coś lepszego niż bycie tą drugą, jednak zaproponował spotkanie na przyszły piątek, ponieważ chce ze mną porozmawiać, zgodziłam sie, ale analizuje jego zachowanie i dochodzę do wniosku, ze nie bedzie chciał tylko porozmawiać... jak sie z tego zauroczenia wyplątać? wiem doskonale co wyżej napisałam,że zasługuje na cos lepszego niż bycie tą drugą, ale czesto człowiekiem kierują emocje niż rozum a ja naprawdę nie chce żałować swoich czynów, co robić? ![]()
Podobne tematy
Pewnie nie takiej odpowiedzi bys sobie zyczyla - ale - moja rada - daj sobie spokoj, - poki możesz wyjść z tego w miare bezkolizyjnie. Po co Ci kłopoty?
Witaj.Rozumiem ,ze zjada Cię ciekawość jak będzie na spotkaniu,jak on będzie się zachowywał,co mówił itp .Niby wiesz że to nie zbyt moralne ale nakręcasz się bo on jest żonaty!.Przerabialam romans z żonatym.Myslisz ze jak się zaczelo ?? Kobieta często oklamuje sama siebie,ze to tylko jedno spotkanie,nic wielkiego się nie zdarzy.Masz kontrole i szybko to zakończysz kiedy tylko będziesz chciała...ale okazuje się ze..wpadlas,rybka polknela haczyk ! .Zdziwiona ?? Zasługujesz na cos lepszego niż bycie ta druga(gorsza) to dlaczego się umowilas z nim w dodatku wiedzac z jakim podtekstem jest to spotkanie ?? .Oj wydaje mi się ze stracisz na tej znajomości,rozmienisz się na drobne.Zonaci jak zadni inni potrafią zawrócić w glowie .Oczywiście pójdziesz na to spotkanie ,ciekawi mnie jakie wrażenia ze spotkania wyniesiesz .
Dbaj o siebie ,kobieta po romansie z żonatym nie jest juz ta sama osoba co wczesniej.
dziekuje za rady, z tym nakręcaniem masz racje, czesto mamy różowe okulary i nie potrafimy uświadomić sobie pewnych kwestii, najlepiej tak jak napisaliście chyba dać sobie z nim spokoj a sobie czas zeby po prostu zapomnieć i poznać kogoś innego..
A tak dla siebie samej - zastanow się, co Cie w nim pociagalo - zakazany owoc? komplementy? cos jeszcze innego? Bo samo nie podjecie tej gry - to dopiero polowa sukcesu..
niby wiesz a liczysz ze u ciebie będzie inaczej, na co ci facet który mając rodzinę od roku do ciebie pisze, a pewnie ma kilka takich koleżanek, a nuż z któraś się uda
u ciebie blisko blisko
A czy na tym spotkaniu będzie jego małżonka? Bo jeśli nie to ja bym już to uznał - no ok, może i nie zdrada ale straszna nielojalność. Nie potrafię zrozumieć idiotyzmu kobiet. Jak widziałem, że kobieta jest zajęta to w ogóle nie tykałem. A nie wiem czemu wielu kobietom wystarczy powiedzieć dwa komplementy powyżej szyi i już swędzi w majtkach. A to czy ma burak rodzinę zaczyna mieć drugorzędne znaczenie.
...spotkanie w przyszły piątek? No to ładnie, żona będzie urobiona przed świętami, a mężuś zamiast pomocy umawia się na randkę.
On już wie, że jesteś chętna.
Ukręcasz sobie powróz.....
On czuje, że jesteś łatwa w manipulacji, ma nadzieję popukać na boku a Ty dajesz sie wodzić za nos.
Ale pewnie pójdziesz a za rok poczytamy na forum jakim jesteś wrakiem człowieka i wołąnie o pomoc.
,,chemia od samego poznania,,
już jest pozamiatane, współczuje ci on nawet nic nie musial zrobić, az takie to cudo?
Ojej...:D
Jak to powiedzieć,..
Wszyscy wieku my o co chodzi ... ![]()
" jak postapic?"
- obcesowo!
Stanowczo
Zdecydowanie
Krotko
Cynicznie
W razie czego- nawet brutalnie.
Dla wlasnego dobra.( a jak ci sie zateskni, zaplaczesz w poduche- pisz do nas- nie do niego)
Cóż tu można powiedzieć........
sukinsyn jeb..y
wyrazy wspólczucia
wiem doskonale co wyżej napisałam,że zasługuje na cos lepszego niż bycie tą drugą, ale czesto człowiekiem kierują emocje niż rozum a ja naprawdę nie chce żałować swoich czynów, co robić?
Wątpię w to czy zasługujesz na "więcej", bo nie jesteś w stanie zdefiniować tego co określasz jako "więcej". Używasz wyświechtanych, nieoryginalnych zwrotów. Jesteś przedstawicielką epoki konsumpcyjnej.
Ludzie mają upodobanie do błyskotek i taniej niezwykłości. Moralna postawa jest szara. Jeśli realne wartości istnieją, to są zakurzone. One nie promienieją na "domówkach". Nie są tandetną "chemią", wzbudzonym przez gest podziwem, poczuciem humoru ani miłymi komplementami. Wykuwają się w wielkim, długookresowym i być może daremnym trudzie bycia czymś więcej, ale Ty nie masz o tym pojęcia.
Oczekujesz rady co robić. Koniecznie pójdź na to spotkanie i pozwól mu się dotknąć. Sprowadź się do roli, którą powinnaś już dawno odegrać.
Na chwile obecna to jeszcze nic nie zrobil, a juz jest sukinsynem, burakiem itd.
Czy Wy myslicie czasem logicznie bez emocji?
16 2015-03-29 09:57:13 Ostatnio edytowany przez Binonade (2015-03-29 09:59:38)
No przepraszam bardzo, jak to nic nie zrobił?
Ma żonę, a truje doope dziewczynie, całuje ją i chce zaciągnąć do łożka. Faktycznie "NIC":)
Burak to w tym wypadku niedomówienie roku.
Ja bym mu napisała- "gościu, pal gumy, jeszcze jeden sms i powiem twojej żonie.":)
Zobaczysz, jak szybko mu przejdą amory ![]()
Serio, nie wchodź w to bagno.
Na chwile obecna to jeszcze nic nie zrobil, a juz jest sukinsynem, burakiem itd.
Czy Wy myslicie czasem logicznie bez emocji?
Ależ on cały czas robi. Co więcej, uważam, że jesteście siebie warci - on wie, że trafił na podatny grunt i urabia Cię, a Ty tak naprawdę wiesz, jaka powinna być Twoja decyzja, ale siedzisz na forum, bo oczekujesz, że ktoś Ci napisze że u Was będzie inaczej, on Cię kocha czystą miłością, żona pokornie się usunie i będziecie razem żyli długo i szczęśliwie.
nie, nie oczekuje na forum,że ktoś napisze z Tobą będzie inaczej, ale często człowiek działa pod wpływem emocji, nie myśli logicznie i dlatego tutaj napisałam, zeby poznać opinie innych, wczoraj napisałam do niego i odwołałam spotkanie, dziękuje za rady i sprowadzenie mnie na "ziemie" ![]()
19 2015-03-29 13:42:21 Ostatnio edytowany przez Baudelaire (2015-03-29 13:45:43)
No przepraszam bardzo, jak to nic nie zrobił?
Ma żonę, a truje doope dziewczynie, całuje ją i chce zaciągnąć do łożka. Faktycznie "NIC":)
Burak to w tym wypadku niedomówienie roku.Ja bym mu napisała- "gościu, pal gumy, jeszcze jeden sms i powiem twojej żonie.":)
Zobaczysz, jak szybko mu przejdą amory
Serio, nie wchodź w to bagno.
Jakie caluje? Raz pocalowal i dal tym niezle dupy. Marleox sie sprzeciwila i powinno wystarczyc.Przeczytaj trzy razy co napisala marleox, zanim cos wiecej dodasz. To ze mowi ze ladnie wyglada i ze chcial sie spotkac to dowodzi zdrady? Chyba w Twoich snach:). Marleox wyraznie napisala ze nie jest niczyaj kochanka i byc moze to ona sobie wyobraza ze cos jest na rzeczy.
Oczywiscie, gdyby facet sie serio podwalal, nalezy go spuscic w kiblu, tyle ze jeszcze nic nie wiadomo, co chce zrobic. Ponadto uwazam ze zwyczajnie nie powinno dojsc do spotkania i tyle. Ma zone to niech siedzi na dupie i nie truje innym.
Ty to nazywasz,że "dal niezle dupy" inni kogos takiego nazywaja burak.
Dziekuję, za radę nie muszę drugi raz czytać po pierwszym wiadomo o co chodzi.
Ty to nazywasz,że "dal niezle dupy" inni kogos takiego nazywaja burak.
Dziekuję, za radę nie muszę drugi raz czytać po pierwszym wiadomo o co chodzi.
Musisz. Az zrozumiesz.
Ja bym mu napisała- "gościu, pal gumy, jeszcze jeden sms i powiem twojej żonie.":)
Zobaczysz, jak szybko mu przejdą amory.
To chyba najlepsza rada dla autorki, niech szuka naiwnej gdzie indziej.
tak jak wyżej napisałam odmówiłam już spotkania często emocje biorą górę i dlatego tutaj napisałam,żeby sprowadzić mnie na ziemie, dziekuje za rady jeszcze raz ![]()
24 2015-03-30 12:00:51 Ostatnio edytowany przez Binonade (2015-03-30 12:01:41)
Binonade napisał/a:Ty to nazywasz,że "dal niezle dupy" inni kogos takiego nazywaja burak.
Dziekuję, za radę nie muszę drugi raz czytać po pierwszym wiadomo o co chodzi.Musisz. Az zrozumiesz.
Haha:D rozbawiłeś mnie. I na tym zakończę, tą niezwykle pouczająca dyskusję z tobą:)
Mój mąż miał kilka kochanek. Niestety, nie potrafiliśmy odejść od siebie. Jesteśmy w bardzo długim związku, a ja ciągle nazywam je du..dajkami, łajdaczkami, dzi..ami, k..wami i wieloma innymi określeniami. Mój mąż [nie wiem czy szczerze] też tak określa swoje kochanki. Twierdzi, że był głupi i dlatego spotykał się z nimi. Nadal jest głupim dzieckiem, tylko starym. Myślę, że nie byłoby Ci miło, gdyby Cię ktoś tak określał. Miłość to wspaniała sprawa, ale do tego musi być odrobina rozumu. Radzę Ci, zapomnij o tym facecie. Jeśli on zdradza swoją żonę, to już nie zasługuje na zainteresowanie. Jest to człowiek o bardzo niskiej moralności. Jest tylu wolnych facetów, więc po co dobrowolnie komplikujesz sobie życie i jego rodzinie. W przyszłości wspomnienia tego incydentu nie będą wywoływały w Tobie zachwytu. Będziesz żałowała i wstydziła się. Będzie Ci z tym źle.
Marleox: no więc w przyszły piątek zostaniesz tą drugą. mogę się założyć o flaszkę alkoholu gatunkowego. Nie zgrywaj takiego niewiniątka, mam wrażenie, że napisałaś tu po to, żeby ktoś Ci powiedział: spoko, żonaci nie zostawiają może żon, ale ten dla Ciebie zostawi. No więc nie. W przyszły piątek zamierzasz popełnić największy błąd swojego życia. No ale uczymy się na własnych błędach, nie na cudzych.
Wiesz co, my, dziewczyny z zasadami, jak dostajemy propozycję od żonatego mężczyzny, reagujemy różnorako, ale odpowiedzią nigdy nie jest "TAK". Gościu po prostu postawił sobie za cel wy***chanie Ciebie, bo jesteś taka ojej, jaka jesteś niedostępna i nieosiągalna (do piątku). A Ty myślisz sobie, że jesteś wyjątkowa
niestety muszę Cię rozczarować, jesteś jedną z wielu.
Ja na przykład bym mu naubliżała i zagroziła, że jeszcze jeden kontakt i dzwonię do jego żony. No ale Ty z lubością w przyszły piątek spaskudzisz lasce męża. Co za świat. BLEH.
27 2015-04-06 16:07:53 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-04-06 16:10:22)
Na chwile obecna to jeszcze nic nie zrobil, a juz jest sukinsynem, burakiem itd.
Czy Wy myslicie czasem logicznie bez emocji?
Całuje się z babeczką, flituje, i zaprasza na spotkania ... i NIC nie zrobił? Chyba nic nie WŁOŻYŁ...
No ale skoro dla Ciebie takie zachowanie jest wporządku.... to cóż
Do Autorki:
Utnij tę znajomość, dla własnego dobra.