netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

7 odpowiedzi2 874 wyświetleniazałożony przez Kamila33, 25.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kamila33 (2015-03-25 13:34:14)

Temat: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Witam wszystkich. Przepraszam za tak dluga wypowiedz. Bardzo proszę o pomoc bo juz nie daje rady z moim chłopakiem. Mój facet ma 24 lata,jesteśmy ze sobą od około 2lat. Ja generalnie mam prosty charakter jak na kobietę smile . U mnie nie istnieje wyraz "foch",wszystko załatwiam rozmowa szczerą, kompromisem. Mam dystans do siebie i ciężko wyprowadzić mnie z równowagi,co nie zmienia faktu ze jestem wrażliwa dziewczyną. Na początku moje relacje z chłopakiem były dobre. Byłam dla niego miła, kiedy cos mi nie pasowało to powiedzialam to grzecznie, duzo z nim rozmawialam. Jednak po jakimś czasie zauwazylam ze on "wykorzystuje" to moje zachowanie. Przestał panować nad tym co mówi, a w złości to juz całkiem. Może ciężko mnie zdenerwowac ale mowilam mu ze jestem jego kobieta i niektóre słowa naprawdę bola. Niestety zaczęły się drobne szantaże, postanowiłam cos z tym zrobić. Byłam dla niego nadal dobra ale traktowalam go tak jak on mnie. Tzn byłam bardzo stanowcza i na niektóre głupie teksty odpowiadalam tak jak on by to zrobił. Zauwazylam ze jest mu z tym źle, zaczęły się kłótnie i prośby żebym dawała mu max uczuć,żebym nie była zimna, ze on sobie z tym nie radzi, ze oczekuje ogromnej bliskosci,ze on się zmieni. Jego zmiana polegała na tym ze utworzyły się dwie skrajności. Jest dla mnie tak dobry ze facet uchylilby kawałek nieba,cały czas twierdzi ze nikt nie będzie mnie w życiu tak kochał jak on. Z drugiej strony w dalszym ciągu kiedy się zdenerwuje (zdarza się to czesto) lecą w moja stronę takie słowa których nawet od wroga nie uslyszalam. Dodatkowo przy tym wypiera się ze nie jest wkurzony, ze on tak o mnie myśli i sama zapracowalam na takie miano,a on jest po prostu szczery. Lecą słowa ze jestem chamem,ze on się mnie brzydzi, ze niszcze mu życie. Na weselu u znajomych potrafił zerwać ze mną a potem przepraszać bo był zdenerwowany. Kiedy cos mu nie pasuje(to zależy od sytuacji, czasami jest uległy i nie robi żadnego problemu,czasem ubzdura sobie cos w głowie)jest wściekły potrafi mi powiedzieć ze on się musi zastanowić czy żyć dalej z taka dziewczyna jak ja, a np dzień wczesniej kupił mi róże albo byliśmy w łóżku.
Ostatnio spotykalam się z nim i zapytalam za co on mnie tak nienawidzi i co dalej ma być z tym związkiem bo powinien troszeczke panować nad sobą. W oczy powiedział mi ze mnie kocha najbardziej na świecie i zabrał mnie do kina. Za jakiś czas była miedzy nami mała sprzeczka,wtedy uslyszalam ze zniszczylam mu życie, zaczęło się wypominanie mojego poprzedniego zachowania (opisalam na poczatku wypowiedzi),twierdzi ze nikt mu takiej krzywdy jak ja nie zrobił w życiu,płakał często przeze mnie, zranilam go i mam się wynosić z jego życia, jestem samolubna, nigdy go nie kochalam, nie może patrzeć na moja twarz... Facet jest tak pamietliwy ze pamięta nawet sytuację sprzed 2lat.
Jestem w szoku, byliśmy tak zakochana parą, planowalismy nawet ślub,ale czy on mnie kocha? Czy ja jestem naprawdę taka zła? Bo zaczynam się niestety obwiniac.

Edit. Dodam jeszcze ze takie zachowanie on mógł wynieść z domu, rodzice poświęcali mu bardzo malo uwagi, prawie wcale. Jednak na nich złego słowa nigdy nie powie,nawet w złości a na mnie lecą wiązanki. Chłopak jest przystojny i ma powodzenie u kobiet ale mimo tego co myśli o mnie to nie odejdzie...

2

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Jestes logiczna- konsekwentna. Masz niezdecydowanego( rozchwianego emocjonalnie partnera)

Tak sie czesto sklada, ze osoby dojrzale przyciagaja tych rozchwianych.
Masz dwa wyjscia:
Byc konsekwentna w stawianiu granic/wymagan
Pogodzic sie z tym, jaki partner jest.

Bo raczej sama nie bedziesz umiala byc niezrownowazona.proby " walki ta sama bronia" raczej sa skazane na porazke.proby zmiany partnera-tez( chyba, ze na inny model)

3

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?
oldorando napisał/a:

Jestes logiczna- konsekwentna. Masz niezdecydowanego( rozchwianego emocjonalnie partnera)

Tak sie czesto sklada, ze osoby dojrzale przyciagaja tych rozchwianych.
Masz dwa wyjscia:
Byc konsekwentna w stawianiu granic/wymagan
Pogodzic sie z tym, jaki partner jest.

Bo raczej sama nie bedziesz umiala byc niezrownowazona.proby " walki ta sama bronia" raczej sa skazane na porazke.proby zmiany partnera-tez( chyba, ze na inny model)

Na bycie konsekwentna nie mam juz siły, cala wina zrzucona jest na mnie a niestety takie słowa cholernie mnie ranią. Probowalam zachowywać się tak jak on i jednoczesnie mówi ze nikt go tak nie skrzywdził. sad

4

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Kamilko- ja tez tak mialam:

Logicznie i konsekwentnie mowilam o swoich oczekiwaniach w zwiazku, i zawsze przyczepiali sie tacy, co mi fundowali hustawki emocjonalne.
Niestety- hustawki oddalaja mnie od partneta, i po jakims czasie to juz bylo tylko meczenie sie z kims, nie zwiazek.
Zauwazylam, ze zrownowazonych partnerow maja zazwyczaj rozchwiane dziewczyny. Wtedy to facet sie meczy, i pisze na forum:-)

Moze przeciwienstwa sie przyciagaja?
Moze taka niestabilna osoba szuka stabilizacji....?

Dosc- ze nie zmienisz siebie, partnera raczej tez nie, ( ciezko bedzie, i nie wiadomo, kiedy mu odbije)
Pozostaje ci szarpac sie jak matka z lobuzem, albo sie rozstac.
Jesli sie rozstaniesz, to pomyslec, co zrobic, zeby sytuacja sie nie powtorzyla. I tyle.

5

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?
oldorando napisał/a:

Kamilko- ja tez tak mialam:

Logicznie i konsekwentnie mowilam o swoich oczekiwaniach w zwiazku, i zawsze przyczepiali sie tacy, co mi fundowali hustawki emocjonalne.
Niestety- hustawki oddalaja mnie od partneta, i po jakims czasie to juz bylo tylko meczenie sie z kims, nie zwiazek.
Zauwazylam, ze zrownowazonych partnerow maja zazwyczaj rozchwiane dziewczyny. Wtedy to facet sie meczy, i pisze na forum:-)

Moze przeciwienstwa sie przyciagaja?
Moze taka niestabilna osoba szuka stabilizacji....?

Dosc- ze nie zmienisz siebie, partnera raczej tez nie, ( ciezko bedzie, i nie wiadomo, kiedy mu odbije)
Pozostaje ci szarpac sie jak matka z lobuzem, albo sie rozstac.
Jesli sie rozstaniesz, to pomyslec, co zrobic, zeby sytuacja sie nie powtorzyla. I tyle.

Może faktycznie cos w tym jest. Czy to jest jakiś problem żeby zastanowić się chwile i pomyśleć że tego i tego nie powiem/napisze bo sprawie mojej dziewczynie przykrość?  Potem zdziwiony ze traktuje go z dystansem po takich słowach. Życie z tym facetem to ciągle wypominanie,mam wrażenie czasem ze on mnie wręcz niecierpi. Traktuje mnie jak wroga. Później znowu oddalby cale serce dla mnie. Kupuje prezenty, przeprasza, mówi ze kocha, ze nigdy w życiu nikogo tak nie kochał jak mnie.

6

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Twój facet jest zaburzonym, niedojrzałym dupkiem, który ma totalnie w dupie Twoje emocje bo według niego najważniejsze emcje to tylko te, które on sam odczuwa dlaczego też tak Cię traktuje. Pewnie on uważa, że tylko i wyłącznie on cierpi, a to co Ty czujesz jest niewazne, on pewnie się nawet nad tym nigdy nie zastanawia. Jak mu wytłumaczysz co czujesz, zrobisz wykład to przez chwile posłucha, niby rozumie... Jednak i tak za chwile zapomni bo jego odczucia są najważniejsze. Jak dla mnie to narcyzm wynikający z totanej niedojrzałości, egocentryk.

Obawiam się, że on się nie zmieni. Z czasem będzie Ci wmawiał, że na Ciebie wrzeszcy przez Ciebie i to Twoja wina.

7

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Czy da się to jakos uratować? Zależy mi na nim ale nie wytrzymuje sad

8 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-26 14:51:59)

Odp: Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?
Kamila33 napisał/a:

Czy da się to jakos uratować? Zależy mi na nim ale nie wytrzymuje sad

Dopóki nie zacznie brać odpowiedzialności za własne słowa i czyny. To nie. Niestety WSZYSTKO zwala na Ciebie, jakby co najmniej był papieżem (który swoją drogą ma o wiele więcej samoświadomości i krytyzyzmu względem siebie tongue).
Co to za miłość bez czynów? Pierwszy raz słyszę, aby odreagowywanie/bycie chamskim wobec partnera było dowodem miłości. Niestety musisz otworzyć oczy - z tej mąki dobrego chleba nie będzie, a szkoda tylko Twojego czasu.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy może ktoś pomóc mi zdefiniować zachowanie faceta?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026