Zaczęło się od tego , że mój znajomy powiedział mi że pewna dziewczyna chcę mnie poznać po czym dał mi jej numer i się zaczęło... od razu złapaliśmy wspólne tematy itp po dwóch dniach spotkaliśmy się ze sobą i było czuć między nami tą chemię (nie będę zdradzał szczegółów ale każdy wie o co biega
) wspólne tematy itp fajnie jednym słowem, na drugi dzień również się spotkalismy kupiłem jej kwiaty pierwszy pocałunek w usta, a ja jestem osobą pewną siebie i odrazu zacząłem moiwc jaka jest sliczna itp...to spotknie przebieglo tez spoko jak poprzednie. Ona poznije mowila ze idzie sie spotkac z bylym chlopakiem (ktorego jak wiem nie miala, tylko udawalem ze jej wierze) napisala mi dopiero po 12 w nocy ze juz wraca ze spotkania z nim i ja udalem wtedy ze jestem zdenerwowany bo nie wiedzialem co sie z nia dzieje i w ogole...na drugi dzien napisalem jej esa czy jest na mnie obrazona ona dlugo nie odpisywala, po czym napisala mi "nie jestem obrazona" a po kolejnych 3 godzinach "po prostu to chyba nie to" i ja pozniej jej napisalem ze jesli nie jest pewna tego to dam jej czas na przemyslenia, ale jesli chodzi o mnie to mi zalezy...i teraz od dwoch dni nie piszemy prawie w ogole a jak juz to odpisze mi za 5h.... O CO TU DO DIASKA CHODZI???? Prosze Was Kobietki o pomoc .)
1 2015-03-04 13:53:10 Ostatnio edytowany przez jose1993 (2015-03-04 13:55:07)
Podobne tematy
Jose, przecież ona wprost napisała Ci o co do diaska chodzi.
Jej zdaniem to nie jest to.
Nie jest zainteresowana Tobą jako mężczyzną do tworzenia relacji ....
moze bylem zbyt natarczywy kurde zalezy mi max!
Kobiety ciezko zrozumieć, ale musimy się jakość starać.
Powodzenia Kolego !
kurde... ale nasze dwa spotkania byly naprawde zajebiste ona sama mi tak napisala...po czym na drugi dzien odpalila z czyms takim, nie potrzebnie pisalem do niej jak byla z tym niby chlopakiem ktorego sobie wymyslila tez nie wiadomo po co, ona ma 19 lat wiec moze to sa jej jakies gierki co?
Może niepotrzebnie Ci zależy jeśłi już na starcie ściemnia.... I po co żeby wzbudzić zazdrośc? celowo komuś robić przykrość dziecinada. Dobrze zrobiłes dając jej czas do namysłu ale na Twoim miejscu wyjawiłabym że wiem o tej ściemie i spytała wprost czy masz to rozumieć jako spławienie
Myślę że dziewczyna chciała spróbować, widziała w Tobie "potencjał", podobałeś jej się zewnętrznie, itp - to dobre podstawy, aby zacząć znajomość. Parę spotkań za Wami, wzajemne poznawanie się, ale dla niej okazało się że to nie to. Po prostu.
Szuka czagoś głębszego?
Nie do końca ma takie same zdanie jak Ty, że "dobrze Wam razem"?
Przynajmniej jest szczera i mówi Ci jasno o co chodzi (choć to ściemnianie o byłym chłopaku - trochę dziecinne jak dla mnie)
Nie bierz tego do siebie, absolutnie. Przecież to normalne, że nie zawsze obie strony są na tak. Musi być obopólne odbieranie fal, żeby to miało przyszłość.
Czy coś robić na siłę? Nie wiem na ile jesteś zdeterminowany...
mam pewne podejrzenia dlaczego tak zrobila wyczuwam ze ma kompleks poniewaz jest osoba przy kosci, ale mi to wcale nie przeszkadza wrecz przeciwnie...
Witaminna ale wiele rzeczy wskazywalo na to ze dobrze jej bylo w moim towarzystwie (rumience na policzkach, blysk w oku, i jeszcze jedno o kotrym nie chce pisac w prost
...
Witaminna ale wiele rzeczy wskazywalo na to ze dobrze jej bylo w moim towarzystwie (rumience na policzkach, blysk w oku, i jeszcze jedno o kotrym nie chce pisac w prost
...
Hmmm, to może rzeczywiście wchodzi tu w grę jakiś brak pewności siebie. Że "nie to jednak nie wyjdzie", "nie, on na pewno zrezygnuje". Może coś głębszego - nie jestem psychologiem.
Co Ci mogę poradzić, to spokój i dojrzałość (dobra rada, co
).
Ale, tak naprawdę chodzi o to, abyś pokazał jej może że jesteś godnym zaufania, zdecydowanym facetem. Żadnego nacisku, tylko coś w rodzaju uwodzenia (jakieś niespodziewane natykanie sie na siebie, jakieś okoliczności, w których będziecie musieli pobyć razem, wspólni znajomi i spotkania z nimi itp.)
Taak, żeby zdobyć dziewczynę (zwłaszcza nie od razu chętną), to trzeba się trochę natrudzić ![]()
Gdyby nie ta historia z "byłym", to bym po prostu stwierdziła, że jak Cię bliżej poznała, to uznała, że nie chce kontynuować tej znajomości.
Jak dla mnie, to Cię sprawdzała. Twoją reakcję, czy będziesz zazdrosny. Jak zobaczyła, że na Tobie to większego wrażenia nie zrobiło, to się oburzyła. Strasznie infantylne, ale niektóre dziewoje tak mają. W ogóle ta historia się kupy nie trzyma. Wspomniała po co niby ma się z nim spotkać, czemu w nocy itd.?
W każdym razie, ja bym sobie dała siana. Może faktycznie stwierdziła, że "to nie to" a może czeka jak ją będziesz błagać, żeby dała Ci szansę. W przypadku drugiej opcji- nawet, gdyby udało Wam się związek stworzyć, to fakt, że lubi takie zagrywki nie wróży Ci świetlanej przyszłości.
Swoją drogą, czemu dałeś się w pewien sposób sfrajerzyć? Gdyby mi w ten sposób zaczęła ściemniać, to bym ją skosiła tekstem "słyszałam, że nie miałaś chłopaka". W ten sposób nie dość, że zagrała na zazdrość, to jeszcze wręcz pokazała lekceważący stosunek do Twojej osoby.
No i postanowiłem nie pisać cały dzień i sama do mnie pierwsza napisała i teraz ktoś wie o co kaman?? xD
No i postanowiłem nie pisać cały dzień i sama do mnie pierwsza napisała i teraz ktoś wie o co kaman?? xD
Chodzi o zabawę w "gonienie króliczka"
W celu zrozumienia o co kaman:
(1) znajdź na "twojejtubie" zespół Skaldowie i piosenkę otagowaną "króliczek"/"króliczka"
(2) przeszukaj to forum zaawanswaną wyszukiwarką z opcją pokazywania postów a nie wątków i od najstarszego a nie odwrotnie szukając słowa "króliczka"
(3) uruchom potęgę swej inteligencji :-)
(4) będziesz miał dwie opcje: (a) bawić się w "łapanie króliczka" (dla młodych ludzi łaknących mocnych wrażeń) lub (b) poszukać osoby bardziej zaawansowanej w rozwoju (dla ludzi pragnących stabilizacji, zaufania i miłości aż po grób).
Zasady gry są proste - wygrywa ten , który lepiej udaje że mu nie zależy. Wygrywający otrzymuje w nagrodę "płomienne " uczucia, seks bez ograniczeń i w dowolnych pozycjach. Przegrywający musi zająć się innymi kobietami. Lepiej aby zabezpieczył ich większą ilość na dysku twardym, bo przegrana źle wróży na przyszłość.
EXTA_tERRA dobrze to rozpisałeś heh ![]()
A nie możesz jak na mężczyznę przystało spytać się po prostu o co Jej chodzi? Kim dla Niej jesteś?
16 2015-03-05 17:40:07 Ostatnio edytowany przez jose1993 (2015-03-05 17:41:12)
jose1993 napisał/a:No i postanowiłem nie pisać cały dzień i sama do mnie pierwsza napisała i teraz ktoś wie o co kaman?? xD
Chodzi o zabawę w "gonienie króliczka"
W celu zrozumienia o co kaman:
(1) znajdź na "twojejtubie" zespół Skaldowie i piosenkę otagowaną "króliczek"/"króliczka"
(2) przeszukaj to forum zaawanswaną wyszukiwarką z opcją pokazywania postów a nie wątków i od najstarszego a nie odwrotnie szukając słowa "króliczka"
(3) uruchom potęgę swej inteligencji :-)
(4) będziesz miał dwie opcje: (a) bawić się w "łapanie króliczka" (dla młodych ludzi łaknących mocnych wrażeń) lub (b) poszukać osoby bardziej zaawansowanej w rozwoju (dla ludzi pragnących stabilizacji, zaufania i miłości aż po grób).Zasady gry są proste - wygrywa ten , który lepiej udaje że mu nie zależy. Wygrywający otrzymuje w nagrodę "płomienne " uczucia, seks bez ograniczeń i w dowolnych pozycjach. Przegrywający musi zająć się innymi kobietami. Lepiej aby zabezpieczył ich większą ilość na dysku twardym, bo przegrana źle wróży na przyszłość.
Czyli co EXTRA mam w ogole sam nigdy nie pisac? na spotkaniu byc ostroznym troszke obojetnym tak??
17 2015-03-05 17:54:52 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-03-05 18:38:33)
/.../
Czyli co EXTRA mam w ogole sam nigdy nie pisac? na spotkaniu byc ostroznym troszke obojetnym tak??
Pisać ale tak jakbyś był lekko złośliwy ale w sposób którego nie sposób jawnie określić jako złośliwośc. Pisać dwuznacznie tak aby można to było rozumieć - zależy mi i nie zależy. Pisać jak człowiek, któy zmienia laski jak rękawiczki, ale może czasem zrobić wyjątek dla kogoś interesującego. Czasem długo nie odpisywać - jak długo niestety trzeba wyczuć - ładować coś na pograniczu "wyczekiwalności" Na spotkaniach zapewniać emocje - nieważne jakie chodzi o ogólne pobudzenie, potem dokładać do tego jakieś treści uczuciowe. Ubrać się mrocznie, czarno i tajemniczo, mówić w sposób sugerujący nieprawdopodobne głębie. Wyglądać jak człowiek, który dzień zaczyna od zagrania w "rosyjską ruletkę" Coltem z ostrą amunicją. Zabrać ją w miejsca dziwne, pełne zjawisk niezwykłych, rzeczy odjechanych, robić coś czego normalni ludzie na codzień nie robią (może to być: próba kapeli heavy metalowej w której jesteś wokalistą, wyciąganie zwłok z jeziora jeśli jesteś nurkiem). Demonstracyjnie obściskiwać się "niby po przyjacielsku" z innymi laskami (w końcu każdy zna takie których na nim zależy a jemu nie - ma to być widoczne). Specjalnie się nie starać, a właściwie raz starać się, a czasem zupełnie nie. Raczej nie mówić komplementów - bardziej "widzieć w niej coś" czego ona nie zauważa. Co tam jeszcze bylo...?
jose1993 napisał/a:/.../
Czyli co EXTRA mam w ogole sam nigdy nie pisac? na spotkaniu byc ostroznym troszke obojetnym tak??Pisać ale tak jakbyś był lekko złośliwy ale w sposób którego nie sposób jawnie określić jako złośliwośc. Pisać dwuznacznie tak aby można to było rozumieć - zależy mi i nie zależy. Pisać jak człowiek, któy zmienia laski jak rękawiczki, ale może czasem zrobić wyjątek dla kogoś interesującego. Czasem długo nie odpisywać - jak długo niestety trzeba wyczuć - ładować coś na pograniczu "wyczekiwalności" Na spotkaniach zapewniać emocje - nieważne jakie chodzi o ogólne pobudzenie, potem dokładać do tego jakieś treści uczuciowe. Ubrać się mrocznie, czarno i tajemniczo, mówić w sposób sugerujący nieprawdopodobne głębie. Wyglądać jak człowiek, który dzień zaczyna od zagrania w "rosyjską ruletkę" Coltem z ostrą amunicją. Zabrać ją w miejsca dziwne, pełne zjawisk, rzeczy odjechanych, robić coś czego normalni ludzie na codzień nie robią (może to być: próba kapeli heavy metalowej w której jesteś wokalistą, wyciąganie zwłok z jeziora jeśli jesteś nurkiem). Demonstracyjnie obściskiwać się "niby po przyjacielsku" z innymi laskami (w końcu każdy zna takie których na nim zależy a jemu nie - ma to być widoczne). Specjalnie się nie starać, a właściwie raz starać się, a czasem zupełnie nie. Raczej nie mówić komplementów - bardziej "widzieć w niej coś" czego ona nie zauważa. Co tam jeszcze bylo...?
Niezły poradnik
. Tylko trzeba na dole dopisać małym druczkiem : "działa tylko na kobiety, które tego chcą i/lub są Tobą zainteresowane"
.
19 2015-03-05 18:40:55 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-03-05 18:52:09)
/.../
Niezły poradnik. Tylko trzeba na dole dopisać małym druczkiem : "działa tylko na kobiety, które tego chcą i/lub są Tobą zainteresowane"
.
No ale coś tam napisała mu po dłuższym milczeniu. Zakładam więc, że chłopak jest trochę "nad progiem" selekcji.
Ten "próg selekcji" ma charakter czysto biologiczny, jest luźno skorelowany z przystojnością a jeszcze bardziej z osobistymi preferencjami seksualnymi, jest NIEMAL nie poddawalny zmianie, właściwie zerojedynkowy i ma charakter ostateczny. W istnienie czegoś takiego najtrudniej mężczyznom uwierzyć i pogodzić się z tym bez bólu, choć sami stosują coś podobnego jeszcze ostrzej.
Nektarynka53 napisał/a:/.../
Niezły poradnik. Tylko trzeba na dole dopisać małym druczkiem : "działa tylko na kobiety, które tego chcą i/lub są Tobą zainteresowane"
.
No ale coś tam napisała mu po dłuższym milczeniu. Zakładam więc, że chłopak jest trochę "nad progiem" selekcji.
Ale nie wiadomo czy jest w pierwszej trójce (i na którym miejscu). Jeśli jest niżej to może sprawdzać, czy Mu nadal zależy i czy po odpadnięciu "śmietanki" On będzie chętny na zajęcie ich miejsca.
/.../
Ale nie wiadomo czy jest w pierwszej trójce (i na którym miejscu). Jeśli jest niżej to może sprawdzać, czy Mu nadal zależy i czy po odpadnięciu "śmietanki" On będzie chętny na zajęcie ich miejsca.
Tu CHYBA jest możliwość samodzielnego wzięcia steru spraw w swoje ręce i popracowanie nad zmianą kolejności opisanymi wyżej metodami, chyba że różnice są zbyt duże i oczywiste. Wydaje mi się, że wystarczy tylko załapać się ponad "próg" - por. edycja mojego postu powyżej.
Nektarynka53 napisał/a:/.../
Ale nie wiadomo czy jest w pierwszej trójce (i na którym miejscu). Jeśli jest niżej to może sprawdzać, czy Mu nadal zależy i czy po odpadnięciu "śmietanki" On będzie chętny na zajęcie ich miejsca.Tu CHYBA jest możliwość samodzielnego wzięcia steru spraw w swoje ręce i popracowanie nad zmianą kolejności opisanymi wyżej metodami, chyba że różnice są zbyt duże i oczywiste. Wydaje mi się, że wystarczy tylko załapać się ponad "próg" - por. edycja mojego postu powyżej.
No ale właśnie, aby poprawić ten "próg" trzeba mieć wiarygodne dane o nich. No i tutaj mamy problem
.
/.../
No ale właśnie, aby poprawić ten "próg" trzeba mieć wiarygodne dane o nich. No i tutaj mamy problem.
Nie trzeba. Trzeba spróbować i wyjdzie w praniu.
moze bylem zbyt natarczywy kurde zalezy mi max!
Ale to nie zobowiązuje jej do tego samego. ;p
Swoją drogą zabawne, bo to podobno kobietom można powiedzieć wprost o braku zainteresowania, a te i tak będą analizować ("Powiedział, że nie chce ze mną być, co miał na myśli? O co mu chodzi?"). Okazuje się, że facet też może usłyszeć "to nie to", a wmawiać sobie, że to na pewno nie znaczyło tego, co znaczyło. ![]()
Nektarynka53 napisał/a:/.../
No ale właśnie, aby poprawić ten "próg" trzeba mieć wiarygodne dane o nich. No i tutaj mamy problem.
Nie trzeba. Trzeba spróbować i wyjdzie w praniu.
To po co w ogóle wchodzić w temat i analizować czy jesteśmy nad/pod tym "progiem"?
EXTRA_terrestrial napisał/a:Nektarynka53 napisał/a:/.../
No ale właśnie, aby poprawić ten "próg" trzeba mieć wiarygodne dane o nich. No i tutaj mamy problem.
Nie trzeba. Trzeba spróbować i wyjdzie w praniu.
To po co w ogóle wchodzić w temat i analizować czy jesteśmy nad/pod tym "progiem"?
Po to aby natychmiast się wycofać, jeśli są dane, że jesteśmy "pod progiem" to całkowita strata czasu, emocji, i co tam się jeszcze inwestuje.