netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

6 odpowiedzi3 241 wyświetleńzałożony przez martek00, 16.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Jestem młodą mamą. Jestem na etapie kiedy mogę dość dobrze pokierować swoją przyszłością. Studiuję zaocznie, nie mam doświadczenia w pracy, ale dużo wolnego czasu. Chciałabym się rozwijać, mieć dobrą pracę. Mój facet mimo młodego wieku osiągnął bardzo dużo, wciąż się zastanawiam jak to możliwe, że on ma tak dużo a ja wielkie nic. Zastanawiam się gdzie chcę siebie widzieć za pół roku, za dwa lata... Niby widzę piękny szczęśliwy obraz siebie, ale to jest tak odległe, że uważam, że w sumie i tak mi się nie uda tego osiągnąć. Przytłacza mnie moja miejscowość, nawet bliscy. Cała monotonia, nie chcę tak. Ze względu na to, że nie mam jak się utrzymać sama, mieszkam z rodzicami. Przez moje lenistwo i brak wiary nie zrobiłam nic, żeby zapewnić sobie godną teraźniejszość. Dopada mnie frustracja. Chcę zamieszkać razem z moim facetem, tam czułam, że żyję. Przechodząc do meritum - wiele dziewczyn zarabia pieniądze będąc na macierzyńskim, rękodzieła, butik online, blogowanie, stylizacja paznokci... wiele możliwości. A ja ? Nie potrafię nic sobie zorganizować. Patrzę na ludzi z mojego miasta i widzę na prawdę mądre, miłe, ładne dziewczyny, które pracują za 1200, codziennie robiąc to samo. Nie umiem tak żyć jak one. Ale wciąż się z nimi utożsamiam, skoro one mają takie życie to ja tym bardziej nie zasługuję na lepsze. Boję się krytyki, sądzę, że nawet gdybym zaczęła robić coś na czym mogłabym zarobić to i tak nikt tego nei kupi, nie mam grona fanów, znajomych... Nie mam tak ciekawego życia, żeby pokazywać je na instagramie i się lansować. Wydaje mi się, że przez strach nie mam pomysłu na siebie. Nie umiem wybić sobie tego głupiego myślenia z głowy. Gdzieś tam w środku wiem, że stać mnie na wiele, że mogę mieć takie życie jakiego pragnę, ale za żadne skarby nie umiem postawić na coś i realizować się.

Przeglądałam dziś oferty pracy, gdybym rok temu zaczęła interesować się tym o czym mój chłopak ma wiedzę w małym palcu dziś mogłabym zarabiać 3000zł. Ale oczywiście "cudowna ja" mimo tego, że ten temat mnie interesuje nawet, zdobywanie wiedzy w tym zakresie ciągle przekładałam na "jutro", bo ciągle myślę, że tak obszerną wiedzę nie jestem w stanie pojąć.

Głupio mi już, że jestem tak nieporadna, że żyję na garnuszku rodziców i nie robię nic mimo tylu możliwości.
Mój facet najpierw mi o czymś mówi, a później okazuje się, że to ma. Nie widzę u niego zbytniego wysiłku. Może nie potrzebnie się łudzę, że wszystko mogę osiągnąć, może jestem zbyt mało zaradna i odpowiedzialna, żeby zarobić godne pieniądze.


Czy może mi ktoś uświadomić parę ważnych, życiowych kwestii?

2

Odp: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...
martek00 napisał/a:

Przeglądałam dziś oferty pracy, gdybym rok temu zaczęła interesować się tym o czym mój chłopak ma wiedzę w małym palcu dziś mogłabym zarabiać 3000zł. Ale oczywiście "cudowna ja" mimo tego, że ten temat mnie interesuje nawet, zdobywanie wiedzy w tym zakresie ciągle przekładałam na "jutro", bo ciągle myślę, że tak obszerną wiedzę nie jestem w stanie pojąć.

To może ZACZNIJ "to" dzisiaj, a za ten kolejny rok będziesz miała owe 3000 w zasięgu ręki?
Wiedza ma te cudowna właściwość, że nie ulatnia się smile zostanie ci na zawsze.

3

Odp: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Najgorsze co można robić to porównywać się z innymi, którzy w naszych oczach zaszli wyżej, mają więcej etc.
Zaplanuj sobie co chcesz robić, gdzie chcesz dojść i powoli małymi krokami dąż do tego celu.
A jeśli Twój chłopak jest dla Ciebie przykładem to może niech stanie Twoim mentorem, osobą, która da Ci wsparcie, kopa, która powie Ci co mogłabyś jeszcze zrobić, z której doświadczenia i mądrości możesz czerpać. Chwyć się tego !
To co Cię ogranicza siedzi w Twojej głowie, bo ja patrząc na Ciebie z boku widzę dziewczynę, która ma duże możliwości i szkoda, że zamiast skupić się na tym co ma i co może zrobić, ona traci czas, energię na dołowanie się i dokopywanie sobie.
Co Ci to daje ??

4

Odp: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...
martek00 napisał/a:

Jestem młodą mamą. Jestem na etapie kiedy mogę dość dobrze pokierować swoją przyszłością. Studiuję zaocznie, nie mam doświadczenia w pracy, ale dużo wolnego czasu. Chciałabym się rozwijać, mieć dobrą pracę. Mój facet mimo młodego wieku osiągnął bardzo dużo, wciąż się zastanawiam jak to możliwe, że on ma tak dużo a ja wielkie nic. Zastanawiam się gdzie chcę siebie widzieć za pół roku, za dwa lata... Niby widzę piękny szczęśliwy obraz siebie, ale to jest tak odległe, że uważam, że w sumie i tak mi się nie uda tego osiągnąć. Przytłacza mnie moja miejscowość, nawet bliscy. Cała monotonia, nie chcę tak. Ze względu na to, że nie mam jak się utrzymać sama, mieszkam z rodzicami. Przez moje lenistwo i brak wiary nie zrobiłam nic, żeby zapewnić sobie godną teraźniejszość. Dopada mnie frustracja. Chcę zamieszkać razem z moim facetem, tam czułam, że żyję. Przechodząc do meritum - wiele dziewczyn zarabia pieniądze będąc na macierzyńskim, rękodzieła, butik online, blogowanie, stylizacja paznokci... wiele możliwości. A ja ? Nie potrafię nic sobie zorganizować. Patrzę na ludzi z mojego miasta i widzę na prawdę mądre, miłe, ładne dziewczyny, które pracują za 1200, codziennie robiąc to samo. Nie umiem tak żyć jak one. Ale wciąż się z nimi utożsamiam, skoro one mają takie życie to ja tym bardziej nie zasługuję na lepsze. Boję się krytyki, sądzę, że nawet gdybym zaczęła robić coś na czym mogłabym zarobić to i tak nikt tego nei kupi, nie mam grona fanów, znajomych... Nie mam tak ciekawego życia, żeby pokazywać je na instagramie i się lansować. Wydaje mi się, że przez strach nie mam pomysłu na siebie. Nie umiem wybić sobie tego głupiego myślenia z głowy. Gdzieś tam w środku wiem, że stać mnie na wiele, że mogę mieć takie życie jakiego pragnę, ale za żadne skarby nie umiem postawić na coś i realizować się.

Przeglądałam dziś oferty pracy, gdybym rok temu zaczęła interesować się tym o czym mój chłopak ma wiedzę w małym palcu dziś mogłabym zarabiać 3000zł. Ale oczywiście "cudowna ja" mimo tego, że ten temat mnie interesuje nawet, zdobywanie wiedzy w tym zakresie ciągle przekładałam na "jutro", bo ciągle myślę, że tak obszerną wiedzę nie jestem w stanie pojąć.

Głupio mi już, że jestem tak nieporadna, że żyję na garnuszku rodziców i nie robię nic mimo tylu możliwości.
Mój facet najpierw mi o czymś mówi, a później okazuje się, że to ma. Nie widzę u niego zbytniego wysiłku. Może nie potrzebnie się łudzę, że wszystko mogę osiągnąć, może jestem zbyt mało zaradna i odpowiedzialna, żeby zarobić godne pieniądze.


Czy może mi ktoś uświadomić parę ważnych, życiowych kwestii?

Mysle ze zaakceptuj siebie taka jaka jesteś. Obwinianie się o wszystko, dolowanie do niczego przecież konstruktywnego nie prowadzi. Poza tym z ludzmi jest wiele problemów i nie ma sensu utrzymywać kontaktow na sile. W zyciu z regulu i tak sprowadza się to do grona kilku przyjaciol albo wogole tylko do grona najbliższej rodziny. Natomiast kontakty w pracy sa raczej powierzchowne. Może po prostu brakuje Ci wygadać się. Z parnerem nie możesz? Moim zdaniem pierwszy krok to podjecie pracy a potem można się doksztalcac. Jak to zrobisz reszta pojdzie z gorki bowiem nie robiąc nic trudno jest zrobić cokolwiek.

5

Odp: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Pierwsze co, to muszę pogratulować, że przyznałaś sama przed sobą że jesteś LENIWA. Nie każdy może to powiedzieć o sobie. No więc właśnie- masz odpowiedź- lenistwo jest wszystkiego powodem. Sama powiedziałaś że masz możliwości, ale brakuje ci wiary w sibie i motywacyjnego kopa. Hm, kto może zmienić to że nie będziesz już leniwa? Kto??? TY. Ty musisz wziąć sie w sobie i coś zmienić, bo twoja przyszłość będzie wyglądało jak życie tych wszystkich dziewczyn z miasteczka.

Akceptacja siebie swoją drogą, ale lenistwo to co innego. Swoją drogą, myślę że tak źle z tobą nie jest- napisałaś że jesteś mamą. A matki nie leżą cały dzień na kanapie, tylko zapieprzają aż miło. I zapewne jesteś jedną z nich. A więc masz siłę i ochotę, ale potrzeba tego trochę więcej.

Nie ma się co załamywać- zacznij czytać motywacyjne teksty, mnóstwo teraz tego w necie. Plus filmy na you tube jak polubić siebie, jak się zmotywować. Będziesz musiała odpowiedzieć sobie na  zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubisz w życiu robić? I- poczytać na ten temat, jak się do tego zabrać. Da się, uwierz.

6

Odp: Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Książki o budowaniu motywacji i samodyscypliny. Między innymi " Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża" - Neil Fiore.

Mnie i jak każdego motywują krótkometrażowe filmiki na youtube. Odpalam i czuje motywacje. Po godzinie nagle ze mnie wycieka i nic nie zostaje. Motywacja zewnętrzna jest nieskuteczna. Trzeba umieć się zmotywowac od wewnątrz, a jak ktoś ma kłopoty, to potrzeba mu trochę wiedzy z książek.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem w głowie? nie zasługuję na lepsze jutro...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026