Drogie Pani i Panowie,nie będę się tu za bardzo rozpisywać na temat swoich przygód z tyciem i odchudzaniem.Powiem krótko do końca kwietnia (tak sobie założyłam) z pomocą ćwiczeń ( konkretnie tych Jillian Michaels -30 Day Shred ) i odpowiedniej diety zamierzam schudnąć parę kg ,mam 164 i ważę 66 kg,jeszcze niecałe dwa lata temu ważyłam 56, wielkie stresujące zmiany w życiu i wysoka prolaktyna sprawiły że w niewielkim czasie tak mocno "dowaliłam" ,ale nastał moment kiedy strasznie źle się czuje z tą wagą muszę coś zmienić oczywiście nie chce by to była zmiana "na chwile" lecz zmiana stylu życia ,czas poderwać pupkę z kanapy i zacząć znów ćwiczyć ,ruszać się trenować .jest ktoś kto się przyłączy ,potrzebuje motywacji i to bardzo osób w podobnej sytuacji gdyż boje się że odpuszczę a czuje że jak teraz nic nie zrobię to za chwile będzie już za późno,to ostatni gwizdek.
Podobne tematy
Zapraszam do wątku http://www.netkobiety.pl/t81176.html - już sie nas tam trochę uzbierało ![]()
Qrcze przeoczyłam ten wątek ,dzięki poczytam i dołącze ![]()
cześć
super ! do dzieła
mogabys odezwać się do mnie na priv ?
Drogie Pani i Panowie,nie będę się tu za bardzo rozpisywać na temat swoich przygód z tyciem i odchudzaniem.Powiem krótko do końca kwietnia (tak sobie założyłam) z pomocą ćwiczeń ( konkretnie tych Jillian Michaels -30 Day Shred ) i odpowiedniej diety zamierzam schudnąć parę kg ,mam 164 i ważę 66 kg,jeszcze niecałe dwa lata temu ważyłam 56, wielkie stresujące zmiany w życiu i wysoka prolaktyna sprawiły że w niewielkim czasie tak mocno "dowaliłam" ,ale nastał moment kiedy strasznie źle się czuje z tą wagą muszę coś zmienić oczywiście nie chce by to była zmiana "na chwile" lecz zmiana stylu życia ,czas poderwać pupkę z kanapy i zacząć znów ćwiczyć ,ruszać się trenować .jest ktoś kto się przyłączy ,potrzebuje motywacji i to bardzo osób w podobnej sytuacji gdyż boje się że odpuszczę a czuje że jak teraz nic nie zrobię to za chwile będzie już za późno,to ostatni gwizdek.
Huanita! Ja sie dolaczam. Tzn ja juz zaczelam od 2.01 i jak do tej pory schudlam 5 kg. od prawie 3 tyg cwicze z Jilian i czuje sie swietnie ( pomijajac kontuzje sciegna achillesa)
6 2015-03-17 08:50:31 Ostatnio edytowany przez je veux (2015-03-17 09:01:07)
Drogie Pani i Panowie,nie będę się tu za bardzo rozpisywać na temat swoich przygód z tyciem i odchudzaniem.Powiem krótko do końca kwietnia (tak sobie założyłam) z pomocą ćwiczeń ( konkretnie tych Jillian Michaels -30 Day Shred ) i odpowiedniej diety zamierzam schudnąć parę kg ,mam 164 i ważę 66 kg,jeszcze niecałe dwa lata temu ważyłam 56, wielkie stresujące zmiany w życiu i wysoka prolaktyna sprawiły że w niewielkim czasie tak mocno "dowaliłam" ,ale nastał moment kiedy strasznie źle się czuje z tą wagą muszę coś zmienić oczywiście nie chce by to była zmiana "na chwile" lecz zmiana stylu życia ,czas poderwać pupkę z kanapy i zacząć znów ćwiczyć ,ruszać się trenować .jest ktoś kto się przyłączy ,potrzebuje motywacji i to bardzo osób w podobnej sytuacji gdyż boje się że odpuszczę a czuje że jak teraz nic nie zrobię to za chwile będzie już za późno,to ostatni gwizdek.
I ja... Lubie wage : 52-51... Dwa, trzy dni i wrócę do niej..
Tylko muszę rozchodzić kolano, tamuje mnie we wszystkim. Dosłownie i totalnie. Nic, trochę powygrzewam je w łóżku i na miasto- rozchodzić. A potem długie spacery... Marsze, może w ten sposob uda ie. Póki co, ogromny bol, nie ma to jak toksyny w organizmie... Ale tak się właśnie kończy jedzenie ciezkostrawnego indyka świątecznego. Nigdy więcej tej potrawy na moim stole.. Za to baraninke jak najbardziej
.
No, czas rozchodzić te kolanka. Niszczą cala sylwetkę, a tak lubię biegać, dzisiaj zaczynam marszo- chód.