Witam
Piszę tutaj, bo potrzebuje rady w sprawie dziewczyny, gdyż wymknęła mi się troszkę sytuacja spod kontroli. Podoba mi się pewna dziewczyna, prawdopodobnie ja jej też wpadłem w oko z tego co mi wiadomo. Jakiś czas temu byłem na imprezie u kolegi. Byliśmy tam oboje plus gostek z którym zaczęła ona kręcić. Zanim zdążyłem się za brać za nią to on mnie wyprzedził i w sumie odpuściłem. Nie chciałem się (wulgaryzm) chociaż cały czas myślałem nad tym czy dobrze zrobiłem. No i Był oczywiście tam ten gostek i dużo innych osób. Między nimi ogólnie coś chyba jest nie tak, było to widać. W pewnym momencie ja, ta dziewczyna i jeszcze jeden kumpel postanowiliśmy się wybrać do sklepu gdy mieliśmy już wychodzić on powiedział do niej, że ona nigdzie nie idzie i zatrzasną przed nią drzwi, ona je otworzyła i zaczęła wychodzić a on ja za rękę złapał i wciągną na siłę do środa i mi puściły nerwy i o mało co się nie pobiliśmy. On został z kolegą w domu, a ja z koleżanka wyszliśmy na klatkę i usiedliśmy na schodach i zaczęliśmy gadać. Ona zaczęła pytać co się stało, że zachowałem się wspaniale, że stanąłem w jej obronie i że zachowałem się tak jakby nie była dla mnie zwykłą koleżanką. Powiedziała mi, że mój kolega powiedział jej, że mu mówiłem, że nie lubię tego gościa itp. Prawdopodobnie powiedział jej też, że ona mi się podoba, ale nie powiedziała mi tego. Zaczęła mnie przytulać i pytać co się stało itp. Potem ja też ją zacząłem przytulać i w sumie tak siedzieliśmy z 30 minut. Nic konkretnego jej nie powiedziałem, bo byłem w marnym stanie i w dodatku zły. Potem wróciliśmy do domu. Z moich przemyśleń stwierdzam, że spaliłem okazję. Czy się nie mylę? Co mam dalej robić? Czekać na rozwój wypadków czy coś działać? Proszę o rady, a i uprzedzę pytanie nie jestem jakimś gówniarzem, mam sporo lat. Piszę to, bo wiem, że sytuacja wygląda dosyć dziwnie. Co mam jej powiedzieć, jak jej to wszystko wytłumaczyć?
Dostosuj swój język do powszechnie obowiązujących zasad kultury i zapoznaj się z regulaminem forum.
Mod. Anemonne