Cześć.
Ponad miesiąc temu poznałam chłopaka, który zauroczył mnie swoim uśmiechem, humorem, lekkością rozmów z nim przeprowadzanych, choć ma w sobie coś takiego, że wystarczy, że jest i to mnie uszczęśliwia-sama jego obecność.
On też przyznał,że lubi i dobrze mu się ze mną rozmawia. Spotkaliśmy się kilka razy zauważyliśmy, że gdy się spotykamy czas bardzo szybko mija, ciągle patrzył mi w oczy i się uśmiechał jakby promieniował lub mnie się tak wydawało. Po przyjacielsku zaczęliśmy się przytulać na powitania i pożegnania. Gdy z nim rozmawiam zawsze pojawi się przynajmniej jeden z tekstów "będę Cię bronił", "bo ja się tobą opiekuję"itp sprawdzanie czy nie jest mi zimno dotykając moich dłoni itp.
Pewnego dnia spotkałam go kiedy rozmawiałam z moim znajomym, a on zaczął mnie wypytywać kim jest, czy mi się podoba itp tak jakby był zazdrosny.
Zawsze próbujemy się umówić już na następne spotkanie, jednak zawsze umawiamy się mniej więcej bo każdy ma swoje obowiązki czy zajęcia. Z reguły kończy się to jest słowami brzmiącymi "to zadzwoń do mnie to dokładnie się umówimy" gdy powiedziałam żeby to on zadzwonił powiedział że woli gdy ja dzwonię ale powiedziałam że chcę żeby on zadzwonił w końcu się z godził ale się nie odezwał.
Nie wiem czy on ma taki styl bycia do każdej dziewczyny, czy jest lub był mną zainteresowany, czy ja sobie coś zaczęłam wmawiać. Nie znam się zbytnio na facetach i ich toku myślenia.
Gdy rozmawiamy jakby flirtuje i proponuje spotkanie na które mamy się umówić konkretnie tylko on nigdy nie chwyci pierwszy za telefon żeby się dogadać.
Potrzebuję jakiejś rady osoby trzeźwo myślącej bo już nie wiem czy nie odchodzę od realiów życiowych.
Co sądzicie o jego postawie ? Czy jest zainteresowany, czy niektórzy faceci tak mają ?
1 2015-02-02 18:27:37 Ostatnio edytowany przez Brecia (2015-02-02 18:31:07)
Podobne tematy
Twoje pytanie brzmi...?
Twoje pytanie brzmi...?
Generalnie potrzebuję oceny sytuacji z boku. Nie wiem co mam myśleć o jego zachowaniu w stosunku do mnie. Podoba mi się jak już pisałam ale nie wiem czy sobie czegoś nie wkręcam. No i pytanie czy się odzywać czy czekać aż on zrobi to pierwszy >
To zalezy od tego jak Ty sie z tym czujesz?Kiedy pierwsza sie odzywasz czujesz sie lekko upokorzona?Czujesz ,ze nie powinnas tego pierwsza robic?Jezeli czujesz sie z tym zle,to po prostu tego nie rob.Nie dzwon do niego i zobaczysz co bedzie dalej.Jescze jedna wazna sprawa-piszesz,ze on Ci sie podoba.Wazne tez zebys Ty rowniez jemu sie podobala.Jezeli nie ma tego z jego strony,daj sobie dziewczyno spokoj.Fascynacja jednostronna nie ma najmniejszego sensu.Szkoda pradu.Pzdr.
ja bym poczekała aż on zadzwoni, ale nie czekaj zbyt długo. Nie rób sobie zbytnio nadziei - lepiej dla ciebie. Nie zadzwoni to odpuść.
ja bym sie nie odzywala, jak facetoiw zależy to jest szybka akcja. umawaicie się on dzwoni, pisze coś sie dzieje. A nioe takie nie wiadomo co. jak nie chce to "pa" i nastepny proszę ![]()
nie ma co sobie wkrecac zaraz wierlkiej milości na początku znajomości, co ma wisieć nie utonie.
To zalezy od tego jak Ty sie z tym czujesz?Kiedy pierwsza sie odzywasz czujesz sie lekko upokorzona?Czujesz ,ze nie powinnas tego pierwsza robic?Jezeli czujesz sie z tym zle,to po prostu tego nie rob.Nie dzwon do niego i zobaczysz co bedzie dalej.Jescze jedna wazna sprawa-piszesz,ze on Ci sie podoba.Wazne tez zebys Ty rowniez jemu sie podobala.Jezeli nie ma tego z jego strony,daj sobie dziewczyno spokoj.Fascynacja jednostronna nie ma najmniejszego sensu.Szkoda pradu.Pzdr.
Czuje się jakbym się narzucała. Z tego co wiem to podobam mu się jednak podobać to pojęcie względna przecież tu chodzi o to "coś" czasami Ci którzy nam się nie podobają nas zaciekawiają a z czasem odkrywamy w nich piękno. Tak czy siak masz rację.
Nie rozumiem tylko tych jego podchodów, jakieś miłe słówka, taka gadka to niby sprawdzanie czy to mi nie zimno i wypytywanie o innych..
to niekoniecznie swiadczy o wielkiej milosci.
to niekoniecznie swiadczy o wielkiej milosci.
ależ ja jestem tego świadoma, zastanawiam się czy to w ogóle oznacza jakieś zainteresowanie, zauroczenie czy po prostu " ten typ tak ma" pewnych rzeczy nie robi się zawsze i w stosunku do wszystkich , tak mi się wydaje ale właśnie są te "typy" tylko nie wiem czy on moze byc nim.
Moim zdaniem za mało trochę jednak jego inicjatywy. Póki Ty się wysilasz jest ok, jak on ma coś zrobić - już mu się odechciewa. Więc nawet jeśli mu się jakoś tam podobasz, to szczerze - co to za znajomość, jeśli za wszystkie kontakty ma być odpowiedzialna jedna strona? Albo jest mega leniwy albo jednak nie zależy mu tak bardzo, żeby mu się chciało. I w jednym i w drugim przypadku ja bym sobie odpuściła, bo szkoda czasu. Po co masz się frustrować? (Bo zakładam, że stąd wziął się ten post, że on Ci się podoba, ale nie zabiega jakbyś chciała).
Standardowo - ile macie lat?
wycofaj sie na chwile, odmow mu jednego spotkania z jakiegos powodu. Niech troszke poczuje, ze mu sie wymykasz. Albo za toba pogoni, albo da ci zniknac i sprawa sie wyjasni.
Ja też bym wstrzymała z wydzwanianiem i wychodzeniem z propozycją spotkania. Facet, któremu zależy na dziewczynie nie będzie czekał długo by ją zaprosić na randkę. Poczekaj trochę, bo może się okazać, że tak naprawdę tylko Tobie zależy tak bardzo na tych spotkaniach.
Ismena1976 napisał/a:to niekoniecznie swiadczy o wielkiej milosci.
ależ ja jestem tego świadoma, zastanawiam się czy to w ogóle oznacza jakieś zainteresowanie, zauroczenie czy po prostu " ten typ tak ma" pewnych rzeczy nie robi się zawsze i w stosunku do wszystkich , tak mi się wydaje ale właśnie są te "typy" tylko nie wiem czy on moze byc nim.
Mysle,ze za bardzo jednak wyobraznia u Ciebie pracuje.Popatrz na fakty...Pzdr.
Ismena1976 napisał/a:to niekoniecznie swiadczy o wielkiej milosci.
ależ ja jestem tego świadoma, zastanawiam się czy to w ogóle oznacza jakieś zainteresowanie, zauroczenie czy po prostu " ten typ tak ma" pewnych rzeczy nie robi się zawsze i w stosunku do wszystkich , tak mi się wydaje ale właśnie są te "typy" tylko nie wiem czy on moze byc nim.
żyjemy w dobie internetu xd macie siebie może w znajomych na fb ? Postalkuj, zobacz czy udziela się np dużo komentując dziewczynom/koleżankom jeśli tak to w jakim stylu
Jeśli nie masz takiej możliwości po prostu się nie odzywaj, jak mu zależy to się odezwie sam. Znam wielu chłopaków, którzy taki mają właśnie typ zachowania, flirty, podkrętki, nawet wypytywania, ale o niczym więcej to nie świadczy i gadają tak z co drugą.
Brecia napisał/a:Ismena1976 napisał/a:to niekoniecznie swiadczy o wielkiej milosci.
ależ ja jestem tego świadoma, zastanawiam się czy to w ogóle oznacza jakieś zainteresowanie, zauroczenie czy po prostu " ten typ tak ma" pewnych rzeczy nie robi się zawsze i w stosunku do wszystkich , tak mi się wydaje ale właśnie są te "typy" tylko nie wiem czy on moze byc nim.
żyjemy w dobie internetu xd macie siebie może w znajomych na fb ? Postalkuj, zobacz czy udziela się np dużo komentując dziewczynom/koleżankom jeśli tak to w jakim stylu
Jeśli nie masz takiej możliwości po prostu się nie odzywaj, jak mu zależy to się odezwie sam. Znam wielu chłopaków, którzy taki mają właśnie typ zachowania, flirty, podkrętki, nawet wypytywania, ale o niczym więcej to nie świadczy i gadają tak z co drugą.
To pozostaje ta druga opcja i być może to też taki chłopak.
obiektywne oko, o mamciu...
Moim zdaniem lubi Cię, jest zainteresowany, ale jesteś tylko opcją.
18 2015-02-06 14:46:16 Ostatnio edytowany przez Brecia (2015-02-06 14:47:07)
obiektywne oko, o mamciu...
Moim zdaniem lubi Cię, jest zainteresowany, ale jesteś tylko opcją.
to źle z tym okiem ? ![]()
Rozmawiałam ostatnio z pewnym kolegą (naszym wspólnym ale jego to bardziej znajomy),
który uważa że być może boi się że cytuje "spali na starcie" bo jest młodszy o ponad 2 lata i uważa,że mam mocną osobowość.
Powiedział mi jeszcze, że mężczyźni wybierają kobiety których odrzucenie ich tak nie zaboli.
Nie wiem jak to jest z tą męską godnością, psychiką ale może ktoś się tutaj do tego odniesie ![]()
Oko można mieć prawe albo lewe, w każdym razie swoje własne
ale za to mozna na coś spojrzeć obiektywnie. Spoko, też zdarzają mi się tego typu błędy.
Wracając - Skoro on nawet boi się zadzwonić to co to za facet?