Jakiś czas już temu moi teściowie przepisali swój duży dom- ponad 200mkw i sporą działkę memu mężowi.Mąż miał plany zrobić gospodarstwo agroturystyczne ale w związku z tym,że jego ojciec jest człowiekiem konfliktowym dał spokój.
Mąż spłacił swoich dwóch braci i dom jest jego własnością.
W jednej częsci domu-na dole mieszkają jego rodzice.Górę wyremontował mój mąż i wspólnym kosztem ją urządzilismy.Nie planowałam tam zamieszkać ale od paru lat spędzamy tam część wakacji i czasem weekendy.
Maż na własny koszt zrobił wiele rzeczy: posadził sporo drzew,postawił płot,położył kostkę,wymienił okna-także rodzicom,położył płytki w klatce schodowej,wyremontował swoim rodzicom na dole łazienkę i kuchnię.
Ciągle do czegoś dokłada.
Moja córka marzy o koniu więc postanowił wyremontować oborę w której żądnych zwierząt nie ma prócz konia jego rodziców i zrobić tam profesjonalne boksy dla dwóch koni.
Niestety ostatnimi czasy mój teść zaczął zachowywać się dziwnie-powycinał siekierą dorodne świerki bo nie widział ulicy z okna.Mąż go ochrzanił a on następnego dnia zaczął wycinać świerki z innej strony.Mąż przybiegł na tę sytuację,odepchnął go i zabrał mu siekierę.
Postanowił wezwać policję bo teść groził,że jak tylko wyjedziemy to on powycina wszystko.Policja została wezwana trochę na straszaka-mąż poprosił by nie pisali raportu i sprawy nigdzie nie zgłaszali.
Po tej akcji teść wymyślił sobie historię,że mój mąż ciągnął go za nogi po ziemi i on ma blizny.Blizny-owszem są-około czerdziestoletnie po jakimś tam wypadku w gospodarstwie.Ponieważ lekarz rodzinny napisał mu zaświadczenie o kilkudniowych ranach-nawet nie obejrzawszy jego nóg teść pojechał złożyć zawiadomienie do prokuratury.Wiem,że z tego nic nie będzie bo nie ma i mieć nie będzie obdukcji lekarza sądowego.Być może teść też już to wie.
Ale teraz próbuje z innej strony zaszkodzić-chce unieważnić zapis notarialny.Mój mąż bardzo to przeżywa.Nie wiem czy może to zrobić i jakie musi mieć do tego podstawy.
Jak to wygląda w świetle faktu,że włożyliśmy kupę wspólnej forsy w dom i działkę oraz,że mąż spłacił swoich braci?
Podobne tematy
I tak bez powodu ojcu odbiło? Nie chce mi się wierzyć.
Ano w świetle prawa nie jestem pewna ale mozna cofnąć darowiznę.
Na jakiej podstawie maz dostal darowiznę ?
Kiedy akt notarialny zostal spisany ?
Czy macie na wszystko faktury ? Chodzi mi o te drzewa,remonty itp
Rodzeństwo w jaki sposób zostało spłacone ?
To nie taka prosta sprawa cofnąć darowiznę ale teść moze uprzykrzyć życie synowi.
A co na to matka ?
Cala ta darowizna byla teścia i teściowej ? Czy tylko teścia ?
Myślę,że powód jest.Mój teść jest po osiemdziesiątce i jest osobą,która całe swoje życie napędzała nienawiścią.Była to najczęsciej nienawiść do najbliższych.Całkiem niedawno dowiedziałam się,że mój teść ma rodzonego brata w tej samej wsi.Znienawidził go ponad 40 lat temu bo stwierdził, że on dostał większy spadek.Z tego też powodu nie odzywał się do swej matki do jej śmierci.
Ma jeszcze siostrę,która do pewnego momentu próbowała jakoś się z nim dogadać.Do niej teść ma pretensję,że musiał pracować na jej studia-on nie ma skończonej podstawówki i pracował na gospodarstwie a jej odwaliło i poszła na studia zamiast pomagać w gospodarstwie.
Siostra po wyzwiskach przestała go odwiedzać.
Mam wrażenie, że z powodu nadciśnienia teść usilnie poszukiwał kolejnego wroga.Najpierw zaatakował mnie przy księdzu na wizycie duszpasterskiej, ze nie chodzę do kościoła- a ja przecież katoliczką nie byłam nigdy i nie jestem.Po wizycie postanowiłam się odezwać i powiedziałam,że nie życzę sobie wtrącania się w moje prywatne sprawy.
Teść zrobił awanturę,że to jego dom i mam robić jak on każe na co na dół zszedł mąż i zrobiła się jazda...
Teść robi też jazdy swojej żonie.Jakiś czas temu wzywała policję bo kiedy wyszła z domu nakarmić psa ten zamknął drzwi i kobieta została w cienkiej kurtce na mrozie.Wiem,że była przez niego często bita...
Nie odpowiedzi las na moje pytania.
Nie pytam sie jaki jest Twój teść.
Zastanowcie sie czy u niego sie jakas demencja starcza nie zaczyna. Trudno kogos wbrew woli zaciagnac do lekarza, ale jezeli by mial poczatki demencji (co nie musi sie objawiac pogorszeniem pamieci ale tez i wlasnie napadami agresji i niezupelnie racjonalnymi decyzjami) to choroba ta daje podstawy do uniewazniena jego ewentualnej zmiany testamentu.
Ano w świetle prawa nie jestem pewna ale mozna cofnąć darowiznę.
Na jakiej podstawie maz dostal darowiznę ?
Kiedy akt notarialny zostal spisany ?
Czy macie na wszystko faktury ? Chodzi mi o te drzewa,remonty itp
Rodzeństwo w jaki sposób zostało spłacone ?
To nie taka prosta sprawa cofnąć darowiznę ale teść moze uprzykrzyć życie synowi.
A co na to matka ?Cala ta darowizna byla teścia i teściowej ? Czy tylko teścia ?
Dokładnie nie wiem ale dom został podzielony na synów.Maż ich spłacił finansowo-wyceniono każdą cześć domu i na tej podstawie dostali pieniądze.
Akt został spisany jakieś 15 lat temu.
Nie wiem czy są na wszystko faktury ale sądzę na większość rzeczy,które robiły firmy- na pewno są.Kostkę układali ludzie pracujący "na czarno".
Matka jest po stronie syna i nawet gdy przyjechała policja zaprzeczyła by była jakakolwiek sytuacja by mąż użył przemocy wobec ojca.Sama chowa mu te jego siekiery i zapowiedziała,że wezwie policje gdy zobaczy,że znów wycina świerki.
W kwestii odebrania spadku jest także temu przeciwna.
Nie odpowiedzi las na moje pytania.
Nie pytam sie jaki jest Twój teść.
To była odpowiedź do Cynicznej.Do Ciebie jest powyżej ![]()
No to możecie spac spokojnie.
Jeśli macie na wszystko faktury teść musiałby oddac kase.
Żeby cofnąć darowiznę rodzeństwo musiałoby oddac Twojemu mężowi kase ktora dostali za spłacenie.
Dobrze ze chociaz tesciowa jest ok i w miarę racjonalnie panuje nad sytuacją.
Po za tym teść jak i tesciowa musiałby miec chec cofnięcia darowizny skoro razem przepisali mieszkanie na Twojego męża.
A tesciowa nie chce nic zmieniać.
Cisowianko,
ja chyba śpię spokojnie.Przyznam,że nie lubiłam i nie lubię tam jeździć ale ze względu na to,że córka lubi (ma tam swój domek na drzewie,altanę i "bazę" i mnóstwo miejsca do biegania z jamnikiem) to zagryzałam zęby i jeździłam.
Teraz sytuacja jakby się nieco odwróciła bo kiedyś gdy ja wspominałam coś o kupieniu działki na obrzeżach miasta mój nie chciał o tym słyszeć a obecnie wspólnie przeglądamy oferty.
Jednak szkoda mi go zwyczajnie bo po raz kolejny trochę łosiowato włożył kupę kasy w coś do czego może się okazać,że nie ma żadnych praw a nawet jeśli ma to dla świętego spokoju do śmierci ojca albo do momentu gdy trzeba będzie się nim zajmować całodobowo nie będzie się tam pojawiał.
Rozumiem.
Ale skoro ojciec Twojego męża od zawsze byl konfliktowy to lepiej bylo kupic sobie jakas działkę z malym domkiem z dala od nich.
A tak to musicie sie z nimi użerać - niestety.
Zastanowcie sie czy u niego sie jakas demencja starcza nie zaczyna. Trudno kogos wbrew woli zaciagnac do lekarza, ale jezeli by mial poczatki demencji (co nie musi sie objawiac pogorszeniem pamieci ale tez i wlasnie napadami agresji i niezupelnie racjonalnymi decyzjami) to choroba ta daje podstawy do uniewazniena jego ewentualnej zmiany testamentu.
Zaciągnąć go do lekarza na pewno się nie da.
Z tego co się dowiedziałam zamierza sprawę o rzekome pobicie go przez mego męża kontynuować.Podobno jego sprawą zajął się biegły sądowy.Nie bardzo wiem na jakiej podstawie bo żadnych dowodów pobicia prócz zeznań teścia nie ma.
Myślę,że sprawa zakończy się pozytywnie dla mego męża i być może fakt,że teść kłamał będzie podstawą do tego by jego zachowania poczytać za demencję.
Jakiś czas już temu moi teściowie przepisali swój duży dom- ponad 200mkw i sporą działkę memu mężowi.Mąż miał plany zrobić gospodarstwo agroturystyczne ale w związku z tym,że jego ojciec jest człowiekiem konfliktowym dał spokój.
Mąż spłacił swoich dwóch braci i dom jest jego własnością.
...
Ale teraz próbuje z innej strony zaszkodzić-chce unieważnić zapis notarialny.Mój mąż bardzo to przeżywa.Nie wiem czy może to zrobić i jakie musi mieć do tego podstawy.
Jak to wygląda w świetle faktu,że włożyliśmy kupę wspólnej forsy w dom i działkę oraz,że mąż spłacił swoich braci?
O jakim spadku mowa?
Przecież zapis sprzed 15 lat nie da się unieważnić.
Coś poza owym domem wejdzie do masy spadkowej? Inne działki czy wartościowe wyposażenie typu maszyny rolnicze bądź samochody? Bo jeśli tak to i owszem. Mąż może zostać wyłączony z grona spadkobierców na mocy wydziedziczenia.
Chyba zaszło pomyłka co do rozumienia CZEGO dotyczy sprawa spadkowa. A ona mówi jedynie o tym KTO dziedziczy i w jakiej części. No chyba, że dotyczy to gospodarstwa rolnego (nie samego domu).
Wydziedziczyć można zawsze, wolna wola... tylko jeszcze trzeba mieć powody.
A co do pobicia - papier cierpliwy, wszystko przyjmie. UDOWODNIĆ winę jeszcze trzeba
spokojna głowa
14 2015-01-31 11:15:58 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-01-31 22:11:14)
Anhedonio,
wybacz nie wiem jak się to fachowo nazywa.Po prostu rodzice podzielili swój dobytek między synów.Mąż spłacił braciom dom.Każdy z nich dostał jeszcze kawałek ziemi-mój mąż dostał las.Nie chciał ziemi,coś tam dostał ale z tego co wiem podarował to bratu.
Żadnego wyposażenia ani samochodu nie dostał.
Wiem,że papier jest cierpliwy.Jednak nieraz zdarzają się pomyłki,oskarżeni zostają niewinni ludzie.
Jeśli mój mąż będzie miał status oskarżonego nie dostanie kontraktu z NFZ.I tam się nikt nie będzie pytał czy oskarżenie jest słuszne czy nie-uwierz.I nawet gdy je cofną to NFZ pamiętliwy...
Anhedonio,
wybacz nie wiem jak się to fachowo nazywa.
Nic nie szkodzi.
Tu bardziej chodzi o logikę. Umiera spadkodawca i zostawia spadek. NIE MOŻE zostawić czegoś, czego OD DAWNA JUŻ NIE MA. Bo rozdał.
Ani tego pozbawić - analogicznie ![]()
Jeżeli drzewa iglaste miały ponad 5 lat to teść popełnił przestępstwo wycinając je.
Na wycięcie takich drzew nawet na własnej działce trzeba mieć pozwolenie. Bez pozwolenia można wycinać jedynie drzewa owocowe.
Trzeba by popatrzeć w akt notarialny, jaką ma treść.
Czy w akcie było, że syn ma obowiązek dożywotniej opieki nad teściem w zamian za darowiznę, czy jest tam wzmianka, że ma spłacić rodzeństwo.
Czy macie jakieś pokwitowania, że spłacił rodzeństwo. czy oni zaświadczą, że zostali spłaceni.
To jest ważne.
17 2015-02-01 01:44:05 Ostatnio edytowany przez Iurista (2015-02-01 01:45:30)
Boże, widzisz i nie grzmisz...
Autorko, moje pytania są następujące:
1) w jakiej formie nieruchomość została przekazana mężowi? Czy była to darowizna na niego, czy na wszystkich, a w skutek zniesienia współwłasności - mąż spłacić pozostałe rodzeństwo? To bardzo istotna różnica. Kleoma ma rację - że ta informacja wynikać będzie z aktu notarialnego, na podstawie którego mąż stał się właścicielem. Proponuję żebyś go odszukała i dosłownie przepisała nam jego tytuł, czyli "Umowa .... /darowizny/zniesienia współwłasności/itp/"
2) czy darowizny dokonał ojciec męża, czy ojciec wspólnie z matką męża?
3) czy Tobie chodzi o możliwość odwołania ewentualnej darowizny, czy o (mówiąc po ludzku, a nie "prawniczo") możliwość pozbawienia spadku?
Pytanie czy chodzi o darowinzne, która formalnie przejał Twój mąż, czy coś w formie testamentu, że bedzie to do niego nalezec prawnie dopiero po smierci rodziców?
W pierwszym wypadku raczej tesciu nic nie zrobi, wdrugim może zmienić swoja wole (no chyba że faktycznie uzasadnicie to jakąs demencja czy czyms ale na to musibyc papier).
Jeżeli Twój mąż dostał to dawno temu i jeszcze spłacił braci, to nie ma się czego bać.