netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

16 odpowiedzi14 382 wyświetleniazałożony przez NetKobieta@__1991, 27.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Witajcie!

Po raz pierwszy w życiu odważyłam się pójść do wróżki, lecz nie sama. Zabrałam starszą siostrę.
Strasznie przekonywała mnie bym jednak to przemyślała. Jestem taka zagubiona, że musiałam iść i koniec. smile
Zanim zaczęła wróżyć z kart, podałam jej tylko rękę mówiąc jak mam na imię. Żadnych pytań i odpowiedzi.
Wyciągnęła karty i zaczęła je stawiać.. Chciałam się dowiedzieć czy będę samotna przez resztę życia, wciąż o tym tylko myśląc.
Nie odzywając się słowem, odwróciła karty i zaczęła mówić: widzi dwóch mężczyzn, wpadka potem ślub z facetem załamałam się tym.
Obecnie przebywam na urlopie który się kończy, pracuję za granicą. W przyszły weekend wyjeżdżam, a ona powiedziała mi że widzi
przy zagranicy śmierć. Powrót do domu przez Krzyż. Kolejna wiadomość która mnie sparaliżowała. Mam 24 lata, może jestem za młoda
by korzystać z usług Wróżki.? Te wiadomości strasznie mnie zasmuciły. Jedna myśl była szczęśliwa, że nie będę sama ale zastanawiam się
czy faktycznie dobrze zrobiłam idąc do niej? Nie powiedziałam jej ani słowa ze swojego życia, odwróciła karty i wiedziała wszystko....
Do wczoraj byłam zadowolona uśmiechnięta, dziś wiem że noc przeleżę patrząc się w sufit.
Za bardzo trzymam się własnych zasad by... za jakiś czas mieć wpadkę.. Jak to możliwe że widziałam tą Kobietę pierwszy raz w życiu, a
ona powiedziała mi tak wiele o moim życiu?
Czy ktoś z Was miał podobną historię? Czy powinnam w to wierzyć?
Dziecko sprawdziło się podwójnie, bo oprócz kart powróżyła mi wahadełkiem i wyszedł tylko jeden Syn i wahadełko się zatrzymało.
Nie wierzyłam w takie rzeczy, sądziłam że to dla starszych pań które dzwonią do wróżek z reklam telewizyjnych.
Jeśli choć jedna rzecz się sprawdzi może sprawdzić się reszta?
Jeśli ktokolwiek z Was będzie chciał tam pójść, zastanówcie się dwa razy co potem gdy od niej wyjdziecie, myśli nie dadzą Wam spokoju na długo.

Napiszcie co o tym myślicie.
Pozdrawiam.

2

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Ta kobieta nie powiedziała wiele o Twoim życiu.Ona Ci powiedziała o tym co może Ci się przydarzyć.A czy się przydarzy?
To w głównej mierze zależy od Ciebie.Osoby takie jak Ty,wierzące w te bzdury,zagubione,tak bardzo chcące wiedzieć co je czeka czepiają się takiej wróżby i podświadomie ją wypełniają.A potem wierzą,że ktoś im przyszłość wywróżył.
A to tylko psychologiczne oddziaływanie było.

Piszesz "dziecko sprawdziło się podwójnie"- jak się sprawdziło? Masz syna? big_smile
Nic się jeszcze nie sprawdziło ale pani z kartami tak Ci już w główce zamotała,że mylisz rzeczywistość z jej wywodami.
Teraz będziesz się zamartwiać,że umrzesz bo tak Ci powiedziano.I kto wie czy taka zamartwiająca się nie wejdziesz na ruchliwą ulicę wprost pod pędzący samochód...
Ot,tak to działa.
Zacznij sama kształtować swoje życie,czyń postanowienia,trzymaj się ich,realizuj. Nie pozwól robić tego jakiej babie z kartami.

3

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Zawsze się zastanawiam, po co idziesz to takiej osoby.
Ona Ci nic nie powiedziała, tylko wykorzystując umiejętność obserwacji i doświadczenie wprowadziła w stan wrzenia Twoich emocji.
Proponuję dać sobie spokój z takimi wróżbami wink
Albo podaj mi namiary na tą panią, pójdę do niej i dam jej swoją wróżbę, gdzie będzie dużo negatywnych emocji wink)

Gdyby chcieć to traktować w jakiś sposób na serio (wybacz, ale nie jestem w stanie!) to wróżka dała Ci jedną ze ścieżek życia, która może zdarzyć się każdemu z nas. Jedna z miliona ścieżek, bo każda Twoja decyzja zmienia Twoje życie.
I najważniejsza rzecz - za swoje życie odpowiadasz Ty a nie wróżka. I żadne wróżby tego nie zmienią smile

Bądź sobą.
Popatrz trzeźwo na swoje własne życie i działaj.
Weź sprawy w swoje ręce.
Nie pozwól innym decydować za Ciebie i manipulować Tobą.

4

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Nie miała baba kłopotu, to poszła do wróżki. Skąd wie? Nie wie, tylko zgaduje. Szanująca się wróżka nigdy nie opowie o żadnej śmierci, bo to tak, jakby komuś to sugerowała.

5

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

"Szanująca się wróżka" - no to się ubawiłem big_smile Zawsze mnie zastanawia jak w 21 wieku, w dobie tylu osiągnięć techniki, fizyki, chemii, medycyny można jeszcze wierzyć w takie dyrdymały jak wróżenie z kart ?

6

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........
bkAGxq napisał/a:

"Szanująca się wróżka" - no to się ubawiłem big_smile Zawsze mnie zastanawia jak w 21 wieku, w dobie tylu osiągnięć techniki, fizyki, chemii, medycyny można jeszcze wierzyć w takie dyrdymały jak wróżenie z kart ?

Nareszcie,  i o to chodziło:)
Dziś ludzie wierzą nawet w czary, a tu zdziwienie:) Istnieją specjalne telewizyjne  programy wróżbiarskie przecież.

7

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Witajcie.

Spodziewałam się takich odpowiedzi, że to brednie i absurdy.
W odpowiedzi: Nie mam Syna. Jestem Panną.
Mówiła wiele więcej rzeczy.
Siostra nie chciała skorzystać z jej usług ale.. jednak się skusiła.
Siostra stara się o drugie dziecko, nie mówiąc jej o tym słowem poza imieniem.
Rozłożyła karty jej: na wstępie powiedziała że pojawi się drugie dziecko - córka.
Mimo starań i leczenia nie udaje się jej. Ale nie poddaje się i walczy o to.
Moja mama także przestrzegała mnie bym nie szła do żadnej wróżki.
Teraz moje życie polega na wyczekiwaniu... Wkrótce wyjeżdżam, rzucę się w wir pracy.
Postaram się zacząć żyć normalnie, jakbym nie byłam tam i było jak przedtem.
Macie rację, każde z Nas jest Kowalem własnego losu. My sami tworzymy swą Przyszłość.
Żałuję że tam poszłam.
Moja znajoma, ułożona dziewczyna po studiach, nie wierząca w te brednie.. dała się namówić przyjaciółce.
Była w ciąży, kilka tygodni, początek.
Wróżka powiedziała jej że to dziecko się nie narodzi.
Miesiąc później powiedziała przyjaciółce z którą tam była, że jest po zabiegu.
Nie udało się..
Gdy mi o tym opowiadała, włosy dęba mi stanęły.
Ale macie rację, jeśli będę z taką myślą poznawać każdego Szatyna myśląc - to pewnie Ten.
Lub jadąc do pracy tworzyć w psychice dziwne sytuacje rodzące lęk i strach.
Nie chcę by źle się to dla mnie skończyło..

8 Ostatnio edytowany przez nina1964 (2015-01-27 22:43:31)

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Witam, ja Ci powiem coś innego niż wszyscy, też będąc panną mającą 22 lata , nie wierzyłam w wróżby, lecz pracowałam z osobą , która regularnie korzystała z usług pewnej wróżki, i pod jej namową wybrałam się pewnego razu razem z nią. Weszłam pierwsza żeby nie było żadnych rozmów na mój temat.

To było 28 lat temu, miałam wtedy chłopaka, a to co usłyszałam tak samo było dla mnie szokiem. Wróżka nie zadawając żadnych pytań powiedziała, jak to do roku czasu pojawi się ktoś drugi, a gdzie dwóch się bije tam trzeci skorzysta , i to właśnie on zostanie moim mężem i zamieszkamy w swoim mieszkaniu, a wiadomo jakie to były czasy i jak trudno było o mieszkanie. To wszystko w ciągu roku się wydarzyło. Mówiła jeszcze  np. o dzieciach ,że widzi dwoje , a nawet trzecie które miało się nie narodzić..... Mam tylko jedno i więcej nie było.

Mówiła jeszcze wiele innych rzeczy, z których nie wszystko się sprawdziło.

9

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

NetKobieta@__1991, siła sugestii potrafi wyrządzić wiele złego. Zapomnij o tej wizycie i przepowiedniach, bo się wycieńczasz psychicznie. Gdy nie będziesz wierzyć tym wróżbom, nie wpłyniesz na ich spełnienie. Jest również sprawa interpretacji. Gdy coś Ci się przydarzy podciągniesz to pod wróżbę i uznasz, że się spełniła. Bardzo możliwe, że w mniejszym stopniu, ale się spełni, bo będziesz się dopatrywać w wydarzeniach jej wypełnienia.

Wiele lat temu, gdy byłam jeszcze panienką, dla zabawy poszłyśmy z koleżankami do wróżbity. Wizyta dla nas była tylko rozrywką w czasie wagarów, a z racji, że wróżbita brał co łaska, było nas na nią stać. Opowiedziałam o niej znajomym i rodzinie, oczywiście pomijając okoliczności urwania się z lekcji, i mój brat, koleżanka oraz chłopak natychmiast zapragnęli poznać swoją przyszłość.
Koleżanka nie rozwiodła się z mężem i długo tego żałowała. Brat również uwierzył, bo sprawdziło się, iż poszedł do wojska, co nie powinno mieć miejsca ze względu na jego stan zdrowia. Długo życie słało mu kłody pod nogi, aż wreszcie zrozumiał, że jego porażki są wynikiem niewłaściwych decyzji i zmienił przepowiedzianą przyszłość. Mój chłopak, obecnie mąż, tak wpoił sobie, iż będzie miał tylko dwójkę dzieci, że z ogromnym zdziwieniem przyjął fakt, iż mamy trójkę. Muszę zaznaczyć, że mój mąż wcale nie powinien zostać moim mężem, bo, według przepowiedni, jest za niski i nie jest brunetem, jak wywróżył mi małżonka wróżbita.
Nigdy nie wierzyłam w te wróżby i życie potoczyło się mi zupełnie inaczej, niż zakładał wróżbita.
Osoby, które uwierzyły zamiast kreować swoją przyszłość odbierały zdarzenia jako nieuchronne. Gdyby mój brat przedstawił pełną dokumentacje medyczną, nigdy nie służyłby w wojsku, z którego i tak zwolniono go przed czasem. Koleżanka nie wycofałaby pozwu rozwodowego. A mój mąż nie był zdziwiony, że zaszłam w trzecią ciążę;)
Przytrafiło mi się nawet w życiu zdarzenie, które mogłabym podciągnąć pod przepowiednie wróżbity, ale było tyle nie spełnionych, że "jedna jaskółka wiosny nie czyni".

Na Twoim miejscu dałabym sobie spokój i nawet nie roztrząsała gadania wróżki. To my wpływamy na nasze życie i nie jest ono z góry przesądzone.

10

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Z wróżkami tak jak z toto lotkiem,przeważnie się nie trafia.Ale taka nietrafiona wróżba potrafi bardzo namieszać w głowie i w życiu.Dobrych kilkadziesiąt lat temu moja jedyna siostra usłyszała od wróżki-cyganki przestrogę,że nie powinna się wiązać z żadnym chłopakiem,bo będzie przez niego płakać i długo żałować.Siostra był w tym czasie drobną ,zupełnie płaską i pozbawioną biustu siedemnastoletnią dziewczyną.Naturalne,że cyganka powiedziała to co powiedziała mając przed sobą taką drobinkę..Siostrzyczka moja młodsza o 4 lata,zakochała się w pewnym moim koledze,któremu też z resztą bardzo się  podobała.Niestety powiedział mu o tej wróżbie i sama biedna miotała się z niepewności.Mój kolega po pewnym czasie związał się koleżanką mojej siostry.Do dziś są bardzo zgodnym i szczęśliwym małżeństwem,natomiast siostra moje wyszła z mąż za człowieka mało odpowiedzialnego,alkoholika i do dziś żałuje,że posłuchała cyganki a nie poszła za głosem serca.

11

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Hmmmm tez bylam u wrozki ostatnim razem jakies 5lat temu. Wrozyla mi rozne rzeczy, duzo z nich sie spelnilo. Wtedy bylam w zwiazku, powiedziala mi, ze nie bede dlugo z partnerem, z ktorym bylam wtedy, ze on nie jest mi pisany, ze czeka na mnie ktos inny. Brunet, wysoki, w zblizonym wieku mojego brata, ze ten zwiazek na poczatku nie bedzie latwy. Ze na poczatku bedziemy z niezaleznych od nas przyczyn osobno, ale ze to przetrwamy i to on bedzie moim mezem. Ze poznam go za granica, ze zaczne robic szkole zawodowa, i ze nie bede planowala powrotu do polski.
Wtedy myslalam, ze to bzdura. Bo nie wybieralam sie za granice a tym bardziej do szkoly.
zapomnialam o tym, zylam dalej swoim zyciem. I co? Od dwoch lat jestem za granica, jestem na 2roku szkoly zawodowej, rok temu poznalam moja milosc zycia, pasujaca do opisu wyzej hehehe. Czy w to wierze? Nie 100%, ale czasami cos w tym jest

12

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Dziękuję za odpowiedzi. smile

Szczerze mówiąc zobaczymy co los przyniesie. Nie chcę każdego dnia o tym myśleć.
W niedziele wyjeżdżam, skupiam się na wszystkim by niczego nie zapomnieć.
Wracając do Wróżki, na odchodne powiedziała mi że nie wcale moja Przyszłość
Nie musi wyglądać jak w kartach, ale z tego co wiem wielu wróżyła i sprawdzało się.
Teraz jej nie ma w Polsce, ja wracam z pracy w Marcu, ona w Marcu też będzie
Siostra miała do niej parę pytań i chce pójść do niej znów, ja niestety nie chcę już iść.
Może po miesiącu zapomnę że w ogóle tam byłam. Ale... macie rację z tym, że każda
Sytuacja będzie porównywalna do tego co karty mówiły. Otóż Byłam u Niej dokładnie
W poniedziałek 26 stycznia, powiedziała mi że wyjadę i wszystko z powodzeniem się uda.
Doszły mnie informacje że na luty tak jak wracam nie ma pracy i raczej będę musiała czekać
Lub szukać gdzie indziej, tego samego dnia dostała telefon z potwierdzeniem że mogę wrócić.
Ucieszyłam się, ale nie pomyślałam wtedy o kartach bo ten telefon miał się w tym tygodniu pojawić
Mimo wszystko. Kolejną rzeczą były papiery urzędowe, także zakończą się pozytywnie.
Tata dostaje dziwne listy z jakiejś firmy, postanowiłam zadziałać na własną rękę, udałam się po poradę
Do radcy prawnego, jutro jedziemy do Niego na wizytę w celu dalszego rozwinięcia sprawy.
Myślę że pomoże Nam i będzie ok. Także teraz skojarzyłam te fakty z jakimiś papierami z kart.
Pojawiło się to choć nie sądziłam że się zajmę tą sprawą bo nie dotyczy ona mnie, z czystej chęci i pomocy.
Zupełnie bezinteresownie. Miało tak być czy ma to jakiś związek? Nie wiem, od jej wizyty jutro upłyną 4 dni.
A dwie rzeczy niby już porównuje, choć obiecałam sobie że nie będę tego robić. Każde podjęcie decyzji
Z naszej strony może odwrócić znaczenie kart, to wiem bo nawet to powiedziała. Ale według niej
Znaczenie tego co widzi w mojej Przyszłości jest dobre, spotykała się z prawdziwą katastrofą, a u mnie
Nie ma czym się przejmować, ale jak dla młodej kobiety bez zobowiązań jest to jednak szok i niedowierzanie.
Więc kto był i korzystał z usług wie co przeżywam. Mojej jednej znajomej cyganka wywróżyła tylko z ręki, że
Wkrótce dostanie papiery do podpisania będą ważne i przykre... Po kilku miesiącach jej syn z kolegą
Zginęli tragicznie w wypadku na motocyklu. Przyszła do niej drugi raz.. Zapytała czy się sprawdziło coś,
To było bardzo nie uprzejme, ze łzami w oczach odpowiedziała, że wywróżyła jej śmierć dziecka.
Dziś rozmawiałyśmy, byłam bardzo zaskoczona i zadziwia mnie to czy Ci ludzie mają jakieś siły nadprzyrodzone?
Lub rodzą się z czymś takim? Czy to może być każdy i może się tego nauczyć? Wiem, że to jest niebezpieczne
I nie dla każdego. Odnosząc się do przyszłego męża: widzi Szatyna który wciąż jest obok mnie i to on będzie mężem.
Widziała też ciemnego blondyna, zakochanego szaleńczo we mnie ale nic się nie zrodzi z Nim tylko z Szatynem.
Zawsze marzyłam by mieć blondyna niebieskookiego. Jak będzie najbliższa Przyszłość to pokaże.........

13

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

wiesz ja trochę się zagłębiam w arkana ,tarota ,wróżby , ezoterykę i tez mogła bym nawijać wystarczy mieć bystry wzrok , czytać z ruchów,słów , mimiki , podejście lisicy i już wiem co osoba chciała by usłyszeć , a prawdziwi tarotyści czy kabalarze nie mówią o śmierci .

14

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

właśnie .... nie mówią o śmierci , ta u której byłam zaznaczyła to na wstępie .

15

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Ja Ci powiem tak, nie myśl o tym co powiedziała wróżka, bo tylko będziesz przyciągac do siebie nieszczęście. Prawda jest taka, że mówiąc Ci, że widzi śmierc zagranicą to równie dobrze może byc to śmierc za 50 lat. Z tym dzieckiem też, zawsze intnieje prawdopodobieństwo wpadki, podała Ci takie rzeczy, które mogą się przydarzyć większości. To nie są wróżby, tylko psychologia... Poza tym chwyć za horoskop z pierwszej lepszej gazety i zobacz jak to przeczytasz to wszystko do siebie dopasujesz i powiesz, że Ci się zgadza. Moja koleżanka też chodziła do wróżki, twierdziła, ze to cud ona wszystko wie o niej i co juz nie chodzi, bo zaraz potem wszystko zaczęło nie pasowac. Wróżki wiedzą co mówic i potem tylko mącą w głowie...

16

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Ja nie chcę nikogo oceniać. Opowiem tylko to,co spotkało mnie. Jakieś 17 lat temu byłam na spacerze z córka w wózku (miała zaledwie miesiąc),siedziałam na ławce przy ogródkach działkowych. Podeszła do mnie w pewnym momencie zwykła kobieta ubrana w dres. Spacerowała z psem. Spytała,czy mogę pokazać jej swoja dłoń. Pokazałam. Powiedziała mi,że będę miała drugą córkę (a lekarz powiedział,że nie będę mogła więcej zajść w ciążę,więc sobie pomyślałam,że bredzi ta pani). Następnie,powiedziała mi,że w 2013 roku wyjadę z miasta na stałe. Popukałam sie w myślach...(mam rezygnowac z własnego mieszkania i wyjeżdżać?). Ale nie odezwałam się słowem. Następnie wzięła delikatnie dłoń śpiącej córeczki i powiedziała,że będzie miała długie,ale bardzo cięzkie życie. I poszła sobie dalej. Zapomniałam dość szybko o tym. Po kilku latach nagle odkryłam,że...jestem w ciązy. Córka. Ale nadal nie skojarzyłam tego z panią ze spaceru. Ot,zdarza się. Nie myślałam dopóki nie wyprowadziłam się z mojego miasta w 2013 roku. Sprzedałam swoje ukochane mieszkanie,bo musiałam. Dałam się wrobić byłemu. A moja córka...cóż...ma bardzo ciężkie życie. jest znerwicowana,nie potrafi zapanowac nad emocjami. Często płacze,boi się żyć. Niestety nie pamiętam dokładnie co powiedziała jeszcze ta kobieta. Dopiero niedawno skojarzyłam te fakty. Nie dopasowałam ich do przepowiedni. Przypomniało mi się samo,znienacka. Nie wszystko da się racjonalnie wytłumaczyć. I dobrze. tak samo jak nie wszyscy muszą wierzyć. smile

17 Ostatnio edytowany przez słodka magnolia (2015-08-17 00:17:51)

Odp: Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Idziemy do wróżki po nadzieję, tak myślę.
Byłam u tarocisty z ciekawości, ale mówił na tyle ogólnie, że w sumie wiele rzeczy mogę dopasować. Niespełna 2 tygodnie temu cyganka na rynku mnie złapała i powiedziała, że: "na twarzy uśmiech, a serce smutne", za chwilę, że "wyjazd za granicę i tam poznam mężczyznę" i jeszcze, że "pani rodzice nie byli szczęśliwi i się rozeszli" po czym dodała, że jak położę banknot na kartach to oczyści mnie z ciężaru żałoby, no i muszę to zrobić w przeciągu 3 dni, bo inaczej ona mnie dotknie. Prosiłam moją koleżankę, aby tam poszła do niej, bo porównamy co się powtarza. Nie zgodziła się jednak. W ogóle byłoby ciekawie tak podsłuchać reprezentację 20 kobiet, którym wróżą i wyciągnąć średnią.
Kiedyś cyganka mnie przeklęła, bo nie chciałam jej wróżb i zapowiedziała, że będę miała 7 lat nieszczęścia- może to przez nią te niefajne rzeczy się później wydarzyły smile
Życzę Ci złapania dystansu, bo wiesz ona to mówi dzisiaj, a nie jest jasnowidzem i nie wie czy losy innych wpływów nie naruszyły aury przestrzeni innego człowieka albo konstelacja gwiazd na niebie nie przesunęła się tak w zwrotniku koziorożca, że akurat w roku poprzedzającym rok przestępny nie będziesz miała taryfy ulgowej! Ważniejsze jest to co życie przynosi Ci dobrego na co dzień smile Buziaki!!!

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja Dziwna Historia Z Wróżką........

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026