Witam kobiety i kobitki!
Ledwo mieszczę się w dolnych granicach wieku, więc jak się domyślacie, jestem nastolatką.
Od ponad tygodnia borykam się z bólem brzucha, głównie na górze, ale promieniuje też na dół i do pleców. Zwiększa się po jedzeniu albo zmianie pozycji (gdy siedzę i wstaje, stoję i się kładę itp). Poza tym w ogóle nie mam apetytu, a normalnie jestem łakomczuchem. Mam też problem z wypróżnianiem i -co dziwne- kilka dni temu miałam biegunkę. Myślałam, że zatrucie, jednak ból brzucha nadal jest, a ja już 3 dzień nie byłam na dłuższym posiedzeniu w toalecie
Dodam też, że momentami boli mnie lewy jajnik oraz że źle reaguje na wysiłek - zaczyna mnie boleć głowa, a w gardle ścisk.
Objawy są dość dziwne i nie wiem jak je sensownie ze sobą połączyć, dlatego zwracam się do Was. Może miałyście podobną sytuację? Nie wiem czy warto od razu lecieć do lekarza, bo objawy chociaż męczące to chyba nie aż takie straszne? Nie wiem co robić, pomocy!
Dodam jeszcze, że ciąża wykluczona w stu procentach ![]()