Witam. Jestem w związku od roku. Chłopak jest ode mnie 13 lat starszy.
Jest nam ze sobą na prawdę dobrze, jesteśmy szczęśliwi, ale cały czas strasznie mnie pilnuje. Nie mogę nigdzie (na upartego bym mogła, ale wtedy będzie klótnia) wyjść bez niego. Jak długo się nie odzywam to już słyszę teksty m.in. `na pewno już gdzies wyszłaś beze mnie` , `na pewno coś odwaliłaś` itd. Na prawdę zaczyna mnie to męczyć. Jego zdaniem jak gdzieś wyjdę bez niego i nie będzie mnie pilnował to na pewno coś bym odwaliła, ale on oczywiście nie, bo jest swięty i on sam sobie ufa a mi nie. Jak mówię, że mnie to już męczy, i że nie ma racji, i żeby przestał to zamienia to wszystko w żart. A z czasem nawet próbuje mi wmówić to, że coś odwalę.
Nie dałam mu żadnego powodu, żeby tak myślał, zawsze jestem szczera i nigdzie nie wychodzę bez niego, bo prawie zanikło moje życie towarzyskie odkąd jesteśmy razem. Nie mam ochoty wysłuchiwać później.
Nie mieszkamy jeszcze razem, ale planujemy to w niedalekiej przyszłości, więc
Co zrobić ,żeby przestał tak się zachowywać?
Podobne tematy
hej jestem tu nowa ale nie mam z kim pogadac a bardzo tego potrzebuje
No to mów.
Witam. Jestem w związku od roku. Chłopak jest ode mnie 13 lat starszy.
Jest nam ze sobą na prawdę dobrze, jesteśmy szczęśliwi, ale cały czas strasznie mnie pilnuje. Nie mogę nigdzie (na upartego bym mogła, ale wtedy będzie klótnia) wyjść bez niego. Jak długo się nie odzywam to już słyszę teksty m.in. `na pewno już gdzies wyszłaś beze mnie` , `na pewno coś odwaliłaś` itd. Na prawdę zaczyna mnie to męczyć. Jego zdaniem jak gdzieś wyjdę bez niego i nie będzie mnie pilnował to na pewno coś bym odwaliła, ale on oczywiście nie, bo jest swięty i on sam sobie ufa a mi nie. Jak mówię, że mnie to już męczy, i że nie ma racji, i żeby przestał to zamienia to wszystko w żart. A z czasem nawet próbuje mi wmówić to, że coś odwalę.
Nie dałam mu żadnego powodu, żeby tak myślał, zawsze jestem szczera i nigdzie nie wychodzę bez niego, bo prawie zanikło moje życie towarzyskie odkąd jesteśmy razem. Nie mam ochoty wysłuchiwać później.
Nie mieszkamy jeszcze razem, ale planujemy to w niedalekiej przyszłości, więc
Co zrobić ,żeby przestał tak się zachowywać?
Mialem taki toksyczny zwiazek i powiem ze najlepsze rozwiazanie skoro rozmowy nie pomagaja to zakonczyc ten zwiazek. Jak zamieszkacie razem to Ty nie wytrzymasz psychicznie z nim, wyobrazasz sobie zyc w takim wiezieniu ?
Sądzę, że jesteś dla Niego egzotycznym ptaszkiem, którego próbuje zamknąć w klatce. Abyś była tylko dla Jego przyjemności
. Trochę traktuje Ciebie jak małolatę ("tatkuje") zamiast partnerkę. Dobrze się zastanów, czy na tym polega poważny związek?
A podał Ci kiedykolwiek "odpał", którego mogłabyś dokonać gdzieś bez Niego? Dużo to powie o Jego obawach oraz czy traktuje Ciebie jako osobę dorosłą.
Nie przestanie. Z tego zrobi się coraz bardziej toksyczny związek i może kiedyś po latach przemocy od niego odejdziesz...
Nie mam dla Ciebie zbyt dobrych informacji. Nie zmienisz tego zachowania. A może inaczej Ci napiszę, będzie Ci trudno zmianę zachowania faceta utrzymać dłuższy czas. Co do przyczyn, to nie byłabym taka pewna, czy to chęć zamknięcia Cię w klatce czy może jakieś urojone lub rzeczywiste problemy w jego głowie
Za mało informacji.
Natomiast powyżej koleżanki mają pełną rację - jeśli nie zakończysz tego związku póki jesteś młoda i masz cały świat przed sobą, to później będzie tylko gorzej. Podczas kończenia związku będziesz miała jego obietnicę poprawy i nie daj się na to nabrać. Zmieni się na trochę a potem te jego obsesje wrócą ze zdwojoną siłą.
Uciekaj, zanim zrobisz sobie krzywdę. Twoje potrzeby są tak samo ważne. Dbaj o siebie.