Dobry wieczór wszystkim,
na początku października spotykałam się z kolegą z innego wydziału. Byliśmy na kilku spotkaniach. On rzadziej do mnie pisał niż ja do niego. Myślałam, że się narzucam, ale zwykle widywaliśmy się. W dłuższych-krótszych odstępach czasu. Powiedział mi kiedyś, że zawsze kiedy chcę mam mu napisać to gdzieś wyjdziemy, spędzimy czas. Zabierał mnie do knajpek, kupował żarcie, coś do picia, długo rozmawialiśmy.
W pewnym momencie- jakieś kilka tygodni później przestał pisać sam z siebie , a jak już to zaczynał wiadomości od 'EJ'.
Tak też się spotkaliśmy ostatni raz w połowie listopada. Tak na luzie.
Od tej pory nie odzywa się do mnie.
Odpowiedział mi na moją wiadomość wysłaną do niego tydzień później. Napisałam mu kilka zdań, spytałam się co u niego słychać od tej pory, czy wyjeżdża ( miał w planach). Napisałam też co u mnie. On odpowiedział bardzo lakonicznie- z humorem ale mega krótko. I koniec. Na moją odpowiedź nie odpisał.
Pisać do niego np w nowym roku?
Coś mi się wydaje, że nie ...![]()