netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy jestem inna?

14 odpowiedzi3 003 wyświetleniazałożony przez Motylek93, 14.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Czy jestem inna?

Jestem tu nowa, jednak bardzo potrzebuje pomocy kobiet odnośnie związku. Otóż jestem z moim chłopakiem już 3lata. Były gorsze i lepsze dni. Ostatnio było wręcz rewelacyjnie, zero kłótni o byle co, świetnie się dogadywaliśmy. Aż do momentu... Zaczął się weekend i jak zwykle miał do mnie przyjechać, jednak w ostatniej chwili zmienił plany i chciał jechać na gokarty z większą grupą znajomych z rodziny. Ja jestem typem domatorki, dlatego ciężko mi pojąć jak można coś ustalać w ostatniej chwili i wszyscy się na to muszą już zgodzić. Od rana sobie marzyłam, że wieczór spędzimy razem i będzie wyjątkowo i przyjemnie. Dlatego uparłam się, że nie pojadę, jednak jeśli on chce to oczywiście - nie mam nic przeciwko. Nie pojechał, wolał przyjechać do mnie, bardzo mi tym zaimponował i byłam w głębi serca bardzo mu za to wdzięczna. Kolejnego dnia nagle zadzwonił i powiedział, że dziś jedziemy do jakiejś tam znajomej i będzie jego kuzynostwo, siostra itd... Znam te imprezy. sad Wódka leje się litrami. Jeśli piję to gadam coś bez ładu i składu i nawet nie przeszkadza mi to towarzystwo, jednak na drugi dzień męczy kac, a jeśli nie piję to siedzę sobie spokojnie jak myszka przez cały czas i odliczam sobie tylko w myślach czas kiedy to się skończy. Dlatego i tym razem odmówiłam mu.
 
    Sprawiłam mu przykrość, jest na mnie zły, że jak zwykle bez powodu odmawiam, że musi się za mnie tłumaczyć, wypomina mi, że jestem podobna do dziewczyny jego brata itd. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, że może nie pasujemy do siebie. Nie mam na to rady, nie potrafię zmusić się do czegoś, czego nie znoszę.
   
   Liczę na Waszą pomoc, Wasze życiowe doświadczenie, co zrobić... Godzić się na takie spotkania i męczyć się w takim gronie, czy za każdym razem odmawiać? Ja jestem w stanie zgodzić się na wszystko, jednak tylko z Nim. Dlatego uwielbiam, gdy w wakacje wybieramy się gdzieś na tydzień, by razem odpocząć.

2

Odp: Czy jestem inna?

A czy macie jakichkolwiek znajomych, do których wychodzicie razem i sprawia ci to przyjemność? Jak wyglądają spotkania z rodziną?
Doceń to, że on zmienił plany i został z tobą tamtego wieczoru. Na następny dzień ty mogłaś pójść z nim do kuzynów. Brakuje trochę kompromisu smile
W jaki sposób wspólnie spędzacie czas (nie mam na myśli tylko siedzenia w domu)?

Moim zdaniem do ludzi trzeba wychodzić, nie tylko razem ze sobą jak dwa gołąbki smile

3 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2014-12-14 19:02:54)

Odp: Czy jestem inna?

Pamiętaj ze związek to kompromisy, obojgu wam musi być dobrze, nie tylko jednej , no i nie tylko jedna osoba ma robić to co drugiej odpowiada. Musicie się dotrzeć, jak to mówią. Jak on zrezygnował z spotkanie, przyjechał do Ciebie jak było ustalone, a ty później mogłaś zrobić mu przyjemność i jechać z nim, albo mógł jechać sam do rodziny. Nie można mieć kogoś na wyłączność.

4

Odp: Czy jestem inna?
zagubiona4994 napisał/a:

Pamiętaj ze związek to kompromisy, obojgu wam musi być dobrze, nie tylko jednej , no i nie tylko jedna osoba ma robić to co drugiej odpowiada. Musicie się dotrzeć, jak to mówią. Jak on zrezygnował z spotkanie, przyjechał do Ciebie jak było ustalone, a ty później mogłaś zrobić mu przyjemność i jechać z nim, albo mógł jechać sam do rodziny. Nie można mieć kogoś na wyłączność.

Zgadzam się z przedmówczynią smile.
Postaraj się troszkę wdrożyc w życie kompromisy i będzie ok wink.Wszystkiego dobrego.

5

Odp: Czy jestem inna?

No tu jest problem, że ze znajomymi to raczej rzadko się widujemy. A stosunki rodzinne są świetne. Jego rodzice (przynajmniej w moim odczuciu) bardzo mnie lubią, czasem nawet Jego mama do mnie dzwoni, zaprasza na kawę. Bardzo lubię spotkania w jego rodzinnym, większym gronie. Jednak, gdy zbierze się Jego rodzeństwo i kuzyni - ich dziewczyny, to buzia mi się sama zamyka, oni mają swoje tematy, a ja czuje się obco. sad Mimo to kontakt z Jego siostrą też uważam za dobry, bo gdy przyjeżdżam do Niego to zawsze pogadamy, tworzymy jakieś plany.
A tak to często wychodzimy na zewnątrz, do ludzi. Spacerujemy, jeżdżę z Nim na basen (choć ja nie pływam), wychodzimy do kina, restauracji przynajmniej raz w miesiącu.
Moja mama uważa, że w przyszłości to ja będę siedzieć cały czas w domu, a on będzie jeździł wszędzie, bo ma pasję, interesuje go wiele dyscyplin sportowych... On inaczej patrzy na świat.
Jeszcze dwa lata temu był pewien, że nie chcę zakładać rodziny, że dzieci to nieprzespane noce i dużo wydanych pieniędzy. Starałam się mu pokazać dużo pozytywnych stron bycia rodzicem. Teraz cały czas dostaje od Niego po kilka filmików tygodniowo związanych z małymi dziećmi itp. Często też opowiada mi czego nauczy dziecko od samego początku. Cieszy mnie to bardzo.

Jednak macie dużo racji. Ja jestem nieustępliwa sad Jestem strasznie uparta, rzadko kiedy idę na kompromis...

6

Odp: Czy jestem inna?

jeśli nie umiesz iść na kompromis to masz odpowiedź na pytanie czemu się nie dogadujecie.
Twoja mama ma dużo racji. On ma pasje, lubi ludzi, zabawę a Ty byś siedziała w domu mając go na wyłączność. Wyglądasz na typowy bluszcz.

7

Odp: Czy jestem inna?

"Wódka leje się litrami" - masz prawo tego nie akceptowac z drugiej strony jesli to rodzina to na tych spotkaniach mozesz nie pic, z doswiadczenia wiem tez ze z czasem takie spotkania sie urywaja jak kazdy ma swoje zycie, widac ze roznicie sie pod wzgledem sposobow spedzania czasu, trzeba sie zapytac samego siebie na ile mozecie w tym osiagnac kompromis a na ile nie

8

Odp: Czy jestem inna?

Jeśli nie jesteś gotowa iść na kompromis i czasem też dla jego przyjemności wyjść, np. na spotkanie z kuzynami to zastanów się czy ma sens wasz związek? Może jeśli on nie jest w stanie Cię przekonać do spotkań towarzyskich od czasu do czasu to powinnaś związać się z kimś kto będzie takim samym domatorem jak Ty? Nie chcę byś odbierała moje słowa jako krytykę, ale nie zawsze w związku robimy tylko to co chcemy, dobrze jeśli partnerzy mają podobne temperamenty, a jeśli nie to przynajmniej odnajdują jakąś równowagę. Niezdrowo jest ciągle imprezować, ale na wieczne siedzenie w domu też szkoda życia. Może dobrze by było odświeżyć lub nawiązać jakieś kontakty towarzyskie i spotykać się więcej z ludźmi, których oboje będziecie lubic tak samo, np. jakąś sympatyczną parę i czasem wyskoczyc gdzieś razem wink?

9

Odp: Czy jestem inna?

A dlaczego nie potrafisz czasem ustapic i spedzic czasu z przyjaciolmi i rodzina chlopaka? Rozumiem, ze moze nie jestes towarzyska osoba, ale jezeli sie kompletnie odizolujesz i tylko bedziesz wisiec jak ten bluszcz na facecie, to bardzo szybko zostaniesz samotna i zgorzkniala, a on zacznie uciekac do towarzystwa.

Czego sie boisz, ze chcesz trzymac faceta tylko dla siebie?

10

Odp: Czy jestem inna?

Ale zauwazscie ze ona mu nic nie mowila ze jak by sam pojechal na te gokarty ze zezygnowal to jego decyzja ina mu nie kazala zmieniac zdaniai rezygnowac nie wymusila tego na nim a on za to jej wypomina ze nie chciala pojechac a nie musiala mogl sam. Po drugie ja cue dobrze rozumiem az nadto bo tez jestem domatorem i nie lubie takich wielkich spedow rodzinnych  z wodka jeszce jak popija to juz wogole. Wole spedzac czas ze swoja polowka czy w domu czy kino czy wycieczka itp, Sa ludzie co nie potrzebuja duzo znajomych miec i tu na forum tez jak czytalem takie sa wiec wszystko to kwestia dobrania sie zeby zyc szczesliwie potem  razem dlugie lata. A tu jest niedobranie sie i tyle nie pasujecie do siebie ty domatorka on caly cza by gdzies latal itp, wiec bedzie wam zle. Bo gdybys trafila na osobe podobnie myslaca to by nie bylo takich problemow i tyle taka jest prawda. Wiec zastanow sie czy jest przyszlosc jak piszesz ze on inaczej patzy na swiat bo jednak w zyciu trzeba wiecej podobienst a wy sie roznicie pewnymi sprawami i to dosc waznymi.

11

Odp: Czy jestem inna?
Beyondblackie napisał/a:

A dlaczego nie potrafisz czasem ustapic i spedzic czasu z przyjaciolmi i rodzina chlopaka? Rozumiem, ze moze nie jestes towarzyska osoba, ale jezeli sie kompletnie odizolujesz i tylko bedziesz wisiec jak ten bluszcz na facecie, to bardzo szybko zostaniesz samotna i zgorzkniala, a on zacznie uciekac do towarzystwa.

Czego sie boisz, ze chcesz trzymac faceta tylko dla siebie?

Hmm... to wygląda troszkę inaczej. Nie godzę się na na takie spotkania, ale tylko od czasu do czasu... gdy akurat powie mi o tym w ostatniej chwili. Jednak, gdy mówi mi o tym kilka dni wcześniej - to oczywiście, godzę się. smile Martwi mnie jednak to, że gdy odmawiam to od razu się złości, nie potrafi tego zrozumieć, bo skoro On jest w stanie zrobić wszystko dla mnie, to i ja powinnam się godzić na Jego propozycje.

12

Odp: Czy jestem inna?
mar3 napisał/a:

Ale zauwazscie ze ona mu nic nie mowila ze jak by sam pojechal na te gokarty ze zezygnowal to jego decyzja ina mu nie kazala zmieniac zdaniai rezygnowac nie wymusila tego na nim a on za to jej wypomina ze nie chciala pojechac a nie musiala mogl sam. Po drugie ja cue dobrze rozumiem az nadto bo tez jestem domatorem i nie lubie takich wielkich spedow rodzinnych  z wodka jeszce jak popija to juz wogole. Wole spedzac czas ze swoja polowka czy w domu czy kino czy wycieczka itp, Sa ludzie co nie potrzebuja duzo znajomych miec i tu na forum tez jak czytalem takie sa wiec wszystko to kwestia dobrania sie zeby zyc szczesliwie potem  razem dlugie lata. A tu jest niedobranie sie i tyle nie pasujecie do siebie ty domatorka on caly cza by gdzies latal itp, wiec bedzie wam zle. Bo gdybys trafila na osobe podobnie myslaca to by nie bylo takich problemow i tyle taka jest prawda. Wiec zastanow sie czy jest przyszlosc jak piszesz ze on inaczej patzy na swiat bo jednak w zyciu trzeba wiecej podobienst a wy sie roznicie pewnymi sprawami i to dosc waznymi.

No tak. Moja rodzina nie jest ze sobą tak mocno zżyta jak Jego, dlatego właśnie musiałam uczyć się takiego spędzania czasu. Zaakceptowałam to, nie odwracam się od Nich. Jednak, gdy odmawiam to od razu cała Jego rodzina dyskutuje na mój temat i z niczego robi się problem. Ogólnie jest nam ze sobą doskonale. smile

13 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2014-12-16 19:05:42)

Odp: Czy jestem inna?

Jeżeli on godzi się na wszystko czego ty chcesz, to ty w ramach rekompensaty  zgadzam się na co on chce wink

14

Odp: Czy jestem inna?

Nie moznatez sie godzic na wszystko, nie kazdy zawsze wszystko potrafi zakceptowac czy zmienic albo przekroczyc granice nie mozna w ten sposob ze ktos cos musi nie zawsze na wszystki musi miec chec.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026