Na początek muszę stwierdzić że dziwie się z faktu iż to robie. Ale cóż dziewczyna z którą się regularnie spotykam od prawie roku jest strasznie niezdecydowana, także miło byłoby poczytać opinie osób postronnych bo mówiąc w skrócie juz mnie krew zalewa przez to, i chyba powoli zaczyna mi wysiadac psycha. Dodam że to jest moja pierwsza taka znajomość, i mam nadzieje ze chodzą po tej ziemi normalne kobiety
. Wcześniej jakoś mi nie zależało żeby kogoś mieć... Ale do rzeczy bo szkoda mojego i waszego czasu. Otóż oboje mamy ponad 20 lat, poznaliśmy przez pewien portal (mniejsza o to jaki). Ja zainicjowałem kontakt, po czym mailowalismy ze sobą regularnie przez dwa lub trzy tygodnie. Rozmawiało się dobrze więc zdecydowaliśmy się spotkać na luzie. Spotkanie było udane, ja byłem trochę zdystansowany i ostrożny a ona strasznie zabiegala o kontakt, proponowała spotkania itd. Po pewnym czasie zaczęła się pytać czy mi zależy, czy myślę o niej itd. Wydawało mi się to trochę dziwne ale nie chcąc jej urazić odpowiadałem ze tak. Po dwóch miesiącach spotykania, zaprosiła mnie do siebie. Nie powiem podobała mi się i podoba nadal, toteż prosto z mostu zaproponowałem jej masaż(dzień wcześniej dość ostro flirtowala ze mną na czacie...). Wiadomo czym to się skończyło. I praktycznie od tego czasu regularnie się spotykaliśmy. Nie było dnia bez kontaktu, chociażby polegającym na tym żeby się dowiedzieć jak minął dzień itd. Conajmniej raz w tygodniu spotyalismy się u niej, żeby razem pobyć i poczytać przyjemności. Po pewnym czasie zaczęło mi naprawdę na niej zależeć.. Jej chyba też bo pytała się kim dla mnie jest.. Otóż odpowiedzialem ze jest ważna i chyba czuje coś do niej. Spotykaliśmy się dalej.. Trochę to już trwa i w zasadzie byłem pewien ze wszystko dąży ku temu że będziemy razem i nie ma sensu tego jakoś określać i sie pytać bo po co. Skoro regularnie się spotykamy i śpimy ze sobą. Otóż chyba się myliłem.. Usłyszałem ze jestem tylko jej kolega i ze nic mi nie obiecywala na początku spotkania, ażeby zaproponować mi noc i baraszkowac całą noc. Następnego dnia totalnie ja olalem, bo stwierdziłem ze się bawi mną i moimi uczuciami. Z początku odezwała się jak gdyby nic, co z tego ze grała mi na uczuciach i traktowała jak przedmiot. Miała wyśmienity humor , toteż dałem jej odczuć dość dosadnie ze jestem wkurzony. Nie odzywałem się prawie w ogóle lub zbywalem krótka odpowiedzią jak gdyby nic. Pod koniec dnia nie wytrzymała i zaczęła dzwonić bez opamiętania.. Ja grzecznie napisałem ze wszystko ok i nie mam ochoty rozmawiać. Wkoncu napisała ze się niepokoi, nie moze spać itd. Czyli tak jakby jej zależało. Następnego dnia jej wyjaśniłem co mi nie pasuje. Po czym w pierwszej kolejności zaproponowała spotkanie żeby pogadać.. Ale pociagnelismy rozmowę na czacie. Najpierw powiedziała ze możemy zostać przyjaciółmi, toteż ja się spytałem co się tak nagle zmienilo ze chce odpuścić, i czy teraz by sie do mnie nie przytulila. Ona odpowiedziała swoim standardowym nie wiem. Mam już tego dosyć bo są okresy w których pisze mi ze o mnie myśli, tęskni, chciałaby się przytulic, że szkoda ze nie ma mnie na pstrykniecie palca, że brakuje jej mnie, mówi nagle ze jestem nikim. Od tak... Nie wiem jak to ugryźć tym bardziej ze ja kocham. A ona bez przerwy przyciąga i odpycha. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi bo myślałem ze gada głupoty pod wpływem emocji, bowiem koniecckoncow zawsze mi ulegała i jak sama twierdziła nie wie dlaczego... Ale ileż można, co tu dużo mówić, ja tu się też dużo starałem icpomagalem a ona pewnie zniknie bez mrugniecia okiem jak sobie kogoś znajdzie...pomocy..
Podobne tematy
Nikt? ![]()
Odpowiem inaczej. Gdyby ludzie w wieku 20 lat wiedzieli wszystko nie byloby takiej ogromnej wrecz ilosci rozwodow pozniej. Powiem jeszcze ze dojrzalosc do zwiazku jest wtedy pelna kiedy dana osoba osiaga tzw. dojrzalosc spoleczna. Dla kobiet to wiek zwykle do 23 lat, dla mezczyzn zwykle do 26-27 lat. I tyle w temacie. Bo dlaczego, zeby odpowiedziec trzeba byc jasnowidzem. A panna, dosc jasno daje Ci do zrozumienia jakie mozesz miec z Nia relacje (czyli z jednej strony chce Twojego zaangazowania, z drugiej nie chce sie angazowac). W zwiazku z tym zastanow sie czy taki uklad Ci odpowiada bo nie zachowujesz sie wystarczajaco dojrzale "zeby go miec". Jesli nie odpowiada albo nie umiesz to po prostu nie utrzymuj z nia wiecej kontaktu. Jesli odpowiada to dorosnij.
Po pierwsze, to nie piekarnia.
W ciągu 20 minut trudno oczekiwać rozwiązań Twojego problemu.
Po drugie - sytuacja bardzo "klasyczna".
Dziewczyna manipuluje Tobą, będąc jednocześnie prawdopodobnie w związku z kimś innym.
Nie chce jednak żebyś ostygł z uczuciami dla niej i wie, że przez taką manipulację utrzyma Ciebie przy sobie, tak, żeby miała miękkie lądowanie o ile ten inny związek jej się nie uda, lub będzie inny niż oczekiwała.
Jak dla mnie, to wygląda na niezdecydowaną. Sama nie wie, czego chce. Coś kręci, później chce odkręcać, znów kręci. Współczuję Ci, bo można taką huśtawką się wykończyć. A może przed Tobą miała kogoś długo lub była w kimś zakochana i może nadal coś czuje? No nie wiem, bo nie wiadomo co tak naprawdę jej w głowie siedzi. Czasami kobiety stosują różne gierki, np. sprawdzają, czy facet będzie walczył itd. No ale to trochę dziecinne by było.
Najlepsza byłaby rozmowa na żywo. Zobaczyłbyś, jakie ma reakcje itd. Na czacie, w smsach to można pisać sobie wszystko, a oko w oko już tak łatwo nie jest. Nie ukryje się pewnych reakcji i emocji.
6 2014-12-09 13:19:56 Ostatnio edytowany przez AlojzyTrabka (2014-12-09 13:24:40)
Ja mam 23 ona rok młodsza. Wiem ze juz dawno temu rozstała się ze swoim byłym. Była już raz rozmowa na zywo, w zasadzie taka sama sytuacja. Nie określiła się, ale też nie powiedziała ze todefinitywny koniec. Zbliżeń i dotyku nie odrzuca, spotykać też się chce. Raczej ciężko żeby miała kogoś na boku bo często się widujemy, a poza tym mamy swoje studia i prace. Przez ten jeden dzień co dałem jej odczuć ze jestem lekko mówiąc wkurzony wyleciała mi z pretensjami iż traktuje ją jako znajoma do wiadomo czego. Przy czym paręnaście godzin temu rzuciła tekstem ze nie jesteśmy razem a to tylko dodatek. Nosz k...a może chce mnie na sile zmienić w niektórych aspektach bo dzisiaj np zaczęła mi wypisywać co jej nie odpowiada... Naprawdę zaczynam tracić wiarę w ludzi ;D.
Zależy mi na tym, ale chyba przestanę nawiązywać z nią kontakt i zajmę się sobą.. Może zateskni, zresztą chyba za dobry byłem i potem takie podziękowanie dostaje... Podsumowując chyba musi odczuć co straciła, chyba że radzicie aby brać w to dalej i walczyć jak gdyby nic. Ale nie wiem czy umiem z siebie frajer robić.. Jak nie będę mieć do siebie szacunku to ona chyba tym bardziej..
Pogoń chołotę
i tyle.
Łatwo powiedzieć, ale miło poczytać kilka obiektywnych komentarzy. Mogę jedynie dodać że jest strasznie emocjonalna i chyba niepotrzebnie zakompleksiona... Odechciewa się żyć
Pogoń chołotę
![]()
i tyle.
IsaBella 77, poprawiłaś mi humor
Emocjonalna jest, ale czy na pewno zakompleksiona, skoro tak sobie pogrywa? Jak tak to wygląda, to lepiej nie odzywaj się. Za bardzo pokazałeś, że Ci zależy i teraz bawi się, jak może. Nie daj się. Dla mnie to jakaś komedia. Jestem starsza od Ciebie o rok, a nie wyobrażam sobie takiej zabawy w tym wieku. Niech ona najlepiej sama przemyśli i zastanowi się, czego chce i niech dorośnie. A Ty, mimo tego, co do niej czujesz, bądź dzielny i pokaż, że swój honor masz. Powodzenia !
Jeżeli ktoś co chwile wymienia tysiąc rzeczy które mu sie wsobie nie podobają, i narzeka ze inni się starali zmienić ten punkt widzenia a ja nie, to chyba jest coś na rzeczy ;D. Ja nie lubi się powtarzać. Chyba macie rację i potwierdziliscie moje obawy. Nic mimo wszystko będzie jej brakowało...
Jesteś po prosto fuck-buddy i tyle. Nic Ci nie obiecywała a Ty się wkręciłeś. Zresztą zaczęliście od dupy strony, zamiast się lepiej poznać. Jej raczej nie zależy, ale pewnie jesteś kołem zapasowym.
ona cię lubi, podobasz jej się fizycznie, lubi seks.
ale nie pasujesz jej jako partner.
nie mozna jej nic zarzucic bo jest z tobą uczciwa.
wydaje mi się, że nie oznacza to, że ma jakies kompleksy czy coś. po prostu nie chce związku i tyle.
byłam na jej miejscu i miałam podobnie ![]()
oczywiscie uszanowałam to, że facet takiej relacji nie chciał i teraz sie tylko kolegujemy
Ehh frajer ze mnie... Nie mogę o niej zapomnieć...
Po tak krótkim czasie to normalne i oczekiwane.
Nic nadzwyczajnego że po kilku dniach nie zapominasz ![]()
Cierpliwości, daj sobie więcej czasu.
Dziewczyna sama nie wie czego chce,albo dobrze wie tylko udaję nie zdecydowaną. Powiedz jej jasno i dobitnie czego chcesz i czekaj co z tym zrobi, nie daj się tak traktować. Jeśli się nadal nie określi z uczuciami do ciebie to daj se spokój i znajdz taka która cię nie będzie zwodziła tylko szanowała Ciebie.
16 2014-12-13 11:35:35 Ostatnio edytowany przez AlojzyTrabka (2014-12-13 15:12:28)
Ostatnie pytanie do pan. Zdarza wam sie obsesyjnie myslec o "przyjacielu" do ktorego nic nie czujecie ? (takie rzeczy mi wypisuje...) Bo moze ona sama siebie oklamuje albo czegos sie boi. Bynajmniej ja nie reaguje w sposob taki ze nie moge spac lub nie wiem co ze soba zrobic jak sie do mnie "przyjaciel" przestanie odzywac. Nie wiem moze ze mna cos jest nie tak ;p. Mysle czy aby sie z nia nie spotkac i nie pogadac w czym rzecz.. Pytanie czy ona bedzie chciala jeszcze sie spotkac.
Podsumowując moze za bardzo naciskam i nie pozwalam sie temu rozwijac, a ona nie jest pewna ... Ja chyba nie nadaje sie do tego, chyba zostane pustelnikiem
. Bynajmniej moze to moja wina.. moze jestem beznadziejny.
I to nie jest zaden trolling ja juz naprawde nie wiem co robic ... Nie wiem czy sie smiac czy plakac.. po calym tygodniu jest juz troche lepiej, i nie wiem czy to dalej drazyc...
A wiec spotkalem sie z nia i jak zwykle nic z tego nie wyniklo. W zasadzie to jeszcze bardziej namieszala mi w glowie... Z kazdym moim zdaniem sugerujacym ze sobie juz odpuszczam, ona pytala czy aby jestem tego w 100% pewien i czy aby nie warto tego jeszcze ciagnac... Ogolnie rzecz biorac ona nadal nic nie obiecuje, nie wyklucza mozliwosci ze mnie pokocha ale niby chce byc ze mna fair. Wiem takze ze nadal wertuje portal randkowy, ale bynajmniej robi to caly czas a spotyka sie przewaznie ze mna. Na moje urodziny ubrala swietna bielizne, przy czym powiedziala wprost ze zrobila to dla mnie. Oczywiscie baraszkowalismy ladne pare godzin...
Nie moge zrozumiec jednej rzeczy... mowila mi ze jest strasznie samotna, nikt sie nia nie interesuje, potrzebuje "Stabilnosci", bezpieczenstwa i namietnosci. A kiedy ja jej daje wiekszosc to ona tego jakby nie przyjmowala do siebie. Mam ochote jej napisac ze musze z nia zerwac kontakt bo dluzej tak nie wytrzymam.. bo po co sie starac jak ona nadal szuka kogos innego, a nie docenia tego co ma lub to co jest obok niej na wyciagniecie reki..
Chyba zaczne czesciej tu zagladac.. bo naprawde czlowiekowi ulzy jak wypisze co mu lezy na sercu
.
Oczywiscie jakiekolwiek opinie mile widziane.. zwlaszcza te na temat zerwania z nia kontaktu.
18 2014-12-20 13:42:04 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-12-20 13:45:14)
Oczywiscie jakiekolwiek opinie mile widziane.. zwlaszcza te na temat zerwania z nia kontaktu.
Alojzy,
Puść ją w trąbkę...
Kurcze... trudna sytuacja, bo Ty tutaj niewiele możesz. Ona, wygląda na to, że czuje się samotna i chce mieć z kim sypiać, spotykać się, przytulać, ale nie jest w 100% pewna, czy chciałaby być z Tobą. Może ma jakąś swoją platoniczną miłość, której nie może mieć, więc zaczęła spotykać się z Tobą, wszystko było super, aż nagle znowu zaczęła sobie "marzyć". Bardzo Ci współczuję, bo jak widać, kobiety też potrafią manipulować uczuciami drugiej osoby. Może trzymaj ją na dystans, pokaż, że nie będziesz na jej każde pstryknięcie palcem, że radzisz sobie bez niej (wiem, że to może być ciężkie) a przy tym, pokazuj jej najlepszą wersję samego siebie. Może zda sobie sprawę, że musi zdecydować i się ogarnąć. Pamiętaj, że kobiety często chcą tego, co jest zakazane, tego, czego nie mogą mieć.
Nie musisz zrywać z nią kontaktu...ale ją wypisz ze swojej listy kobiet do związku.
Jejku jakie ty opisujesz typowe objawy kobiety z którą w dłuższym związku miałbyś same kłopoty.I te sztandarowe u pewnych kobiet ,,nie wiem,,.
To jest manipulantka,i nawet nie wazne czego ona chce,nie wnikaj to w ogóle..bo za 5 lat związku osiwiejesz z taką kobietą. Ja przerabiałem takie znajomosci wielokrotnie,i naprawde to nie ma sensu.
Tak na marginesie twój post powinno sie podwiesić jako sztandarowy przykład szczerego normalnego faceta który wykłada karty na stół,i tajemniczej księzniczki która nic nie wie i nie rozumie.Schemat dosłownie identyczny u tego typu kobiet czyli,podchwycic,wymusić,sprawdzić,olać i znów sie otworzyć.
Uzywaj sobie z nią w seksie ia swoje uczucia zachowaj dla innej,inaczej wycierpiszsie jeszce nie raz przez jazdy jakie ona bedzie serwować.
Raczej moja psycha tego nie wytrzyma ![]()
Poza tym napisanie jej ze chce zerwac z nia kontakt, jest chyba jedyna rzecza ktora moze dac jej do myslenia... Wiem to dlatego ze raz cos napisalem, co ona odebrala wlasnie jako moja chec do zerwania z nia kontaktu. Najpierw sie nie odzywala, a potem zaczela nawiazywac kontakt i mowic ze "szkoda" byloby zrezygnowac z tej znajomosci itd.
Naprawde niezle trafilem jak na pierwszy raz..... w zasadzie to chcialbym kogos miec .. ale jak mam trafiac na takie przypadki to chyba sobie podziekuje.. Nic, cenna lekcja na przyszlosc - a ponadto przegladajac tematy na tym forum stwierdzam ze baby sa same sobie temu winne ( w wiekszosci przypadkow
).
Nie musisz zrywać z nią kontaktu...ale ją wypisz ze swojej listy kobiet do związku.
Jejku jakie ty opisujesz typowe objawy kobiety z którą w dłuższym związku miałbyś same kłopoty.I te sztandarowe u pewnych kobiet ,,nie wiem,,.
To jest manipulantka,i nawet nie wazne czego ona chce,nie wnikaj to w ogóle..bo za 5 lat związku osiwiejesz z taką kobietą. Ja przerabiałem takie znajomosci wielokrotnie,i naprawde to nie ma sensu.
Tak na marginesie twój post powinno sie podwiesić jako sztandarowy przykład szczerego normalnego faceta który wykłada karty na stół,i tajemniczej księzniczki która nic nie wie i nie rozumie.Schemat dosłownie identyczny u tego typu kobiet czyli,podchwycic,wymusić,sprawdzić,olać i znów sie otworzyć.Uzywaj sobie z nią w seksie ia swoje uczucia zachowaj dla innej,inaczej wycierpiszsie jeszce nie raz przez jazdy jakie ona bedzie serwować.
Podpisuję się pod tym! Jesteś szczery, nie manipulujesz i wygląda na to, że masz dobre intencje. Niestety trafiłeś na głupia pannę, czego bardzo Ci współczuję. Ja też się niedawno "popisałam" makabrycznym wybrykiem ( czytaliście mojego posta) ale skrucha to jakiś tam mały krok do poprawności. A ona... szkoda słów. Wykorzystuje Ciebie, więc też ją wykorzystaj. Tylko trzymaj uczucia dla kogoś innego, tak jak robert247 powiedział.
a pomyślałeś o tym że może poznała i się spotyka z następnym z portalu randkowego?
Klasyczny przykład manipulacji kolego.
Usprawiedliwiasz ją, bo widzisz w niej dobre cechy i nie chcesz uwierzyć, że naprawdę przeważają w niej te, które uniemożliwią wam normalny związek. Masz nadzieje, że się ogarnie i zrozumie. Ale czemu ona ma to robić, ogarniać się jakkolwiek? Ma Cię na pstryknięcie palcami, wywołuje w Tobie huśtawkę i tak naprawdę daje jej to pewne poczucie władzy. I to jej w chwili obecnej odpowiada bardziej, niż normalny uczciwy związek który chciałbyś jej zaoferować. Ma swojego nieszczęśliwego trubadura, który w razie potrzeby otrze jej łzy.
Idę o zakład, że w razie postawienia przez Ciebie sprawy na ostrzu noża ewentualnie wszystko zrzuci na Ciebie, wzbudzi w Tobie poczucie winy i - patrząc na stan, w jakim się znajdujesz- wszystko dalej będzie jak teraz, a nawet gorzej. Bo po raz kolejny pokażesz jej, że jesteś słaby i jednak mało atrakcyjny. W jej oczach tak po prostu wyglądasz.
Ten związek ma moim zdaniem minimalne szanse, za dużo już się popsuło. Zrozumiesz to za jakiś czas, ale będziesz się jeszcze niestety męczył. Tak to działa.
Najlepsza rada- wcale nie najłatwiejsza do zastosowania, wcale nie najmniej bolesna, ale najrozsądniejsza: odsuń się od niej. Będzie się powoływała na przyjaźń, będą może łzy, będzie granie na emocjach i wymuszanie współczucia. Będzie granie ofiary. To schemat i musisz to zrozumieć. Zajmij się w tym czasie całkowicie swoim życiem, pracą, nauką, sportem, hobby. Byle nie nią. Żyjesz dla siebie i tylko dla siebie, kiedyś będziesz miał normalny związek i wtedy podzielisz się nieco tym życiem z drugą osobą. A ją w tej chwili całkowicie zostaw, nie potrafisz tego ogarnąć rozumem- to zaciśnij zęby i wytrzymaj. Powodzenia.
25 2015-01-05 16:28:22 Ostatnio edytowany przez AlojzyTrabka (2015-01-05 16:46:40)
Wiesz co ostatnio stwierdzilismy ze to nie ma sensu i ogolnie zrywamy ze soba kontakt. Przy czym wytrzymala caly jeden dzien bez kontaktu ze mna i zaczela wydzwaniac z placzem bez zadnych wyrzutow... Ja juz chyba jestem na to wszystko znieczulony... a w zasadzie to niech ona sie teraz postara.
I nie zgodze sie z tym ze dbanie o druga osobe lub obdarzenie jej uczuciem jest oznaka slabosci - raczej to cos normalnego, tylko z nia jest cos nie tak.
Wiesz co ostatnio stwierdzilismy ze to nie ma sensu i ogolnie zrywamy ze soba kontakt. Przy czym wytrzymala caly jeden dzien bez kontaktu ze mna i zaczela wydzwaniac z placzem bez zadnych wyrzutow... Ja juz chyba jestem na to wszystko znieczulony... a w zasadzie to niech ona sie teraz postara.
I nie zgodze sie z tym ze dbanie o druga osobe lub obdarzenie jej uczuciem jest oznaka slabosci - raczej to cos normalnego, tylko z nia jest cos nie tak.
Czytaj, nie popełniaj moich błędów i nie marnuj czasu:
http://www.netkobiety.pl/t66917.html
Kobiety (zreszta mężczyźni pewnie też) potrafią wiele zrobić by zabić poczucie osamotnienia, by poczuć się adorowaną, kobieco etc...
Sprawa jest prosta i zależy od tego czy chesz mieć w najbliższym czasie partnerkę na stałe czy nie.
Jak chcesz dziewczynę do łóżka, to przejmij kontrolę nad manipulacją, czyli od teraz: ty raz "wiesz" a raz "nie wiesz", ty nagle na tydzień przestajesz się kontaktować, potem wracasz z wpisem "A co u ciebie"? Zapewni to stałe podkręcanie emocji do panienki. Zajmujesz się swoimi sprawami, a to kręcisz na boku - wystarczy trochę SMSów.
Jak chcesz znaleźć sensowną dziewczynę, zakochać się i żyć długo i szczęśliwie to: kasujesz kontakt przez portale społecznościowe, dodajesz w telefonie opcję odrzucania numeru i NEVER EVER nie kontaktujesz się z nią.
Niestety, jak widzę pojawia się nowa klasa dziewczyn, które przez portale społecznościowe realizują strategię jednoczesnego testowania wielu partnerów. Po drodze okazuje się to jednak tak fajne, że zostają na etapie testowania, bo z każdym nowym jest nowy dreszczyk emocji.
Nie ogarniam juz tego zachowania, niby nie kocha, miala plany zeby wraz z nowym rokiem sie odemnie odciac a teraz mi beczy ze sie do niej nie odzywam. Swietnie trafilem jak na pierwszy raz
- a ja jestem jaki jestem i nie umiem krzywdzic innych ;D. Ide dokoncze polowke..
Maly update, niestety extra_terrestial miales racje.. . Urwalem z nia kontakt i przestalem sie odzywac.. Ona wytrzymala tydzien, piszac cos od czasu do czasu... Wkoncu wybuchla i zaczela wypisywac rozne rzeczy.. ze niby jest dziwna, ze chce mnie miec dla siebie itd.. Postanowilem to sprawdzic... po czym spedzilismy ze soba 3 lub 4 noce, azeby znow wrocic po tym do punktu wyjscia. Przynajmniej juz wiem na czym stoje i pozbylem sie zludzen.. wiem jedynie ze gdybym nie sprobowal to by mnie dosc dlugo meczylo.. a tak przynajmniej mam czyste sumienie.
Chyba ze ktos ma jakies inne pomysly to niech sie nimi podzieli.. zwlaszcza dziewczyny... ale jak dla mnie to chyba najlepiej bedzie dac jej spokoj i zerwac kontakt, pomimo tego ze ona niby nie chce...
pzdr
Ja też przechodze teraz rozstanie i też nie jest miło. Brakuje mi ciepła i miłosci i szukam na siłe kogoś kto się mną zaopiekuje. Trudno jest zaufac po zdradzie biciu i braku szacunku. ALe czy jest jeszcz edla mnie sznasa w tym świecie zeby znależc kogoś pożadnego ?
To zalezy tylko i wylacznie od ciebie..
To chyba bedzie final jak i przestroga dla innych. Macie racje bawila sie mna i to jak... Macie racje jestem slaby bo umiem kochac i ufac innym. Okazalo sie ze ona ma pelno kont i poznawala wiele osob, chociaz wiekszosc jej znajomosci szybko sie konczyla.. Ogolnie mowiac zauwazylem przez przypadek jej profil na pewnym portalu, a najgorsze z tego wszystkiego jest to ze odpowiadala nawet na zaczepki zw sponsorow, chociaz akurat na tym jednym z wielu portali nie skorzystala. Nie wiem jak z reszta, bo troche ich ma...
Ogolnie nie mam zamiaru jej mowic ze to zauwazylem tylko oddam jej lapka ktorego jej zrobilem i zerwe wszelki kontakt. Nie mam ochoty sie mscic bo ja kocham, ale w oczy jej nie spojrze juz. Zaluje ze was nie posluchalem, jestem zalamany.....