netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czasami ciężko takie rzeczy zrozumieć.

2 odpowiedzi1 680 wyświetleńzałożony przez kobietkaa80, 08.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czasami ciężko takie rzeczy zrozumieć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Czasami ciężko takie rzeczy zrozumieć.

Witajcie! W wakacje poznałam faceta, który ma obecnie 37 lat. Ja mam 30. On był ogromnie zafascynowany, jak się przyznał ciągle czekał na wiadomości ode mnie, nie przerażała go odległość, sam mówił żebym i ja się tej odległości nie bała. Przez te kilometry spędziliśmy razem w sumie tylko kilka dni, ale kontakt mieliśmy praktycznie non stop. Nie podchodziłam do tego poważnie, ale jego zaangażowanie i entuzjazm w końcu zrobiły na mnie jakieś wrażenie i poddałam się tej znajomości. Jeszcze przedwczoraj uzgadnialiśmy nasze kolejne spotkanie, a wczoraj nagle cisza z jego strony. W końcu napisał, że wspaniale mu się ze mną rozmawia, przebywa, ale cały czas zastanawia się i obawia, że nie będzie mógł mi dać niczego więcej prócz przyjaźni, że widzi moje zaangażowanie, ale z nim jest coś nie tak, nie chce żebym cierpiała przez niego, napisał, że nie potrafi się zaangażować i nie wie dlaczego, że może potrzeba czasu, ale też nie zagwarantuje mi jak to będzie gdy ten czas upłynie. Powiedział, że okropnie go to martwi i stąd miał wczoraj podły nastrój przez który cały dzień się nie odzywał. Ja mu powiedziałam, ze oczekuję konkretu na co on odpowiedział, że nie potrafi konkretnie powiedzieć co będzie bo sam tego nie wie. Może nie powinnam takich rzeczy mu mówić, ale chcę wiedzieć jakie są szanse żeby nie marnować czasu, więc zapytałam czy w związku z tym wracamy do życia z przed naszego poznania i rozumiem, że nie będzie mu przykro, nie będzie mówił, że jestem nie fair jeśli zacznę się z kimś widywać. On na to odpowiedział, że jestem konkretna, a on taki nie potrafi być. Powiedział, że nie musimy wracać do życia z przed znajomości i zapominać o wszystkim bo wtedy będzie mu przykro i budzę w nim wciąż wiele emocji, ale nie potrafi dać mi tego czego oczekuję, czego obydwoje szukamy. Jeśli chcę się z kimś spotkać to oczywiście mam do tego prawo i on nie pomyśli o mnie źle. Ja mu powiedziałam wtedy, że dobrze zauważył, że mi na nim zależy, ale nie chcę być sama, a to, że tak konkretnie napisałam to przez to, że nie zawsze tak konkretnie podchodziłam do sprawy i przez to cierpiałam, nie wiedziałam na czym stoję, albo wycofywałam się, a później żałowałam. On podsumował to mówiąc, że jesteśmy do siebie bardzo podobni i mamy w tej kwestii tak samo. Ja mu napisałam, że nie będę go przekonywała i jest to jego decyzja. Po godzinie od rozmowy polubił moje zdjęcie na fb.


Powiedzcie, czy ja postąpiłam zbyt konkretnie? Może powinnam zaproponować lepsze poznanie się? W sumie z tego wszystkiego co mi napisał nie wiem w końcu czego on oczekuje ode mnie. Dlaczego 37letni facet nie potrafi określić swoich uczuć i boi się zobaczyć co będzie dalej?

2

Odp: Czasami ciężko takie rzeczy zrozumieć.
chochliczek napisał/a:

Witajcie! W wakacje poznałam faceta, który ma obecnie 37 lat. Ja mam 30. On był ogromnie zafascynowany, jak się przyznał ciągle czekał na wiadomości ode mnie, nie przerażała go odległość, sam mówił żebym i ja się tej odległości nie bała. Przez te kilometry spędziliśmy razem w sumie tylko kilka dni, ale kontakt mieliśmy praktycznie non stop. Nie podchodziłam do tego poważnie, ale jego zaangażowanie i entuzjazm w końcu zrobiły na mnie jakieś wrażenie i poddałam się tej znajomości. Jeszcze przedwczoraj uzgadnialiśmy nasze kolejne spotkanie, a wczoraj nagle cisza z jego strony. W końcu napisał, że wspaniale mu się ze mną rozmawia, przebywa, ale cały czas zastanawia się i obawia, że nie będzie mógł mi dać niczego więcej prócz przyjaźni, że widzi moje zaangażowanie, ale z nim jest coś nie tak, nie chce żebym cierpiała przez niego, napisał, że nie potrafi się zaangażować i nie wie dlaczego, że może potrzeba czasu, ale też nie zagwarantuje mi jak to będzie gdy ten czas upłynie. Powiedział, że okropnie go to martwi i stąd miał wczoraj podły nastrój przez który cały dzień się nie odzywał. Ja mu powiedziałam, ze oczekuję konkretu na co on odpowiedział, że nie potrafi konkretnie powiedzieć co będzie bo sam tego nie wie. Może nie powinnam takich rzeczy mu mówić, ale chcę wiedzieć jakie są szanse żeby nie marnować czasu, więc zapytałam czy w związku z tym wracamy do życia z przed naszego poznania i rozumiem, że nie będzie mu przykro, nie będzie mówił, że jestem nie fair jeśli zacznę się z kimś widywać. On na to odpowiedział, że jestem konkretna, a on taki nie potrafi być. Powiedział, że nie musimy wracać do życia z przed znajomości i zapominać o wszystkim bo wtedy będzie mu przykro i budzę w nim wciąż wiele emocji, ale nie potrafi dać mi tego czego oczekuję, czego obydwoje szukamy. Jeśli chcę się z kimś spotkać to oczywiście mam do tego prawo i on nie pomyśli o mnie źle. Ja mu powiedziałam wtedy, że dobrze zauważył, że mi na nim zależy, ale nie chcę być sama, a to, że tak konkretnie napisałam to przez to, że nie zawsze tak konkretnie podchodziłam do sprawy i przez to cierpiałam, nie wiedziałam na czym stoję, albo wycofywałam się, a później żałowałam. On podsumował to mówiąc, że jesteśmy do siebie bardzo podobni i mamy w tej kwestii tak samo. Ja mu napisałam, że nie będę go przekonywała i jest to jego decyzja. Po godzinie od rozmowy polubił moje zdjęcie na fb.


Powiedzcie, czy ja postąpiłam zbyt konkretnie? Może powinnam zaproponować lepsze poznanie się? W sumie z tego wszystkiego co mi napisał nie wiem w końcu czego on oczekuje ode mnie. Dlaczego 37letni facet nie potrafi określić swoich uczuć i boi się zobaczyć co będzie dalej?

Witam

Dla mnie wszystko co w tej sytuacji zrobilaś .. jest poprawne i wlaściwe.., to z nim jest coś nie tak.. Myśle, że on bawi się kobietemi, taki niedojrzaly typ..

Szkoda na takiego czasu..
Nad czym się tu zastanawiać ?.. Powiedzial Ci , ze możesz poznać kogoś innego. Czy tak mówi ktoś - komu żalezy?... Raczej nie..

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czasami ciężko takie rzeczy zrozumieć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026