Ja biorę tabletki i może są dobre, ale mają też wady.. Prezerwatywy okej, ale przez nie nie czuć wszystkiego.. Jakieś inne równie dobrze polecacie??
Podobne tematy
Najskuteczniejsza jest wstrzemięźliwość ;p
My z mężem używamy prezerwatyw i to nas satysfakcjonuje.
Nie ma w 100% skutecznej metody. Wiem coś o tym
używałam wkładki dopochwowej tzw. spirali która miała dawać prawie 100% pewność i zawiodła.
Zgadzam się co do prezerwatyw, w gumce to nie to samo...
Według mnie to właśnie tabletki są najskuteczniejsze
fakt, że mają swoje wady, ale ja biorąc tabletki przez ponad 5 lat nie wpadłam, przy seksie zawsze do końca i bez dodatkowych zabezpieczeń. Ale nie pominęłam nigdy żadnej tabletki, byłam bardzo punktualna, zwracałam uwagę na problemy żołądkowe, na to czy nie biorę antybiotyków itp. Musiałam mieć 100% pewność, że KAŻDA tabletka się wchłonęła. Uważam, że wtedy zabezpieczenie jest nawet 100% i najlepsze ze wszystkich metod.
Ja używam tabletek .
Mój mąż nie lubi prezerwatyw a i ja jakoś nie odczuwam wtedy przyjemności.
Jestem jednak zdania że tabletki jak i każda forma antykoncepcji nie daje 100% pewności dlatego w dni płodne mąż nie kończy w środku .
Ja używam tabletek .
Mój mąż nie lubi prezerwatyw a i ja jakoś nie odczuwam wtedy przyjemności.
Jestem jednak zdania że tabletki jak i każda forma antykoncepcji nie daje 100% pewności dlatego w dni płodne mąż nie kończy w środku .
to po co trujesz się tabletkami, jeśli nie ufasz temu zabezpieczeniu?
to już nie lepiej nie brac nic
Według mnie to właśnie tabletki są najskuteczniejsze
fakt, że mają swoje wady, ale ja biorąc tabletki przez ponad 5 lat nie wpadłam, przy seksie zawsze do końca i bez dodatkowych zabezpieczeń. Ale nie pominęłam nigdy żadnej tabletki, byłam bardzo punktualna, zwracałam uwagę na problemy żołądkowe, na to czy nie biorę antybiotyków itp. Musiałam mieć 100% pewność, że KAŻDA tabletka się wchłonęła. Uważam, że wtedy zabezpieczenie jest nawet 100% i najlepsze ze wszystkich metod.
Ja w sumie to tylko kilka miesięcy brałam również tabletki i też uważam że są najskuteczniejsze, ale ich wady to powoli mnie naprawde denerwują
i tak sie zastanawiam czy jest coś lepszego od nich? Chyba nie ![]()
Mariola bo moge no zle obliczyc cykl , bo moze miec wytrysk przedwczesny no i to moja decyzja.
Po drugie mialam torbiel endometrialną przez co musze brac tabletki by torbiele znowu się nie pojawiły.
Nie powiem, tabletki anty są bardzo wygodne, mają sporo zalet, są bardzo skuteczne, ale potrafią libido obniżyć i to mnie po dłuższym czasie zaczynało mocno wkurzać. Po odstawieniu dość długo trwało zanim mi cykl wrócił do normy.
Prezerwatywy lubię - wcale nie jest tak, że jakoś gorzej się w nich czuje wszystko, ja przynajmniej nie zauważyłam żeby mi przeszkadzały, zwłaszcza te różne super cienkie, nielateksowe itp. Są tanie, idealne jak jest potrzeba chwili, chemia, a niczego akurat nie łykamy. Chronią przed chorobami, czyli na przygodny seks idealne. Są dość niezawodne jeśli się je dobrze używa i są dobrej jakości. Nie trzeba na nie recepty, wszędzie można kupić. Zawsze na wypadek pęknięcia można wziąć receptę i kupić sobie "tabletkę po" żeby się czuć pewniej.
10 2014-12-01 09:26:29 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-12-01 09:28:09)
Mariola bo moge no zle obliczyc cykl , bo moze miec wytrysk przedwczesny no i to moja decyzja.
Po drugie mialam torbiel endometrialną przez co musze brac tabletki by torbiele znowu się nie pojawiły.
o czym ty piszesz,jak źle obliczasz cykl??
,w ant horm krwawienie jest z odstawienia ,nie ma owulacji,co ma do tego przedwczesny wytrysk to juz kompletnie nie rozumiem,znasz wogole dzialanie antyków?
i żeby nie bylo jestem osobą która stosuje od zawsze czyli ok 25 lat metody naturalne,okresowo prezerwatywy,dzieci mam nie z ,,wpadek,, wiec dodatkowo nie rozumiem tego co wypisujesz,ok stosujesz tabsy ze wzg medycznych ,co jako ich bezwzg przeciwniczka mogę Ew zrozumieć,ale ty nie znasz absolutnie sposobu ich dzialania na organizm....
Tabletki nie dają 100% pewności więc można zajść w ciąże. Pomimo że występuje krwawienie z odstawienia. Zawsze to 0,3 % .
Wiem jak działają tabletki, wiem że hamują owulacje. Ale zawsze jest to ale. Nie ma 100% metody antykoncepcji chyba że brak seksu. Gratuluje jeżeli stosując antykoncepcje naturalną nie zaszłaś w ciąże.
Ja przeciwniczką tabletek nie jetem . Chociaż zamierzam odstawić na jakiś czas po konsultacji z lekarzem .
U mnie skutkiem ubocznym jest niestety brak ochoty na zbliżenie.
Tabletki nie dają 100% pewności więc można zajść w ciąże. Pomimo że występuje krwawienie z odstawienia. Zawsze to 0,3 % .
Wiem jak działają tabletki, wiem że hamują owulacje. Ale zawsze jest to ale. Nie ma 100% metody antykoncepcji chyba że brak seksu. Gratuluje jeżeli stosując antykoncepcje naturalną nie zaszłaś w ciąże.
Ja przeciwniczką tabletek nie jetem . Chociaż zamierzam odstawić na jakiś czas po konsultacji z lekarzem .
U mnie skutkiem ubocznym jest niestety brak ochoty na zbliżenie.
nie ma co schizowac,zadna metoda nie da ci 100% pewnosci,ale im czlowiek starszy tym spokojniej traktuje antykoncepcje ,zwlaszcza jeśli z wiekiem coraz dokladniej poznajesz swój organizm.....
jeśli panicznie boisz sie ciąży to gumki wcale nie są zlym rozwiązaniem ,powiedzmy w twoim przypadku polsczone z jakas jeszcze metoda anty
13 2014-12-01 14:52:46 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-12-01 14:53:39)
Najskuteczniejszy sposób to wnikliwa obserwacja własnego ciała, które trzeba też po prostu kochać i akceptować plus prezerwatywa w dni płodne. Tabletki biorą zazwyczaj te osoby, które nie kochają siebie, nie rozumieją, co się z ich ciałem dzieje w czasie cyklu, nie akceptują naturalnych procesów rządzących życiem. Wiem, bo sama taka byłam kiedyś. To tylko kwestia dojrzałości. Jeśli chodzi o brak odczuwania doznań przy stosowaniu gumki - przyjemność moje drogie rodzi się w głowie. Ona zależy wyłącznie od nastawienia. Dlatego nie rozumiem, skąd pomysł, że prezerwatywa upośledza odczucia. To zwykła demonizacja gumek i tyle.
Najskuteczniejszy sposób to wnikliwa obserwacja własnego ciała, które trzeba też po prostu kochać i akceptować plus prezerwatywa w dni płodne. Tabletki biorą zazwyczaj te osoby, które nie kochają siebie, nie rozumieją, co się z ich ciałem dzieje w czasie cyklu, nie akceptują naturalnych procesów rządzących życiem. Wiem, bo sama taka byłam kiedyś. To tylko kwestia dojrzałości. Jeśli chodzi o brak odczuwania doznań przy stosowaniu gumki - przyjemność moje drogie rodzi się w głowie. Ona zależy wyłącznie od nastawienia. Dlatego nie rozumiem, skąd pomysł, że prezerwatywa upośledza odczucia. To zwykła demonizacja gumek i tyle.
Jakbyś miała nieregularne cykle, problemy z pracą jajników, to byś nie siała herezji na temat tabletek i ich związku z miłością do siebie.
Ja kocham siebie, ale dzieci nie chcę mieć - pewnie, tabletki nie są obojętne dla organizmu, ale na coś się zdecydować trzeba. Piękno procesów rządzących życiem swoją drogą, ale za mnie nikt w ciąży chodził nie będzie jak wpadnę. To, że ty masz inne zdanie w tym temacie nie oznacza, że każdy musi "dojrzeć" do Twojego punktu widzenia. Wolę gumki, bo mniej z nimi kłopotów, ale tabletki też swoje zalety mają.
Nie mówimy tutaj o leczniczym działaniu tabletek (w niewielu przypadkach), tylko o sposobach zabezpieczania się przed niechcianą ciążą.
Problemy z jajnikami przerabiałam. Dostałam na nie tabletki anty, których wieloletnie zażywanie rozregulowało mi układ hormonalny. Po odstawieniu wypadły mi niemal wszystkie włosy, zaczęły wychodzić olbrzymie pryszcze, których nigdy wcześniej nie miałam, popękały mi torbiele (nieziemski ból). Taka była cena za zdrowie. A PCOS i nieregularne cykle wyleczyłam ziołami i naturalnymi sposobami. Dlatego uważam, że tabletki to syf, a wiele schorzeń, na które są przepisywane można wyleczyć w zupełnie inny sposób. Tabletki antykoncepcyjne są częścią olbrzymiego biznesu, są źródłem niewyobrażalnych zysków, a ich producentom bardzo zależy, by miliony kobiet myślały, że to niezastąpione antidotum na wszelkie problemy z cyklem i nie tylko.
Ja nie zmuszam nikogo do tego, by myślał jak ja. Ale mam prawo do swojego zdania i wiem, że wielu osobom ono się nie spodoba. Liczę się z tym i wiem, że mój pogląd wzbudza emocje. Ale za nie nie odpowiadam
.
Jakbym nie miała PCOS też bym pewnie brała, właśnie po to żeby się zabezpieczyć i tylko po to.
Mam gdzieś koncerny farmaceutyczne - niech zarabiają, oni też muszą z czegoś żyć. Nie czuję się ogłupiona i zmanipulowana. Jak człowiek mądrze korzysta z dobrodziejstw nowoczesnej medycyny to jaki problem.
Ja odstawiłam prawie rok temu, poza spadkiem libido w trakcie brania nie miałam żadnych nieprzyjemnych następstw, powiedziałabym nawet, że mi pomogły. Okres mam od tej pory mniej obfity, nic mnie nie boli, dobrze się czuję.
Najskuteczniejsza jest szklanka wody zamiast
A tak serio, to nie wiem jaki sposób jest najskuteczniejszy. Obecnie chyba większość metod jest skutecznych. Mi najbardziej odpowiada npr i dlatego go stosuję. Pomagam sobie komputerem cyklu, cyclotestem
Słuchajcie a czy słyszałyscie moze o diafragmie ?
Tutaj nie ma mowy o hormonach, wiec tym nie musimy sie stresować, ale jestem własnie ciekawa jak sie sprawdza jako środek antykonceptycjny.
Biorę vibin i czuję się bezpiecznie. Podstawowa sprawa to regularność w braniu tabletek.
Według mnie najlepiej sprawdzaja się tabletki. Kiedyś miałam spiralę, ale jak dla mnie to trzał w kolano. Teraz biorę tabletki i jestem bardzo zadowolona. Zaczęłam od innych ale miałam PMs koszmarne i lekarz zmienił mi na Vixpo.
ooo ja też łykam vixpo, choć za pierwszym razem przepisano mi je ze względu na moje dodatkowe dolegliwości
Póki co sprawdzają się u nas najlepiej
ooo ja też łykam vixpo, choć za pierwszym razem przepisano mi je ze względu na moje dodatkowe dolegliwości
Póki co sprawdzają się u nas najlepiej
Mogę zapytać o rodzaj dodatkowych dolegliwości ? Ciekawa jestem co miało wpływ na dobór tych tabletek.