A wiec od tygodnia odczuwam bóle tak jakby miesiaczkowe w dole kregosłupa i miednicy.. ale dzis mi sie strasznie nasilily, na dodatek strasznie mi jest goraco, poce sie cala , ciezko mi sie oddycha...normalnie az sie trzese.. poszam sie wykapac bo myslalam ze mi przejdzie (prysznic).. ale jeszcze sie nasililo.. ale nie wiem czy mam sie bac? bo juz mnie wczesniej bolalo ale nie w takim stopniu .. kazdy mowi mi inaczej ze to bedzie taki skurcz ze mnie zlapie i po jakims czasie pusci.. ale mnie boli caly czas tylko raz mocniej raz slabiej i nie potrafie tego okreslic czasem... szwagierka mowi ze poprostu mam wziasc apap i sie polozyc spac.. ale i tak nie zasne.
Nie chce jechac na glupka do szpitala bo za czesto tam byłam wlasnie z takimi bólami ktore okazywaly sie zwyklym rozciaganiem macicy
Podobne tematy
I jeszcze nie byłaś u lekarza? Ten post jest serio? Nie żartujesz? Apapem się chcesz truć? A można go brać w ciąży?? "Paracetamol może być stosowany w okresie ciąży i karmienia piersią w razie zdecydowanej konieczności" - cytat z ulotki, więc lepiej pytać lekarza a nie szwagierkę, czy możesz brać dany lek. Który to tydzień?
Czesc
Ja na Twoim miejscu pojechałabym bym od razu do szpitala, ciężko czasem odróżnić skórczę przepowiadające od tych prawdziwych. Na izbie przyjęć powinna Cie zbadać położna i zrobić ktg, ona będzie wiedziała czy piszą sie skurcze.
Każda kobieta która to będzie czytać moja rada nie bójcie się jechać do szpitala, przecież po to właśnie mamy lekarzy i położne. A myślenie typu nie chce robić niepotrzebnego zamieszania jest nie na miejscu. Przecież to chodzi o zdrowie i życie waszych dzieci.
Moj lekarz akurat jest taki ze on zaleca na jaki kolwiek ból apap.. i on to nawet nie przyjmuje zeby wziasc 1 tylko od razu ze 2 najlepiej 3 -.- ..
Bóle przeszly w nocy bez brania jakich kolwiek lekow
okazalo sie ze to jak zwykle bóle przepowiadajace tylko silniejsze
Poprostu tak mocno je odczuwam a nie inaczej ![]()
Problem bedzie wtedy kiedy na serio beda skurcze to ja ich chyba nei rozpoznam ![]()
..
Spanikowalam tym razem bardziej bo leci mi juz 36 tyg a poltora tyg temu lekarz stwierdzil skracajaca sie szyjke i ze moge rodzic w sumie na dniach ![]()
A leżysz? Bo przy takiej szyjce to chyba trzeba leżeć, nie? Dziecku nie jest wszystko jedno, kiedy się urodzi, najlepiej w terminie. Dlatego uważaj na siebie i nie szalej, żeby jeszcze trochę przetrwać w dwupaku.
No mam nakaz oszczedzania sie a od rodziny i chlopaka zakaz wstawania bez wyraznej potrzeby ![]()
No chcialabym urodzic jak najblizej terminu, a zwlaszcza przetrwac czas kiedy dziecko bylo by wczesniakiem ![]()
Jak już Ci sie skraca szyjka to znak że trzeba na siebie bardzo uważać, trzeba leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć. Mi pani doktor kazała jeszcze poduszkę pod tyłek kłaść. I sie nie denerwować, bo można łatwo pomylić skurcze. Trzeba liczyć skurcze i odmierzać czas pomiędzy nimi, na początku nie bolą tylko czuć jak sie brzuch napina, później zaczynają boleć jak przy okesie i dochodzą skurcze w krzyżu. Ja właśnie tak miałam, cały dzień czułam jak brzuch mi sie napina i liczyłam czas pomiędzy nimi, wieczorem jak już czułam że skurcze zaczynają boleć to pojechałam do szpitala. Od 12 w nocy małam już bardzo bolące skurcze, o 8 rano przenieśli mnie na sale porodową a o 15.10 przyszła na swiat moja córka w 36 tygodniu. Na sali było chyba z 10 osób, lekarz, położna, pielęgniarka która caly czas mierzyła tętno dziecka i 2 osoby do badania dziecka a reszta to gapie i stażyści:)
Ja przez cały ten czas byłam spokojna i robilam wszystko to co położna mi kazała, Wiec droga autorko tego wątku nie denerwuj sie bo to Ci w niczym nie pomoże, natura nas stworzyła do rodzenia dzieci.