Cześć, jestem Michał, 20 lat.
Chciałbym was prosić o wsparcie, bo już kompletnie nie wiem co robić, zacznę od początku.
Mam bardzo dobrą koleżankę, przyjaciółkę. Znamy się od 6 lat, lecz przez trzy ostatnie lata urwał nam się kontakt, nie było to co już kiedyś, bo związała się z chłopakiem. Związek się rozpadł przez niego, on ją ograniczał ona chciała być wolna. Pod koniec wakacji odnowiłem z nią kontakt, bo jej bardzo potrzebowałem. (Trudna sytuacja rodzinna). I tak przez te trzy miesiące obydwoje potrzebowaliśmy bliskości. Mówiliśmy, że to tylko przyjaźń, lecz wyglądało to całkiem inaczej. Trzymanie za rękę, rozmowy o wszystkim, przytulanie, bardzo bliskie pieszczoty, czułe pocałunki, czułe smsy, ogólnie bardzo blisko byliśmy ze sobą. Gdy mnie pierwszy raz pocałowała, powiedziała, że chciała to zrobić od samego początku tej 'nowej' przyjaźni, ale było jej nie zręcznie. Zakochałem się w niej. Zawsze mi się podobała, zawsze była dla mnie bliska, zawsze czułem się przy niej swobodnie, tak jak i ona przy mnie. Lecz ostatnio mi powiedziała, że z kolegą ze szkoły średniej zaczęła pisać trochę 'inaczej' niż zwykle, nie jak z kolegą. Powiedziałem jej, że coś do niej czuje i, że nie chcę by się z kimś wiązała, bo znowu nam się urwie kontakt tak jak to było. Urwała to wszystko co było między nami i oczekuje teraz tylko przyjaźni, tylko. Macie jakieś rady dla mnie? Chciałbym by było wszystko między nami po staremu, w sumie mi to odpowiadało taki otwarty związek. Lecz gdybym był z nią, bo był był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Wielkie dzięki za pomoc.