Witam. Bardzo proszę was o radę bo już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. 4 miesiące temu na portalu randkowy poznałam chłopaka. Sam do mnie napisał i tak zaczęła się znajomość po 2 tygodniach ciągłych rozmów telefonicznych i pisania sms doszło do spotkania. Dzieli nas 100 km więc żeby nie wracał późno do domu zaproponowałam hotel. Oczywiście nic między nami się nie wydarzyło randka była udana czuliśmy się tak jak byśmy znali się od lat... Fakt pocałował mnie ale na tym się skończyło.. Po spotkaniu wszystko było super po jakimś czasie wybraliśmy się nad morze spędziliśmy tam naprawdę wspaniałe chwilę pisał że mu zależy że się przywiązal że ciężko mu się odjeżdża doszło jeszcze do kilku spotkań i pewnego razu powiedziałam mu ze bardzo mi na nim zależy i chciałabym czegoś więcej myślałam że to jest odpowiedni moment do tego i sam oczywiście wysyłał mi sygnały że czegoś chce.. Po tych słowach nasz kontakt zaczął się urywac nie pisaliśmy już prawie wogule nie chciał się już spotykać... Ciągle mnie zbywal.. W końcu spytałam o co chodzi.. Powiedział że sam nie wie ze ciężko jest mu się zaangażować choć wcześniej mówił całkiem co innego sama już nic nie rozumiem powiedział mi że było super i nagle coś jeblo... Co tak nagle mogło się stać że nagle przestało mu zależeć? Przecież wszystko było dobrze nie wiem co mam o tym myśleć czy mam walczyć o niego czy po prostu dać sobie spokój? A może on po prostu zabawil się moimi uczuciami? ![]()
Podobne tematy
Jest wiele opcji. Może się wystraszył, może nie jest gotowy na związek, może minęło zauroczenie i stwierdził, że to nie jest to. Może jest ktoś inny, a może nie wyobraża sobie związku na odległość.
Powinnaś to zostawić i poczekać. Zajmij się sobą i nie odzywaj się.
no wydaje mi się , ze skoro się wycofuje to mu na tobie nie zależy ..
Może on po prostu boi się angażować ? Albo sam poczuł coś do ciebie, ale boi się do tego przyznać ? Albo ostatnie wyjście nie interesują go twoje uczucia, i chciał się zabawić ..
Ale uważam, ze jedynym wyjściem by rozwiać wszelkie wątpliwości jest poważna i szczera rozmowa . Jeśli nie będzie chciał rozmawiac, daj sobie spokój
Jeśli zmieni zdanie, sam się odezwie
)
Powodzenia ![]()
no wydaje mi się , ze skoro się wycofuje to mu na tobie nie zależy ..
Może on po prostu boi się angażować ? Albo sam poczuł coś do ciebie, ale boi się do tego przyznać ? Albo ostatnie wyjście nie interesują go twoje uczucia, i chciał się zabawić ..
Ale uważam, ze jedynym wyjściem by rozwiać wszelkie wątpliwości jest poważna i szczera rozmowa . Jeśli nie będzie chciał rozmawiac, daj sobie spokójJeśli zmieni zdanie, sam się odezwie
)
Powodzenia
Po co poważna rozmowa? Przecież jej wyraźnie powiedział i pokazał, że nic z tego, więc o czym tu rozmawiać?
Daj sobie spokój i tyle. Czasem się tak zdarza, to nie koniec świata.
No właśnie rozmawialiśmy i powiedział że coś poczuł że czuję się przy mnie wspaniale itp ale coś go trzyma i on sam nie wie co ![]()
Bo wyskoczyłaś z tymi wyznaniami jak Filip z konopi...
"Chciałabym czegoś więcej" - a czego? Spotykaliście się, wszystko grało, co to jest to "coś więcej"? Miał Cię oficjalnie zapytać o chodzenie???
Czasem słowami można dużo zepsuć.
Nie nie on sam dawał mi do zrozumienia że mu zależy mówił mi o tym mogłam z nim o wszystkim porozmawiać a później zaczęło się psuć i na dodatek jeszcze jego głupi tekst "było dobrze ale jeblo sam nie wiem dlaczego nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć" wzbudził we mnie uczucie a później się wycofal czy tak zachowuje się mężczyzna któremu zależało? Chyba nie
Owszem, tak zachowuje się mężczyzna, któremu zależało. A że temu mężczyźnie przestało zależeć to już inna bajka. Ale się zdarza.
Kiedyś mi powiedział że on ma tak zawsze że najpierw rozkocha w sobie kobietę później trzyma dystans a na końcu żałuję że tak postąpił.. To co mam czekać aż w końcu zacznie żałować? Nie mowie ze go kocham ale bardzo mnie zauroczyl.. I nie wiem czy czekać czy po prostu dać spokój
Gosieńko, ale co Ty chcesz zrobić? Rozpłaszczysz mu się pod drzwiami i nie odejdziesz, dopóki nie wyzna Ci uczuć?
Nie zmusisz faceta (kobiety też nie) do zainteresowania, którego nie ma. To on musi sobie coś w głowie poukładać - może uzna, że głupio zrobił, może nie. Ty nie masz wpływu na jego decyzję. Czekaniem czy, co gorsza, narzucaniem się, na pewno swoich szans nie poprawisz. Zajmij się swoim życiem i nie myśl o nim.
No jasne ze nie mam zamiaru mu się narzucać ale gdy próbuję zapomnieć i nie odzywam się do niego to sam do mnie wtedy pisze i jak tu zapomnieć skoro on ciągle o sobie przypomina?
Przepraszam, że Ci to powiem ale jesteś zbyt nachalna. Powinnaś jak najmniej się mu narzucać, a być może sobie o tobie przypomni.
Kobieta jest aktywną stroną w związku, ale nie na samym początku znajomości. Również wtedy można nim umiejętnie sterować
.
Ale przecież to on do mnie pisze nie ja do niego jak próbuje zapomnieć to pisze sam. To skąd stwierdzenie że ja mu się narzucam?
No jasne ze nie mam zamiaru mu się narzucać ale gdy próbuję zapomnieć i nie odzywam się do niego to sam do mnie wtedy pisze i jak tu zapomnieć skoro on ciągle o sobie przypomina?
A ja zapytam o coś jeszcze, o czym do tej pory nie było mowy.
Spaliście już ze sobą, Gosieńko?
Tak stało się to gdy byliśmy nad morzem
Tak stało się to gdy byliśmy nad morzem
A więc tak...
Przykro mi, Gosieńko, ale on chyba mówił prawdę, że ma to coś dziwnego w sobie, co każe mu rozkochiwać dziewczyny i później je porzucać.
Tyle, że powinien powiedzieć to innymi słowami, aby wiadomo było, czym to "coś", co w nim siedzi, w istocie jest.
A tym "czymś" jest zaciąganie do łóżka zauroczonych w nim kobiet.
W Twoim przypadku osiągnął swój cel.
Teraz, co jakiś czas sprawdza, czy w dalszym ciągu może liczyć na seks z Tobą, bez komplikującego życie zaangażowania emocjonalnego z Twojej strony.
Tak to, według mnie wygląda, Gosieńko.
Naprawdę mi przykro.
Pozdrawiam.
Ja się zgadzam z diagnozą dr Excopa, tylko dorzucę że koleś musiał wcześniej (możliwe że całkiem niedawno lub dawno - bez znaczenia, ego nie jest zależne od upływającego czasu) zostać porzucony przez kobietę, na której to JEMU zależało.
Teraz panicznie się boi zaangażować, więc porzuca pierwszy.
Classic.
Przeczytałam to wszystko i zgodzę się z tym w 100% zostawiła go w Marcu dziewczyna z którą był aż 4 lata i może dlatego teraz tak robi ale ja też jestem po związku który trwał 3 lata i nigdy nie ranilabym kogoś w taki sposób
19 2014-11-10 22:44:13 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-11-10 22:57:49)
Ja się zgadzam z diagnozą dr Excopa, tylko dorzucę że koleś musiał wcześniej (możliwe że całkiem niedawno lub dawno - bez znaczenia, ego nie jest zależne od upływającego czasu) zostać porzucony przez kobietę, na której to JEMU zależało.
Teraz panicznie się boi zaangażować, więc porzuca pierwszy.
Classic.
To bardzo prawdopodobne, Elle (dowcipnisia
) ha, ha!), co mówisz. Ja z kolei, w kontekście porzucenia go przez kobietę przyjął wszakże i taką "wersję śledczą", że postępowanie chłopaka zawierać może elementy zachowań socjo- i psychopatycznych.
Chłopak porzuca kobiety, które mu ulegają, bo staje się to dla niego substytutem "zemsty" na byłej partnerce.
Być może nie zdaje sobie nawet sprawy z możliwości wystąpienia u niego takiego zaburzenia własnej osobowości.
Tak, czy inaczej, Gosieńko, usuń go ze wszystkich komunikatorów, zmień własne numery i zapomnij o nim.
Tak będzie najlepiej dla Ciebie.
Pozdrawiam.
I dokładnie o taki rodzaj 'zemsty nietoperza' mnie chodziło.
Oczywiście podchodzi to pod socjo- lub psychopatyzm 'nabyty' i w tej sytuacji nie ma co liczyć na cień skruchy.
Wiem z autopsji ![]()
Macie całkowita rację tak będzie najlepiej będzie ciężko ale jakoś dam radę Bardzo bardzo dziękuję wam za pomoc
Dobrej nocki życzę ![]()
ja dam ci prosta rade szczera od serca
omijaj portale randkowe, wyjdz na ulice
Może jestem głupia... Ale ostatnio pomyślałam sobie i kupiłam album wywolalam nasze wspólne zdjęcia z hotelu z każdego naszego spotkania z nad morza.. Każde śmiesznie podpisalam i na końcu dolaczylam nasze zdjęcie w ramce i napisałam krótki liscik..oczywiście nic mu nie pisałam wcześniej nie mieliśmy ze sobą kontaktu i gdy doszło mu to napisał mi sms.. Ze jest zachwycony że nie wiedział że aż tak go przyjemnie zaskocze napisał że bardzo się cieszy ze bardzo mu się podoba że dziękuje.. A później gdy weszłam na temat że czas chyba szczerze w końcu porozmawiać w cztery oczy to napisał że przeprasza że narobił mi nadzieji i nie wie dlaczego tak się u niego zmieniło... No jestem w szoku głupia wierzyłam że coś dla niego znacze że cokolwiek go ruszy po tym albumie.. Ale teraz już nie widzę sensu by dalej to ciągnąć chce całkowicie zerwać kontakt nie potrafię już z nim pisać nawet nie chce załamałam sie po prostu bo ciągle gdzieś ta nadzieja była a teraz nie zostało mi już nic.. Jestem bardzo naiwna i zbyt łatwo wierna..
Może jestem głupia... Ale ostatnio pomyślałam sobie i kupiłam album wywolalam nasze wspólne zdjęcia z hotelu z każdego naszego spotkania z nad morza.. Każde śmiesznie podpisalam i na końcu dolaczylam nasze zdjęcie w ramce i napisałam krótki liscik..oczywiście nic mu nie pisałam wcześniej nie mieliśmy ze sobą kontaktu i gdy doszło mu to napisał mi sms.. Ze jest zachwycony że nie wiedział że aż tak go przyjemnie zaskocze napisał że bardzo się cieszy ze bardzo mu się podoba że dziękuje.. A później gdy weszłam na temat że czas chyba szczerze w końcu porozmawiać w cztery oczy to napisał że przeprasza że narobił mi nadzieji i nie wie dlaczego tak się u niego zmieniło... No jestem w szoku głupia wierzyłam że coś dla niego znacze że cokolwiek go ruszy po tym albumie.. Ale teraz już nie widzę sensu by dalej to ciągnąć chce całkowicie zerwać kontakt nie potrafię już z nim pisać nawet nie chce załamałam sie po prostu bo ciągle gdzieś ta nadzieja była a teraz nie zostało mi już nic.. Jestem bardzo naiwna i zbyt łatwo wierna..
Dziecko, po co Ty piszem na tym Forum, skoro gdzieś masz nasze rady?
Teraz znów będziesz mieć doła przez dobry tydzień.
Wykasuj wszystko z komputera, aparatu, telefonu.
I weź się za siebie!
Witam drogie użytkowniczki.
Mam problem wyznałam kilka dni temu swojemu przyjacielowi że czuję coś do niego ,on jest jednak w związku .Po tym wyznaniu napisałam mu że chce to wszystko przemyśleć i potrzebuje czasu postanowiłam że nie będę się do niego na razie odzywać on na to przystał .Po za tym wyznał że chce się dogadać z obecną partnerką -jak to w związkach bywa są problemy od czasu do czasu.Nie wiem co mam myśleć.?Bardzo Mi na nim zależy.
Doradźcie Mi drogie panie