netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy taki związek ma szansę przetrwać?

9 odpowiedzi3 155 wyświetleńzałożony przez sylwiaaaaa86, 03.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Od jakiegoś czasu kołatają mi się w głowie różne myśli, nie potrafię obiektywnie ocenić całej tej sytuacji. Jestem mężatką już ponad 4 lata, z mężem jesteśmy razem już ponad 9 lat. Kiedyś wydawał mi się idealnym kandydatem na męża - spokojny, poukładany, a dziś uważam, że to małżeństwo to był mój największy błąd, jaki w życiu popełniłam.
Poznaliśmy się kilka miesięcy wcześniej zanim zdecydowanym wyjechać w inna cześć Polski na studia. Standardowy związek, spotykaliśmy się, ale jakoś bez większego zaangażowania z Jego strony. Później po moim wyjeździe widywaliśmy się w zasadzie jak tylko przyjechałam na weekend do domu -  średnio raz w miesiącu. I tak teraz zastanawiam się, jak w ogóle ten związek przetrwał...
Po dwóch latach miałam już dość takiego życia, potrzebowałam czegoś więcej, obecności, bliskości. Mój chłopak właśnie skończył studia licencjackie, miał rozpocząć magistra. Nawet nie rozważał tego, by przeprowadzić się do mojego miasta, by być bliżej. Zaproponowałam by się do mnie przeprowadził, byśmy razem zamieszkali. Dość ciężko przyszła Mu ta decyzja, ale w sumie nie zostawiłam wyboru- albo zamieszkamy razem, albo niech się poważnie zastanowi nad naszym związkiem. Wtedy też była jedna sprawa, która mnie niesamowicie męczyła-w ogóle nie uprawialiśmy seksu, mimo iż 2 lata razem już stuknęło, jakieś drobne pieszczoty były i wiedziałam, że wszystko ma ok. Mimo, iż wielokrotnie rozmowę sprowadzałam na ten tor to i tak zawsze udało mu się obejść temat i nie odpowiedzieć. Do tego doszło wiele błahostek, nawet kwiatka przez te 2 lata nigdy mi nie dał.
Gdy zamieszkaliśmy razem pewne rzeczy się zmieniły, seksu unikał bo się bał pierwszej lepszej wpadki, nie powiedział, bo bał się ze go wyśmieję sad
Mieszkaliśmy razem przez 3 lata, w międzyczasie zaręczyny i ślub, wiele planów na przyszłość.
W międzyczasie miał miejsce jeden incydent. Mianowicie zrobiłam prawo jazdy, udało mi się również złapać jakąś prace za granica i zarobić trochę pieniążków. Chciałam to przeznaczyć na auto, prosiłam Go by pomógł mi coś znaleźć, w końcu jest facetem, lepiej się zna na tym. Żeby pogadał że swoim ojcem, może coś podpowie. Ale on olał całkowicie sprawę, nawet palcem nie kiwnął w tym kierunku. A mi, gdy tylko pytałam to obiecał, ze się tym zajmie. Po kilku miesiącach przyznał się ze jemu auto jest zbędne, więc nie zrobił nic.
Niestety wraz ze zbliżającym się  dniem ślubu wszystko pękło jak banka mydlana. Już w trakcie przygotowań do ślubu nie popisał się. Wszystko zaplanowałam, uzgodniliśmy każdy szczegół, ale jeżeli jego mama miała inne zdanie to zmienione było tak jak ona chce. nieważne że uzgodniliśmy wcześniej inaczej. Jeszcze w międzyczasie wyszły problemy z jego bratem - pożyczył ode mnie sporo gotówki, a później uchylał się od oddania. Mój chłopak nawet palcem nie kiwnął, by Młody mi to oddał. Stwierdził, że to jest jego brat i przecież nie pójdzie i go nie pobije. Na nasz ślub ten brat również wręczył nam pusta kopertę, nalegałam na Męża by przynajmniej poinformował rodziców, bo kiedyś z tego wyjdą niezłe jaja- Mąż znów przemilczał sprawę, mimo że mi obiecał ze załatwi wszystko co z jego bratem związane.
Od naszego ślubu minęło już ponad 4 lata, nie mamy mieszkania, dziecka. Mój Mąż jest wiecznie młody na wszystko ma czas (ma 30 lat). Jak braliśmy ślub wiele rzeczy planowaliśmy, mieliśmy dać sobie dwa lata na ustabilizowanie sytuacji zawodowej, nacieszyć się sobą. Wiele razy poruszałam ten temat. Pieniądze nie są przeszkodą. Mamy miesięczny dochód przekraczający roczny dochód przeciętnego Kowalskiego. Proponowałam kupno domu, stać nas na to. Mąż przystał na ten propozycje. Myślałam, że równiej tego chce. Uzgodniłam z Nim, że ja się zajmę wyszukaniem ofert, bo wole sama wstępnie to przeanalizowąć , a jemu prześle te oferty i niech umówi się w celu obejrzenia. Czy myślicię, że cokolwiek zrobił? Nie, ani jednego telefony=u nie wykonał. A na pytanie dlaczego tak zrobił, mimo iż uzgadnialiśmy inaczej, nie potrafił odpowiedzieć.
Dziecka też na razie nie chce, a kiedy będzie chciał ? Jak będzie miał dom- tylko, że nic nawet nie robi w tym kierunku by cokolwiek ruszyło do przodu.  Czuję się zwyczajnie przez niego oszukana, poważnie zaczęlam zastanawiać sie nad rozwodem. Tylko najgorsze w tym wszystkim jest to, że Go Kocham i mimo wszystko nie wyobrażam sobie bez Niego życia. Tylko tak dalj jużnie dam rady sad

2

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Wydaję mi się, że od początku musiałaś wiedzieć, że jest nieogarnięty. Niektórzy są tacy z natury i nic ani nikt tego nie zmieni.

3

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Odpowiedz sobie szczerze na pytanie -co daje Ci ten związek ?
Zastanów się czy nie powtarzasz jakiegoś schematu znanego z domu...?
Jesteś samodzielna, zaradna, masz pieniądze, po cholerę Ci ten facet ??

4 Ostatnio edytowany przez carmen_boy (2014-11-03 19:41:06)

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Jakieś to takie przykre, jak to czytam. Moja historia jest nieco inna, ale to poczucie bezradności, starań przy braku odzewu, dreptanie w miejscu, frustracja, "ja" zamiast "my"..., to takie znajome. W sumie, z tego co piszesz, on był już taki przedtem, ale jak człowiek jest zakochany, to ciągle wierzy, że coś się zmieni. I czeka, czeka..

5

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Historia ta zaczyna się tak... Jak zwykle w domu rano biorę się za sprzątanie i w pewnym momencie dostaje sms i wtedy zmienił się moje życie chłopak który do mnie napisał jest teraz moim chłopakiem od 9miesięcy . Na początku idealny miły itd , pózniej z biegiem czasu się zaczeło zmieniać on zaczoł się zmieniać . Mijały dni tygodnie a ja się zaczełam zastanawiać czy ja mu wystarczam i zapytałam go o to , odpowiedział mi , że mnie kocha , że jestem jedyna itd no mówiłam , że wierze a tak naprawdę nie wierzyłam mu i głupio się z tym czułam , bo go okłamałam . Dziś się nie zmieniło to koledzy itd , nawet tłumaczenia moje nic nie dają , że ja go  potrzebuje bardzo , ale to na nic dzień dwa jest dobrze a zaraz znowu to samo i sama nie wiem co robić mam gubię się naprawdę się gubię . Byłam tez w ciąży , ale niestety dziecko było martwe ;( Myślałam , że wtedy się zmieni , ale pomyliłam się . Strasznie się z tym wszystkim czuje . ;(

6

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Co Ty w nim, Sylwio, kochasz?
Bo naprawdę, trudno zrozumieć, dlaczego wciąż tym człowiekiem jesteś. Przecież on, z tego, co piszesz, w głębokim poważaniu ma nie tylko Twoje potrzeby seksualne, ale wszystko to, co definiuje związek małżeński.
Mąż się nie zmieni i sama zresztą wiesz, że dalej tak być nie może.
Jesteś niezależna materialnie, więc czemu w tym tkwisz?
Mówisz, że kochasz męża?
Kochaj więc w dalszym ciągu, nikt Ci tego nie odbierze.
Zacznij jednak żyć dla siebie, a nie dla emocjonalnego pasożyta.
Tak naprawdę, to odnoszę wrażenie, że mąż nie zauważyłby nawet, że odeszłaś od niego.

Pozdrawiam.

7

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Ciekawe po jakim czasie by zaskoczył źe żoneczka gdzieś mu się zawieruszyła?

8

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Widocznie to taki typ mężczyzny, niezdecydowany, nieenergiczny, bez wyobraźni. Nie gniewaj się, ale skoro ci kwiatka nigdy nie dał to znaczy, że albo ma cię gdzieś, albo nie ma zupełnie polotu. Miłość owszem, ale męczysz się, jak już będzie dziecko to już w ogóle nie odejdziesz. Więc przemyśl to dobrze, porozmawiaj z nim, wytłumacz mu dokładnie co ci przeszkadza. Niestety długo przymykałaś na wszystko oko i może być trudno, ale dasz rade, bo kto ma dać:)

9

Odp: Czy taki związek ma szansę przetrwać?

To taki typ ale przeciec wiedzialas przed slubem jaki jest. Wiec w czym teraz lezy problem? Ze nie jest taki jakiego oczekujesz? Ale przeciez On sie nie zmienil.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy taki związek ma szansę przetrwać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026