Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych.
Do szczegółów. Otóż sprawa ma sie tak, spotykalm sie dosyc niedawno z pewna dziewczyna,niestety nasze drogi sie rozeszly, ale mamy dobre relacje. Pewnej imprezy zdarzylo sie, ze sie calowalismy, bylismy po alkoholu, nic po tej akcji nie wyszlo, zadnego zaczynania na nowo czy cos tam. Kilka tyg pozniej odbylismy rozmowe o mozliwym powrocie, nie zgodzila sie. Widujemy sie przypadkiem co jakis czas na imprezie, kontakt stal sie rzadki.
Na ostatnio zakrapianej imprezie rozmawialismy(oboje po alkoholu), zauwazylem, ze co kazde zdanie kladla mi dlonie na albo to na klatce, albo na brzuchu, zblizala sie, praktycznie opierajac sie o mnie, uslyszalem komplement nawet, gdy oznajmilem, ze ide zapalic, zlapala mnie pod ramie mocno sciskajac. Nie zauwazylem jej takiego zachowania w stosunku do jej znajomych, rozmawiajac z kolegami trzyma pewien dystans,nie lapie pod ramie.
Co mam myslec o takim zachowaniu? Pijana mocno nie byla, ogarniala wszystko dookola. Takie zachowanie swiadczy o jej dalszym zainteresowaniu, czy alkohol moze zmieniac az tak calkowicie zachowanie?
Podobne tematy
Alkohol może zmieniać aż tak nasze zachowanie. Może czuje sie samotna i tak na ciebie reaguje bo czuje pożądanie, ale skoro mówi, że związku nie chce - to nie chce.
Tego wieczoru gdy sie calowalismy, plakala i mowile, ze nie wie czego chce, wydawala sie steskniona itp. Nie robie sobie zadnych nadzieji, mam to szczerze w glebokim powazaniu. Ogolnie to troche nasza znajomosc to ja spartolilem, regowalem za pozno, nie wychodzilem dalej z niczym, pajacowalem za bardzo itp, ale ide teraz do przodu. Z naszej znajomosci mialo nic kompletnie nie wyniknac, ale zaczelo cos iskrzyc. Porozmawiac z nia o co chodzi wogole, bo robi sie kolomuja jedna wielka.
Jeśli coś jest nie halo - to fakt, rozmowa to najlepsze wyjście
.