netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zastanawiający body language.

4 odpowiedzi1 981 wyświetleńzałożony przez noname12_34, 01.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zastanawiający body language.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Zastanawiający body language.

Witam! Ostatnio jak wracałam z Londynu do miasta w którym mieszkam, musiałam przeczekać ok. dwie godziny i poszłam sobie do kawiarni w centrum. Nie było wielu miejsc siedzących więc dosiadłam się do stolika, gdzie już siedział mężczyzna, ok 30 lat, tzw. white collar pracujący w city, zarabiający grubą kasę (typ faceta który pracuje ciagle długie godziny w biurze, ma najnowsze mieszkanie, itp.- ale zupełnie nie w tym rzecz).
Siedzieliśmy i nawiązała się rozmowa. On zaczął opowiadać o sobie, co robi, gdzie pracuje, skąd są jego rodzice (to też w tym momencie bez znaczenia). Był, powiedziałabym, dumny z tego o czym mi opowiadał, ze swojej pracy, życia, itd. Spoko, ja też dawałam mu pozytywny feedback że rozumiem, podoba mi się itd. Do sedna.
On zapytał mnie co ja robię, a więc z grubsza powiedziałam skąd jestem, dlaczego i po co przyjechałam, o moich studiach medycznych, o tym gdzie teraz pracuję i na czym to mniej więcej polega. Zauważyłam, że podczas gdy ja mówiłam on miał postawę zamkniętą, tj. siedział bokiem do mnie (nie przodem, jak opowiadał o sobie), ręce skrzyżowane, miał teczkę na kolanach.
Pytanie moje jest takie: dlaczego jak słuchał o mnie to miał postawę zamkniętą, choć sam pytał i sam był ciekawy (mnie nie korciło żeby opowiadać o sobie)? Czy wynika to z tym, że niektózy ludzie "boją" się medycznych procedur o których się rozmawia czy po prostu była to wystudiowana (bądź odruchowa, facet nie był w pracy) postawa olewająca, a pytanie zadane zdawkowo? Zaznaczę, że konwersacja była żwawa przez godzinę, mnie ani jemu nie zależało na niczym więcej niż na rozmowie (bez dwuznacznych kontekstów). Plus na koniec zostawił mi wizytówkę, że gdybym była w Londynie znów to można razem wyskoczyć (nie jestem tam często).
Wiecie, zastanawia mnie tylko ta postawa, czy było to zwykłe olewactwo tego co ja mówiłam, czy bardziej wynikało to, nie wiem, ze strachu?

2

Odp: Zastanawiający body language.

Wynikało z tego, że tak mu było wygodnie i się bał, że mu teczkę zaje****.
Za dużo myślisz.

3

Odp: Zastanawiający body language.
noname12_34 napisał/a:

Witam! Ostatnio jak wracałam z Londynu do miasta w którym mieszkam, musiałam przeczekać ok. dwie godziny i poszłam sobie do kawiarni w centrum. Nie było wielu miejsc siedzących więc dosiadłam się do stolika, gdzie już siedział mężczyzna, ok 30 lat, tzw. white collar pracujący w city, zarabiający grubą kasę (typ faceta który pracuje ciagle długie godziny w biurze, ma najnowsze mieszkanie, itp.- ale zupełnie nie w tym rzecz).
Siedzieliśmy i nawiązała się rozmowa. On zaczął opowiadać o sobie, co robi, gdzie pracuje, skąd są jego rodzice (to też w tym momencie bez znaczenia). Był, powiedziałabym, dumny z tego o czym mi opowiadał, ze swojej pracy, życia, itd. Spoko, ja też dawałam mu pozytywny feedback że rozumiem, podoba mi się itd. Do sedna.
On zapytał mnie co ja robię, a więc z grubsza powiedziałam skąd jestem, dlaczego i po co przyjechałam, o moich studiach medycznych, o tym gdzie teraz pracuję i na czym to mniej więcej polega. Zauważyłam, że podczas gdy ja mówiłam on miał postawę zamkniętą, tj. siedział bokiem do mnie (nie przodem, jak opowiadał o sobie), ręce skrzyżowane, miał teczkę na kolanach.
Pytanie moje jest takie: dlaczego jak słuchał o mnie to miał postawę zamkniętą, choć sam pytał i sam był ciekawy (mnie nie korciło żeby opowiadać o sobie)? Czy wynika to z tym, że niektózy ludzie "boją" się medycznych procedur o których się rozmawia czy po prostu była to wystudiowana (bądź odruchowa, facet nie był w pracy) postawa olewająca, a pytanie zadane zdawkowo? Zaznaczę, że konwersacja była żwawa przez godzinę, mnie ani jemu nie zależało na niczym więcej niż na rozmowie (bez dwuznacznych kontekstów). Plus na koniec zostawił mi wizytówkę, że gdybym była w Londynie znów to można razem wyskoczyć (nie jestem tam często).
Wiecie, zastanawia mnie tylko ta postawa, czy było to zwykłe olewactwo tego co ja mówiłam, czy bardziej wynikało to, nie wiem, ze strachu?

mnie zastanowiło mianowcie co innego,dlaczego nie ,,zastanawiający jezyk ciała,, tylko zastanawiajacy body language,,  czyzby kompleksy.........

4

Odp: Zastanawiający body language.

Proszę sobie wygooglować, że ten termin jest powszechnie używany w języku polskim. Mamy bardzo dużo tego typu zwrotów (zaczerpniętych z innego jezyka) z rozumiałych przez wszystkich, chociażby weekend (jakieś problemy ktoś ma żeby to zrozumieć?). Dziękuję za bardzo cenny głos w dyskusji....

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zastanawiający body language.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026