Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 92 ]

1 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-10-28 12:42:29)

Temat: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Zbliża się Święto Zmarłych.
Pierwszego listopada cmentarze płoną łuną płomieni świec, które zapalamy na grobach bliskich. Jest to w polskiej tradycji dzień szczególny. Dzień zadumy nad przemijaniem i wspomnień naszych najbliższy, którzy odeszli. Ale również okazja do spotkań rodzinnych.

Jednak tradycje się różnią.
Adam Mickiewicz w swoim dziele ?Dziady? przybliża nam dawne obyczaje związane z Dniem Zadusznym. Dzięki niemu mamy świadomość, że w przeszłości inaczej wspominano zmarłych.

Na Madagaskarze śmierć nie wzbudza w ludziach smutku. Tamtejsza ludność nie traktuje zmarłych jako kogoś, kto odszedł na zawsze. Ich obrzędy są radosne. Raz do roku lub na dwa lata wykopuje się tam szczątki zmarłych, które są zawinięte w całun i zawija w nowy. Obrzędowi towarzyszą tańce, śpiewy i biesiada z udziałem licznych gości.

W Tybecie pożegnanie, pochówek zmarłego jest tradycją niemal masakryczną i kulturowo dla nas bardzo odmienną. Specjalny mnich ćwiartuje ciało i rozrzuca na pożarcie sępom. Tybetańczycy wierzą, że wraz z porywanymi przez ptaki szczątkami dusza zmarłego unosi się do nieba.

Chińczycy mają swoje Święto Przodków i Święto Głodnych Duchów.
W czasie pierwszego, które obchodzą piętnastego dnia po równonocy wiosennej, składa się ofiary przodkom, żeby zapewnić sobie ich przychylność.
W Święto Głodnych Duchów (przypadające na piętnasty dzień siódmego miesiąca chińskiego kalendarza księżycowego) zarówno buddyści jak i taoiści odprawiają odpowiednie rytuały: modlą się za zmarłych oraz palą kadzidła, banknoty piekielne i inne dary. W to święto, według tamtejszych wierzeń, otwierają się bramy zaświatów i duchy błąkają się po ziemi w poszukiwaniu uciech i jedzenia. Chińczycy wierzą, że zmarli mają takie same potrzeby, co żywi. Składają Głodnym Duchom ofiary, żaby uchronić się przed ich gniewem.

Meksykanie, którzy są przecież chrześcijanami, w pierwszych dwóch dniach listopada przygotowują stoliczki ofiarne dla gości ze świata zmarłych. Na tych ołtarzach składają dary, często  jest ich dwanaście. Nie są to tylko potrawy, takie jak stos chleba, kukurydziane piwo, owoce, ale także papierosy i zabawki. Ołtarz ofiarny, na którym obok obrazu Jezusa Zmartwychwstałego, Matki Bożej i jakiegoś świętego, umieszcza się fotografię zmarłego, ma tam na celu wspomnienie i modlitwę za zmarłego.

Dawniej na Kaszubach, nie wolno było w Zaduszki wylewać pomyj i wody na podwórze, żeby nie zmoczyć duszy zmarłego, który mógł przyjść odwiedzić bliskich.

A jakie Wy znacie ?niezwykłe? zwyczaje związane ze Świętem Zmarłych bądź wspomnieniem zmarłych?
Może słyszeliście o jakiś zabobonach regionalnych, odbiegających od tych, które powszechnie znamy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Juz zdecydowalam - chce byc pochowana na Madagaskarze:)) I nie chce zadnych rodzinnych pielgrzymek do miejsca mojego spoczynku 1-go listopada.

Nie znam zadnych innych odmian obchodzenia swiat zmarlych czy dni z nimi zwiazanych ale podobaja mi sie tutejsze cmentarze czy moze nagrobki, raczej klomby.

Dzien Zmarlych obchodzi sie w Finlandii zawsze w pierwsza sobote listopada, jesli jest to akurat 2-gi albo 3-ci nie ma to roznicy. Po prostu nie ma dnia wolnego z tej okazji. Niestety. Chociaz moze z tej okazji mniej wypadkow jest na drogach.

Tez sa znicze i kwiatki ale wszystko jest jakies ustandardyzowane: podobne znicze i podobne wiazanki sa wprzedawane w marketach albo przed cmentarzami. Zwykle sa to takie wrzosowo-choinkowe wianuszki czasem z malutkimi chryzantemami wplecionymi do nich.



Groby sa malutkie, w zasadzie sa to albo male pomniczki albo tylko krzyz z tabliczka albo sama tabliczka umieszczona tak jakby na trawniku. A lampki czesto umieszczane sa w lampionach, wtedy dluzej nie gasna na wietrze i deszczu.

Tutaj znalazlam jakies zdjecie cmentarne:

http://lh6.ggpht.com/-mDpL6W5EHaA/TrVkD3QBV2I/AAAAAAAAItc/TQZyCNY44fQ/pyh%2525C3%2525A4inp%2525C3%2525A4iv%2525C3%2525A4%252520pime%2525C3%2525A4ss%2525C3%2525A4%252520024_thumb%25255B6%25255D.jpg?imgmax=800

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

3 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-10-29 08:15:33)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

W moich  rodzinnych okolicach długo  utrzymywał się zwyczaj rozpalania ogni na wzgórzach. Dokładnie nie wiem z czym to miało być związane. Słyszałam też o wynoszeniu wieczorem  jedzenia w miseczkach przed dom. Dzień  Zaduszny był bardzo uroczyście obchodzony.

4

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

Juz zdecydowalam - chce byc pochowana na Madagaskarze:)) I nie chce zadnych rodzinnych pielgrzymek do miejsca mojego spoczynku 1-go listopada.

Mnie też przekonują zwyczaje Madagaskarczyków. Co jak co, ale kobiety lubią się przebierać;)

Mussuka napisał/a:

Nie znam zadnych innych odmian obchodzenia swiat zmarlych czy dni z nimi zwiazanych ale podobaja mi sie tutejsze cmentarze czy moze nagrobki, raczej klomby.

Dzien Zmarlych obchodzi sie w Finlandii zawsze w pierwsza sobote listopada, jesli jest to akurat 2-gi albo 3-ci nie ma to roznicy. Po prostu nie ma dnia wolnego z tej okazji. Niestety. Chociaz moze z tej okazji mniej wypadkow jest na drogach.

Tez sa znicze i kwiatki ale wszystko jest jakies ustandardyzowane: podobne znicze i podobne wiazanki sa wprzedawane w marketach albo przed cmentarzami. Zwykle sa to takie wrzosowo-choinkowe wianuszki czasem z malutkimi chryzantemami wplecionymi do nich.



Groby sa malutkie, w zasadzie sa to albo male pomniczki albo tylko krzyz z tabliczka albo sama tabliczka umieszczona tak jakby na trawniku. A lampki czesto umieszczane sa w lampionach, wtedy dluzej nie gasna na wietrze i deszczu.

Tutaj znalazlam jakies zdjecie cmentarne:

http://lh6.ggpht.com/-mDpL6W5EHaA/TrVkD3QBV2I/AAAAAAAAItc/TQZyCNY44fQ/pyh%2525C3%2525A4inp%2525C3%2525A4iv%2525C3%2525A4%252520pime%2525C3%2525A4ss%2525C3%2525A4%252520024_thumb%25255B6%25255D.jpg?imgmax=800

Tradycja skromnego wspominana zmarłych i ujednoliconych grobów, też bardzo mi się podoba. Wprawdzie nie należę do smutasów, ale bliskich, którzy odeszli, wolę wspominać w ciszy i zadumie. Tańce i "kolorowe jarmarki" tylko by rozpraszały moją medytację. Widocznie kulturowo należę do ludzi, których śmierć skłania do refleksji i nie nastraja do zabawy.

Summerka napisał/a:

W moich  rodzinnych okolicach długo  utrzymywał się zwyczaj rozpalania ogni na wzgórzach. Dokładnie nie wiem z czym to miało być związane. Słyszałam też o wynoszeniu wieczorem  jedzenia w miseczkach przed dom. Dzień  Zaduszny był bardzo uroczyście obchodzony.

Palenie ognisk i dary z jedzeniem, należą między innymi do słowiańskich zwyczajów wywodzących się z Dziadów. Ogniska rozpalano, by dusze zmarłych mogły się przy nich ogrzać.

Znalazłam informacje, że na Warmii i Mazurach układano na grobach wzory ze śnieguliczki (białe kulki krzewu, który kwitnie późną jesienią) . Do dziś można spotkać wieńce i ozdoby z tą rośliną.

Święto Wszystkich Świętych i Zaduszki są okazją do uprzątnięcia grobów bliskich. (Wiadomo, rodzina przyjedzie z daleka i jakoś musi to wyglądać;)  Osobiście widzę w tym duży plus. Przynajmniej raz w roku są uprzątnięte prawie wszystkie groby.

A co sądzicie o kwestowaniu przy cmentarzach i zbiórce pieniędzy na odrestaurowywanie zabytkowych nagrobków?
Denerwuje Was to, czy uważacie, że jest dobrym sposobem na zachowanie unikatowych pomników?

5

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
ewka3 napisał/a:

Święto Wszystkich Świętych i Zaduszki są okazją do uprzątnięcia grobów bliskich. (Wiadomo, rodzina przyjedzie z daleka i jakoś musi to wyglądać;)  Osobiście widzę w tym duży plus. Przynajmniej raz w roku są uprzątnięte prawie wszystkie groby.

wiesz, takie sprzatanie pod rodzine, to ja mam gdzies. Poza tym nie znosze spedow rodzinnych u wezglowia sp. bliskiego. To jest miejsce, w ktore wybralabym sie najchetniej innego spokojnego dnia i w ciszy sobie ze zmarlym "pogadala". Takie rodzinne ploty na cmentarzu to nie moje klimaty.
No i jesli chodzi o te uprzatniete groby, to moze i sa, ale przed 1-szym, bo po Wszystkich Swietych, to cmentarze wygladaja jak jeden wielki smietnik kwiatowo-zniczowy. Zwlaszcza po paru dniach, jak wience oklapna, chryzantemy wiatr poprzewraca, swiece powypalane walaja sie po calym nagrobku i dookola i nikt juz wtedy nie pokwapi sie pojsc i te ozdobki uprzatnac. Dlatego preferuje skromniejsze w swym przepychu obchody Wszystkich Swietych.

ewka3 napisał/a:

A co sądzicie o kwestowaniu przy cmentarzach i zbiórce pieniędzy na odrestaurowywanie zabytkowych nagrobków?
Denerwuje Was to, czy uważacie, że jest dobrym sposobem na zachowanie unikatowych pomników?

Kwestuje sie czesto i wszedzie, jesli cel jest "zbozny" i kasa dobrze wykorzystana pozniej, to czemu nie? Tylko TV jest na cmentarzach tego dnia potrzebna jak psu piata noga. I tak ciasno i tlumnie i jeszcze ekipy z kamerami sie placza.Dyskretnie i z daleka niech sobie kreca albo po najwiekszym nalocie na cmentarze, a nie w godzinach szczytu i przed glowna brama:)

Lubie spacerowac po cmentarzach, ale wtedy, kiedy nikogo tam nie ma. I najlepiej pozna wiosna, nie pozna jesienia.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

6

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Lubię przede wszystkim Halloween- zabawy, dynie, przebieranki. W sumie moje ulubione święto poza Bożym Narodzeniem smile Natomiast Dnia Zmarłych nie obchodzę, bo uważam go za przygnębiający.

7

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Nie denerwuje mnie kwestowanie przy cmentarzach. Niech to będzie tylko przemyślane kwestowanie.

8

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

jestem za kwestą
pięknie cmentarze odnawiane są a to jest historia

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

9 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-10-29 23:41:15)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Osobiście podoba mi się pomysł ze zbiórką pieniędzy na ratowanie zabytkowych nagrobków, bo to w dużej mierze nasze dziedzictwo. No, ale ja mam bzika na punkcie historii;)
Współczesne groby wolałabym ujednolicone. Trochę mnie przeraża, że ludzie pokazują bogactwo nawet w tak doniosłym miejscu, jak cmentarz.
Co do obecności telewizji, o którym wspominała Mussuka, to są tam, gdzie sławni ludzie. W kwesty włączają się celebryci, to dziennikarze korzystają z okazji i gonią ich z obiektywami i mikrofonami.
Pomyślałam, że zbieranie funduszy na ratowanie pomników w listopadowe święta, to już polska tradycja. Robi się to przecież od wielu lat.

Beyondblackie, ja absolutnie nie uznaję Halloween. Jak dla mnie nie czas i pora. Obawiam się, że może ono wyprzeć nasze rodzime zwyczaje. Poza tym, co stoi na przeszkodzie, żeby sobie nie "odbić" w Andrzejki?
Każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia i upodobania.

Czytałam gdzieś, niestety nie pamiętam źródła, że również Chińczycy, którzy mają bardzo konserwatywne podejście do opieki nad swoimi zmarłymi, przekształcają Święto Głodnych Duchów w wielką atrakcję turystyczną.
Świat się zmienia i priorytety się zmieniają.

10

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

A ja nie mam nic przeciwko Haloween, to tylko zabawa dla dzieciakow glownie. Przyjelo sie podobnie jak Walentynki. Troche zabawy, sporo komercji i nic ponadto.
Nie musi miec zadnego wplywu na obchodzenie Dnia Zmarlych, bo to jest dzien wczesniej.

Osobiscie nie swietuje Wszystkich Swietych, nie jest to zupelnie "moje swieto". Na groby bliskich, jak pisalam, wole pojsc kazdego innego dnia w roku. Sadze, ze zmarlym i tak wielkiej to roznicy nie zrobi. Preferuje pojscie nawet co tydzien i spokojne posiedzenie sobie u grobu kogos, za kim tesknimy, niz te zbiorowe pielgrzymki 1-go listopada. Nie lubie tego swieta ani ze wgledu na charakter ani na termin jaki mu przypadl.
Z rodzina tez przyjemniej spotkac sie moze przy innych okazjach i wtedy powspominac te odeszla osobe.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

11

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

nie podoba mi się przejmowanie cudzej tradycji a zapominanie naszej
tracimy przez to jako naród
pamiętacie Dziady Mickiewicza, opisane nasze tradycje jak świętowaliśmy i czciliśmy pamięć naszych zmarłych

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

12 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-10-30 13:23:41)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

A kto mowi o zapominaniu? Jedno nie wyklucza drugiego.

Jakbysmy sie stricte wlasnych tradycji od wiek wiekow trzymali, to dzis nie obchodzilibysmy nawet Bozego Narodzenia. O choince moznaby tez zapomniec. Czy Sylwestrze, czy Dniu Kobiet itp.

A Haloween nie ma nic wspolnego z czczeniem zmarlych bliskich nam osob. To bardziej zabawa w horror i straszenie.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

13

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

A Haloween nie ma nic wspolnego z czczeniem zmarlych bliskich nam osob. To bardziej zabawa w horror i straszenie.

oczywiście że tak...

u nas nie było tradycji takiej formy zabawy
przebierańce jak najbardziej - mamy swoje święta Ostatki

umiejscowienie haloween, zabawy - straszenia obok naszego święta zadumy wyciszenia bardzo nietrafione

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

14

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
in_ka napisał/a:

umiejscowienie haloween, zabawy - straszenia obok naszego święta zadumy wyciszenia bardzo nietrafione

eee tam, nikt niczego nie umiejscawial, taki akurat termin zostal przyjety w innych krajach i tak sie to przenioslo, zreszta sa zmarli, to moga byc i duchy - tez mi wielkie mecyje. Jedni dumaja, inni sie strasza - wszystko kreci sie wokol smierci.

Ale moze ja nie mam az takich oporow przed Haloweenem, bo jak pisalam wczesniej, Dnia Zmarlych nie swietuje w zaden szczegolny sposob i mam nadzieje, ze moje potomstwo tez wpadnie posmiertnie "do mnie" kazdego innego dnia, a nie wlasnie tego. I raczej niech sie nie wyciszaja tylko zyja pelnia zycia. Bo za malo lat mamy dane od Boga, zeby je na wieczne smutki tracic.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

15

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

A kto mowi o zapominaniu? Jedno nie wyklucza drugiego.

Jakbysmy sie stricte wlasnych tradycji od wiek wiekow trzymali, to dzis nie obchodzilibysmy nawet Bozego Narodzenia. O choince moznaby tez zapomniec. Czy Sylwestrze, czy Dniu Kobiet itp.

A Haloween nie ma nic wspolnego z czczeniem zmarlych bliskich nam osob. To bardziej zabawa w horror i straszenie.

Fakt - strojenie choinki jest zwyczajem pogańskim (symbol życia).

Wracając do Halloween i czasu jego obchodzenia, to uważam, że "igrzyska" w przeddzień Wszystkich Świętych wyprą to święto, a właściwie dwa, bo również Zaduszki. Ludzie są skłonniejsi do zabaw, niż zadumy nad nieuchronnością śmierci.

Ciekawostką jest, że najpierw Halloween zostało wyparte przez Zaduszki (Halloween jest starsze), czyli historia kołem się toczy.

Mam poważne rozterki, gdy na moim progu pojawiają się słodziutkie dzieciaki ze słowami "cukierek, albo psikus".
Jak mam wytłumaczyć takiemu 5+ wampirowi, który przychodzi w towarzystwie wiedźmy, zombi i kostuchy, że nie obchodzę tego święta?
Już widzę w odpowiedzi zatopione w moją szyję plastikowe kły.
Mam odesłać ferajnę z zaświatów do domu z informacją "przyjdźcie za miesiąc, w programie również będą przebieranki, pobawimy się woskiem i kluczami, powbijamy szpilki w papierowe serca i będzie fajnie"?

Dla mnie osobiście to jest problem, bo dzieci nie zrozumieją moich przekonań, a rodzice, niejako, się nimi posługują. Oczywiście nie twierdzę, że z premedytacją, lecz nieświadomie.

in_ka napisał/a:

umiejscowienie haloween, zabawy - straszenia obok naszego święta zadumy wyciszenia bardzo nietrafione

Właśnie o tę zabawę w straszenie mi chodzi. Odnoszę wrażenie, że Halloween jest świętem horroru i grozy. To co ja widzę w tym święcie, w jego współczesnej formie, to promocję gatunku. Nie ma ono nic wspólnego ze wspomnieniem zmarłych.

16 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-10-31 12:29:08)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Chyba troche demonizujemy ten Haloween, jakby to nie wiem jaka huczna zabawa byla.

To sa przebieranki glownie dla dzieciakow a ze dzieci lubia straszenie (nawet w bajkach zawsze jakis stwor albo zly czlowiek pojawia sie), to im to swieto sprawia radoche. I co w tym zlego?

Ja jutro pojde na cmentarz z rodzina i troche tam polazimy, zapalimy symboliczna lampke, pewnie troche powspominam swoje bacie, dziadkow, wujka wedkarza, ciocie moja chtrzestna mame, ktora w tym roku zmarla, moj partner tez o swoich bliskich opowie (zreszta czesto tak ich sobie wspominamy z czasow naszego dziecinstwa), ale dzis np. corka idzie na haloween party a my wieczorem jakis horrorek wlaczymy. Dynia swieci, kosciotrup sobie wisi nad kuchnia a jak male przebierance wpadna, to dostana po cukierku.
Mamy niedaleko sasiada Amerykanina, ten to dopiero "ustroil" swoj dom i ogrod:) I nie wierze, ze on tez nie pamieta o swoich odeszlych juz bliskich i za nimi nie teskni.


Przyznam, ze nie wiaze haloween ze swietem zmarlych i jest to dla mnie tylko i wylacznie zabawa. A ze ludzie wybieraja zabawe nad smutki? Wystarczy tych smutkow na codzien wiec chwila zabawy nie zaszkodzi nikomu.

Ewka, jak nie chcesz, to nie otwieraj maluchom:) Przeciez sie nie wlamia, bo to tylko przebierancy:))

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

17

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

To sa przebieranki glownie dla dzieciakow a ze dzieci lubia straszenie (nawet w bajkach zawsze jakis stwor albo zly czlowiek pojawia sie), to im to swieto sprawia radoche. I co w tym zlego?

bo im się w głowach miesza...
jednego dnia się bawią w strachy i śmierć, następnego obcują z prawdziwą śmiercią
idą na groby - śmierć staje się nagle "namacalna", słyszą rozmowy o śmierci, widzą ludzi smutnych nieraz płaczących ...
i dlatego jest niekorzystne, ze Halloween jest w przed dzień Święta Zmarłych

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

18

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

Ewka, jak nie chcesz, to nie otwieraj maluchom:) Przeciez sie nie wlamia, bo to tylko przebierancy:))

Mogę też puścić luzem psy, ale nie w tym rzecz, żeby odstraszyć dzieciaki, a je przestraszyć;)

Przypomniało mi się, że nazwę Dziady pięknie wyjaśnia sam Adam Mickiewicz.
[Dziady: Jest to nazwisko uroczystości obchodzonej dotąd między pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków. Uroczystość ta początkiem swoim sięga czasów pogańskich i zwała się niegdyś ucztą kozła, na której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz). Dziś pospólstwo święci dziady tajemne w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarza...]

Dawniej w wigilię Wszystkich Świętych przygotowywano różne potrawy i pozostawiano na stołach dla dusz zmarłych.
Zastanawia mnie, czy choć po części zachowała się ta tradycja?
Może w Waszych domach ostatniego dnia października wciąż przygotowuje się więcej jedzenia niż zwykle?

Często odwiedza się tak zwane "ojcowizny", czyli domy, w których żyli nasi przodkowie. Wiążą się te wizyty z biesiadami. Może ten zwyczaj jest sposobem na zjedzenie tego, co zostawili zmarli?
Co się będzie marnować, jak rodzinka może wpaść;)

19

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
ewka3 napisał/a:

Dawniej w wigilię Wszystkich Świętych przygotowywano różne potrawy i pozostawiano na stołach dla dusz zmarłych.
Zastanawia mnie, czy choć po części zachowała się ta tradycja?
Może w Waszych domach ostatniego dnia października wciąż przygotowuje się więcej jedzenia niż zwykle?

Często odwiedza się tak zwane "ojcowizny", czyli domy, w których żyli nasi przodkowie. Wiążą się te wizyty z biesiadami. Może ten zwyczaj jest sposobem na zjedzenie tego, co zostawili zmarli?
Co się będzie marnować, jak rodzinka może wpaść;)

Mozna wpasc do "ojcowizny" jesli takowa jeszcze sie zachowala:) Bo zwykle po smierci ojcow dom z przyleglosciami przechodzi albo w rece ktoregos potomka (a on moze nie chciec takich licznych wizyt pozostalych czlonkow rodziny) albo w obce rece i tyle po ojcowiznie zostanie.

Z tym gotowaniem dla zmarlych tez sie nie spotkalam, raczej z wielka wyzerka przy okazji spotkan rodzinnych przy grobie kogos bliskiego. Oczywscie nie na cmentarzu, tylko w domu ktoregos z krewniakow.

A jak jest z handlem w ten dzien? U nas wszystko pozamykane.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

20

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Nie znam innych ciekawych zwyczajów związanych ze świętem zmarłych.
Co do Halloween nie jestem zwolenniczka, bo to tylko pretekst, żeby tacy np. koledzy i koleżanki mojej 16-letniej siostry urządzili sobie imprezę, na której będą chlać do nieprzytomności i nie wiadomo co jeszcze gorszego robić, a rano pójdą na cmentarze skacowani. No, ale każda okazja dobra, żeby poimprezować dla takich dzieciaków.
Mnie osobiście raczej by denerwowało, gdyby do mnie przychodziły wieczorem przebrane dzieci i prosiły o cukierki, nie mój klimat, strasznie to sztuczne, kopiowane, obce. Takie na siłę upodabnianie się do zachodu. No, ale każdy lubi, co innego.

21

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Dawniej w wigilię Wszystkich Świętych przygotowywano różne potrawy i pozostawiano na stołach dla dusz zmarłych.
Zastanawia mnie, czy choć po części zachowała się ta tradycja?
Może w Waszych domach ostatniego dnia października wciąż przygotowuje się więcej jedzenia niż zwykle?

Często odwiedza się tak zwane "ojcowizny", czyli domy, w których żyli nasi przodkowie. Wiążą się te wizyty z biesiadami. Może ten zwyczaj jest sposobem na zjedzenie tego, co zostawili zmarli?
Co się będzie marnować, jak rodzinka może wpaść;)

Mozna wpasc do "ojcowizny" jesli takowa jeszcze sie zachowala:) Bo zwykle po smierci ojcow dom z przyleglosciami przechodzi albo w rece ktoregos potomka (a on moze nie chciec takich licznych wizyt pozostalych czlonkow rodziny) albo w obce rece i tyle po ojcowiznie zostanie.

Z tym gotowaniem dla zmarlych tez sie nie spotkalam, raczej z wielka wyzerka przy okazji spotkan rodzinnych przy grobie kogos bliskiego. Oczywscie nie na cmentarzu, tylko w domu ktoregos z krewniakow.

A jak jest z handlem w ten dzien? U nas wszystko pozamykane.

Nie chodziło mi o gotowanie dla zmarłych, ale o nawyk gotowania większej ilości jedzenia, przygotowywanie się na wizytę gości. Zastanawiałam się, czy podejmowanie przy stole rodziny jest pozostałością po dawnych zwyczajach.

Co do handlu, to dziś spytałam w sklepie, w którym zawsze robię zakupy, czy jutro będzie otwarty. Będzie. Zdziwiłam się bardzo, bo w niedziele jest nieczynny.
Markety wiadomo - zamknięte, ale małe sklepy czynne.

22 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-31 23:46:12)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Uwielbiam Halloween, ale nie przepadam za imprezami z tej okazji. Za to uwielbiam przebrania, ciasteczka w ksztalcie duchow i wycinanie dyni.
Uwielbiam odwiedzanie nawiedzonych miejsc, ogladanie filmow dokumentalnych, spoktania w czarodziejskich malych ksiegarniach, gdzie rozmawia sie o paranormalnych rzeczach, specjalne wystawy w muzeach , opowiesci o duchach i rozne wydarzenia.
Halloween pozwala zaprzyjaznic sie ze smiercia i pozartowac sobie ze smierci.


Smierc namacalna na grobach w Swieto zmarlych? Chyba sobie zartujesz.
Dla kogo? dla dzieci, ktore tylko nudza sie tam i marzna? Dla babek co gadaja , ktora czym myla pomnik? Dla nastolatkow, ktore chca sie wyrwac do znajomych?

Smierc to jest namacalna jak ktos umrze w rodzinie, albo jak w domu sie rozmawia o smierci.
Bylam na tym wydarzeniu na cmentarzu jak bylam dzieckiem, i dla mnie to bylo beznadziejne i nudne i juz wtedy czulam , ze to jakas hipokryzja. Pamiec o zmarlych to byla w naszym domu , a nie tam. W ciszy i spokoju.
W rocznice smierci.
Moja mama mi powiedziala czym jest smierc kiedy mialam 5 lat i wtedy poplakalam sie nad faktem, ze pewnego dnia wszyscy ktorych znam i ja sama odejdziemy w nicosc.
Od tego czasu zamiast wyc przy ludziach na zatloczonym cmentarzu, wole probowac sie z tym faktem zakolegowac i zaakceptowac to.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

23

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
NinaLafairy napisał/a:

Smierc namacalna na grobach w Swieto zmarlych? Chyba sobie zartujesz.
Smierc to jest namacalna jak ktos umrze w rodzinie, albo jak w domu sie rozmawia o smierci.

a te groby na które się idzie to czyje?
obcych ludzi, czy rodziny?

ja Halloween nie lubię i myślę, że również właśnie z powodu daty
dla mnie 1 listopada jest trudnym czasem, czasem smutku i zadumy, zbyt wcześnie z mojego życia odchodzili moi bliscy

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

24

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Swięto Zmarłych  czas zadumy i refleksji nad własnym życiem. Wspomnienie o tych co odeszli, nawet niedawno. Wspomnienie jak to było kiedy byli razem z nami, Rodzice , Rodzeństwo, Bliscy i Znajomi...

Natomiast Święto Wszystkich Swiętych  to wspomnienie  ludzi Szczególnych,Autorytetów.... ludzi których podziwialiśmy za życia jakimi byli dla nas.....dla innych co wnieśli i co zostawili po sobie że wracamy pamięcią do nich....Przykładem  tego jest Ojciec Św Jan Paweł II .....

25

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

Juz zdecydowalam - chce byc pochowana na Madagaskarze:)) I nie chce zadnych rodzinnych pielgrzymek do miejsca mojego spoczynku 1-go listopada.

Podpisuje się smile
Tez nie przekonuje mnie  klimat depresyjny, smutku ,rozpaczy.
Co do Hallowen to ja absolutnie nie mam nic przeciwko. To jest zabawa 31 października a nie   1-2 listopada . Jedno z  drugim się nie łączy i wspólnego mianownika nie ma.  31 .10 to  jest inny dzuen, a  1-2 list to inny dzień
Jak ktoś ma  urodziny   w tych dnia te znie ma prawa sobie zabawy  i imprezy urzadzic?

ewka3 napisał/a:

.

Mam poważne rozterki, gdy na moim progu pojawiają się słodziutkie dzieciaki ze słowami "cukierek, albo psikus".
Jak mam wytłumaczyć takiemu 5+ wampirowi, który przychodzi w towarzystwie wiedźmy, zombi i kostuchy, że nie obchodzę tego święta?
.

PO CO OTWIETSASZ DRZWI jeśli nie uczestniczysz  w tej formie zabawy??  Wystarczy nie otworzyć, a nie  dzieciom wpierać jakies  odmienne ideologie i głosić swoje negatywne przekonania do tej zabawy
Jak kolędnicy w styczniu z księdzem  lazą po domach  na żebry , a  nie przyjmuje  kolędy tez  mam z dziećmi się ścinac i wpierać swoje krytyczne idee antykościelne? Ewka3  no ludzie, daj spokój
Wystarczy nie otworzyć, czyli nie bierzesz w tym udziału . To samo tyczy się nachodzenie przez ministrantów i księdza  domy  niewierzących . Nie otwieraj zamiast robić dym i przypisywać ideologie jakies zbędne

ola_15 napisał/a:

.
Co do Halloween nie jestem zwolenniczka, bo to tylko pretekst, żeby tacy np. koledzy i koleżanki mojej 16-letniej siostry urządzili sobie imprezę, na której będą chlać do nieprzytomności i nie wiadomo co jeszcze gorszego robić, a rano pójdą na cmentarze skacowani. No, ale każda okazja dobra, żeby poimprezować dla takich dzieciaków.
.

No to już jest sczyt absurdu ;D  Caly Hallowen tak potępiasz i negatywnie do niego podchodzić, bo jakies dzieciaki    cholera wie w jakim wieku  w ten  dzień robią imprezę i  się uchlewają do nieprzytomności... dlatego  wszystkich wrzucasz do jednego wora lacznie z twoją siostrą  jaki to pretekst do  zalania się w 4 d..py ?
No tak, dla dziecka 5- 10 letniego hallowen to jest wyśmienity pretekst do  urżnięcia się w sztoka ,tak ze nawet  pod twoimi drzwiami przebrane wampirki sa zalane na amen od gorzaly   nie bedac wstanie wybekotac cukierki albo psikus big_smile
To ze jej  znajomi wraz  twoją siostra zalewają się do nieprzytomności ,bo  hallowen to taki pretekst  to nie znaczy ,ze kazde dziecko  tak to świętują ;D

Co do   okazji do zalania się w trupa powiem tobie niestety  ze 1-2 listopad  jest właśnie  tym dniem dla DOROLSYM aby hektolitrami  żłopać wódę. W marketach od kilku dni  alkohole były wykupywane hurtowo.  Balangi alkoholowe  i zakrapiana goscina  wlasnie u dorosłych   jest to dobry ptetekst do nachlania się niemalże do nieprzytomność
Wracając  do domu patrz ilu nietrzeźwych kierowco się lapie ,a ile śmiertelnych wypadków powoduje ?
W Związku z tym, ze dorosli tak   się uchlewają jak rynsztkowe świnie  pod pretekstem gościny na swieto Zmarłych  tez  powinniśmy być przeciwni temu świętu, bo to tylko dobry pretekst do   uchlania się   w twojej rodzinie i pozostałych? przy czyn   co roku w Akcji Znicz gina  niemalże setki osob?
Tutaj sobie sama strzeliłaś w kolano  co jest pretekstem większym do liby  zakrapianej wódą  i  bardziej niebezpieczniejszym  przypalcajac zżyciem i zdrowiem.. Czy Hallowen u   dzieciakow, które są nastawione na łakocia  bo taka jest forma i klimat tej zabawy , czy  Swieto Zmarlych gdzie  jest gościna i  wóda leje się strumieniami , przez  to co co roku dochodzi do  nieszczęść, wypadków.
Porównaj BILNAS   w jakim dniu  ile jest nieszczęść i największych wyrządzonych dramatów ( czy w hallowen, czy  1-2 List kiedy goście się zjeżdżają i impreza to konieczność z tego co widzę

Mussuka napisał/a:

No i jesli chodzi o te uprzatniete groby, to moze i sa, ale przed 1-szym, bo po Wszystkich Swietych, to cmentarze wygladaja jak jeden wielki smietnik kwiatowo-zniczowy. Zwlaszcza po paru dniach, jak wience oklapna, chryzantemy wiatr poprzewraca, swiece powypalane walaja sie po calym nagrobku i dookola i nikt juz wtedy nie pokwapi sie pojsc i te ozdobki uprzatnac. Dlatego preferuje skromniejsze w swym przepychu obchody Wszystkich Swietych.
.

Dokladnie. To mnie o mdłości przyprawia. Przed  1/XI  szorują  pomniki,  a Po?? tygodniami się walają  zwiędle kwiaty, wypalone szklane znicze  i cmentarz wygląda jak WYSYPICHO   . Po Świecie zmarłych długo, baaardzo długo utrzymuje się SYF na cmentarzach, właśnie po przez ludzie pozoranctwo

26

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

ja jeszcze chce dodac,ze Wszystkich Swietych to dzien przed ktorym ludzie sprzataja. Tak to nazywamy. Kilkunastoletni, nietrzymajacy moczu pies, stary kot ze smierdzacym rozpadajacym sie guzem nowotworowym. A tu rodzina przyjedzie. Nie mozna tak. Wiec przed tym dniem jest bardzo duzo klientow ze zwierzakami do uspienia, nie wypadkow naglych, lecz wlasnie tych przewleklych, najczesciej starych.

27

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Fajnie, że redaktorki postanowiły poruszyć taki temat smile

Mam ambiwalentne odczucia, bo w powszechnym podejściu w ogóle się nie potrafię połapać. Moja matka skutecznie mi zaszczepiła przekonanie iż ZMARŁYM ten cały cyrk, w który zamienia się takie targowisko próżności, NAJMNIEJ jest potrzebne.
I na potwierdzenie tego znalazłam parę słów na Onecie:

"Według wierzeń celtyckich w tym czasie warto ubierać się skromnie, a nawet ubogo, żeby duchy przybyłe na ziemię nie zwróciły na nas uwagi i nie opętały nas na kolejny rok"
W tym kraju? Ubogo? Skromnie? NEVER EVER... bo co sąsiedzi powiedzą? wink

"Ze święta Samhain bierze się również tradycja anglosaskiego Halloween, podczas którego straszne przebrania mają odstraszać błąkające się duchy".
Czy to aby na pewno TAKIE bardzo krzywdzące dla dogmatów KK?

"Chrześcijańskie Święto Wszystkich Świętych obchodzono na cześć wszystkich, którzy zginęli męczeńską śmiercią, ku chwale Boga.
W 731 roku papież Grzegorz III zdecydował o przeniesieniu Święta Wszystkich Świętych na czas pogańskiego Święta Zmarłych, czyli 1 listopada. Uważano, że czczenie wielu świętych w tym dniu zniesie dawne obyczaje. W 988 roku opat Odilon z Cluny 2 listopada ustanowił Zaduszki i w tym dniu właśnie miano czcić zmarłych. Zostało to oficjalnie zatwierdzone przez papieża Sylwestra II. Jednak tradycja jest silniejsza niż odgórne nakazy i mimo, iż układ świąt 1 i 2 listopada pozostał w kościele bez zmian, to jednak tradycyjnie wybieramy się na cmentarze właśnie 1 listopada - w czasie dawnych Dziadów".
No tak to w końcu ma być?
TU kościół wyznacza Zaduszki jako święto WSZYSTKICH zmarłych a w poprzedzający dzień TYLKO dla ŚWIĘTYCH... a tu Halloween baaaardzo szkodliwy. Czyżbyśmy jako naród byli skłonni do wybierania z zaleceń kościoła tego, co nam "pasi" a ignorowania tego, co nie leży? Zalatuje mi to hipokryzją wink
Groch z kapustą. A atmosfera bardziej jarmarczna niż skłaniająca do refleksji i zadumy.
Ale to TYLKO moje odczucie...

Ps.
Również nieboszczka matka mi opowiadała, że obok grobu jej dziadka był onegdaj grób cygana/nki. Rok rocznie schodziła się rodzina i wywiercała w mogile dziurkę... potem zaś odbywała się regularna zabawa ze śpiewami i tańcami oraz ucztowaniem. W ową dziurkę w ziemi wlewano wszystkie kolejne toasty. Działo się w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Grób mego pradziadka zamienił się w kamienny blok, jak wszystkie wkoło. Obok nie odbywają się już żadne huczne obchody... Stoi pomnik obok pomnika. Z roku na rok ciaśniej zastawione coraz większymi i droższymi zniczami i wiązankami...
Więc "o co kaman"? jakie są te tendencje i dążenia?
Im bogatszy kraj, tym skromniejsze cmentarze?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

28

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Anhedonia napisał/a:

Jednak tradycja jest silniejsza niż odgórne nakazy i mimo, iż układ świąt 1 i 2 listopada pozostał w kościele bez zmian, to jednak tradycyjnie wybieramy się na cmentarze właśnie 1 listopada - w czasie dawnych Dziadów".
No tak to w końcu ma być?
TU kościół wyznacza Zaduszki jako święto WSZYSTKICH zmarłych a w poprzedzający dzień TYLKO dla ŚWIĘTYCH... a tu Halloween baaaardzo szkodliwy. Czyżbyśmy jako naród byli skłonni do wybierania z zaleceń kościoła tego, co nam "pasi" a ignorowania tego, co nie leży? Zalatuje mi to hipokryzją wink
Groch z kapustą. A atmosfera bardziej jarmarczna niż skłaniająca do refleksji i zadumy.
Ale to TYLKO moje odczucie...

Anhedonia DOKLADNIE! Ja również  poruszałam ten temat  wśród prywatnych moich znajomych, w zeszłym roku w podobnym temacie tez o tym  nawiązałam  co to za dzień 1 list. i czyje święto,,a  czyje święto   odbywa się 2 LIST. 
Wybiorczość  i wybieranie jak  wygodniej zwłaszcza u osób ,które identyfikują się z KK  tutaj aż wali po oczach , no ale    jedynie  o co larum wznoszą  ten złowrogi Hallowen , nie patrząc na Zaduszki i dziady o czym wspominają smile

29

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
in_ka napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Smierc namacalna na grobach w Swieto zmarlych? Chyba sobie zartujesz.
Smierc to jest namacalna jak ktos umrze w rodzinie, albo jak w domu sie rozmawia o smierci.

a te groby na które się idzie to czyje?
obcych ludzi, czy rodziny?

ja Halloween nie lubię i myślę, że również właśnie z powodu daty
dla mnie 1 listopada jest trudnym czasem, czasem smutku i zadumy, zbyt wcześnie z mojego życia odchodzili moi bliscy

I Tobie sie wydaje, ze maly dzieciak stojac na zimnym cmentarzu w tlumie odstawionych ludzi, bedzie czul namacalna smierc patrzac na kawal kamienia?
Dzieci w mojej rodzinie nie czuly namacalnej smierci nad trumna mojego dziadka, a ich pradziadka, a na cmentarzu beda? Dlugo po tym jak krewni umarli / albo tych krewnych wcale nie znali?
I tak nic nie beda ogarniac bez tlumaczenia rodzicow (ktore moze sie odbyc w dowolny dzien roku)
Wiec dlaczego niby Halloween namiesza im w glowie?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

30 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-11-01 18:08:57)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
mortisha napisał/a:
ewka3 napisał/a:

.

Mam poważne rozterki, gdy na moim progu pojawiają się słodziutkie dzieciaki ze słowami "cukierek, albo psikus".
Jak mam wytłumaczyć takiemu 5+ wampirowi, który przychodzi w towarzystwie wiedźmy, zombi i kostuchy, że nie obchodzę tego święta?
.

PO CO OTWIETSASZ DRZWI jeśli nie uczestniczysz  w tej formie zabawy??  Wystarczy nie otworzyć, a nie  dzieciom wpierać jakies  odmienne ideologie i głosić swoje negatywne przekonania do tej zabawy
Jak kolędnicy w styczniu z księdzem  lazą po domach  na żebry , a  nie przyjmuje  kolędy tez  mam z dziećmi się ścinac i wpierać swoje krytyczne idee antykościelne? Ewka3  no ludzie, daj spokój
Wystarczy nie otworzyć, czyli nie bierzesz w tym udziału . To samo tyczy się nachodzenie przez ministrantów i księdza  domy  niewierzących . Nie otwieraj zamiast robić dym i przypisywać ideologie jakies zbędne

Wybacz, ale miałaby się pozbawić okazji do wygłoszenia gówniarzom wykładu na temat amerykanizowania naszego życia? Chyba żartujesz? Niech małolaty wiedzą z jakim ryzykiem wiąże się nachodzenie porządnych tradycjonalistów;)

mortisha, otwieram drzwi, bo tak mnie wychowano. Otwieram akwizytorom, księżom, trzem królom, kurierom, przebierańcom, Świadkom Jehowy i wszystkim, którzy zapukają.
Nie robię maluchom żadnego wykładu, nawet pouczenia. Nie mam dla nich nic, oprócz cukierków. Nie wychowuję ich, bo od tego mają rodziców.
Jeżeli zawitają do mnie ludzie o innych poglądach, a mam czas, chętnie z nimi rozmawiam. Przyszli w jakimś celu i niegrzecznie odsyłać z kwitkiem, a przy okazji można rozszerzyć światopogląd.
Jeśli nie mam czasu, to o tym informuję. Nie zauważyłam, żeby ktoś się obraził.

Anhedonia napisał/a:

Mam ambiwalentne odczucia, bo w powszechnym podejściu w ogóle się nie potrafię połapać. Moja matka skutecznie mi zaszczepiła przekonanie iż ZMARŁYM ten cały cyrk, w który zamienia się takie targowisko próżności, NAJMNIEJ jest potrzebne.
I na potwierdzenie tego znalazłam parę słów na Onecie:

"Według wierzeń celtyckich w tym czasie warto ubierać się skromnie, a nawet ubogo, żeby duchy przybyłe na ziemię nie zwróciły na nas uwagi i nie opętały nas na kolejny rok"
W tym kraju? Ubogo? Skromnie? NEVER EVER... bo co sąsiedzi powiedzą? wink

"Ze święta Samhain bierze się również tradycja anglosaskiego Halloween, podczas którego straszne przebrania mają odstraszać błąkające się duchy".
Czy to aby na pewno TAKIE bardzo krzywdzące dla dogmatów KK?

Halloween ma prawdopodobnie celtyckie korzenie - więc bingo. Jak już wspominałam, jest obrzędem przedchrześcijańskim, czyli starszym od Wszystkich Świętych. Według niepotwierdzonych przekazów wywodzi się ze starożytnego Rzymu.

Odnośnie pytania, czy krzywdzące, owszem, bo zaburza dogmat. W przededniu ważnego święta urządza się zabawę - marne wprowadzenie w intencję Święta Zmarłych wyznawaną przez Kościół Katolicki.

Anhedonia napisał/a:

"Chrześcijańskie Święto Wszystkich Świętych obchodzono na cześć wszystkich, którzy zginęli męczeńską śmiercią, ku chwale Boga.
W 731 roku papież Grzegorz III zdecydował o przeniesieniu Święta Wszystkich Świętych na czas pogańskiego Święta Zmarłych, czyli 1 listopada. Uważano, że czczenie wielu świętych w tym dniu zniesie dawne obyczaje. W 988 roku opat Odilon z Cluny 2 listopada ustanowił Zaduszki i w tym dniu właśnie miano czcić zmarłych. Zostało to oficjalnie zatwierdzone przez papieża Sylwestra II. Jednak tradycja jest silniejsza niż odgórne nakazy i mimo, iż układ świąt 1 i 2 listopada pozostał w kościele bez zmian, to jednak tradycyjnie wybieramy się na cmentarze właśnie 1 listopada - w czasie dawnych Dziadów".

Aby jedna tradycja mogła zaistnieć pod tą sama datą co inna, nowa musi wyprzeć starą.
Wigilia Świętego Jana - Wianki.
Boże Narodzenie - Szczodre Gody.
Wielkanoc - Jare Święto.

Właściwe dla danej religii święta (nie tylko chrześcijańskiej) obchodzi się w miejsce minionych i jest to oczywiste. Wyznawcy maja się opowiedzieć jak obchodzą święto i co wyznają.

Powracając do święta Wszystkich Świętych, to jak wiele z Was zauważyło, tradycyjnie robi się z niego jarmark. Kto ładniejsze kwiaty przyniósł, droższe znicze, w co był ubrany.
Nie taka jest idea tych świąt i sama czuję niesmak po powrocie z cmentarza. Mogę uczciwie przyznać, że zapaliłam kilka zniczy dla ludzi, a bliskich sobie powspominam w domowym zaciszu.
Gdyby moja rodzina miała zwyczaj zasiadania z okazji tego święta przy wspólnym stole, to wspominalibyśmy wspólnie. W grupie zawsze raźniej, ale trudno.
Kolejny rok z rzędu wynoszę refleksję z Dnia Wszystkich Świętych, że w przyszłości (gdy już będę teściową i babcią) będę zapraszać swoją rodzinę na obiad, żeby się z nimi spotkać i powspominać.

Dziś moje dzieci przy grobach krewnych pytały o spokrewnienie, życie, zwyczaje i wpływ zmarłego na nas (mnie i męża). Wspominały dziadka, syn przypomniał anegdotę z pogrzebu cioci, córka zapytała na co zmarł wujek.
Na co dzień nie inicjują takich rozmów, a szkoda. Z mogił i historii przodków można się wiele nauczyć.

Tradycja, w jakiejkolwiek formie, pozwala nam zachować tożsamość i nie zapomnieć skąd się wywodzimy.

31 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-11-01 18:59:58)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
ewka3 napisał/a:
mortisha napisał/a:

PO CO OTWIETSASZ DRZWI jeśli nie uczestniczysz  w tej formie zabawy??  Wystarczy nie otworzyć, a nie  dzieciom wpierać jakies  odmienne ideologie i głosić swoje negatywne przekonania do tej zabawy
Jak kolędnicy w styczniu z księdzem  lazą po domach  na żebry , a  nie przyjmuje  kolędy tez  mam z dziećmi się ścinac i wpierać swoje krytyczne idee antykościelne? Ewka3  no ludzie, daj spokój
Wystarczy nie otworzyć, czyli nie bierzesz w tym udziału . To samo tyczy się nachodzenie przez ministrantów i księdza  domy  niewierzących . Nie otwieraj zamiast robić dym i przypisywać ideologie jakies zbędne

Wybacz, ale miałaby się pozbawić okazji do wygłoszenia gówniarzom wykładu na temat amerykanizowania naszego życia? Chyba żartujesz? Niech małolaty wiedzą z jakim ryzykiem wiąże się nachodzenie porządnych tradycjonalistów;)
.

eeeee???no coment. Ameryanizowanie?  gówniarze napastujące  cie o łakocia ? Pogrążająca wypowiedz

ewka3 napisał/a:

Odnośnie pytania, czy krzywdzące, owszem, bo zaburza dogmat. W przededniu ważnego święta urządza się zabawę - marne wprowadzenie w intencję Święta Zmarłych wyznawaną przez Kościół Katolicki.

.

Dzieci i ludzie  nie mające NIC wspólnego z twoim KK , ogólnie katolicyzmem   co wyznaje twoja religia  nie musza wcale  być podlegle  temu co wyznaje KK  i mają prawo   zyć wg  swoich intencji ,a  nie temu co KOSCIÓŁ SWOIM wiernym , w tym Tobie  narzucił /zarzucił . Zresztą  to sa twoje słowa""
"'Mnie też przekonują zwyczaje Madagaskarczyków"" mimo ,ze  Madakaskarowie  zupełnie pod inny klimat urzadają  Ś.Z  niż  to co wyznaje  KK a jednak  jakos  przekonuje cię ich świętowanie poprzez  zabawę. Jestes rozbieżna w swoich poglądach 

  Są tez cmentarze KOMUNALNE ,które  nie jednoczą się z KK . Jako świecka osoba,   czy jakiś  rodzic nie należący do KK co jego obchodzą  ich  nawolywania, zakazy/nakazy do wiernych pod pryzmat twojej religii? to się tyczy  przynależnych do Kk  jelsi    przedstawiciele tej instytucji są waszym niepodważalnym  góru potępiającym" HAMERYKANSKIE" święto  paląc gówniarzy w imieniu  miłosiernych tradycjonalistów big_smile

I tak będę się upierać, ze zabawa 31 X a  Św. Zm. w LISTOPADZE  nie mają NIC  ze sobą wspólnego, to dwa  odrębne  dni,w innych datach , inne święta, inny motyw ,które siebie nie muszą wykluczać z uczestnictwa  "albo-albo" a większość   tak podchodzi ,że jak  w jedno ktoś się dołącza to  wyklucza brania udziału w drugim  . Nonsens

32

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
mortisha napisał/a:
ewka3 napisał/a:
mortisha napisał/a:

PO CO OTWIETSASZ DRZWI jeśli nie uczestniczysz  w tej formie zabawy??  Wystarczy nie otworzyć, a nie  dzieciom wpierać jakies  odmienne ideologie i głosić swoje negatywne przekonania do tej zabawy
Jak kolędnicy w styczniu z księdzem  lazą po domach  na żebry , a  nie przyjmuje  kolędy tez  mam z dziećmi się ścinac i wpierać swoje krytyczne idee antykościelne? Ewka3  no ludzie, daj spokój
Wystarczy nie otworzyć, czyli nie bierzesz w tym udziału . To samo tyczy się nachodzenie przez ministrantów i księdza  domy  niewierzących . Nie otwieraj zamiast robić dym i przypisywać ideologie jakies zbędne

Wybacz, ale miałaby się pozbawić okazji do wygłoszenia gówniarzom wykładu na temat amerykanizowania naszego życia? Chyba żartujesz? Niech małolaty wiedzą z jakim ryzykiem wiąże się nachodzenie porządnych tradycjonalistów;)
.

eeeee???no coment. Ameryanizowanie?  gówniarze napastujące  cie o łakocia ? Pogrążająca wypowiedz

ewka3 napisał/a:

Odnośnie pytania, czy krzywdzące, owszem, bo zaburza dogmat. W przededniu ważnego święta urządza się zabawę - marne wprowadzenie w intencję Święta Zmarłych wyznawaną przez Kościół Katolicki.

.

Dzieci i ludzie  nie mające NIC wspólnego z twoim KK , ogólnie katolicyzmem   co wyznaje twoja religia  nie musza wcale  być podlegle  temu co wyznaje KK  i mają prawo   zyć wg  swoich intencji ,a  nie temu co KOSCIÓŁ SWOIM wiernym , w tym Tobie  narzucił /zarzucił . Zresztą  to sa twoje słowa""
"'Mnie też przekonują zwyczaje Madagaskarczyków"" mimo ,ze  Madakaskarowie  zupełnie pod inny klimat urzadają  Ś.Z  niż  to co wyznaje  KK a jednak  jakos  przekonuje cię ich świętowanie poprzez  zabawę. Jestes rozbieżna w swoich poglądach 

  Są tez cmentarze KOMUNALNE ,które  nie jednoczą się z KK . Jako świecka osoba,   czy jakiś  rodzic nie należący do KK co jego obchodzą  ich  nawolywania, zakazy/nakazy do wiernych pod pryzmat twojej religii? to się tyczy  przynależnych do Kk  jelsi    przedstawiciele tej instytucji są waszym niepodważalnym  góru potępiającym" HAMERYKANSKIE" święto  paląc gówniarzy w imieniu  miłosiernych tradycjonalistów big_smile

I tak będę się upierać, ze zabawa 31 X a  Św. Zm. w LISTOPADZE  nie mają NIC  ze sobą wspólnego, to dwa  odrębne  dni,w innych datach , inne święta, inny motyw ,które siebie nie muszą wykluczać z uczestnictwa  "albo-albo" a większość   tak podchodzi ,że jak  w jedno ktoś się dołącza to  wyklucza brania udziału w drugim  . Nonsens

Pozwól, że odpowiem pytaniem.
Jaki jest cel urządzania imprezy przed Sylwestrem?
Kac murowany i obchodów dnia następnego żadnych;)

W tej chwili na moim biurku leży książka "Dziady" Adama Mickiewicza. Mam dwie opcje, albo podyskutuję z Tobą, albo je po raz enty przeczytam.
Wybieram "Dziady", bo od wielu lat czytam lub oglądam je w pierwszych dniach listopada. Taki mam zwyczaj.
Przyzwyczajenie - druga natura;)
Masz jakieś własne zwyczaje związane ze wspominaniem zmarłych? Chętnie o nich się dowiem. Może wniosę któreś do swojego życia.
(Jednak już nie dziś. W przyszłości;)

33

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Ja nie bylam dzis na cmentarzu,  ale maz za godz jedzie z corka,  bo chca pieknie oswietlony cmentarz popodziwiac w nocy . Tylko raz w roku tyle zniczy w nocy sie pala,  wiec dobra   okazja wczucia sie mistyczny nastroj,  ale nie ma to charakteru rel.

34 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-11-01 22:18:19)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Halloween to nie żadne satanistyczne fanaberie ale normalne pożegnanie czasu zbiorów i rozpoczęcie zimy, która kojarzyła się Celtom z ciemnością, światem podziemia, umarłymi(chyba słusznie bo wtedy mało jest jedzenia). Dlatego właśnie je lubię i obchodzę w sumie do drugiego listopada jako Dni Zmarłych. Cieszy mnie robienie kolorowych czaszek, wykrawanie dyni, oglądanie starych horrorów. I tylko czekam na piątego listopada, kiedy jest Bonfire Night (Guy Fawkes Day- dzień na cześć złapania i spalenia na stosie ludzi, którzy chcieli wysadzić parlament), podczas którego są palone ogniska i puszcza się multum fajerwerków, popijając to grzanym cydrem albo winem. Mniam big_smile

A moje muffinki lokalne dzieci wszystkie zeżarły smile

35

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Nie rozumiem po co tyle krzyku. Nasi kolednicy tez chodza po domach. Najczestsze, tradycyjne przebrania to diabel, smierc i turon, chyba najbardziej demoniczny.. Psikusy tez robia.
Haloween nie jest w koncu obowiazkowe. Nie ma zakazu handlu, utrudnien w ruchu drogowym jak np w Boze Cialo. Wystarczy nie otwierac drzwi.
Ja polubilam dekoracje bedace wstepem do zimowych/swiatecznych. Dzien krotki, wszedzie swiatelka. Nie wiem, czy u mnie dzieci chodzily - wrocilam do domu przed dziesiata. Ale chyba nie - duzo chodzenia, ulice nieoswietlone, byla gesta mgla. Kto by latal kilka km po pare cukierkow.
Dzieci mialy imprezy w specjalnych, fantastycznie urzadzonych klubach - widzialam plakaty. To chyba lepsze niz bieganie po ulicach bez nadzoru.

36

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Femte, u nas dzieci dużo było i bez słodyczy i ciastek się nie można było obyć, ale dzielnica jest cywilizowana więc żadnych wymuszeń nie było tongue Cudnie się też uśmiałam jak kilka berbeci przeraziłam swoim makijażem wampira i naturalistycznymi kłami...

I właściwie nie rozumiem o co jest taki rwetes-jak bym była mega katoliczką, to ani domu bym nie ustroiła ogłaszając "heloł, tutaj się święci halołyn" ani bym drzwi nie otwierała. Tak samo jak dynia, Turoń około Bożego Narodzenia to element folkloru, przeżytek zabobonów dawnych Słowian, który można lubić albo nie. Podobnie z kolędą- jak nie jestem wierząca, to nie wpuszczam, grzecznie odmawiając.

37

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Po raz kojejny,trzymajmy sie tego,co znamy.
A co wlasciwie"znamy"? I celowo uzylam cudzyslowu.
Pierwszego Listopada.Tradycja.(nasza?)
31st Pazdziernik-tez tradycja.(ichnia?)
Bardzo to wyglada na MY vs ONI.
Po to co komu?
Jest tez kontynent,zapomniany przez wyszystkich-jego imie AFRICA.
Moze teraz bardziej in focus,bo przeciez Ebola jest zagrozeniem...
Ale i tak, dla wiekszosci Europejczykow, Africa kojarzy sie z bieda,niedouczeniem i brakiem wody.
Kto z Was,tak naprawde,mysli w ciagu zagonionego dnia o Africa?
Kto,przez chwile pomyslal,ze ludzie tam mieszkajacy tez czcza zmarlych?
Zaloze sie,ze nikt. 
Tam,kult zmarlych jest dniem powszednim.Pamietasz o NICH,ale nie chcesz ich w twoim zyciu.
Oni odeszli.Sa w ich nowej rzeczywistosci.Nie myslisz o nich,nie dlatego,ze ich nie kochasz,pozwalasz im isc ich wlasna droga,droga ich duszy.
Jestem Europejka,Rodzice mieli pogrzeb afrykansko/europejski.Wywalono dziure w scianie domu (wynoszenie zwlok,zeby dusze nie mogly ponownie wrocic.Po czym kremacja.
Tam o zmarlych sie nie mowi.Wspominanie ich jest zabronione(pozwolmy im byc,tam gdzie sa).
Jak to sie ma do Wszystkich Swietych i Halloween?
Nijak.
AFRICA-kontenent,o ktorym ludzie nie mysla,dopoki nie zagraza nam EUPOOEJCZYKOM.

38 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-02 08:21:19)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

a może zamiast napastliwości, bo taką w tym wątku zauważam przyjąć, że:
są tacy, którym to święto (1, 2 listopada) jest niepotrzebne
i tacy, którzy je celebrują

jedni i drudzy mają swoje racje
patrząc po tym jakie tłumy odwiedzają cmentarze, to widocznie duża grupa przyjmuje drugą opcje

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

39

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
in_ka napisał/a:

patrząc po tym jakie tłumy odwiedzają cmentarze, to widocznie duża grupa przyjmuje drugą opcje

Ponieważ jedno drugiego  NIE WYKLUCZA, no ale nie dociera do Was, ze  można  brać udział w Hallowen  i  dzień  czy dwa dni później isć zapalić znicz . Czy to mowa o dzieciach, czy  nastolatkach, czy dorosłych
Większość z was  podchodzi do tej sprawy 'albo-albo' .   Jak grochem o ścianę nie dociera do  niektórych ,że przyjmować można dwie opcje  - i świętować na koniec października  ten waszym zdaniem " HAMERYKANSKI " Hallowen (hheehee , od kiedy Celtowie wywodzą się z Hameryki)  i  w Listopadzie pójść na cmentarz .

40 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-11-02 12:50:37)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
lustro napisał/a:

Po raz kojejny,trzymajmy sie tego,co znamy.
A co wlasciwie"znamy"? I celowo uzylam cudzyslowu.
Pierwszego Listopada.Tradycja.(nasza?)
31st Pazdziernik-tez tradycja.(ichnia?)
Bardzo to wyglada na MY vs ONI.
Po to co komu?
Jest tez kontynent,zapomniany przez wyszystkich-jego imie AFRICA.
Moze teraz bardziej in focus,bo przeciez Ebola jest zagrozeniem...
Ale i tak, dla wiekszosci Europejczykow, Africa kojarzy sie z bieda,niedouczeniem i brakiem wody.
Kto z Was,tak naprawde,mysli w ciagu zagonionego dnia o Africa?
Kto,przez chwile pomyslal,ze ludzie tam mieszkajacy tez czcza zmarlych?
Zaloze sie,ze nikt. 
Tam,kult zmarlych jest dniem powszednim.Pamietasz o NICH,ale nie chcesz ich w twoim zyciu.
Oni odeszli.Sa w ich nowej rzeczywistosci.Nie myslisz o nich,nie dlatego,ze ich nie kochasz,pozwalasz im isc ich wlasna droga,droga ich duszy.
Jestem Europejka,Rodzice mieli pogrzeb afrykansko/europejski.Wywalono dziure w scianie domu (wynoszenie zwlok,zeby dusze nie mogly ponownie wrocic.Po czym kremacja.
Tam o zmarlych sie nie mowi.Wspominanie ich jest zabronione(pozwolmy im byc,tam gdzie sa).
Jak to sie ma do Wszystkich Swietych i Halloween?
Nijak.
AFRICA-kontenent,o ktorym ludzie nie mysla,dopoki nie zagraza nam EUPOOEJCZYKOM.

Zainspirowana Twoją wypowiedzią poszukałam szerszych informacji o czczeniu zmarłych przez Afrykańczyków.

Doczytałam się, że wierni tradycjom animistycznym wierzą, iż zmarli są z nimi przez cały czas. Zostają z żywymi, żeby ich chronić. Przy ich grobach składa się dary przez cały rok, a nie tylko w określone święto.

W Afryce (środkowe części Madagaskaru, na wyżynach, w regionach Imerina, Vakinankaratra i Betsileo Północne), obchodzi się uroczyście famadihanę. Rodzinny festiwal, któremu towarzyszy muzyka, taniec i śpiew. Może on trwać ona kilka dni. W czasie famadihany gotuje się ryż z tłustym mięsem bydła zebu. Szczątki zmarłych są drugi raz chowane. Owijane nowym caunem i składane do nowego lub tego samego grobu. Układa się je według wieku, najstarsi zmarli zajmują najważniejsze miejsce przy wschodniej ścianie grobu, z głową skierowaną na północ (kierunek północno-wschodni jest uznawany za najkorzystniejszy). Pozostali zostają ułożeni według pokoleń, a ich głowa jest zorientowana na wschód.
Uroczystość odbywa się w czasie malgaskiej zimy (przełom lipca i sierpnia), gdyż wierzy się tam, że zmarli potrzebują nowych okryć na zimę.
Na famadihadę przybywają wszyscy krewni, nawet ci z daleka, jest ona okazją do poznania rodziny.

Obecnie wielu Malgaszy chce zaprzestać kultywowania tej tradycji. Przyczyną jest, między innymi, chrześcijaństwo, które naucza, że zmarli nie mogą błogosławić żywym. Pomimo tego nadal odprawia się rytuał ponownego pochówku.

mortisha napisał/a:

Ponieważ jedno drugiego  NIE WYKLUCZA, no ale nie dociera do Was, ze  można  brać udział w Hallowen  i  dzień  czy dwa dni później isć zapalić znicz . Czy to mowa o dzieciach, czy  nastolatkach, czy dorosłych
Większość z was  podchodzi do tej sprawy 'albo-albo' .   Jak grochem o ścianę nie dociera do  niektórych ,że przyjmować można dwie opcje  - i świętować na koniec października  ten waszym zdaniem " HAMERYKANSKI " Hallowen (hheehee , od kiedy Celtowie wywodzą się z Hameryki)  i  w Listopadzie pójść na cmentarz .

Bogu świeczkę i diabłu ogarek;)

Nie twierdzę, że Halloween jest amerykańskie. Przeciwnie, pisałam, że ma korzenie celtyckie. Ono w obecnej formie trąci tak lubianą i uprawianą przez Amerykanów komercją.

41

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
ewka3 napisał/a:

Bogu świeczkę i diabłu ogarek;) .

Jenyyy jakiemu Diablu?  dziewczyno idź ty po rozum do głowy i zejdź na ziemie big_smile
Czegos was tam uczą na mszach w kosciolkowie. To jest żałosne 


.

Nie twierdzę, że Halloween jest amerykańskie. Przeciwnie, pisałam, że ma korzenie celtyckie..

Oczywiście ,ze stwierdziłaś  ze to Amerykanskie święto , dla ciebie najwyraźniej celtowie wywodzą się z Ameryki i to hamerykanska tradycja big_smile,  dlatego zawsze na takie teksty ludzi  dosyć mało doinformowanych i ośmieszających  się swoją niewiedzą  , nie trudno o niekontrolowany śmiech i  żałosne spojrzenie . Celtowów i Amerykanów do jednego wora  wkładasz

Ono w obecnej formie trąci tak lubianą i uprawianą przez Amerykanów komercją.

Komercja??  kobieto   nie chce być zgryźliwa ,ale popatrz jaką KOMERCJA jest  podczas przygotować do 1-2 list . Popatrz  co się wyprawia, jak marketing jest nastawiony na czysty zysk od wielu, wieluu lat .Marketing  Zniczy, kwiatów, w marketach  czystki na polkach ,bo goście się zjeżdżają, oczywiście   rewia mody na cmentarzach - zastaw się ,ale pokaz się. Alkohole  z pólek  marketowych idą lawinowo i  wóda leje się strumieniami w wieeliii domach . Tu już nie widzisz Komerchy?
Tutaj działanie diabla już nie dostrzegasz? big_smile  No ,ale   logiczność myslenia chyba nie jest chyba mocną stroną , zaś   WYBIÓCZOŚĆ owszem
Jak będziesz miała  choć z 3 minuty czasu wolnego weź może pomyśl  co się dzieje  podczas  przygotować do 1.2 list  jak rynek  ma typowy  charakter KOMERCYJNY i   wręcz   KOMERCHĄ  na odległość czuć

42

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
mortisha napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Bogu świeczkę i diabłu ogarek;) .

Jenyyy jakiemu Diablu?  dziewczyno idź ty po rozum do głowy i zejdź na ziemie big_smile
Czegos was tam uczą na mszach w kosciolkowie. To jest żałosne

Widzę, że jesteś tolerancyjna jak katolik.
Już drugi raz atakujesz moje ewentualne wyznanie, a w żadnym miejscu nie napisałam jakiego jestem.

Przymykam oko na niedoczytane post i wyrywane z kontekstu zdania, ale Ty mnie ewidentnie próbujesz sprowokować obrażaniem. Nie dyskutuje w taki tonie - przykro mi.

Najlepiej będzie, gdy powrócimy do tematu wątku, który brzmi: "Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony" i nie ma na celu wytykanie odmienności, ale przybliżanie obyczajów, których inni nie znają.

43

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Sorry ale jak czytam  poraz ENTY teksty ,ze Hallowen to jest  czczenie Diabla ( i w ogóle utożsamianie  duchów z Szatanem) dzieciaczki, ktore  się poprzebierają składają hold Szatanowi, to  doprawdy ciężko  o inny odbiór takich wywodów i podobnych absurdalnych ,które mijają się z prawdą
Nie mam na celu świadomej obrazy, lecz takimi tekstami  osoby same sobie ocenę wystawiają, że cos z nimi nie hallo... bez dodawania  WIN ;D

44

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Ja trzymam się katolickich zwyczajów i obrządków. 1 listopada czyli Uroczystość Wszystkich Świętych idę do kościoła i jadę na cmentarz jak mogę, bo od 1 do 8 listopada można na odpowiednich warunkach uzyskać odpust zupełny lub cząstkowy za zmarłych. 2 listopada jest wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych czyli tzw. Dzień Zaduszny, Zaduszki, nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy Świętej.

Halloween nie lubię, mam wrażenie że tak na siłę chce się w Polsce to wprowadzić, chociaż jak dzieciaki przychodzą to czasem coś słodkiego im dam za odwagę. Podoba mi się odpowiedź Kościoła, w coraz większej liczbie parafii odbywają się tzw. bale wszystkich świętych, gdzie dzieci przebierają się za wybraną postać świętego, bawią się i świętują.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

45

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
mortisha napisał/a:

Sorry ale jak czytam  poraz ENTY teksty ,ze Hallowen to jest  czczenie Diabla ( i w ogóle utożsamianie  duchów z Szatanem) dzieciaczki, ktore  się poprzebierają składają hold Szatanowi, to  doprawdy ciężko  o inny odbiór takich wywodów i podobnych absurdalnych ,które mijają się z prawdą
Nie mam na celu świadomej obrazy, lecz takimi tekstami  osoby same sobie ocenę wystawiają, że cos z nimi nie hallo... bez dodawania  WIN ;D

Przeprosiny przyjęte i nie wracajmy do tego.

allegra90 napisał/a:

Ja trzymam się katolickich zwyczajów i obrządków. 1 listopada czyli Uroczystość Wszystkich Świętych idę do kościoła i jadę na cmentarz jak mogę, bo od 1 do 8 listopada można na odpowiednich warunkach uzyskać odpust zupełny lub cząstkowy za zmarłych. 2 listopada jest wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych czyli tzw. Dzień Zaduszny, Zaduszki, nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy Świętej.

A wiesz, że w ferworze dyskusji zupełnie zapomniałam o odpustach dla zmarłych?
Dobrze, że o nich wspomniałaś, bo są istotnym aspektem tych świąt.

46

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
mortisha napisał/a:
in_ka napisał/a:

patrząc po tym jakie tłumy odwiedzają cmentarze, to widocznie duża grupa przyjmuje drugą opcje

Ponieważ jedno drugiego  NIE WYKLUCZA, no ale nie dociera do Was, ze  można  brać udział w Hallowen  i  dzień  czy dwa dni później isć zapalić znicz . Czy to mowa o dzieciach, czy  nastolatkach, czy dorosłych
Większość z was  podchodzi do tej sprawy 'albo-albo' .   Jak grochem o ścianę nie dociera do  niektórych ,że przyjmować można dwie opcje  - i świętować na koniec października  ten waszym zdaniem " HAMERYKANSKI " Hallowen (hheehee , od kiedy Celtowie wywodzą się z Hameryki)  i  w Listopadzie pójść na cmentarz .

chyba pogubiłaś się przez ... emocje
ja w ogóle nie miałam na myśli Hallowen pisząc post, którego fragment cytujesz

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

47

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Jak znam mojego Ojca to na pewno by wolal zeby kupic dzieciom cukierki a nie Jemu znicze.
Wlasnie komercja Wszystkich Swietych mnie odrzuca. To co pisalam - starych zwierzat sie pozbyc. Starych ludzi tez - zapytajcie kogokolwiek kto pracuje w szpitalu - mase ludzi probuje upchnac staruszkow w tym okresie do szpitala.
Potem rewia mody na cmentarzach - w koncu to pierwsz okazja zeby zaprezentowac futro czy kozaki. Obgadywanie - ten zapalil takiego znicza, a ten takiego. Zawsze mnie ciekawilo, ze niektore osoby potrafia dokladnie okreslic ktory znicz od kogo.
Stoliczki, ksieza zbieraja na wypominki, stoi kolejka emerytek ktorym nie starcza na lekarstwa.

48 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-02 19:00:08)

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
femte napisał/a:

Jak znam mojego Ojca to na pewno by wolal zeby kupic dzieciom cukierki a nie Jemu znicze.
Wlasnie komercja Wszystkich Swietych mnie odrzuca.

hmm to może rzeczywiście zamiast kupować Ojcu znicze,to kup dzieciom cukierki i rozdaj - fajny pomysł
komercja dotyczy wszystkich świąt nie tylko tego

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

49

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Nie bylam w domu do dziesiatej, pracowalam do pozna. Ale myslalam ze przygotuje drobniaki - nie wiem czy na mojej wsi, gdzie wrony zawracaja jakies dzieci chodza. Mieszkam od lutego, zapomnialam zapytac sasiadow.  A ze slodyczmi nie miala bym co robic. Dzieciaki zra jakies okropienstwa.

50

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
femte napisał/a:

Nie bylam w domu do dziesiatej, pracowalam do pozna. Ale myslalam ze przygotuje drobniaki - nie wiem czy na mojej wsi, gdzie wrony zawracaja jakies dzieci chodza. Mieszkam od lutego, zapomnialam zapytac sasiadow.  A ze slodyczmi nie miala bym co robic. Dzieciaki zra jakies okropienstwa.

e tam dla chcącego nic trudnego wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

51

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Swieto swieto i po swiecie. Na szczescie.
U nas w piatek pogoda iscie Haloweenowa ale corka dzielnie potuptala na party. Byly kolezanki i koledzy z jej klasy, troche sie przebrali ale w zadne maszkary tylko jakos tak normalnie, ona jako agentka a kolezanka jako porcelanowa lala - jakie to okropne, buuuu:) Pojedli slodyczy, pograli w gry i okolo 22 rozeszli sie do domow. Do naszych drzwi zastukaly raptem dwie pary dzieciakow, wszystkie po jakies 6 lat. Dostali cukierki i radosnie pobiegli dalej kwestowac.

W sobote mrozek i piekne slonce wiec wybralismy sie rodzinnie w czworke na glowny cmentarz miejski. Dodam, ze pieknie polozony bo w zatoce, tuz obok morza wiec miejsce sprzyjajace spacerom. Nie zauwazylam osob skacowanych po Haloweenie dnia poprzedniego (zwlaszcza, ze obchodza je w 99% dzieci i moze paru imigrantow), nie ma tez akcji znicz czy nawet wzmozonej obecnosci policji na drogach. Na cmentarzu sporo osob, rodziny, nawet z malymi wozkami. Poniewaz nie jest to u nas swieto obowiazkowe i co ciekawsze to nie swieto religijne ale panstwowe, wiec nie kazdy je obchodzi. I na sciezce po drugiej stronie cmentarza, tej u samej wody, byli i joggukjacy i starsze osoby z kijkami nordyckimi na spacerze i rowerzysci. Nikogo to nie szokuje.
Znicze jak pisalam sa jednokolorowe i z oslonkami na wiatr, niestety nasz szybko zgasl, bo niezle wialo od morza. Na trawniczkach (grobach) przy tablicach po jednej wiazance czy doniczce z iglakow i barwionego wrzosu. Pomimo sporych tlumow mimo wszystko cisza i spokoj. Nie ma kwestowania, nie ma straganow z "dewocjonaliami" cmentarzowymi oraz skorka panska czy innym bazarowym chlamem. Nie ma korkow, utrudnionej komunikacji, wypadkow na drogach.
Groby sa rozne, w starej czesci cmentarza przewazaja podobne jak w Polsce blokhausy na kilkadziesiat osob. Niektore mimo pokaznych rozmiarow sa dosc ciekawe, ozdobione pomniczkami, rzezbami itp. W czesci nowej nagrobki to wlasnie male plyty na trawie, obok na metalowej nozce wbity w ziemie lampion na swieczke. Maly kwiatek, wianuszek, to wszystko.
Ciekawostka, odkrylismy w jednym rogu caly sklad takich lampionow na metalowych nozkach, calkiem nowo jeszcze wygladajacych, ale i tak odniesionych tam przez osoby, ktore kupily nowe lampiony.  Podobno sa zostawione w tym miejscu dla tych, ktorzy nie moga z jakiegos powodu kupic wlasnego i moga skorzystac z takiego second handu i wziac sobie jeden czy dwa na "wlasny"grob.

A druga ciekawostka, o ktorej mi syn powiedzial, to to, ze u nas podobno w obecnych czasach nie ma czegos takiego jak stale miejsce na cmentarzu. Po smierci bliskiego rodzina wynajmuje odplatnie miejsce na cmentarzu ale tylko na iles lat. Pozniej tablica pamiatkowa zmarlego umieszczana jest na takim ogolnym zbiorowym nagrobku, przy ktorym sa miejsca na wiele zniczy.Tam przychodza rodziny, zapalaja swieczke, postoja, pomodla sie (albo nie) i ida.
Czy tak jest wszedzie to nie wiem, moze chodzi jedynie o te miejskie cmentarze, gdzie juz nie ma terenow pod kolejne groby.

I tyle z polnocy. Rodziny tu nie mamy, wiec nie biesiadowalismy po cmentarzu w domu tylko w meksykanskiej super knajpce.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

52

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

A druga ciekawostka, o ktorej mi syn powiedzial, to to, ze u nas podobno w obecnych czasach nie ma czegos takiego jak stale miejsce na cmentarzu. Po smierci bliskiego rodzina wynajmuje odplatnie miejsce na cmentarzu ale tylko na iles lat.

sprawa jest prosta
w miastach dużych obowiązuje opłata za grób, odkąd pamiętam tak było - zwyczajnie płaci się za 25 lat i po sprawie, można opłatę przedłużać
inaczej wygląda na wsiach
poza tym o cmentarze dbają odpowiednie władze

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

53

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:

Swieto swieto i po swiecie. Na szczescie.
U nas w piatek pogoda iscie Haloweenowa ale corka dzielnie potuptala na party. Byly kolezanki i koledzy z jej klasy, troche sie przebrali ale w zadne maszkary tylko jakos tak normalnie, ona jako agentka a kolezanka jako porcelanowa lala - jakie to okropne, buuuu:) Pojedli slodyczy, pograli w gry i okolo 22 rozeszli sie do domow. Do naszych drzwi zastukaly raptem dwie pary dzieciakow, wszystkie po jakies 6 lat. Dostali cukierki i radosnie pobiegli dalej kwestowac.

W sobote mrozek i piekne slonce wiec wybralismy sie rodzinnie w czworke na glowny cmentarz miejski. Dodam, ze pieknie polozony bo w zatoce, tuz obok morza wiec miejsce sprzyjajace spacerom. Nie zauwazylam osob skacowanych po Haloweenie dnia poprzedniego (zwlaszcza, ze obchodza je w 99% dzieci i moze paru imigrantow), nie ma tez akcji znicz czy nawet wzmozonej obecnosci policji na drogach. Na cmentarzu sporo osob, rodziny, nawet z malymi wozkami. Poniewaz nie jest to u nas swieto obowiazkowe i co ciekawsze to nie swieto religijne ale panstwowe, wiec nie kazdy je obchodzi. I na sciezce po drugiej stronie cmentarza, tej u samej wody, byli i joggukjacy i starsze osoby z kijkami nordyckimi na spacerze i rowerzysci. Nikogo to nie szokuje.
Znicze jak pisalam sa jednokolorowe i z oslonkami na wiatr, niestety nasz szybko zgasl, bo niezle wialo od morza. Na trawniczkach (grobach) przy tablicach po jednej wiazance czy doniczce z iglakow i barwionego wrzosu. Pomimo sporych tlumow mimo wszystko cisza i spokoj. Nie ma kwestowania, nie ma straganow z "dewocjonaliami" cmentarzowymi oraz skorka panska czy innym bazarowym chlamem. Nie ma korkow, utrudnionej komunikacji, wypadkow na drogach.
Groby sa rozne, w starej czesci cmentarza przewazaja podobne jak w Polsce blokhausy na kilkadziesiat osob. Niektore mimo pokaznych rozmiarow sa dosc ciekawe, ozdobione pomniczkami, rzezbami itp. W czesci nowej nagrobki to wlasnie male plyty na trawie, obok na metalowej nozce wbity w ziemie lampion na swieczke. Maly kwiatek, wianuszek, to wszystko.
Ciekawostka, odkrylismy w jednym rogu caly sklad takich lampionow na metalowych nozkach, calkiem nowo jeszcze wygladajacych, ale i tak odniesionych tam przez osoby, ktore kupily nowe lampiony.  Podobno sa zostawione w tym miejscu dla tych, ktorzy nie moga z jakiegos powodu kupic wlasnego i moga skorzystac z takiego second handu i wziac sobie jeden czy dwa na "wlasny"grob.

A druga ciekawostka, o ktorej mi syn powiedzial, to to, ze u nas podobno w obecnych czasach nie ma czegos takiego jak stale miejsce na cmentarzu. Po smierci bliskiego rodzina wynajmuje odplatnie miejsce na cmentarzu ale tylko na iles lat. Pozniej tablica pamiatkowa zmarlego umieszczana jest na takim ogolnym zbiorowym nagrobku, przy ktorym sa miejsca na wiele zniczy.Tam przychodza rodziny, zapalaja swieczke, postoja, pomodla sie (albo nie) i ida.
Czy tak jest wszedzie to nie wiem, moze chodzi jedynie o te miejskie cmentarze, gdzie juz nie ma terenow pod kolejne groby.

I tyle z polnocy. Rodziny tu nie mamy, wiec nie biesiadowalismy po cmentarzu w domu tylko w meksykanskiej super knajpce.

Fajne te północne zwyczaje. Cisza, skupienie i spokój. W takim nastroju można powspominać bliskich, nawet jeśli ich groby są setki kilometrów od nas.
Te "darmowe" znicze/lampiony, to u nas pewnie od razu by ukradli;)

Byłam jakiś czas temu na pogrzebie, który odbywał się na cmentarzu komunalnym w Gdyni. Pięknie położony cmentarz, las, pagórki i naprawdę ładna okolica. Widziałam biegających ludzi. Biegali alejkami cmentarza, które łączyły się z przyległym parkiem. Pomyślałam, że fajnie, iż ludzie uprawiają sport nawet w takim miejscu. Moim zdaniem zmarłym to absolutnie nie przeszkadza.

54

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
ewka3 napisał/a:

Te "darmowe" znicze/lampiony, to u nas pewnie od razu by ukradli;)

Niestety, pomyslalam to samo. Smutne:(



ewka3 napisał/a:

Byłam jakiś czas temu na pogrzebie, który odbywał się na cmentarzu komunalnym w Gdyni. Pięknie położony cmentarz, las, pagórki i naprawdę ładna okolica. Widziałam biegających ludzi. Biegali alejkami cmentarza, które łączyły się z przyległym parkiem. Pomyślałam, że fajnie, iż ludzie uprawiają sport nawet w takim miejscu. Moim zdaniem zmarłym to absolutnie nie przeszkadza.

No widzisz, Tobie nie przeszkadza, zmarlym tym bardziej nie, ale zaloze sie, ze znajdzie sie spora grupka dewotek, ktorym taki biegacz cmentarny sola w oku stanie. Bo jakze to tak, tu sp. malzonek czy jakis pociotek a ten tu sobie sciezke zdrowia nad glowa pochowanego urzadza.
Choc szczerze przyznam, ze po samym cmentarzu stricte, to ja tez jakos tak raczej bym sie nie wybrala na truchcik. Obok, jak najbardziej.

Polnoc jako taka w ogole slynie z umiarkowania, no moze nie pod wzgledem spozycia trunkow;) ale pod kazdym innym tak. Stad i skromne cmentarze i obchody swiat.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

55

Odp: Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.
Mussuka napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Te "darmowe" znicze/lampiony, to u nas pewnie od razu by ukradli;)

Niestety, pomyslalam to samo. Smutne:(



ewka3 napisał/a:

Byłam jakiś czas temu na pogrzebie, który odbywał się na cmentarzu komunalnym w Gdyni. Pięknie położony cmentarz, las, pagórki i naprawdę ładna okolica. Widziałam biegających ludzi. Biegali alejkami cmentarza, które łączyły się z przyległym parkiem. Pomyślałam, że fajnie, iż ludzie uprawiają sport nawet w takim miejscu. Moim zdaniem zmarłym to absolutnie nie przeszkadza.

No widzisz, Tobie nie przeszkadza, zmarlym tym bardziej nie, ale zaloze sie, ze znajdzie sie spora grupka dewotek, ktorym taki biegacz cmentarny sola w oku stanie. Bo jakze to tak, tu sp. malzonek czy jakis pociotek a ten tu sobie sciezke zdrowia nad glowa pochowanego urzadza.
Choc szczerze przyznam, ze po samym cmentarzu stricte, to ja tez jakos tak raczej bym sie nie wybrala na truchcik. Obok, jak najbardziej.

Polnoc jako taka w ogole slynie z umiarkowania, no moze nie pod wzgledem spozycia trunkow;) ale pod kazdym innym tak. Stad i skromne cmentarze i obchody swiat.

Rozbudziłaś we mnie sympatię do północy. Gdyby nie klimat - mogłabym tam żyć.

Jeżeli chodzi o biegaczy, to uważam, że wybrali doskonałe miejsce (mam na myśli tych z Gdyni). Las, zakaz używania pojazdów spalinowych, więc w miarę czyste powietrze i spokój. Również nie biegali bezpośredni wśród grobów, a głównymi alejkami, blisko parku. Na pogrzebie było sporo starszych osób i nikt nie komentował negatywnie "sportowców". Byli raczej zdziwieni, albo żartowali, że przy dopingu z zaświatów - forma murowana, a jak ktoś na zawał zejdzie, to kaplica blisko. Tak więc nie we wszystkich kręgach napotyka się dewotki.

Posty [ 1 do 55 z 92 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kult zmarłych. Tradycje, zwyczaje i zabobony.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018