Co mogę zrobić dla syna ? poznali się 7 lat temu ,po 2 latach wzięli slub zamieszkali u teściów. urodziło się dwoje dzieci .Ona miała pracę to wychowywała tylko przez okres macieżyński a mój syn był przy dzieciach przez 4 lata i taach . Tesciowa go wyrzuciła bo nie spełniał jej warunków a córcia jedynaczka uzależniona od rodziców nie przerwała pępowiny . Poprostu boi się ich i nie opuści domu. Rozwodu nie majuą ale on nie ma wstępu do dzieci i gdzie mogę z tym problemem się zwrócić ? miśka
Podobne tematy
proponuje szczera rozmowe obojga rodzicow prosze isc z mezem z ziwyta do nich ...jesli was nie beda chcieli wpuscic to prosze ich poinformowac iz syn zlozy w sadzie stosowne pismo o widzenie sie z dziecmi i papiery rozwodowe.
Takie niby zastraszenie czasem skutkuje.
Prosze isc jako wy rodzice dziadkowie by oczuli ze syn ma sprzymierzencow w was.
Do sądu.
Co mogę zrobić dla syna ? poznali się 7 lat temu ,po 2 latach wzięli slub zamieszkali u teściów. urodziło się dwoje dzieci .Ona miała pracę to wychowywała tylko przez okres macieżyński a mój syn był przy dzieciach przez 4 lata i taach . Tesciowa go wyrzuciła bo nie spełniał jej warunków a córcia jedynaczka uzależniona od rodziców nie przerwała pępowiny . Poprostu boi się ich i nie opuści domu. Rozwodu nie majuą ale on nie ma wstępu do dzieci i gdzie mogę z tym problemem się zwrócić ? miśka
Jak to syn był 4 lata przy dzieciach? Nie pracował?
Acha, matki pracujące też wychowują dzieci...
Ale im o to chodzi żeby syn wziął rozwód a najlepiej żeby dzieci zabrał a oni mieli święty spokój .Oni jako dziadkowie nie przepadają za wnukami a matka też nie jest dobrą matką ,dla niej liczy się tylko praca. Ja zabrała bym wnuki ale nie mam warunków.miśka
Syn nie pracował ale od nas dostawali kase . mieszkanie tez my wyremontowaliśmy im. całe piętro 3 pokoje kuchnia i łazienka miśka
Syn nie pracował ale od nas dostawali kase . mieszkanie tez my wyremontowaliśmy im. całe piętro 3 pokoje kuchnia i łazienka miśka
A ile Twój syn ma lat i dlaczego nie pracował? Jest chory? Bo jeżeli tylko siedział i ciągnął kasę od rodziców, to ja nie wiem, czy takiego męża dla swojej córki bym chciała...
Syn musiał siedzieć z dziećmi bo ona pracowała od 10 do 18 a czasem dłużej ,do pracy miała 40 km bywało tak że cały tydzień widziała dzieci jak śpią . Ja bardzo bym chciała im pomóc ale ja jestem chora od 20 lat na rencie i w domu też mam 2 wnucząt miśka
9 2014-10-17 13:54:46 Ostatnio edytowany przez statystyczna_polka (2014-10-17 13:55:16)
Syn musiał siedzieć z dziećmi bo ona pracowała od 10 do 18 a czasem dłużej ,do pracy miała 40 km bywało tak że cały tydzień widziała dzieci jak śpią . Ja bardzo bym chciała im pomóc ale ja jestem chora od 20 lat na rencie i w domu też mam 2 wnucząt miśka
Miśka, dla dzieci są żłobki, przedszkola - ostatecznie opiekunki. Twój syn powinien iść do pracy, skoro żona zarabiała na tyle mało,że Wy musieliście dokładać. Rozumiem,że bronisz syna, ale coś mi się nie widzi taki chłop, co tylko siedzi w domu i rękę wyciąga do rodziców po kasę. A syn pracował przed urodzeniem dzieci, kiedy synowa była w ciąży i na macierzyńskim?
a nie jest tak ze ona musiala tyle pracować bo syn twój nie pracowal i nie dbal o rodzine?
Sytuacja niejasna ale jesli facet jest przywiazany do dzieci to chyba moze pojechac ze swiadkiem i przy odmowie wzywac policje. Z tego co sie orientuje tam gdzie przebywaja dzieci ma prawo przebywac rowniez rodzic. A problemy w malzenstwie nalezalo by samemu rozwiazywac z malzonka a nie przy pomocy jej rodzicow.
syn pracował ale ona nie chciała dać dzieci do przedszkola wolała żeby on siedział w domu .4 late zapisany do przedszkola ale miał kaprysy i 2 razy w tygodniu chodził a 2 latka tez była 1 miesiąc w przedszkolu to syn pracował ale jej nie chciało się wybierać dzieci zaduzo obowiązków a za ten miesiąc ja zapłaciłam .Poten syn zarabiał i on miał płacić to jej się znudziło wybieranie do i z przedszkola .syn ma 34 lata a ona 30 . tam robia robotę teście ,nikt ich nie lubi nie mają koleżanek ani nie rozmawiają z sąsiadami miśka
Miśka - Twój syn ma 34 lata. To już całkiem duży facet ![]()
Czemu to Ty chcesz z tym coś zrobić, a nie on?
bo on jest za dobry i muchy by nie skrzywdził i chce dla wszystkich dobrze
Miśka - ale Twój syn to już (przynajmniej metrykalnie) dojrzały człowiek. Nie możesz działać za niego. Możesz mu doradzać, ale nie robić. Niestety wygląda na to, że on jest przyzwyczajony do tego. Daj mu dorosnąć.
a ja twierdze ze nasze mlode pokolenie chyba wogole nie jest przygotowane na zycie w malzenstwie rodzice uczyli nas tylko tego co sami sie nauczyli ale czasy sa zupelnie inne tu kryzys emigracja brak perspektyw i to ludzi oddala ja uwazam ze kiedys byla bieda nic w sklepach nie bylo ale jednak ludzie ze soba jakos zyli wspolpracowali.
Teraz tego nie ma zadnych kompromisow zadnej wspolpracy kazdy ciagnie w swoja strone
Klementyna masz rację Bo ja jestem pewna ,gdyby po ślubie poszli całkiem na swoje a nie u teściowej to z nich by było idealne małżeństwo i wszystkich przestrzegam ktokolwiek się zeni to po ślubie na swje chocby wynajęte małe mieszkanko . Mam nadzieję że jakiś koniec tego będzie .miśka
Klementyna masz rację Bo ja jestem pewna ,gdyby po ślubie poszli całkiem na swoje a nie u teściowej to z nich by było idealne małżeństwo i wszystkich przestrzegam ktokolwiek się zeni to po ślubie na swje chocby wynajęte małe mieszkanko . Mam nadzieję że jakiś koniec tego będzie .miśka
w 100 % się zgadzam
my jesteśmy rok po ślubie mieszkamy u rodziców męża...my narazie w jednym pokoju, w domu mieszkają jeszcze dwie jego siostry... póżniej niby ma być przepisany cały dom na niego... Cóż z tego jak tam nie czujemy się dobrze a nawet nie możemy o niczym decydować.A ja ? ja już wiele razy namawiałam męża żeby iść na swoje choćby wynająć małe mieszkanie...a on chce zostać
to jest duży dom a mi na nim wogóle nie zależy
Co mogę zrobić dla syna ? poznali się 7 lat temu ,po 2 latach wzięli slub zamieszkali u teściów. urodziło się dwoje dzieci .Ona miała pracę to wychowywała tylko przez okres macieżyński a mój syn był przy dzieciach przez 4 lata i taach . Tesciowa go wyrzuciła bo nie spełniał jej warunków a córcia jedynaczka uzależniona od rodziców nie przerwała pępowiny . Poprostu boi się ich i nie opuści domu. Rozwodu nie majuą ale on nie ma wstępu do dzieci i gdzie mogę z tym problemem się zwrócić ? miśka
A syn odciął pępowinę, że Ty masz za niego coś robić? Ktoś napisał, żeby obie pary rodziców porozmawiały - no litości, przecież to te dzieci muszą działać, nie rodzice.