Witam was serdecznie. Jestem Przemek. Zacznę od razu.
Byłem z dziewczyną 5 miesięcy niby nie długo, ale znaliśmy się już łooo koło 2 lat i było naprawdę super. Od tych 5 miesięcy byliśmy ze sobą gdzie Ona nagle przestała odpisywać, odbierać tel itp. Po kilku dniach dowiedziałem się, że to koniec przez sms'a. Zabolało mnie to bo naprawdę ją Kochałem, Kocham i Kochać będę. Nie wiem co ze sobą zrobić. Jestem jeszcze młody mam dopiero 18 lat. Całe dnie o niej myślę, nie mam czym się zająć, nie mam z kim o tym porozmawiać. Może chociaż tutaj znajdę jakąś pomoc;c Dziękuje z góry.
Podobne tematy
Może tak naprawdę nie kochała ciebie ale bała ci się to powiedzieć. Poza tym czy nie było kłótni ani żadnych wpadek z twojej strony ?
Oczywiście, że się kłóciliśmy, nie dużo, ale jednak. Co do wpadek z mojej strony zawsze byłem jej wierny, nigdy jej nie obraziłęm, nigdy nie zrobiłem czegoś co by mogło ją wkurzyć. A co jest najlepsze ? Teraz nie wiem czy po złości, czy może z innej przyczyny zaczyna pisać z moim kolegą... Dziwne. Znam ją dość dobrze i wiem, że może być zdolna do takiej jakby " zemsty ", ale żeby aż tak ?
Coś tu jest chyba nie tak. Myślę, że albo do końca nie piszesz wszystkiego, albo masz gówniarę, która jest niedojrzała emocjonalnie.
Jak najbardziej piszę wszystko. Gdybym nie pisał to raczej na tym forum bym nie siedział. Ona ma 16 lat więc wszystko jest możliwe.
Ona ma 16 lat.
No to nie mam pytań.
Jeśli ona jest w podobnym wieku to sądze, że jest niedojrzała. Na Waszym etapie życia często tak jest, gdy człowiek uczy się dopiero dorosłości i miłości. Odpuść sobie bo ewidentnie ona tego nie czuje względem Ciebie. Czas leczy rany, człowiek wiele razy w swoim życiu ma złamane serce. Mogę Ci radzić spędzanie czasu ze znajomymi, jakiś sport i samo przejdzie. Otwieraj się na nowe kobiety i poznawaj, najlepszym sposobem jest własnie poznanie kogoś nowego.
Jeśli ona jest w podobnym wieku to sądze, że jest niedojrzała. Na Waszym etapie życia często tak jest, gdy człowiek uczy się dopiero dorosłości i miłości. Odpuść sobie bo ewidentnie ona tego nie czuje względem Ciebie. Czas leczy rany, człowiek wiele razy w swoim życiu ma złamane serce. Mogę Ci radzić spędzanie czasu ze znajomymi, jakiś sport i samo przejdzie. Otwieraj się na nowe kobiety i poznawaj, najlepszym sposobem jest własnie poznanie kogoś nowego.
Napisał, że ma 16 lat
No niestety chciałem was poinformować, że dowiedziałem się, że moja " Kochana " w balona jeszcze jak byliśmy razem. Pisała z innym chłopakiem takie czułe słówka itp. Zawiodłem się strasznie na niej, ale co mam poradzić nadal Ją Kocham i nie wiem co mam zrobić aby o niej zapomnieć. Macie może racje, że była mało dojrzała, ale ja nic na to nie poradzę, że tak się zakochałem. Ona była moją pierwszą dziewczyną. Ciężko mi jest. W trakcie dnia jeszcze daje radę ponieważ mam przyjaciół, którzy mi pomagają, ale w nocy nie daje rady. Płacze, nie mogę spać, jeść. Teraz nie wiem czy mam jej powiedzieć o tym, że odkryłem jej " małą tajemnice " czy zachować to w sobie.
Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.
No niestety chciałem was poinformować, że dowiedziałem się, że moja " Kochana " w balona jeszcze jak byliśmy razem. Pisała z innym chłopakiem takie czułe słówka itp. Zawiodłem się strasznie na niej, ale co mam poradzić nadal Ją Kocham i nie wiem co mam zrobić aby o niej zapomnieć. Macie może racje, że była mało dojrzała, ale ja nic na to nie poradzę, że tak się zakochałem. Ona była moją pierwszą dziewczyną. Ciężko mi jest. W trakcie dnia jeszcze daje radę ponieważ mam przyjaciół, którzy mi pomagają, ale w nocy nie daje rady. Płacze, nie mogę spać, jeść. Teraz nie wiem czy mam jej powiedzieć o tym, że odkryłem jej " małą tajemnice " czy zachować to w sobie.
Ty ją pożegnaj, a nie dumasz co lepsze.
Zakochałeś się w gówniarze, która nie wie co to znaczy. Olała Cię smsem (bardzo dorosłe) plus robiła Cię w balona i bajerowała na boku z innym.
Co Ty jeszcze chcesz?
Ona ma 16 lat i nie w głowie jej związki. Ona nawet nie potrafiła z Tobą normalnie porozmawiać tylko załatwiła sprawę smsem.
Ogarnij się i zostaw dziecko daleko za sobą.
Masz 18 lat, tyle przed Tobą!
12 2014-10-13 08:20:08 Ostatnio edytowany przez Przemysław (2014-10-13 08:22:15)
Niestety znowu mam wiadomość, która mnie dobiła. Mój najlepszy przyjaciel z którym mam kontakt dzień w dzień pisał do niej w sprawie wyjaśnień za moimi plecami. Doszło do tego, że jak on to ujął " Zauroczyła Go " i teraz mnie przeprasza, że tak postąpił i zakończył znajomość. Z tego co mi pokazywał to dziewczyna w kilku zdaniach pisała o mnie trochę nie miło, ale co z tego ? Jak mi jest naprawdę ciężko zapomnieć. Ja nie wiem czy ona piszę mu takie teksty bo chce abym został sam ? Czy po prostu aż tak go lubi... Piszecie zostaw ją, olej itp. Nie jest mi łatwo. Jednak to moja pierwsza miłość. Mieliśmy trochę planów na przyszłość, wydawała się dojrzała, a teraz wszystko się popierdaczyło.
Ps. Nawet osoby, które nie wierzyły w tą miłość wczoraj jak zobaczyli jaki jestem zdołowany powiedzieli mi " Ty ją naprawdę Kochasz ". I taka jest prawda ;c
Boże... To czego Ty chcesz?
Wybacz, ale mam wrażenie że jesteś po prostu głupi.
Palny na przyszłość z 16latką? Puknij się w głowę.
Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.
Excop nie zgadzam się z Tobą.
Moją żonę poznałem jak miała 16 lat ( ja miałem 17).
To była moja pierwsza miłość i będzie ostatnią.
Teraz w sierpniu obchodziliśmy 37 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy 43 lata.
Wierz mi, że ona jak na 16-to latkę była bardzo dojrzała.
A czy pierwsza miłość nic nie rokuje
?
Ja osobiście w to wątpie.
W moim przypadku była pierwsza miłość i wiesz co?
Powiem Ci szczerze, że moja żona jest cały czas tak piękna jak 43 lata temu.
Niestety, ona cały czas mi dowala, że mi brzuszek się powiększył etc.
Ale czy mogłbym się na nią gniewać. Czy mógłbym się gniewać na moją najukochańszą istotę, wierną, bardzo kochającą.
Ja widzę jak ona walczyła, walczy i wiem jak będzie walczyć o rodzinę.
Ona jest jak lwica.
Ja to wiem i doceniam.
Dla niej jestem gotów na wszystko.
Może to co piszę wydaje się jakimś patosem.
Ale ja tak to czuję.
Excop napisał/a:Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.Excop nie zgadzam się z Tobą.
Moją żonę poznałem jak miała 16 lat ( ja miałem 17).
To była moja pierwsza miłość i będzie ostatnią.
Teraz w sierpniu obchodziliśmy 37 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy 43 lata.
Wierz mi, że ona jak na 16-to latkę była bardzo dojrzała.
A czy pierwsza miłość nic nie rokuje http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif?
Ja osobiście w to wątpie.
W moim przypadku była pierwsza miłość i wiesz co?
Powiem Ci szczerze, że moja żona jest cały czas tak piękna jak 43 lata temu.
Niestety, ona cały czas mi dowala, że mi brzuszek się powiększył etc.
Ale czy mogłbym się na nią gniewać. Czy mógłbym się gniewać na moją najukochańszą istotę, wierną, bardzo kochającą.
Ja widzę jak ona walczyła, walczy i wiem jak będzie walczyć o rodzinę.
Ona jest jak lwica.
Ja to wiem i doceniam.
Dla niej jestem gotów na wszystko.
Może to co piszę wydaje się jakimś patosem.
Ale ja tak to czuję.
Piękne, tylko pozazdrościć. Ale autor ma podane na tacy rozwiązanie swojego miłosnego problemu. Zostawić dzieciaka bo nie jest jedynym i dziewczyna jest kompletnie niedojrzała. Ale on dalej swoje i tak naprawdę to ja już nie wiem czego on chce.
Excop napisał/a:Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.Excop nie zgadzam się z Tobą.
Moją żonę poznałem jak miała 16 lat ( ja miałem 17).
To była moja pierwsza miłość i będzie ostatnią.
Teraz w sierpniu obchodziliśmy 37 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy 43 lata.
Wierz mi, że ona jak na 16-to latkę była bardzo dojrzała.
A czy pierwsza miłość nic nie rokuje http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif?
Ja osobiście w to wątpie.
W moim przypadku była pierwsza miłość i wiesz co?
Powiem Ci szczerze, że moja żona jest cały czas tak piękna jak 43 lata temu.
Niestety, ona cały czas mi dowala, że mi brzuszek się powiększył etc.
Ale czy mogłbym się na nią gniewać. Czy mógłbym się gniewać na moją najukochańszą istotę, wierną, bardzo kochającą.
Ja widzę jak ona walczyła, walczy i wiem jak będzie walczyć o rodzinę.
Ona jest jak lwica.
Ja to wiem i doceniam.
Dla niej jestem gotów na wszystko.
Może to co piszę wydaje się jakimś patosem.Ale ja tak to czuję.
Excop ma rację, a Twój/Wasz przypadek jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę, a nie pewnikiem - to się po prostu zdarza nieczęsto. Mając lat naście też zakochałam się na śmierc. I to 3 razy. Za każdym razem był to koniec świata dla mnie. Życie to jednak zweryfikowało. Nie ma wieku, który oznacza, że trafimy w 100% na to "coś". Każdy szuka tak długo aż znajdzie, jedni mając naście lat (rzadko) a inni dużo, dużo później.
17 2014-10-13 13:06:50 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-10-13 19:36:53)
Excop napisał/a:Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.Excop nie zgadzam się z Tobą.
Moją żonę poznałem jak miała 16 lat ( ja miałem 17).
To była moja pierwsza miłość i będzie ostatnią.
Teraz w sierpniu obchodziliśmy 37 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy 43 lata.
Wierz mi, że ona jak na 16-to latkę była bardzo dojrzała.
A czy pierwsza miłość nic nie rokuje http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif?
Ja osobiście w to wątpie.
W moim przypadku była pierwsza miłość i wiesz co?
Powiem Ci szczerze, że moja żona jest cały czas tak piękna jak 43 lata temu.
Niestety, ona cały czas mi dowala, że mi brzuszek się powiększył etc.
Ale czy mogłbym się na nią gniewać. Czy mógłbym się gniewać na moją najukochańszą istotę, wierną, bardzo kochającą.
Ja widzę jak ona walczyła, walczy i wiem jak będzie walczyć o rodzinę.
Ona jest jak lwica.
Ja to wiem i doceniam.
Dla niej jestem gotów na wszystko.
Może to co piszę wydaje się jakimś patosem.
Ale ja tak to czuję.
Dołączam do gratulacji, Lexpar.
Jak zapewne zauważyłeś, napisałem, że związki nastolatków rzadko dobrze rokują.
Nie napisałem, że w ogóle nie mają racji bytu, bo skłamałbym we własnym przypadku.
Moja żona, gdy się poznaliśmy miała 15 lat, ja 19.
Ja się w niej zakochałem, a ona niekoniecznie, bo zanim stworzyliśmy związek i jako 18-tka za mnie wyszła,"dorobiła się" dziecka ze swoim ówczesnym chłopakiem (popełnił samobójstwo kilka miesięcy po narodzinach dziecka).
Mimo, że uczyła się dopiero miłości do mnie, w końcu pokochała mnie. Przeżyliśmy szczęśliwie w małżeństwie 12 lat. Kocham ją do tej pory, choć od jej śmierci minęło już 20 lat.
Ja miałem dane poznać t a k ą nastolatkę, która dała mi szczęście.
W dalszym ciągu uważam jednak, że takie związki nastolatków, jak Twój, czy mój, zwłaszcza w dzisiejszych, zwariowanych czasach to rzadkość.
Pozdrawiam.
Excop, Lexpar ehhhh ![]()
co do wypowiedzi/postu Autora - matko! 16 lat plus takie teksty?! Zrywanie przez sms'a? Nie no... szacun dla dojrzałości tej panienki.
Piszą Ci - żebyś odpuścił sobie tę panienkę- ja napiszę OLEJ JĄ, miej swoją dumę.
Minie- żal i smutek- jeżeli tak Cię potraktowała - nie jest warta Twojego zachodu
Excop napisał/a:Daj sobie spokój, pierwsze miłości w takim wieku rzadko dobrze rokują.
Ona, to jeszcze dziecko przecież, gdzie jej do dojrzałych zachowań i stałości. Ty też jesteś dopiero na początku drogi.
Wątpię, czy obejdzie ją Twoja wiedza o jej drugim "adoratorze".
Pozdrawiam, głowa do góry.Excop nie zgadzam się z Tobą.
Moją żonę poznałem jak miała 16 lat ( ja miałem 17).
To była moja pierwsza miłość i będzie ostatnią.
Teraz w sierpniu obchodziliśmy 37 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy 43 lata.
Wierz mi, że ona jak na 16-to latkę była bardzo dojrzała.
A czy pierwsza miłość nic nie rokuje http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif?
Ja osobiście w to wątpie.
W moim przypadku była pierwsza miłość i wiesz co?
Powiem Ci szczerze, że moja żona jest cały czas tak piękna jak 43 lata temu.
Niestety, ona cały czas mi dowala, że mi brzuszek się powiększył etc.
Ale czy mogłbym się na nią gniewać. Czy mógłbym się gniewać na moją najukochańszą istotę, wierną, bardzo kochającą.
Ja widzę jak ona walczyła, walczy i wiem jak będzie walczyć o rodzinę.
Ona jest jak lwica.
Ja to wiem i doceniam.
Dla niej jestem gotów na wszystko.
Może to co piszę wydaje się jakimś patosem.
Ale ja tak to czuję.
lespar
pamiętam, jak tu pisałeś, w jakiej dupie był/jest wasz związek
jhesli się poprawiło, gratuluję.. ale nie tak dawno o aniele w swoiim życiu raczej nie pisałeś
poisałeś o obowiązku.. konieczności, zobowiązaniach braku wyboru - pamiętasz to może?
Dzięki wszystkim za dobre rady. Powoli zaczynam rozumieć, że to jak ona mnie potraktowała było na tyle karygodne abym ja teraz mógł spokojnie się cieszyć swoim życiem i nie myśleć o niej. Jeżeli macie jakieś fajne sposoby na zabicie czasu aby zapomnieć o tym wszystkim możecie pisać. Będę wdzięczny. Dziękuje.
Dzięki wszystkim za dobre rady. Powoli zaczynam rozumieć, że to jak ona mnie potraktowała było na tyle karygodne abym ja teraz mógł spokojnie się cieszyć swoim życiem i nie myśleć o niej. Jeżeli macie jakieś fajne sposoby na zabicie czasu aby zapomnieć o tym wszystkim możecie pisać. Będę wdzięczny. Dziękuje.
Weź się za naukę, matura za pasem!
A, tak poważnie, znajdź sobie jakieś hobby, majsterkowanie, modelarstwo, sport.
Odstaw komputer, jeśli nie potrzebujesz go do pracy, bo będzie Cię kusić.
Możliwości jest mnóstwo.
Powodzenia.