Jestem mezczyzna. 40 lat. W parze kilka miesiecy, mamy plany i patrzymy bardzo optymistycznie w przyszlosc. Wszystko uklada sie bardzo dobrze, aczkolwiek na horyzoncie widze pewien problem. Mam regularny rytm pracy i wstaje rano. Moja partnerka nie. Problem polega na tym, ze ona chodzi bardzo pozno spac. Ja z natury mam plytki sen. Czasem chodzimy spac wspolnie (okolo 12), jednak zazwyczaj ona przychodzi do sypialni o 2 lub 3 w nocy (zazwyczaj wczesniej czyta lub oglada filmy). Dla mnie jest to patologia, ale jestem przeciwny temu (i ona tez), zeby zmieniac przyzwyczajenia partnera pod siebie. To sie raczej nie uda. Efekt jest taki, ze ja nie dosypiam, denerwuje mnie, ze budzi mnie w nocy. Poki co dana sytuacja nie wplywa znaczaco na nasze zycie intymne, ale boje sie, ze w przyszlosci moze stwarzac podloze dla roznych problemow i pretensji. Mam dwa pytania? Czy chodzenia spac odzielnie w malzenstwie jest czyms dla was akceptowalnym? Drugie pytanie, co radzicie zrobic w podobnej sytruacji?
Podobne tematy
Mój mąż chrapie tak, że tynk sypie się ze ścian ![]()
Męczyliśmy się na początku sypiając razem, on budził mnie chrapaniem, ja budziłam go żeby ułożył się na boku (na boku nie chrapał), w rezultacie oboje chodziliśmy niewyspani i źli.
Decyzja żeby sypiać osobno nie była łatwa, ale konieczna.
Osobne łóżka nie wpływają na nasze życie intymne, poczochrać się i poprzytulać można w trakcie dnia i wieczorem.:)
Czy akceptowalnym? Tak. Czy chciałabym tego dla siebie? Nie. Ale skoro nie ma wyboru i musisz się wysypiać, to jest to dobre wyjście, tylko więcej trzeba zachodu,żeby pobaraszkować ![]()
Czy chodzenia spac odzielnie w malzenstwie jest czyms dla was akceptowalnym? Drugie pytanie, co radzicie zrobic w podobnej sytruacji?
Oczywiście że akceptowalne, zresztą nie przejmuj się czy coś musisz, tylko rób jak Ci/jak wam wygodnie.
Jak dla mnie jedyną patologią jesteś Ty. Masakra., bije od Ciebie dwulicowość. Tyle...
Zależy, co masz na myśli, zakładając, żeby "spać oddzielnie".
Myślę, że chodzi o dwie sypialnie?
W takiej sytuacji inicjowanie seksu będzie nieco utrudnione i dość niezręczne. Będziecie umawiać się na seks przy kolacji? Zwłaszcza, że macie krótki staż związkowy i spontaniczność jest w takiej sytuacji pożądana.
Masz 40-tkę, a Twoja partnerka?
Nie ma odczucia, że ramolejesz i dlatego "marudzisz"?
Oddzielna sypialnia może ją w tym odczuciu utwierdzić.
Z drugiej strony, powinna jednak uwzględnić Twoje zastrzeżenia i nieco wcześniej kłaść się spać.
Chyba, że robi to, aby uniknąć zbyt częstego seksu.
Pozdrawiam
7 2014-09-11 11:41:28 Ostatnio edytowany przez onegdaj (2014-09-11 11:48:12)
Zależy, co masz na myśli, zakładając, żeby "spać oddzielnie".
Myślę, że chodzi o dwie sypialnie?
Nie, zle sformulowalem pytanie. Mam na mysli czy to normalne, ze ludzie klada sie spac o dramatycznie roznych porach?
Masz 40-tkę, a Twoja partnerka?
33
Nie ma odczucia, że ramolejesz i dlatego "marudzisz"?
Oddzielna sypialnia może ją w tym odczuciu utwierdzić.
Z drugiej strony, powinna jednak uwzględnić Twoje zastrzeżenia i nieco wcześniej kłaść się spać.
Chyba, że robi to, aby uniknąć zbyt częstego seksu.
Nie ma mowy o ramoleniu, ani unikaniu czegokolwiek. Po prostu ona nie ma zamiaru wczesnie chodzic spac, co ja osobiscie moge zrozumiec.
8 2014-09-11 11:54:08 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-11 11:54:57)
A czy ona nie próbowała "delikatniej" kłaść się spać? Budzi cię bardziej hałas, światło czy poruszające się łóżko?
Na jak dużym łóżku śpicie?
Bo jeżeli będziecie spać na osobnych łóżkach to zostanie tylko wyeliminowany problem poruszającego się łóżka - tak czy inaczej pozostaną jakieś dźwięki i światlo. No chyba, że nie dość, że w osobnych łóżkach to jeszcze w osobnych pokojach będziecie sypiać.
Ja bym najpierw spróbowała używać stoperów i maski na oczy do spania oraz, ewentualnie, zakupienia drugiej kołdry - przy dwóch kołdrach zamieszanie będzie minimalne.
Skoro możesz zrozumieć, że jest nocnym Markiem, to o co chodzi?
Wielu ludzi ma tak ustawiony "zegar biologiczny". Ja również kładę się często o drugiej - trzeciej, bo lubię czytać w ciszy (jestem emerytem, mogę sobie na to pozwolić). Jednak w takich sytuacjach kładę się w sąsiednim pokoju. Partnerki nie budzę. Wstaję wcześnie, ok. 5.30 i budzę ją do pracy. W dzień jakąś godzinkę się zdrzemnę i "gra gitara". Tak też można.
Jeśli chcę się kochać, wtedy nie myślę o czytaniu, a o wytworzeniu odpowiedniego nastroju.
Pozdrawiam.
Skoro możesz zrozumieć, że jest nocnym Markiem, to o co chodzi?
Wielu ludzi ma tak ustawiony "zegar biologiczny". Ja również kładę się często o drugiej - trzeciej, bo lubię czytać w ciszy (jestem emerytem, mogę sobie na to pozwolić). Jednak w takich sytuacjach kładę się w sąsiednim pokoju. Partnerki nie budzę. Wstaję wcześnie, ok. 5.30 i budzę ją do pracy. W dzień jakąś godzinkę się zdrzemnę i "gra gitara". Tak też można.
Jeśli chcę się kochać, wtedy nie myślę o czytaniu, a o wytworzeniu odpowiedniego nastroju.
Pozdrawiam.
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Daly do myslenia.
Dla czego uwazasz że patologia jest rytm funkcjonowania danej osoby jesli jest inny niż Twój?? To że każdy ma inny rytm nie oznacza tutaj zadnej patologi. Sama mam nie regularne godziny pracy i zdaza się ze musze iść spac o 21 a zdarza się ze moge spokojnie posiedziec do 1 czy 2 w nocy.I nie uważam to za zadna patologie. Gdyby mój partner musiał chodzic spać wcześnie to bym to uszanowała i starała sie byc cicho aby nie przeszkadzać.
Propouję pogadać z partnerką i jakoś znaleźć wspólny kompromis, trzeba sie poprostu dogadać i powiedzieć że to czy tamto Ci przeszkadza ze jest za głosno czy coś i zeby starała siębyć troche ciszej czy coś.
Dla czego uwazasz że patologia jest rytm funkcjonowania danej osoby jesli jest inny niż Twój?? To że każdy ma inny rytm nie oznacza tutaj zadnej patologi.
Wszystko sie zgadza. Po prostu potrzebowalem spojrzec na to z innej strony. Dogadamy sie. Jeszcze raz dziekuje.
13 2014-10-15 12:18:59 Ostatnio edytowany przez ekspercidcl (2014-10-15 12:20:55)
Mój mąż chrapie tak, że tynk sypie się ze ścian
Męczyliśmy się na początku sypiając razem, on budził mnie chrapaniem, ja budziłam go żeby ułożył się na boku (na boku nie chrapał), w rezultacie oboje chodziliśmy niewyspani i źli.
Decyzja żeby sypiać osobno nie była łatwa, ale konieczna.
Osobne łóżka nie wpływają na nasze życie intymne, poczochrać się i poprzytulać można w trakcie dnia i wieczorem.:)
Witam,
warto podjąć się próby leczenia chrapania. Ten problem nie tylko przekłada się na problemy ze snem, ale także na czasowe niedotlenianie mózgu podczas bezdechów śródsennych towarzyszących chrapaniu w zaawansowanych przypadkach.
Chrapanie można leczyć, jednak w wielu przypadkach jest to proces, a nie jednorazowy zabieg lub terapia. Rozwiązań jest kilka, wszystko zależy od miejsca zwężenia górnych dróg oddechowych, np. zbyt długi języczek ? metoda Pillar, zbyt miękkie podniebienie ? UPPP. Przed podjęciem leczenia operacyjnego wskazane jest wykonanie badań takich jak apnografia.
Pozdrawiam,
Łukasz Narożny
Dla przykładu. Ja właściwie od kiedy mieszkam z moim facetem zawsze chodzę 2 - 3 h później spać a najlepsze jest to, że wstaje godzinę wcześniej od Niego ![]()