Witam! Czy lubicie być noszone na rękach, przez waszych facetów lub innych ludzi? Jeśli tak to jaki jest wasz ulubiony sposób?
Ja uwielbiam być noszona na rękach:) ostatnio jednak muszę się bez tego obejść... Więc pomyślałam że może chociaż o tym pogadam z Wami;)
Myślę że mój temat w pewnym sensie odnosi się do seksualności, jeśli jednak uważacie inaczej - z góry przepraszam!
Podobne tematy
Ja lubię być noszona na rękach, w każdy sposób, to fajna zabawa, lubię czasem przy tym krzyczeć bo wtedy wszyscy razem się śmiejemy
a najfajniej jest kiedy w tańcu mój chłopak mnie podnosi i robi fajne rzeczy, czuje się wtedy jak tancerka ![]()
kiedyś w wodzie robiłam to co w dirty dansing ![]()
a w ogóle takie noszenie na rękach może nawet zaczynać grę wstępną, zdarza się ze chłopak z pod drzwi bierze mnie na ręce i rzuca na łóżko, wtedy to wszytko ma tyle pasji i energii ![]()
ja nie pozwalam mojemu sie nosic na rekach.Raz tylko to zrobil,bo byla brzydka pogoda,a ja w czulenkach,to na rece i przez parking mnie niosl,bo akurat szlismy do sklepu;))
Jak ma siłę i chce... to czemu nie
to takie romantyczne... mieć swój słodki ciężar na rękach ![]()
Amelia, a czemu mu na to nie pozwalasz?
bo ja mam kompleks,ze za duzo waze,tzn. nigdy sie nie waze,zeby nie myslec o tym;))
no i dlatego nie chce,zeby nosil 'swoj kochany ciezar' na rekach;)
w sumie przy niecalym 170cm wzrostu waze ponad 60kg(tak mi sie wydaje,bo wazylam sie z 3 miesiace temu) i wedlug mnie to za duzo.
elviska18 napisał/a:Amelia, a czemu mu na to nie pozwalasz?
bo ja mam kompleks,ze za duzo waze,tzn. nigdy sie nie waze,zeby nie myslec o tym;))
no i dlatego nie chce,zeby nosil 'swoj kochany ciezar' na rekach;)
w sumie przy niecalym 170cm wzrostu waze ponad 60kg(tak mi sie wydaje,bo wazylam sie z 3 miesiace temu) i wedlug mnie to za duzo.
60 kg to nic - ja przy 175 cm wzrostu ważę 68 - 72 kg i nie sądzę żeby to było za dużo;)
Porozmawiajmy o tym w jaki sposób lubicie być noszone. Mój ulubiony sposób to jak ktoś mnie przerzuci przez ramię, bardzo to lubiłam jakieś 2 lata temu, ale już nie bardzo pamiętam jak to jest... ![]()
Koleżanka z liceum mnie tak nosiła;) chłopak i kilku kolegów też ale rzadziej... Jeśli też macie swój ulubiony sposób, może jakieś zabawne historie - piszcie;)
Ja też swojemu nie pozwalam sie nosic na rekach ani "na barana"
, po pewnym incydencie nad jeziorem
. Szlismy ze znajomymi, my we dwoje lekko z tylu, niosl mnie na plecach i ja do niego: "W., szybciej, wyprzedzmy ich!
" no i W. przyspieszyl.. z tym, ze zaliczylismy glebę na korzeniach drzew, mialam niezle rozbite kolano ![]()
a co do noszenia na rekach to chodzi mi glownie o to, ze jestem duża.. nie gruba, tylko ogolnie duza, bo mam 175cm wzrostu, lekko ponad 50kg,a mam wrazenie, ze jestem jakas taka nieporęczna ;/.Jak mnie chlopak bierze na rece to mam wrazenie, ze strasznie mu niewygodnie, mowi, ze jestem lekka, tylko gdybym sie tak hmm.. wybiła z miejsca, to byloby lajtowo mnie nosic.. ![]()
Hej kotoko;) około 50 kg przy Twoim (i moim) wzroście ?! Gratulacje!
Uważam że kogoś wysokiego się łatwiej nosi. Wiadomo dlaczego... A z Twoją wagą to naprawdę nie musisz się niczym przejmować, nawet przytyć byś trochę mogła;)
Ja póki co pozwala tak jak pisałam ale ja mam 173cm wzrostu i ważę 70kg, czasem mam wyrzuty sumienia ze nosi mnie na rękach ![]()
bo mój Miś to chuderlak, waży koło 59kg i ma 175cm wzrostu
Ja póki co pozwala tak jak pisałam ale ja mam 173cm wzrostu i ważę 70kg, czasem mam wyrzuty sumienia ze nosi mnie na rękach
bo mój Miś to chuderlak, waży koło 59kg i ma 175cm wzrostu
To Ty też go możesz nosić;) Ja bym nie chciała być z chłopakiem który waży mniej ode mnie... Jakoś duzi i silni mnie kręcą. Nie wiem czy to dobrze... Chyba raczej nie... :-)
Jaki jest Twój ulubiony sposób?
Moje kochanie też mnie nie nosi bo ma problemy z kręgosłupem i bym mu nie pozwoliła nawet...
Ale musi być fajnie ![]()
Ja w każdy sposób lubię być noszona, i szczerze mówiąc przyzwyczaiłam się do tego ze on taki chudy jest, ale krzepę ma i naprawdę ładne ciało(śliczny brzuszek:P), i w sumie to on nie pozwala mi się wysilać nosić siebie
czy czegokolwiek ciężkiego ![]()
No tak najważniejsze żeby Tobie się podobał... A jak jeszcze mówisz że ma krzepę to właściwie wszystko git;)
Uwielbiam być brana na ręce. Jest w tym drobnym geście coś szalenie męskiego i "władczego", czego nie umiem sobie odmówić... ![]()
ooo pamiętam jak to było.. jak mnie nosil na rękach w sumie to zawsze wygłupy były ale aż miło wspominać.
Fajnie wam dziewczęta... jakoś wcześniej o tym nie myślałam, ale teraz mi tego zabrakło... może jednak mimo kręgosłupa czasem mógłby wziąć mnie na ręce, choć na chwilkę
Zapytam ![]()
Ale nie chcę żeby później cierpiał...
Z drugiej strony niech trenuje- bo jak mnie przez próg przeniesie? ![]()
17 2009-10-05 16:04:23 Ostatnio edytowany przez Elissa89 (2009-10-05 16:21:37)
Chyba sobie jakoś poradzi
Głowa do góry ![]()
Jak napisałam wcześniej - mnie też już dawno nikt nie nosił... I również bardzo mi tego brakuje...
Ale być może niedługo się to zmieni ![]()
Też byłam noszona głównie podczas wygłupów - było super
Gimnazjum i Liceum super czasy...