Staram się o dodatek mieszkaniowy, zaniosłam dokumenty a tam pani tak mnie prześwietlała że nabrałam strachu. Otóż ja jestem bezrobotna, mój facet pracuje na czarno, otrzymuje alimenty, rodzinne, opłaty za wynajęte mieszkanie ponad 1200zł, a dochody mamy ok 1300 podane, żeby nie przekroczyc stawki na osobę, a ona że z czego my żyjemy, skoro wszystko idzie na opłaty, to mówię że rodzina pomaga, a potem tak sobie pomyślałam, czy mogą zabrac mi córkę? skoro mam tak niskie dochody, mój facet zarabia trochę więcej, ale nie podałam tego że nie przekroczyc limitu na osobę, kasy nie starcza dlatego złożyłam wniosek, czy ktoś się na tym zna? co mówic żeby było dobrze i nie miec kłopotów? za tydzień przyjedzie kobieta na wywiad, co mam jej mówic, tego tyle jest że normalnie odechciało mi się składac wnioski, bo jeszcze chce składac o stypendium szkolne na podręczniki, ale jesli będę miała przyznany dodatek mieszkaniowy to przekroczę dochody, ja już jestem całkiem zielona....
Podobne tematy
Staram się o dodatek mieszkaniowy, zaniosłam dokumenty a tam pani tak mnie prześwietlała że nabrałam strachu. Otóż ja jestem bezrobotna, mój facet pracuje na czarno, otrzymuje alimenty, rodzinne, opłaty za wynajęte mieszkanie ponad 1200zł, a dochody mamy ok 1300 podane, żeby nie przekroczyc stawki na osobę, a ona że z czego my żyjemy, skoro wszystko idzie na opłaty, to mówię że rodzina pomaga, a potem tak sobie pomyślałam, czy mogą zabrac mi córkę? skoro mam tak niskie dochody, mój facet zarabia trochę więcej, ale nie podałam tego że nie przekroczyc limitu na osobę, kasy nie starcza dlatego złożyłam wniosek, (...)co mówic żeby było dobrze i nie miec kłopotów? za tydzień przyjedzie kobieta na wywiad, co mam jej mówic, tego tyle jest że normalnie odechciało mi się składac wnioski, bo jeszcze chce składac o stypendium szkolne na podręczniki, ale jesli będę miała przyznany dodatek mieszkaniowy to przekroczę dochody, ja już jestem całkiem zielona....
MAM nadzieję, że ODECHCE Ci się już NA ZAWSZE... apetyt na owe "wspólne środki" masz bowiem nienasycony ![]()
Może nie masz świadomości ale KTOŚ zrzuca się (uczciwi frajerzy) na te twoje wszystkie zasiłki, bo... jesteś zwyczajnie nieuczciwa i UKRYWASZ PRAWDZIWE dochody osiągane we wspólnym gospodarstwie domowym.
PEWNIE powiesz, że to powszechna praktyka!?
No to i MAMY powód, dlaczego w tym kraju jest tak: "różowo" jak JEST... ktoś zresztą już mi zwrócił uwagę, że uczciwym nie warto być - gdy się to NIE OPŁACA...
GDY wypełniasz różne WNIOSKI o KOLEJNE środki finansowe z "budżetu naszego wspólnego" PODPISUJESZ też iż: "jestem świadomy/a ODPOWIEDZIALNOŚCI karnej za złożenie fałszywego oświadczenia"
NIE ZAUWAŻYŁAŚ?
"Art. 233 kodeksu karnego stanowi, że kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie. Powyższe uregulowania stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej"
Mam wrażenie, że boisz się nie tego co trzeba...
Za zbyt niskie dochody może i rzadko odbiera się dziecko kochającym rodzicom. Ale, gdy okaże się, że są "na bakier" z prawem jak by nie było karnym, to kto wie, kto wie...
Staram się o dodatek mieszkaniowy, zaniosłam dokumenty a tam pani tak mnie prześwietlała że nabrałam strachu. Otóż ja jestem bezrobotna, mój facet pracuje na czarno, otrzymuje alimenty, rodzinne, opłaty za wynajęte mieszkanie ponad 1200zł, a dochody mamy ok 1300 podane, żeby nie przekroczyc stawki na osobę, a ona że z czego my żyjemy, skoro wszystko idzie na opłaty, to mówię że rodzina pomaga, a potem tak sobie pomyślałam, czy mogą zabrac mi córkę? skoro mam tak niskie dochody, mój facet zarabia trochę więcej, ale nie podałam tego że nie przekroczyc limitu na osobę, kasy nie starcza dlatego złożyłam wniosek, czy ktoś się na tym zna? co mówic żeby było dobrze i nie miec kłopotów? za tydzień przyjedzie kobieta na wywiad, co mam jej mówic, tego tyle jest że normalnie odechciało mi się składac wnioski, bo jeszcze chce składac o stypendium szkolne na podręczniki, ale jesli będę miała przyznany dodatek mieszkaniowy to przekroczę dochody, ja już jestem całkiem zielona....
nie wiem czy Ci dziecko odbiora,ale wiem że jestem niemiło nastawiona do takich ludzi jak TY.
dlaczego?
bo oszukują,znam sporo takich właśnie osób
dochody bardzo dobre a siedzą w opiece,bo wszystko oczywiscie ukryte
dostają na podręczniki,dożywianie,opał itd itd
i jeszcze bezczelnie twierdzą że im sie ta pomoc przeciez nalezy
Według mnie odbieranie dzieci rodzicom tylko ze względu na niskie dochody są to bajki rozdmuchane przez media. Bo to chodliwy materiał jest. I ma sporą oglądalność. Podejrzewam, że we wszystkich tych "głośnych" sprawach o bezduszności urzędników zabierających dzieciątka od kochających rodziców nie chodzi o biedę, tylko o niewydolność wychowawczą. Połączoną z alkoholem, narkotykami, prostytucją itp. Bo po prostu taniej jest dać tę zapomogę czy dodatek mieszkaniowy niż opłacać pobyt w domu dziecka czy rodzinie zastępczej.
A swoja drogą jakby takie widmo odebrania dzieci nad niektórymi rodzicami zawisło, to może ruszyli by dupsko, żeby poszukać jakiejś pracy....
Hola Hola, akurat kto jak kto, ale ja nie należę do osób co mają 2 wypłaty, kupę kasy a jeszcze ciągną kasę z MOPS. Nam na życie po opłaceniu rachunków zostaje łącznie z ok 500zł, niestety ale w dzisiejszych czasach jest to mało na życie, bez powodu nie proszę Mops o pieniążki, Zaniżyłam stawkę o parę groszy, bo mówili że na osobę nie może przekraczac ok 450zł.
Dziecka pewnie nie odbiora, ale lepiej uwazac co sie do nich mowi bo gdy sie mowi o nizszych dochodach gdy w rzeczywistosci sa inne to sie poprostu prosi o kłopoty powiedzmy szczerze, ze oni sa dociekliwi i kłamstwo ma krotkie nogi,
A swoja drogą jakby takie widmo odebrania dzieci nad niektórymi rodzicami zawisło, to może ruszyli by dupsko, żeby poszukać jakiejś pracy....
Partner pracuje ale na czarno i dla Mops to jest praca dorywcza i o tym wspomniałam, ja jestem w trakcie szukania pracy , nie dawno się przeprowadziłam do innego miasta, więc nie tak łatwo odo razu coś znaleźc.
Powtarzam, nie jestem z tych osób co okradają , też mnie dobija to że inni maja kasę, a ciągną id innych. Nasz dochód miesięczny wynosi 1500zł, opłaty za czynsz jest mega duży,a nie starcza nam na życie, dlatego poszłam po prośbie, gdybym miała wystarczająco kasy na życie, bym nikogo nie prosiła, bo wiem że są bardzo biedni ludzie którzy potrzebują tej kasy a nie paniska co mają 2 auta i dom.
...
Powtarzam, nie jestem z tych osób co okradają , też mnie dobija to że inni maja kasę, a ciągną id innych. Nasz dochód miesięczny wynosi 1500zł, opłaty za czynsz jest mega duży,a nie starcza nam na życie, dlatego poszłam po prośbie, gdybym miała wystarczająco kasy na życie, bym nikogo nie prosiła...
NIE - jesteś z tych osób które NIE MÓWIĄ całej prawdy (czyli ZATAJAJĄ)... jak pisałam wyżej (mnie zasugerowano): "nie warto BYĆ uczciwym, jeżeli się z tego nie ma KORZYŚCI"
Ale uważam, że stąpasz po kruchym lodzie. Bo słyszałam, że jeśli się TO "wyda" to mogą kazać zwracać "nienależnie pobrane" kwoty... wtedy będzie nie wesoło. I na pewno nie lżej... Chyba nie tędy droga? Przynajmniej na dłuższą metę...