Witam od razu zaznaczę, że nie jestem kobietą!
Wpadłem na to forum ponieważ chciałem poznać waszą opinię/zaczerpnąć wiedzy co sądzicie o takim partnerze? Czy jest to dla was dość duza przeszkoda?>
Podobne tematy
Każda kobieta jest inna i każda kobieta może postrzegać inaczej.
Ja akurat jestem takiego zdania, że opiekowałabym się swoim ukochanym, gdyby był chory. Poza tym nie jestem pewna, czy cukrzyca ma duży wpływ na relacje w związku...
Hm, ale pytasz o osobę, która w trakcie stałego związku zachorowała na cukrzycę, czy sytuacja, w której ktos jest chory na cukrzycę i szuka partnera? Jeśli pierwszy przypadek, to raczej nie zostawia się kogoś bo zachorował, tylko się mu pomaga i opiekuje, bo istnieje uczucie między takimi osobami. Natomiast jeśli jest się samotnym i szuka partnerki to niekoniecznie kobieta zgodzi się na związek z taką osobą. Z różnych powodów. Bo nie wie 'z czym to się je', bo się boi tej choroby (niestety niektórzy myślą, że jest to zaraźliwe jak grypa), bo nie wie jak postępować z taką osobą, czy swobodnie rozmawiać o tym. Bo nasluchała się od babć, dziadków. Bo obserwowała wujków którzy chorowali. I wiele, wiele innych (nawet bzdurnych, ale prawdziwych). Jestem w stałym związku i nie zostawiłabym chlopaka tylko dlatego, że pojawiła się jakaś choroba. Oboje jesteśmy nauczeni przezwyciężać trudności zarówno życiowe jak i chorobowe. To naprawdę zależy jak charakteru człowieka.
Mialam faceta chorego na cukrzycę.
Nie przeszkadzalo mi to.
Rozstaliśmy sie z całkiem innego powodu.
Dzięki za odpowiedzi. Według was lepiej od razu o tym powiedzieć czy rozkochać i dopiero postawić przed faktem dokonanym? ![]()
Nie musisz mówić na pierwszej randce
Jest takie coś jak rozwijanie się znajomości, taka faza przed wejściem w związek. Jeśli dojdzie do takiego momentu to jednak wypadałoby uprzedzić dziewczynę, że borykasz się z takową chorobą. I jeśli się nie przestraszy to będzie dalej chciała się z Tobą spotykać, a jeśli jest to dla niej za trudne i pchanie się bagno choroby to chyba lepiej, że zostalo to wyjawione zanim coś poważnego się rozpoczęło. ![]()
7 2014-08-10 22:16:54 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-08-10 22:19:26)
Jejku ale co to za problem z tą cukrzycą? Noz już nie przesadzaj, masz ją jakoś strasznie rozregulowana czy co? Ani nie jest zarazliwa, ani nie szpeci trzeba o siebie bardziej dbać i uważać tyle. Jaki cukrzyca może mieć wpływ na związek ?
I co to za bagno choroby w które się wpada zwiazujac się z cukrzykiem?
Przede wszystkim zależy to od podejścia samego chorego - cukrzyca pod kontrolą to właściwie nie choroba. Jeżeli ktoś o siebie nie dba, nie kontroluje stanu zdrowia, nie przyjmuje insuliny jeżeli jest taka potrzeba, czy nie stosuje diety, to wtedy jest to problem. Ale problemem nie jest sama choroba tylko olewanckie podejście do niej - żadna kobieta nie zwiąże się z facetem, który za kilka lat na własne życzenie może zamienić się w kalekę.
Ale mężczyzna, który o siebie dba może nawet zyskać - kobiety (a przynajmniej wiele z nich) lubią być opiekuńcze ![]()
Jozefina dla niektórych osób nie radzenie sobie ze świadomością choroby partnera (tym bardziej jeśli choroba jest poważna lub zaniedbywana) to może być bagno w które sama się wpakowała nie będąc świadoma czy da sobie z tym radę. Nie oszukujmy się, są osoby, które wielce szlachetnie podejmują się takich wyzwań a potem staje się to byle jakim powodem do rozstania. I tym samym choroba bardziej staje się przeszkodą dla partnera a nie dla samego chorego. I nie mówię tu tylko o cukrzycy, to może być równie dobrze inny przypadek. To naprawdę zależy od typu człowieka.
Tylko że tu jest akurat mowa o cukrzycy a nie o hemofilii czy stwardnieniu rozsianym. I nie oszukujmy się cukrzyca sama w sobie nie jest żadnym bagnem, tylko chorobą przewlekłą całkiem dobrze prowadzona. To nie cukrzyca jest problemem tylko fakt czy osoba mająca cukrzycę dba o siebie. Innymi słowy czy ktoś szuka partnera czy pielęgniarki
Mój chłopak jest chory i powiedział mi to niestety po połowie roku bycia razem kiedy już na dobre weszliśmy w związek...
Wolałabym wiedzieć. Ale kontrolowana cukrzyca w niczym nie przeszkadza. Ma kilkoro znajomych z tą chorobą, żyją całkiem normalnie, ale fakt dbają o siebie.
Mój chłopak jest chory i powiedział mi to niestety po połowie roku bycia razem kiedy już na dobre weszliśmy w związek...
Trudno oszacowac kiedy jest ta odpowiednia chwila, ze wystarczajaco ufamy, ale po pol roku to rzeczywiscie dosc pozno.