bbasia napisał/a:nie boisz się, że w końcu roku akademickiego ten standard się znacznie obniży? 
Boję się jak cholera, ale co zrobię..mieszkam w malutkim mieszkanku nawet nie mam jak zabrać tych mebli...a ściany, podłogi komandory już tam były, więc nie będę ich przecież wyrywać...Dlatego staram się jakkolwiek na tym zarobić..
bbasia napisał/a:w Poznaniu mój syn wynajął miejsce w mieszkaniu czteroosobowym (dwa pokoje) za 450zł plus opłaty za energie elektryczną i gaz.
czyli dzielił z kimś pokój na pół, analogicznie jakby miał go sam to 2x drożej? Sama już nie wiem..
sarenka1990 napisał/a:Moim zdaniem za pokój przechodni nie powinna być taka sama cena jak za pokoje osobne -z racji właśnie jego charakteru .Uważam że jego cena powinna być nieco niższa.
Też tak myślę, chociaż tę część mieszkania można wynająć np. parze, wtedy mają salon i sypialnie. Z drugiej strony pokój przechodni jest zdecydowanie największy z całego mieszkania..więc też do końca nie wiem jak to ugryźć.
sarenka1990 napisał/a:Nie wiem jak wysoki jest standard tego mieszkania, ale sądze że cena 800 zł za pokój plus opłaty jest troche za duża
Powiem tak, rozglądając się po ogłoszeniach zauważyłam, że za 600- 700 zł wynajmuje się pokoje zupełnie w klimacie prl-u (stare okna, zdarte gumoleum, brudne ściany, prl-owskie meble), poza centrum i pod dachem z właścicielem. Za wysoki standard rozumiem cenę zainwestowaną w mieszkanie: całość po generalnym remoncie, nowe wysokiej jakości podłogi, taras, dizajnerskie meble i dość kosztowne stałe elementy (dekoracje ścian, komandory itp). Dodam, że mieszkanie jest w zupełnym centrum. Czy w takim razie 100- 200 zł więcej jest serio przesadą? (choć ja wybrałabym dla siebie najtańszą dziurę, to zdaje sobie sprawę, że są osoby, które chcą w fajnych warunkach spędzić lata studiów). Stąd mój pomysł, na tą cenę...ale teraz to już też nie wiem.
sarenka1990 napisał/a:Poza tym np. ja jak byłam studentką i szukałam mieszkania zwracałam uwagę na kwestie choćby ocieplenia -czy jest ogrzewanie gazowe, elektryczne czy miejskie.
A jest w blokach jakaś inna opcja niż miejskie? 
Nie wiem już no...a co radzicie: wziąć chłopaków czy dziewczyny?